Grafik dnia

03.05.09, 18:08
Hej. Zastanaia mnie czy wy też żyjecie według grafika, tzn. precyzyjnie
planujecie dzień, mam na myśli zadania do wykonania,w pracy w domu, itp. Ja
planuję dzień praktycznie co do minuty, łącznie z jedzeniem i późniejsza
"zwałką". Jak mi się coś schrzani i nie uda mi się wykonać tego co sobie
zaplanowałam poprzedniego dnia to kolokwialnie mówiąc idę "w tango". Potrafię
nawet o 22 lecieć do nocnego i nakupować żarcia i gazowanego za 40 zeta
przykładowo, a potem wiadomo co. I za każdym razem mówię sobie, ze to nic,
zdarza się, zdarzyło się ostatni raz, never ever. Żyję w schemacie albo
wszystko albo nic. Na najwyższym poziomie albo w ogóle nie warto sobie d..
zawracać. Bylejakość mnie wkurza na maxa. Ale czasem jestem taka zmęczona
wspinaniem się na te poprzeczki, ze po prostu nie daje rady i jadę po całości
w dół.
    • szacki Re: Grafik dnia 03.05.09, 18:20
      hehehe znamy to znamy

      pani terapeutka " zrob sobie grafik mikołjaku bo ty ani nie wiesz
      kiedy wstac ani kiedy zjesc ani kiedy sie uczyc kiedy odpoczywac w
      konsekwencji czego nie robisz NIC tylko caly dzien lezysz w lozku"

      no to mikołajek dawaj za dlugopis - robi grafik - planuje planuje-
      16.03- papieros
      16-07- nauka
      17.07- herbata
      17.14-papieros
      itd.

      rzecz jasna gó... z tego wyszło - załamałem sie tylko - nawet według
      planu nie potrafie funkcjonowac,

      mialem inna fantazje - robiłem jadłospisy na kompie na cały tydzien

      środa-
      śniadnie: łyzeczka serka, wassa, pół kubka kawy itd

      oczywiscie patrzac na taka srode i ciagi wyliczonych produktów
      zywnosciowych wydawlo mi sie ze to piekielnie duzo np 3 pozycje na
      sniadanie wiec je redukowalem w konsekwencji czego prawie nic nie
      jadlem.

      i zyj tu czlowieku według grafików
    • maruuu14 Re: Grafik dnia 03.05.09, 18:38
      Ja kiedyś żyłam według grafika ale w niczym mi to nie pomogło. Nie
      mogło wydarzyć sie nic spontanicznego i cały czas człam sie spięta
      kiedy miałam przed sobą perspektywe, np kilku godzin nauki... bo
      oczywiście natrzuciłam sobie ostrą dyscypline i tylko mnie to
      zdemotywowało do wszystkiego.

      Myśle tez że taki grafik mnie bardzo ograniczał, bo przecież nie da
      sie przewidzieć, że np o tej poże bede głodna i akurat poczuje
      potrzebe na zjedzenie czegoś białkowego. A gdy wyskoczyło mi jakies
      niespodziewane wyjscie to sie martwiłam ze nie jem o okreslonej
      porze i wypadałam z rytmu... I jak tu jesc regularnie ;/
    • b_uciekinier Re: Grafik dnia 03.05.09, 19:16
      no tak, mój grafik jest TAKI, że nic nie moge, bo pilnuję diety...
      czas od domu, po prostu spędzam spalając...
      jedzenie mnie PRZERA ŻA, nie jeść nie umiem. katuję się z tymi
      500kaloriamim,
      kurczę to już 8 lat, a ja NIE CHCĘ być zdrowa i tego NIE ROZUMIEM,
      ja kocham moje suche kościi,
      wyjecghałąm za granicę, żeby pracować musiałam mieć siłę i jadłąm,
      jak zobaczyłąm, że podtyłam 2 kg :o!!!!!!!!!!!!!! w godzinę się
      spakowałąm i wyjechałam, wróciłam i już nie dość, że schudłąm, to
      psych, wysiadam, czuję się wielka, tłusta i nie akceptuję sowjego
      ciałą, ani całej siebie, zwyczajnie sie nienawidzę, kurde,mam 28
      lat, a łążę po mieście, jeżże od pętli do pętli, żeby idciągnąć
      jedzenie, którego chcę, a potem żałuję, parnoja!!!
    • b_uciekinier Re: Grafik dnia 03.05.09, 19:17
      i kurde, leczyć się nie mogę, "bom za gruba" i do planu dnia nie
      pasuje...
      • szacki Re: Grafik dnia 03.05.09, 19:32
        a ja dostałem przed chwilą prezent - wielki tort urodzinowy -
        czekoladowo- makowo- orzechowy z płatkami migdałowymi obłędny zjadlem
        kawalek i cierpie - był pyszny jasne fajnie i w ogole specjalnie dla
        mnie taki piekny czekoladowy ale kurcze nie moglbym dostac kilograma
        jablek? I tak 100 lat nie dozyje - nie mam tego w planie ;)


    • mechanicznyananas Re: Grafik dnia 03.05.09, 19:47
      Mną tak wk*rw szamota, jak muszę iść do odp. w szkole. Idę na ten
      środek, stoję jak pajac, a te pozostałe 25 gęb się cieszy i mnie
      lustruje od góry do dołu <wnerw> Myślę sobie "Boże, już mnie w duchu
      obgadują, jakie to ja mam cielsko", a w rzeczywistości jest
      odwrotnie :D Ja robię wszystko na spontana, ale to też nie za dobrze.
    • amela Re: Grafik dnia 03.05.09, 22:30
      Daisy, ja tylko chciałam powiedziec, że bardzo sie cieszę, że tu piszesz. ciągle
      szukam Twoich postów na forum i uważnie je czytam. fajnie, że tu jestes:)
      a może mogłabym Ci jakos pomóc?
Pełna wersja