"lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr

04.05.09, 23:17
Właśnie to dzisiaj usłyszałam od znajomych kiedy przyszłam na spotkanie w
spodniach, które nie leciały mi z tyłka. Normalnie chciałam się zapaść pod
ziemie ze wstydu-przecież to był po prostu elegancki i zakamuflowany sposób,
żeby powiedzieć mi, że jestem już GRUBA. Przecież sama już widzę, że żebra
przestały mi wystawać i że uda mam już grubsze od kolan. Tak kochałam mój
kolczaty grzbiet a teraz wszystko poszło się jebać-TŻ był chory i zamiast w
pracy siedział w domu i mnie pilnował.
Ale, nie Lola, to nie jest wystarczająca wymówka, jesteś po prostu SŁABA,
słabeusz, niedorajda i tyle nie szukaj wymówek, trzeba było się bardziej
przyłożyć do zwracania.
Ale to jedzenie było takie dobre, rzodkiewka, pomidory, sok pomarańczowy....
I co z tego, że było dobre? Teraz już ci kręgosłup nie wystaje, spójrz na
siebie, jak ty wyglądasz??
Żeby w ogóle wyjść na ulicę, musiałam sobie golnąć, bo na trzeźwo miałam
schizy, że ktoś zaraz do mnie podejdzie i wytknie mi jaka jestem już gruba i
że nie mam prawa bytu, nie mam prawa chodzić po ulicy.
Co za zje ba(na)ny dzień.
Co ja w ogóle robię?
    • littlebutterfly Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 04.05.09, 23:28
      chorujesz
      • amela Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 11:28
        dla mnie zawsze słowa "dobrze wyglądasz" były synonimem "grubo wyglądasz".
        pamiętam że gdy to usłyszałąm, a własnie znowu troche schudłam, prawie wyłam do
        księżyca z rozpaczy i jeszcze intensywniej brałam sie za odchudzanie. karałam
        się za to, że tak dobrze wyglądam, że w ogóle odważyłam się o sobie mysleć, że
        już koniec odchudzania, bo osiągnełam wyznaczoną wagę, po czym wyznaczałam sobie
        kolejny, niższy poziom do osiągnięcia. niejedzeniem karałąm się też za to, jak
        smialam wyjsc z domu w takim stanie- tj. zaniedbana (czytaj: gruba). naprawdę,
        były dni, że gdy uznawałam że jestem za gruba by pokazac się swiatu, po prostu
        nie wychodziłam z domu, w ciagu dnia cwicząc traciłam kilogram, co uprawniało
        mnie do wyjscia dzien później. dobre, co? pokręcone to anorektyczne myslenie..
        • lola.b Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 12:00
          O, mam tak samo, czasem zwracam nawet same soki trawienne, żeby tylko było mnie
          mniej. I też wyznaczam sobie coraz niższe poziomy, bo przecież za mało się
          postarałam, za mało schudłam. Nawet woda powoduje wyrzuty, bo przecież mam już
          coś w żołądku i na pewno to widać i zaraz ktoś podejdzie i powie, jak wielki ma
          teraz brzuch i jak odstaje pod ubraniem. Nie wiem, jak ja dzisiaj wyjdę na
          ulicę, muszę chyba zajumać bratu bluzę, pod nią będę czuła się bezpieczna.
          • watersnakes2 Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 12:25
            To nie jest forum proana, czy miejsce zeby sie chwalic swoja choroba. Nikt tu Ci
            nie przyklasnie.
            Czemu nie napiszesz jak z tym walczysz?
          • mechanicznyananas Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 13:10
            "czasem zwracam nawet same soki trawienne" - ??????????? <gały na
            wierzchu>
            • lola.b Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 13:40
              W innym wątku napisałam, jak z tym walczę/walczyłam, bo teraz to mi witki opadły
              i straciłam całą motywację. Nie piszę tego, by się chwalić, raczej podzielić z
              kimś, kto może mnie zrozumieć.
              Czuję, że wpadłam w coś po uszy(słowo anoreksja brzmi mi dziwnie w moich
              własnych ustach, jakoś tak jakbym nie "zasługiwała" na nie) i że strasznie mi
              źle, w dodatku najbliżsi myślą, że jest już dobrze, bo nie chcę ich ranić, nie
              chcę im tego robić. Więc żyję sobie w swoim psychicznym grajdołku, z którego
              bardzo chciałabym wyjść, ale ciągle coś mnie powstrzymuje.
              Jak sobie czasem pomyślę, że jestem niedostatecznie głodna i niedostatecznie się
              "staram" to idę wyrzygać to, co tam mam na żołądku, kwas solny i żółć. Pozwalam
              sobie zjeść albo jak jestem wcięta i wszystko mi już wisi, albo jak mam
              hipoglikemię tudzież skręcam się z głodu. Zjem batonika/ciastko (na cukier) lub
              marchewkę czy chleb, ale jak już tylko mi lepiej to znowu są wyrzuty:"tylko tyle
              możesz wytrzymać? Tylko na tyle cię stać? Śmiech na sali, ten obżartuch śmie
              twierdzić, że jest anorektyczką a jest tyle osób, które naprawdę nie jedzą,
              cierpią i są chude". No to a piać do klopa i dawaj, zestaw rzyganie+płukanie
              żołądka. A jak nie mogę, bo ktoś jest w domu i pilnuje to choćby bez płukania,
              tylko, ze wtedy są wyrzuty, że coś tam jednak zostało.
              I tak to wygląda, głód, dół, jedzenie, wyrzuty, rzyganie, ulga, dół. Matko, jak
              ja bym chciała się wyrwać wreszcie z tego zaklętego kręgu, żyć jak zdrowy a nie
              zaleczony człowiek. Powoli już tracę nadzieję, że coś takiego nastąpi.
              • mechanicznyananas Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 05.05.09, 14:11
                "idę wyrzygać to, co tam mam na żołądku, kwas solny i żółć" - o Rany
                Boga... To jest poniżej mojej wytrzymałości psych. Zmiatam stąd.
                Ciao.
              • szacki wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 14:13
                ta notka mna wstrzasnela a najbardzie zdanie (słowo anoreksja brzmi
                mi dziwnie w moich
                > własnych ustach, jakoś tak jakbym nie "zasługiwała" na nie)- to
                jest odpowiedz na to dlaczego sie tak bronilem przed diagnoza- ja
                poprostu nawet nie zaslugiwalem zeby byc chory
                czy my podswiadomie ( niech kazdy sam siebie rozgrzeszy w duchu) nie
                myslimy ze anoreksja jest synonimem chudosci ostatecznej, najlepszej,
                do ktorej dazymy i ktora da nam szczescie - my nie chcemy być chorzy
                na anoreksje by chcemy byc anorektycznie chudzi a to jest roznica
                zasadnicza - slyszac slowa lekarza- to anoreksja - z jednej strony
                myslimy - uf z drugiej - rzesz jasna cholera! Paranoja do kwadratu
                a swoja droga co sadzicie o stwierdzeniu ze anoreksja to ucieczka
                przed własna płcia lub niezgoda wewnetrzna na doroslośc?
                • lola.b Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 14:28
                  Trochę racji szacki masz, z tym, że ja poczułam wielkie "uff", bo to oznaczało
                  dla mnie jakieś światełko w tunelu. Znaczyło, że nie wszyscy tak cierpią i
                  siebie samych gnębią, że może, może jest cień szansy, że można czerpać radość ze
                  smacznego jedzenia i że może nie muszę się tak katować i że może (choć przedtem
                  do głowy mi by to nie przyszło) mogę kochać samą siebie i nie muszę się nienawidzić.
                  Nie wiem, czy ana (naprawdę to mnie dotyczy? A może jednak nie?) jest u mnie
                  ucieczką przed własną płcią (a słyszałam też,że wpadają nią osoby o
                  nieuświadomionej orientacji seksualnej-tak właśnie uświadomiłam sobie, że jestem
                  bi), ale przed dorosłością-fakt. Sram w gacie na myśl o skończeniu studiów
                  (potem praca, dzieci, dom..przecież ja sobie nie poradzę!), ciągle zmieniam
                  uczelnię a teraz nawet zastanawiam się czy nie rzucić mojej zawodówki w
                  ostatniej klasie, żeby się przypadkiem nie zbłaźnić na egzaminie końcowym(w
                  końcu jestem za głupia, by to wszystko opanować).
                  • szacki Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 14:58
                    pamietam jak siedzialem w gabinecie psychologa sam - nagle drzwi sie
                    otwieraja wchodzi typ i rzuca - cycki, stanik, okres- pierwsze
                    skojarzenie szybko! - najpierw mi szczena opadla do kolan a za chwile
                    przytomnie- chce pan zebym sie zrzygał? " tak myslalem" - odparł
                    ucieszony psycholog. poczulem sie przez ulamek sekundy jak krolik
                    doswiadczalny ;) Pan psycholog powiedzial mi duzo ciekawych rzeczy
                    ocenił moj rozwoj emocjonalny na 12 lat i dal do poczytania swietne
                    materialy na temat SSA. Praca , dzieci , dom? o czym Ty opowiadasz
                    dziewczyno? W zyciu tego nie ogarniemy - nie wiem czy bym potrafil
                    zapłacic rachunek za wode ;)
                    • amela Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 16:51
                      qrcze, jak ja was dobrze rozumiem..:((
                      • zlotowlosa01 Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 17:04
                        Też to rozumiem,choć nie mam anoreksji a bulimię...Ale mam tak samo z tym
                        wstydem z wychodzeniem z domu,z tą niską samooceną.Zawsze do niczego się nie
                        nadaję,zawsze wszystko robię najgorzej,nigdy nie jestem dostatecznie
                        dobra,zawsze beznadziejna.A z domu wstydzę się wychodzić,bo za gruba,bo ludzie
                        dziwnie na mnie patrzą,no bo jak można się tak spaść?Jeśli akurat mam okres
                        głodzenia i chudnę,to upoważnia mnie wtedy do wyjścia z domu,np na jakieś
                        spotkanie towarzyskie czy coś.A jak nie chudnę,jem to nie wolno mi wychodzić z
                        domu jeśli nie muszę,bo wstyd przecież,zasłużę sobie to wyjdę.A jak mi ktoś
                        powie że dobrze wyglądam....rozpacz na całego.I rozplanowywanie jadłospisu na
                        najbliższe dni,albo wogóle zakazanie sobie jedzenia...aż do chwili gdy nie
                        pojawi się napad...Już prawie rok siedzę w tych cholernych czterech ścianach,bo
                        nie zasługuję na wyjścia,bo taka gruba krowa ma siedzieć w odizolowaniu,wstyd
                        wyjść na ulicę!Jestem zmęczona tym wszystkim...wysiadam :-(
                      • littlebutterfly Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 17:26
                        chyba coś jest w stwierdzeniu, że anoreksja to ucieczka przed własną płcią,
                        dojrzewaniem. Ja na przykład odczuwałam (odczuwam?) niesamowitą przyjemność z
                        posiadania mikropiersi, wąskich bioder, czy braku okresu. Właściwie za każdym
                        razem kiedy przytyje przechodzę na dietę, aby pozbyć się tego ostatniego, nie
                        podoba mi się bycie kobietą. Ubieram się jak facet, zachowuje się jak facet a
                        nawet przez jakiś czas byłam w związku z dziewczyną. Jednak ten pociąg do lasek
                        mi przeszedł co nie zmienia faktu, że dziwne to wszystko. Wprawdzie moim
                        największym problemem jest/była buli dużo wcześniej ana, ale w zaburzeniach
                        odżywiania to chyba jeden ch..., psychika podobnie zryta. Teraz jestem na etapie
                        zdrowienia. A tak z innej mańki to odczuwa ktoś ze zdrowiejących strach przed
                        calkowitym uleczeniem. Mnie przeraża ten fakt. Kiedyś zastanawiałam się co zjeść
                        na śniadanie, co wyrzygac na obiad, czego nie wszamać na kolację. Teraz powoli
                        przestaje o tym myśleć i co mi z tego zostanie? Co ja będę robić? Bez tego nie
                        mam nic tak naprawdę.
                        • dziecko-zdrajcy zawsze chciałem być modelką 05.05.09, 21:41
                          czesc mam na imie Mikołaj i mam anoreksje - uciekam przed własną
                          płcią. Nie, nie jest tak jak myślisz, nie mam piersi, tak maluje sie,
                          tak naprawdę potrafię,czy mi sie podobasz? Tak, lobię dziewczyny, tak
                          facetów tez lubię, nie nie mam żadnego, mam buty na obcasie i szminkę, nie oglądam meczów, m jak miłość tez nie. Jem, jak mi sie to udało? codziennie (prawie) zmieniam sobie świadomość, wtedy jem bo
                          nie jestem sobą, grzebie sobie w psychice, pytasz czy boli? trochę.
                          No dobra bardzo.
                • watersnakes2 Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 19:49
                  my nie chcemy być chorzy
                  > na anoreksje by chcemy byc anorektycznie chudzi a to jest roznica
                  > zasadnicza

                  A u mnie chudniecie bylo efektem ubocznym. Ja nie jem zeby zagluszyc inne
                  rzeczy. Chudne przy okazji. Jak wazylam 42 kilogramy plakalam widzac jaka jestem
                  wstretna, ale nie jedlam zeby zagluszyc wstret do siebie. Heh.

                  > Paranoja do kwadratu
                  > a swoja droga co sadzicie o stwierdzeniu ze anoreksja to ucieczka
                  > przed własna płcia lub niezgoda wewnetrzna na doroslośc?

                  Ile osob tyle anoreksji. Ja lubie to ze jestem kobieta, ze posiadam wszystkie
                  atrybuty kobiecosci, nie lubie byc dorosla, ale nie w wiekszym stopniu niz
                  przecietny czlowiek ktory musi sobie sam ugotowac/oplacic rachunki/etc.
                  • lola.b Re: wyglądasz fatalnie kochanie 05.05.09, 23:39
                    Ja niby też lubię atrybuty kobiecości-sęk w tym, że z natury nie mam wcięcia w
                    talii, więc początkowo odchudzanie służyło temu, żeby sylwetka stała się
                    kobieca. Potem zaczęły mnie już jarać zmniejszające się
                    cyferki...67..66..60..58..56...to było jak cudowne odliczanie przed czymś
                    niesamowitym, przed tym dniem, kiedy stanę przed lustrem i będę się sobie
                    podobać. Potem zaczęło podobać mi się, jak zmniejsza mi się biust no to i biodra
                    też, bo przecież musi być proporcjonalnie. Wieczorem nie wytrzymałam już z głodu
                    i osłabienia i zjadłam 2 kromki chleba i Danio. Nie mogłam sobie wybaczyć, że
                    nie jestem już głodna, więc wszystko skończyło w klopie. Obiecałam sobie, że już
                    tylko kiszona kapusta, marchewka, jabłko, ogórek, pomidor, rzodkiewka, cola
                    light, kawa i wódka. Ale za każdym razem wstrzymuję się z kupnem czegoś z tej
                    listy, bo:
                    1.Mam nadzieję, że wytrzymam nawet i bez tego
                    2.Pewnie i tak bym to zwróciła też.
                    W szpitalu jak byłam to powiedzieli, że trzeba zaczynać żywienie od tego, co
                    "wchodzi". Tylko, że ja już po wszystkim mam wyrzuty. Więc już mi jeden ch uj,
                    czy zjem pyszne Danio, czy podpsutą marchewkę. I tak wyląduje w kiblu. Tęsknię
                    trochę za tym, jak ludzie mówili mi, że wyglądam jak szkieletor, to znaczyło, że
                    moje trudy przynosiły skutek i że mogłabym może zjeść bez wyrzutów.
    • agulek1990 Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 22.05.09, 10:16
      "Ale to jedzenie było takie dobre, rzodkiewka, pomidory, sok pomarańczowy...." Dziewczyno, to, że Ci jedzenie smakowało, to dobrze, to znaczy, że zaczynasz normalnie funkcjonować, a jak Ci smakują warzywa i owoce, to je jedz i sobie nie żałuj. Czy ktoś przytył od rzodkiewek, pomidorów czy soku pomarańczowego? Witaminy moga wyjść Ci tylko na zdrowie, a to, że Ci kręgosłup nie wystaje, a uda nie są chudsze od kolan nie oznacza, że jesteś gruba. Masz wałki tłuszczu, trzy podbródki? Wątpię. A to, że ktoś tak Ci powiedział mogło oznaczać właśnie, że powracasz do normalnego wygladu, że wygladasz ładniej niż wcześniej. Nie wiem jak wygladałaś jak byłaś szczuplejsza, może wg Ciebie fajnie, ale wg innych mogłaś wygladać po prostu na chora osobę. Więc zmień sposób patrzenia na siebie, a nie sposób jedzenia.

      • neta2007 Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 03.06.09, 17:32
        na pewno witaminy i mikroelementy ci nie zaszkodzą raczej pomogą powrócić ci do
        formy. z pewnością poprawi się twój stan skóry i ogólny wygląd nie żałuj sobie
        warzyw i owoców jest sezon na nowalijki więc korzystaj z nich jak nawięcej
        • szacki Re: "lepiej wyglądasz, i na buzi ładnie"-grrrrr 03.06.09, 17:56
          o tak nowalijki są takie pyszniutkie - mniam mniam sama chemia ;)
Pełna wersja