w wakacje pod namiot?

30.01.10, 18:43
Chciałamy się Was zapytać czy, któś z Was wybiera się w tym roku na
pole namiotowe do nadmorkiej miejscowości?
Uwielbiam wakacje na kempingu, ale to chyba przez to że moi rodzice
preferowali taką formę spędzania wakacji.
Ktoś z Was też ma takie zamiłowanie? smile
    • camel_3d Re: w wakacje pod namiot? 30.01.10, 20:19
      ja sie niedlugo wybieram pod namiot do Afryki z malym.
      Aha..co by nie bylo...pola namiotowe w RPA w porowaniu z polami w PL to hotele
      pieciogwiazdkowesmile)))
      • sabrina_30 Re: w wakacje pod namiot? 30.01.10, 21:47
        w Polsce zdecydowanie wygrywają kwatery niż pola namiotowewink)) jeżeli natomiast
        chodzi o Chorwację to jak najbardziej jestem za.
      • pitu_finka Camel_3d 31.01.10, 10:37
        A kiedy jedziesz i gdzie? Możesz napisać do mnie na priva, pitu_finka@o2.pl.
        Byłabym wdzięcznasmile
        • agulka04 pole namiotowe 31.01.10, 16:07
          Ja wole pole namiotowe od kwater- najczęsciej dziecko wychodzi przed
          namiot i juz ma się z kim bawić smile
        • camel_3d Re: Camel_3d 31.01.10, 17:42
          mail!
    • leneczkaz Re: w wakacje pod namiot? 31.01.10, 19:30
      Nie. Boję się pająków i innych gości namiotowych. Poza tym lubię posiadać
      łazienkę i pachnący kibelek oraz wygodne łoże.. mmmm smile
      • camel_3d Re: w wakacje pod namiot? 31.01.10, 19:34
        leneczkaz napisała:

        > Nie. Boję się pająków i innych gości namiotowych.

        oj powiem ci, ze nigdy nie mialem pajaka w namiocie..ani komarow, czego nie moge
        powiedziec o hotelach... smile)))
        • leneczkaz Re: w wakacje pod namiot? 01.02.10, 09:49
          A ja miałam. 2x mnie pogryzły pająki a raz.. żaba wskoczyła mi w nocy NA USTA
          (wszyscy się śmiali rano, że książę tongue_out)
          Dodatkowo ugryzł mnie kleszcz i mam borelioze.
          Także jestem na nie indifferent
          • darkam1 Re: w wakacje pod namiot? 01.02.10, 10:18
            my z mężem w prawie każde wakacje jeździmy na camping do Stegny.
            Łaziekni są, kibelki też, dziwne byłoby gdyby ich nie było. Jako
            dziecko również jeździłam na ten sam camping do Stegny. Może dlatego
            jubie spędzać wakacje w taki sposób. A jeżeli chodzi o robactwo,
            pająki itp to też się tego boję, ale trzeba umieć robić tak, żeby
            nie wpuszczać do namiotu robactwa. Dodatkowo, wieczorem gdy
            zasypiamy w namiocie, to słyszymy szum morza. (camping jest bardzo
            blisko plaży). W tamtym roku byliśmy z roczną córką, właśnie pod
            namiotem. Było supersmile W tym roku też planujemysmile
            • ewusia13 Re: w wakacje pod namiot? 01.02.10, 12:18
              jadę w czerwcu pod namiot do Słowenii z biura vacanssoleil. Zarezerwowałam już
              we wrześniu w ubiegłym roku... To pierwsza taka wyprawa, zobaczymy jak będzie...
              mam nadzieję, że warunki będą ok. Namiot ma dwie sypialnie, sześć łóżek, prąd,
              kuchenkę i lodówkę. A cena dużo korzystniejsza niż w kwaterze
              • camel_3d Re: w wakacje pod namiot? 01.02.10, 12:31
                > Namiot ma dwie sypialnie, sześć łóżek, prąd,
                > kuchenkę i lodówkę. A cena dużo korzystniejsza niż w kwaterze

                ale to nie jest namiot cyrkowy??

                smile)
          • mama_kotula Re: w wakacje pod namiot? 01.02.10, 15:39
            CytatA ja miałam. 2x mnie pogryzły pająki a raz.. żaba wskoczyła mi w nocy NA USTA (wszyscy się śmiali rano, że książę tongue_out)

            No to jest właśnie namiotowy folklor, który mi absolutnie nie przeszkadza. Te wszystkie leśne stworzonka i żaby. Cudo absolutne.

            Mi pod namiotem przeszkadza głównie to, że jak pada deszcz/jest mokro, to wszystko jest wilgotne i całe w piachu naniesionym na butach, nic nie jest w stanie dobrze doschnąć i w ogóle jest po prostu mokro i brudno (choć zapewne dla niektórych to też element folkloru namiotowego smilesmile). I książki się marszczą crying

Inne wątki na temat:
Pełna wersja