Farma Jantar - Gdańska - co o niej sądzicie ?

17.02.10, 09:43
Planujemy w tym roku spędzić urlop na "Farmie Jantar" w miejscowości
naturalnie Jantar. Proszę o wasze spostrzeżenia dot. ww. obiektu.

dziekuję
    • rybcia.rybcia Re: Farma Jantar - Gdańska - co o niej sądzicie ? 17.02.10, 20:33
      Ogolnie ładnie i miło. Dla dzieci trampolina i basen.
      • katka74 Re: Farma Jantar - Gdańska - co o niej sądzicie ? 19.02.10, 13:32
        daleko do miasta i morza
    • ewik35 Re: Farma Jantar - Gdańska - co o niej sądzicie ? 19.02.10, 15:35
      Byłam w zeszłe lato z 2 dzieci - wtedy 6 i 3 lata. Jest fajnie i
      bezpiecznie. Dużą atrakcją jest łady czyścutki odkryty basen.a
      właściwie 2 baseny .. położony w zieleni, fajne miejsce na
      ognisko ...dużo placów zabaw - bezpiecznych... ładnie utrzymana
      zieleń, małe zoo.... dobre w chłodniejsze dni... i konie. Wady:
      daleko od plaży - raczej z maluchami piechotą to za długo (chyba ze
      dobrym wózkiem), brak barku / stołówki / sklepiku ....Domki sa OK -
      czyściutkie, ale bez żadnych luksusów... takie bardzo podstawowe,
      dodatkowo hamak przed każdym domkiem
    • lilly73 Re: Farma Jantar - Gdańska - co o niej sądzicie ? 21.04.10, 11:08
      Jest tam w porządku. Farma naprawdę ok. Dzieci się tam nie nudzą,
      spore odległości między domkami, poczucie przestrzeni. Obcowanie ze
      zwierzętami.
      Pojechałabym drugi raz, gdyby nie samo miasteczko Jantar. Bardzo nie
      fajne. Smutno, daleko do morza, brak smażalni. Jakoś tak po
      komunistycznemu jeszcze...
    • macherstudio Farma Jantar - moje spostrzeżęnia 04.08.10, 15:42
      Farma Jantar - miejsce stworzone z myślą o wypoczynku odmiennym od kwatery z tv
      sat i placem zabaw w formie trawnika, gdzie największą atrakcją są kamienie lub
      kapsle po piwie. Farma to przede wszystkim bardzo miła atmosfera, zarówno za
      sprawą warunków i wyposażenia, jak również licznych atrakcji dla dzieci, ale
      przede wszystkim z uwagi na pracowników, którzy pomimo tego, że ciężko pracują,
      zawsze skorzy są do rozmowy - nie tylko o pogodzie.

      Dla dzieci jest to zapewne miejsce wyjątkowe. Kultowy Osiołek Herkules itp.
      atrakcje sprawiają, iż chcą tam wracać a po wakacjach z chęcią wracają do zdjęć
      z Farmy. Każdy nawet "mieszczuch" odnajdzie się w tej agroturystycznej
      przestrzeni. Naturalnie, dla niektórych przeszkodą nie do pokonania może być
      obecność komarów (nieliczne) czy też much lub mrówek. Jednak i one potrafią być
      atrakcją dla naszych maluchów – podobno mrówki nie są smaczne smile Podkreślenia
      wymaga profesjonalizm w prowadzeniu tego przedsięwzięcia, zarówno po stronie
      samych właścicieli, jak i osób im pomagających. Drobne rzeczy, jak pełna
      informacja nazwijmy to turystyczna, rada czy sugestia są w stanie uchronić nas
      od licznych błędów typowego wczasowicza, a każdy z nas chyba chce uczyć się na
      cudzych nie na swoich błedach.

      Faktem jest, iż sama miejscowość Jantar daleka jest od kurortowej Ustki czy
      Łeby, ale w tym jest jej urok. Faktycznie gmina Stegna mogłaby zainwestować w
      chodnik na całej długości ul. Gdańskiej, lub ścieżki rowerowe, czy też w większą
      ilość koszy w samej Stegnie, jak również mogłaby nie zapominać o plażach - w
      zakresie ich sprzątania, ale to My sami je zaśmiecamy, nie jest jednak
      tragicznie, uwagę na nasze pociechy trzeba zwracać zawsze czy na czystej czy
      nieco gorszej plaży. Odległość od plaży to faktycznie problem, ale dla chcącego
      …. spacer z wózekiem i tobołkami (dwa parawany, dwa koce, torba zabawek) drogą
      na skróty przez las zajmie nam ok 25 min i dla samej mamy może być męczący,
      jednak idąc z samej Farmy ul.Gdańską, Rybacką i Morską jest dalej, choć
      wygodniej. Samochód również może być udanym środkiem lokomocji, ale proszę
      pamiętać o parkometrach - SG sprawdza bilety smile

      Ciekawe miejsca:

      JANTAR, nowy sklep spożywczy przy ul.Rybackiej w nowym apartament owcy (chyba u
      Oli) bardzo miła obsługa, ceny wiadomo nieco wyższe, ale można wybrać co się
      chce, jeśli chodzi o jedzenie, ze smutkiem stwierdzam, iż moja ulubiona karczma
      Przy Młynie, nie rozwinęła się od zeszłego roku a wręcz cofnęła, może to kwestia
      gustu … jednak, coś w tym jest bo mój synalek jak w zeszłym roku zajadał się
      rosołem a ja „pomidorówką” tak teraz odmawiał współpracy przy obiedzie, jednak
      bez stresu jest w czym wybierać parę metrów dalej np. U Ewy itd. Jeśli ktoś woli
      nieco bardziej fastfoodowe jedzenie polecam pizze na rogu Rybackiej i Morskiej,
      niestety dania mięsne nie przypadły mi do gustu, może dlatego, że kotlet
      smakował jak ryba wink ale pizza przednia. Idąc dalej Rybacką nowe sklepy nowe
      inwestycje.

      STEGNA to miejsce na zakupy, sklepy spożywcze, mięsne (polecam u Nowaka, pomimo
      tego, iż akcja promocyjna o jakiej była mowa w Radiu Gdańsk okazała się tylko
      chwytem reklamowym, a obiecane prezenty dla klientów nie były wydawane - jednak
      wędliny są smaczne i świeże), do tego polecam również mały bazar z warzywami,
      pyszne arbuzy i maliny przy zejściu ze schodów vis a vis chińskich zabawek u
      miłego młodego małżeństwa, po drugiej stronie ulicy cukiernia, jagodzianki były
      naszym przysmakiem, idąc dalej Ochotnicza Straż Pożarna i Strażacy którzy bez
      problemu pokazali mojemu synowi wozy bojowe, w których mógł nawet usiąść – były
      one jedną z wielu jego atrakcji, podkreślenia wymaga również fakt obecności
      punktu informacji turystycznej, który jest bardzo przydatny, jeśli ktoś jest
      nowy w tej okolicy, a zaraz za nim sklepu spożywczego Bryza klimatyzowanego.

      - KĄTY RYBACKIE, faktycznie Jantar co by nie mówić, nie był miejscem, w którym
      urzekł mnie smak smażonych ryb, natomiast w Kątach, na drodze do Krynicy po
      lewej stronie jest smażalnia, którą warto odwiedzać i odwiedzać, polecał łosoś
      po kapitańsku i wędzone ryby, bardzo miła obsługa, podane szybko sprawnie,
      smacznie i czysto, jedynym mankamentem jest tylko starsza Pani, która zwraca
      czasami uwagę, że chodzi się po parkingu dla klientów smile ale wybaczamy, niestety
      ostatniego dnia pobytu zdecydowałem się na wędzone ryby i teraz żałuję jedząc
      kanapkę z szynką a nie np. wędzonego dorsza czy karmazyna – były przepyszne.

      - KRYNICA MORSKA jak ktoś lubi tego typu miejsca to polecam wink

      - SZTUTOWO, łatwy dojazd do plaży samochodem, czystsza plaża niż w Jantarze, ale
      węższa.

      - WIATRAK w DREWNICY, nie zdradzając bliższych informacji ale ładne fotki można
      zrobić, a obecność turystów wzbudza żywe zainteresowanie ludności miejscowej smile
      co bawi.

      - TAMA GŁOWA GDAŃSKA, też ciekawe miejsce, mam wrażenie, że Czterej Pancerni i
      Pies byli tam kręceni, w miejscowości ŻUŁAWKI, uwaga wjazd betonową drogą łatwo
      przegapić

      - PROM MIKOSZEWO jako atrakcja turystyczna warto podjechać i pokazać dzieciakom,
      jeśli ktoś się nie boi warto zafundować sobie rejs.

      Zapomniałbym, miałem przyjemność przyjrzeć się pracy personelu który
      przygotowywał miejsca dla nowego turnusu turystów, zdziwiłem się ale nie polega
      to na psiknięciu odświeżaczem i zamknięciu drzwi na klucz …. pomijam takie
      szczeg. jak sprzątanie w piaskownicach, czy w kuchni (jeśli ktoś będzie mieszkać
      w Pawilonie).

      Jeśli ktoś ma pyt. z chęcią odpowiem.
      • dorek3 Re: Farma Jantar - moje spostrzeżęnia 06.08.10, 10:32
        A ja jeszcze dodam iż wynajmując kwaterę w Farmie wspiera się Fundację na rzecz dzieci poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych (takiemu wypadkowi uległa córka właścicieli).
        Byliśmy tam raz i bardzo miło wspominamy pobyt pomimo że Stegna jest brzydka a do morza trzeba kawałek dojść. Od tego czasu co roku dostajemy relację z działalności fundacji, książki dla dzieci dotyczące zjawiska niepełnosprawności.
        • zuzolek1 Re: Farma Jantar - moje spostrzeżęnia 09.08.10, 16:42
          Witam, przylaczam sie do wypowiedzi poprzednikow, ale...
          No wlasnie, jest jedno ale, ale do mnie i mojej rodziny bardzo
          istotne - brak serwowanych posilkow. Jadac na wczasy nie kazdy ma
          ochote przyrzadzac sniadania, o obiadki i kolacje juz latwiej, ale
          byloby super, jakby mozna bylo zjesc na terenie farmy. Ten fakt
          zawazyl o tym, iz w przyszlym roku wybieramy sie gdzie indziej, mimo
          jak najmilszych wspomnien z wakacji.
Pełna wersja