narty w marcu/kwietniu we Włoszech- kilka pytań

14.03.10, 10:31
Czy ktoś był w takim terminie na nartach we Włoszech? My się wybieramy pierwszy raz i nie wiem czy:
1. brać dzieciom kombinezony? mówią, że wiosną jest bardzo ciepło, może wystarczą zwykłe spodnie cienkie nieprzemakalne i kurtka oddychająca?
2. jest szansa, żeby 5-latek dogadał się z włoskim instruktorem? dziecko podstawy jazdy na nartach ma, no ale wiadomo, że zawsze warto podszkolić, ale czy akurat po włosku?
3. czy w typowym kasku narciarskim nie jest za gorąco? może wziąć takie bez tej ocieplanej wkładki?
    • mazinka Re: narty w marcu/kwietniu we Włoszech- kilka pyt 15.03.10, 16:42
      1. kombinezon warto wziąć, tak na wszelki wypadek, bo pomimo, że w słońcu jest
      naprawdę ciepło, to w cieniu bywa różnie - czasem nawet jest różnica kilku
      stopni. My byliśmy w II połowie lutego i w słońcu było ok. +10, a w cieniu -6 i
      więcej, jak w lesie.
      2. z tym dogadaniem się to bym nie liczyła na zbyt wiele - z moich doświadczeń
      wynika, że Włosi raczej słabo znają obce języki. Ale jak masz bystre dziecko, to
      na migi itp. się dogada, ale zastanów się, czy na pewno chcesz je zostawić pod
      opieką instruktora, bo co zrobi, jak np. zechce siusiu? Poza tym dziecko może
      się trochę czuć niebezpiecznie z obcym człowiekiem, którego na domiar złego nie
      rozumie. Chyba, że zapała przyjaźnią do instruktora od pierwszego wejrzenia, co
      tez jest możliwe smile
      3. kask jest absolutnie obowiązkowy - to nowe przepisy w Unii. Są kaski tylko z
      miękkimi gąbkami, aby nie obijał głowy dziecku. Bez żadnej innej wkładki
      ocieplającej.
      Mam nadzieję, że moje uwagi Ci pomogą. Pozdrawiam i życzę dobrego szusowania.
    • maadzik3 Re: narty w marcu/kwietniu we Włoszech- kilka pyt 15.03.10, 20:20
      Mysle ze powinny wystarczyc nieprzemakalne spodnie i kurtki, a pod spod
      dobierzesz ciuchy - na polnocnym, ocienionym stoku polar, a naslonecznionym -
      cienki sweterek. Generalnie polecam mozliwosc ubierania na cebulke. Z kasku bym
      nie rezygnowala (w tym z wkladki, ona ma spore wlasciwosci amortyzujace).
      Trudno, to kwestia bezpieczenstwa i dla mnie tu nie ma zmiluj. Co do instruktora
      - jesli dziecko ma przynajmniej podstawy angielskiego/ niemieckiego/ innego
      poszukaj instruktora wladajacego tym jezykiem. Jesli zna tylko polski a
      polskojezycznego nie bedzie zrobcie probe - godzine jazdy na stoku z
      instruktorem i zobaczycie jak sie dogaduja.
      • grzalka Re: narty w marcu/kwietniu we Włoszech- kilka pyt 16.03.10, 17:41
        Wielkie dzięki. Wiem, że kask obowiązkowy, moich dzieci bym zresztą bez kasku w
        życiu nie puściła, ale myślałam, że może zamiast typowego kasku na narty zabiorę
        im takie rowerowe, ale z osłoniętą potylicą.
        • mazinka Re: narty w marcu/kwietniu we Włoszech- kilka pyt 19.03.10, 20:05
          Nie polecam - nie są tak wzmacniane, jak narciarskie.
Pełna wersja