Jaki wózek braliście na pokład samolotu?

22.02.04, 20:25
Witam,
nie chodzi mi o teorie, ale praktykę. Wiem, ze teoretycznie można wziąc
parasolkę. Ale wiem też, że często pozwalają wziąc inny wózek.
Ja mam trójkołowca niemieckiego, składa sie niezle, aż na trzy razy i po
zdjęciu bocznych kólek jest juz wogole niewielki. No ale zasadniczo nie
sklada sie jak parasolka, wiec nie wiem czy sie ktos nie przyczepi? I wazy
10kg.
Lecimy prawie 24h, z jedna przesiadka i jednym miedzylądowaniem. Nie chce
wiec oddawac wozka od razu jako bagaż, bo bedzie mi potrzebny na lotniskach.
Lecimy Warszawa-Londyn-Sydney liniami BritishAirway i Quantas - może ktoś z
nimi leciał na podobnej trasie?
pozdrawiam i prosze o rady
    • malpig Re: Jaki wózek braliście na pokład samolotu? 23.02.04, 16:37
      Tak dalekiej podrózy nie odbyłam. Lecieliśmy na trasach znacznie krótszych (2-3
      godz.). Dwukrotnie braliśmy ze soba trójkołowca, który nie składa sie na trzy :-
      ) i pozwolono nam zbrać go na pokład. Zawszczasu jednak upewniliśmy sie w LoT
      czy istnieje taka mozlwiość
      pozdrawiam zycząc spokojnej podróży
      mal
    • fasolka99 Re: Jaki wózek braliście na pok3ad samolotu? 24.02.04, 15:50
      Hej, ja lecialam LOT-em na bezprzesiadkowej co prawda trasie, ale z wozkiem nie bylo zadnego
      problemu. Ja mialam parasolke Pliko, ale to wcale nie jest na tyle maly wozek po zlozeniu, zeby sie
      zmiescil w schowki w samolocie. Lecieli tez ze mna ludzie z wielkim wozkiem i tez nie mieli
      problemow. Wozki oddawalismy stewardesie bezposrednio przed wejsiem do samolotu (w
      "rekawie"), tak ze przez caly czas na lotnisku je mielismy. Po wyladowaniu wozki do nas wrocily.
      Mysle, ze powinnas zadzwonic do swojego przewoznika i dowiedziec sie jaka jest u nich praktyka.
    • benita30 Re: Jaki wózek braliście na pokład samolotu? 27.02.04, 19:38
      Był taki watek sdaje się 'jaki wózek do samolotu' poszukaj w wyszukiwarce.
    • misia_mama_ptysia Re: Jaki wózek braliście na pokład samolotu? 01.03.04, 23:44
      Ja leciałam do Zurichu z przesiadka w Pradze
      Marcel miał 15 m-cy ,przerwa na lotnisku w Pradze wynosiła ponAD 2 GODZ, CO
      OKAZAŁO SIĘ dobrym rozwiązaniem -przerwa na przewinięcie, karmienie itp.
      Wózek miałam tradycyjny, nie parasolkę i miałąm go do momentu wejsica na pokład
      samolotu, tam był składany i przekazywany obsłudze. Po lądowaniu wózek zawsze
      czekał przy wyjściu z pokładu. Wożek spokojnie ważył ponad 10 kg, porządna
      spacerówka, przekładana rączka, pompowane koła, także nie mógł byc lekki. Dla
      dziecka możesz nawet zabrać fotelik samochodowy/zazwyczaj przewoźnicy nie
      traktuja tego jak nadbagaż, ale dopytaj sie w biurze gdzie kupiłaś bilet / Ja
      leciałam czeskimi i szwajcarskimi liniami. JEDYNY PROBLEM BYŁ NA LOTNISKU W
      pRADZE, KIEDY KONTROLA UPARŁA SIE ABY WÓZEK przeciągnąc przez skanery tak jak
      bagaże/przeciez w rurkach też można coś przemycić/ Synek nie chodził ,a obsługa
      nie mogła mi nawet pomóc przy składaniu wóżka , bo po prostu nie wiedzieli jak.
      Na szczęscie obcy ludzie?nikt z obsługi/ pomogli mi trzymajac moje dziecko.

      pozdrawiam
      misia
    • socka2 Re: Jaki wózek braliście na pokład samolotu? 03.03.04, 12:16
      Ja mialam graco voyager air 6, 11 kg, dosyc duzy,nie mialam zadnych problemow.
      Ania i Paula
Pełna wersja