Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci

16.07.10, 21:47
Byłem na fajnym agro, ale były 2 kobitki z bandą dzieci - jedna 2 i
druga 3. Nie radziły sobie, dzieci marudne, a na jadlani to gorzej
niż świnki-wiadomo beztresowe wychowanie ale tylko dla dzieci a
kultura i obycie wzgledem innych to ma sie w ...
W końcu własciciele na moją prośbę interewniuowali, apnei si
eobruszyły i słyszałem jak komentowały że zemszczą sie na forum.
Dlatego tak mi się nauwa, że za bardzo wierzymy w te niby opinie a
ni emysłimy kto je pisze. Często jest to klient -masakra, nie
napisze że np, lubił popić i hałasować, albo pozwalał dzieciom na
dewastacje ogrodu ipt. Ni ewiem ja moim dzieciom nie pozwalam zrywac
pelargonii, róż bo ktoś za to płaci i o to dba. Jak mozna ?
    • ola1-111 [...] 16.07.10, 21:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • k1234561 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 07:16
        No właśnie jeździ takie buractwo,w dodatku tak wychowa dzieciaki,że
        potem koło takiego gościa strach się bać przejść,ale na przekochane
        maleństwa nie wolno słowa powiedzieć.
        Wy tu piszecie o gospodarstwach agroturystycznych,ale gdybyście
        pojechali do extra hotelu na wybrzeżu,też takich
        burakowatych,nowobogackich,bezstresowo wychowujących dzieci
        zobyczycie na bank i to bynajmniej nie jako mniejszość w tym hotelu.
        Sama mam dziecko,często zabieram też kuzynostwo córki i mam wtedy 2
        lub 3 dzieci,ale ne wyobrażam sobie,abym nie umiała nad nimi
        zapanować,albo dzieci utrudniałyby,czy uprzykrzały innym gościom
        pobyt.Moje dzieci,mój problem,mój cyrk,ale nikt inny nie musi ani
        tego oglądać,ani tego wysłuchiwać,o to już musze zadbac ja,aby inni
        wczasowicze mogli normalnie egzystować,a nie znosić ryki i kwiki w
        restauracji przy śniadaniu,czy obiedzie,tudzież dostawać raz na 5
        minut piłką w głowę,bo dzieciątkom zachciało się grać w piłkę.
        Niestety takie bezstresowe mamusie stanowią większość.
        • k1234561 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 07:30
          Po częsci mogę wypowiedzieć się też jako ta tzw.druga
          strona,ponieważ co roku korzystam z uprzejmości szwagierki,która na
          wybrzeżu ma 2 mieszkania tylko pod wynajem.Więc jeśli tylko ma jakiś
          tydzień,lub nawet 2 wolne,mogę sobie takie mieszkanie
          poużytkować,nieodpłatnie oczywiście.W zamian za to,jeśli szwagierki
          nie ma wtedy w Polsce,bo często wyjeżdża,ja pomagam jej podczas tego
          wynajmu.Czyli,odbieram od gości klucze,ogarniam po nich
          mieszkanie,wymieniam pościel i ręczniki.Nie zawsze to robię, tylko
          na wyraźną prośbę szwagierki,która akurat tego w tym dniu nie może
          zrobić osobiście.
          Powiem Wam,że nie raz i nie dwa,jak wchodzę do takiego mieszkania
          oddanego po tygodniu czy dwóch to mi się płakać chce na ten syf jaki
          ludzie mogą po sobie zostawić.Wszystko
          poniszczone,pourywane,wyplamione,nie wiem chyba świnie z chlewu lub
          małpy z zoo takie syfu by nie porobiły.Brakuje tylko kupy na środku
          łazienki.
          Najczęsciej są to niestety ludzie z dziećmi w wieku 3-13 lat.
          Zgroza normalnie.Ale pewie we własnym domu jak w pudełeczku mają
          wszystko poukładane,a tu ponieważ nie jest ich można bezkarnie
          niszczyć,tłuc,oblewać itp.
          Masakra.Dlatego też apel do gości korzystających z agro,czy innych
          miejsc wypoczynku,zostawcie to miejsce w taki stanie jakbyście
          chcieli do niego wrócić za rok.
          • ajax1979 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 15:31
            A najlepsze jest to ze pseudoklienci zapominają że kij ma dwa końce.
            Byłam wtamtym roku na agro z kolezanką. Mało się nie pokłóciłyśmy
            bo jej dzieci to własnei takei diabły a ona jesczze mówiła do mnie
            ze właściciele są niemili. W końcu jej wygarnęłam, kto tu jest
            neimiły. W tym roku zadzwoniła do tego agro już w lutym i niestety
            pani jej powiedziała ze nie ma dla niej miejca. A ja w tym samym
            agro spokojnie w marcu zarezerwowałam pobyt. Ano taka prawda jak
            jesteś uciażliwy a miejsce nie narzeka na brak zainteresowania i
            moga sobie w klientach pzrebierać to takiemu ,,burakowi,, uda się
            raz.
            • andy810 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 18:45
              Również jeżdżę z dziećmi na wakacje i nie zdarzyło mi się nigdy by moje dzieci
              coś zniszczyły w pokoju czy wokół ośrodka wczasowego jedyną pracą jaką ma po nas
              obsługa ośrodka to zmiana pościeli i umycie łazienki ale to chyba zawsze robią
              po każdym wynajmującym.Nigdy nie zostawiam bałaganu dlatego bardzo dziwi mnie że
              ludzie tak postępują ale pewnie tacy właśnie ludzie śmiecą na plaży na ulicy czy
              na górskim szlaku-niestety wielu jest takich wśród nas.Wszyscy dbajmy o porządek
              a każdemu z nas będzie przyjemniej się żyło na tym świecie.Pozdrawiam wszystkich
              w ten upalny dzień.
              • paliwodaj Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 19:47
                ja powiem tak: niszczenie i brudzenie celowe nie powinno sie zdazyc,
                ale jezeli dziecko np zle sie zachowuje w miejscach publicznych w
                obecnosci jego wlasnych rodzicow i ich przyzwolenia, nie moja to
                broszka. Ja nie bede z nim zyla pod jednym dachem na zawsze
                Ocenianie i opowiadanie publiczne jacy my jestesmy ok, a inne
                straszni - uwazam ze jest paskudna cecha polska, bardzo polska.
                Interweniowac powinni ludzie bezposrednio zainteresowani czyli
                rodzice, opiekunowie, wlasciciele, obsluga domu wczasowego, hotelu.
                Swiata nie zmienimy, zawsze byli ci "zli", zeby mogli byc ci "dobrzy"
                • paliwodaj Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 19:54
                  jeszcze do autorki watku, nie uwazam ze okreslenie "banda dzieci"
                  dobrze swiadczy o twojej kulturze, nie wspomne juz o tresci watku
                  bez konkretow , tylko suche oceny dwoch kobiet z dziecmi, tak
                  licznymi ze az wstyd ( w domysle)
                  Moze tak wczesniej popatrz na swoje postepowanie i slownictwo wobec
                  innych a pozniej zabierz sie do oceny otoczenia?
                  • anulka.p Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 17.07.10, 21:06
                    Trol, ktory sam z sobą gada i sobie przytakujetongue_out
                    Olać.
                  • ajax1979 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 18.07.10, 17:13
                    askoczyłeś mnie bo raczej jestem osoba kulturalną -ale musze to
                    przemyśłeć- często moja trójkę dzieci nazywam bandą łobuzów - ups
                    ale ze mnie niekulturalna osoba. A powaznei samo słowo banda nie
                    jhest chyba jakimś agresywnym czy obrażliwym tekstem, bardziej ma
                    się kojarzyć z wiesza liczbą - było ich 5 a miałes wrażenie że jest
                    ok 10 i znacznym poziomem hałasu. Zresztą dzieciaki nie były złe,
                    tylko za dużo im pozwalano i neikontolowano.
                    KONKRETY -ok np ciekawe czy super by było gdyby twoje 2 letni
                    edziecko dostawało po oczach piaskiem. Niby ok, w końcu taki urok
                    piaskownicy, ale miło by było gdyby mamusia rzekła - Kochanie nie
                    syp piaskiem w oczka dzidzi np, a mamusia ani razu nie zareagowała
                    choć widziała. Z kwiatów w doniczkach - słodkie dzieciaczki zrobiły
                    sobie wianki na głowę. mama uznała że czas porzucić pieluchę ( 4
                    lata super szybko) dlatego panie w jadalni miały super prace. Bo jak
                    dzidzia wołałą siku to mama nie biegła do pokoju tylko do jadalni a
                    synuś oczywiscie nie zdążył i na śrdoku jadalni się załatwiał w
                    majtki-kilka razy dziennie. Wypił herbatę na śnaidanie i zanim wstał
                    zrobił siku podczas jedzenia, poleciało pod stołem i przez całą
                    stołówkę. Super to jest Kultura prze duze K. Były tez zdarzenai typu
                    22,00 godzina a dzieci bawią się w ganianego po korytarzu, super
                    balanga gdy reszta maluchów już spi, piłkaw głowę dostawali wszyscy
                    bo po co isc na boisko-mama stwierdziła ze musi widziec swoje
                    dziecko a boisko jest za daleko -ok 20 metrów.
                    • magda-lenka78 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 18.07.10, 20:25
                      matko jedyna... dziwię się właścicielom agro bo to oni powinni pierwsi reagować
                      - po to choćby żeby reszta wczasowiczów nie miała zepsutych wakacji i nie
                      chciała sobie tego też odbić na forum smile
                      • martusia15432 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 18.07.10, 20:38
                        I koło się zamyka -wszyscy winni
    • aga_36 Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 19.07.10, 09:05
      Ja też błagam o nie odpieluchowywanie dzieci na zorganizowanych wakacjach - w
      tym roku w Turcji polska rodzina nie używała dla dzieci pieluch, bo przecież już
      wołają siusiu. Jedno dziecko wołało, ale też od razu zdejmowało majteczki i
      robiło siusiu gdzie stało - najczęściej tuż przy basenie i leżakach. Matka tylko
      się śmiała, kubkiem wody spłukała kałuże, i tyle. Do basenu dzieci wchodziły w
      ogóle bez dolnej garderoby, więc na pewno robiły siusiu do wody. Na szczęście
      kupy nie było, ale jakoś nie czułam się fajnie patrząc jak mój syn nurkuje tuż obok.
      • jonaska Re: Zachowanie wczasowiczów i ich dzieci 20.07.10, 07:31
        a jak Wy na to reagowaliście?
        Zgadzam się z wypowiedziami, żeby była jasność. Wiele rodzin pozwala swoim
        dzieciom na zbyt wiele, mamusie są przykre czasami bardzo (niestety).
        Ale jak Wy reagujecie, jak dziecko sika sobie na podłogę koło Was?
        Jak sika przy basenie, na płytki przy basenie, po których chodzi Wasze dziecko,
        inne dzieci. Jak wrzeszczy po 22, sypie w oczy piaskiem itp itd....
        Sama nazywam moje dzieci terrorystami wink ale moje dzieci nigdy tak się nie
        zachowują, próbują, no pewnie...ale moja reakcja (jak i męża) jest natychmiastowa.
        Bo ja nie wyobrażam sobie,żeby nie reagować ani na złe zachowanie moich dzieci,
        ani jeśli zachowanie innych dzieci przeszkadza mi i mojej rodzinie normalnie
        funkcjonować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja