Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupić na

29.07.10, 08:35
Witam, chcemy pojechac z dziecmi do Tunezji na przelomie wrzesnia i
pazdziernika. Beda wtedy mialy 4lata, drugie 18mcy. Mlodszy syn nie
wszystko moze jesc, ze wzgledu na alerigie (np.na nabial). Ze
wzgledu na ograniczenia wagowe bagazy zabiore na pewno mleko, kasze.
Ale czy warto targac sloiczki z obiadkiem, pieluszki? Sa klopoty z
kupieniem na miejscu? Chodzi mi szczegolnie o sloiczki na wypadek
gdyby nie chcial jesc/ nie mogł miejscowych specjalow obiadowych? 2-
3 pewnie wezme i tak ze soba. Dzieki za porady.
    • super-mikunia Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 09:54
      Ale będziecie mieć 3 bagaże to spokojnie chyba w 1 zapakujesz dzieci wraz z
      mlekiem i ew. słoiczkami. Ja byłam z 19 m-niakiem w Monastirze tez alergik.
      Wzięłam ze sobą jedynie NUTRAMIGEN. Z jedzenia oczywiście. Szkoda by mi było
      czasu na latanie po sklepach za słoiczkami... Jadł to co my tak jak w domu. Nie
      miał ochoty to nie zmuszałam. Bufet hotelowy naprawdę był różnorodny więc
      spokojnie zawsze znalazło się coś co dziecko mogło zjeść. A jeżeli jechałabym z
      Młodszym dzieckiem to na pewno zabrałabym słoiczki. Lubię mieć wszystko pod
      kontrolą wink Spokojnie je upchniecie smile
    • linkap_wawa Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 10:00
      Co prawda w Grecji bylam a nie w Tunezji, ale jesli chodzi o wybor
      sloiczkow tam, to byl baaardzo mizerny. Dwa czy trzy typy sloiczkow
      z obiadkami (ktorych akurat Krzychu jesc wogole nie chcial - byly za
      bardzo papkowate)i jeden z deserem - wiec nie spodziewalabym sie ze
      w Tunezji bedzie wybor wiekszy. Na twoim miejscu wzielabym chociaz
      kilka na awaryjne sytuacje.
    • kkokoszkaa Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 10:14
      fil miał 10 mies jak byliśmy w turcji. Jadł to co my mleko zupełnie
      odrzuciła bo choć kupowałąm wode butelkowaną nestle to absolutnie
      nie podchodziła mu ani do picia ani jako podstawa do mieszanki. stąd
      pzrez tydzien jadł hoteleowe jedzenie nie miałąm ze soba słoiczków i
      dziecko jadó jajka makarony ryż warzywa owoce. Wybór jest tak wielki
      ze na pewno nie kupowałabym słoiczków- tymbardziej dla
      półtorarocznego dziecka.
    • pagaa Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 11:29
      hej, moja koleżanka była z mężem i 8mies. córką w Tunezji w maju,
      zabrała tylko mleko, resztę kupowała tamwink
    • aga_martusia Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 11:41
      pewnie wezmiemy cos ze soba, w domu syn je to co my, ale w hotelach
      czesto jedzenie jest mocno przyprawione, tego sie obawiam. Dziekuje
      za podpowiedzi. To pierwsza nasza podroz we czworke, chcemy pojechac
      na 2tyg. Samych ubran dla dzieci bedzie sporo, do tego kosmetyki itp
      Ale mysle ze sie uda.
    • mim288 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 12:53
      W Tunezji wszystko kupowalismy zawsze na miesjcu (jak dla nas wybór
      był w porządku), ale żadne z dzieci nie było alergikiem, więc pod
      tym katem nigdy nie analizowałam sytuacji.
    • mw144 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 14:03
      Nie brałabym ze sobą. Raz wzięłam słoiczki i dziecko nie tknęło ich nawet jak
      spróbowało miejscowego jedzenia, miało wtedy niecały rok.
    • taba18 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 14:42
      Zabrałabym z Polski.
    • mama-008 zabrałabym z Polski! 29.07.10, 15:33
      jesli dziecko jest alergikiem a w Tunezji marny wybór słoiczków to
      wziełabym słoiki z pl
      skad bedziesz wiedziała co w danym obiadku (kupionym tam) jest? czy
      jest gluten, nabiał itp? doczytasz sie?
      po za tym radze zabrac jakąs grzałkę lub malutki czajnik + kupwoac
      wode butelkową jesli zamierzasz podawac dziecku mleko modyfikowane
      czy kaszkę na wodzie. po za tym nie wiesz co pakują w jedzenie
      tamtejsi kucharze wiec ze stołówką tez bym nie ryzykowała
      szczegolnie w Tunezji/Egipcie...
      wolałabym zabarc wiekszy bagaż (słoiki z obiadkiem - bo owoce moze
      przeciez jesc w Tunezji)niż latac po lekarzach z dzieckiem w Tunezji.
    • alawinx Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 17:12
      Właśnie niedawno wróciłam z Tunezji.
      Zależy gdzie jedziesz, ale w hotelowym sklepie raczej tego nie
      kupisz.
      Chociaż ja byłam z alergikiem atopowcem 2-latkiem 4 lata temu i już
      go słoiczkami nie karmiłam. Ale jeśli ty karmisz to radziłabym ci
      wziąć. Tam pewnie w General Magazine coś dostaniesz ale takich
      naszych raczej nie.
    • joanka-r Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 17:25
      Ja na Twoim miejscu bym zabrała, nie każdemu dorosłemu podchodzi ich jedzenie hotelowe a co dopiero dziecku. Druga sprawa to oszczędności, jesli na miejscu nawet kupisz to o wiele drożej niż w kraju. My od lat jezdzimy za granicę i wiem , ze kazdy kraj ma specyficzne jedzenie, specyficzne smaki.
    • aga_martusia Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 19:40
      no własnie w domu juz tez nie je słoikowych obiadkow, no- moze
      czasami jak chce zeby zjadl cos z miesem z krolika. Wlasnie obawiam
      sie tych smakow, przypraw itp. Jednak wezme kilka ze soba, moze nie
      po jednym na kazdy dzien ale kilka wezme. Jeszcze raz dzieki
      dziewczyny.
      • nika1310 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 20:03
        ja bym nie brala, czesto podrozuję z 2 latka i 3,5 lakiem do krajow arabskich, bylismy juz kilkakrotnie z dziećmi i nigdy nie bralam sloikow. A pomyslalas ze w samolocie mogą się potłuc i rozpaprac po calym bagazu?? W krajach arabskich jedzenie dla niemowląt i wszelkie artykuly zaczynając od mleka a koncząc na nocniku są dostępne w aptekach. Myslę jednak, ze skoro jedziesz do hotelu na wycieczkę zorganizowaną w menu znajdziesz cos dla dziecka
    • pacynka27 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 22:18
      Wzięłabym z PL. 14 słoiczków tony nie waży i 3 walizek nie zajmuje. Może się
      okazać że dziecko nic z menu hotelowego do ust nie będzie chciało wziąć. Jak
      znam moje dzieci to tak by było na 100%.
      • timta Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 22:27
        My własnie wróciliśmy z Tunezji ,moja dwulatka jadła jedzenie
        hotelowe -makaron,zupy,ziemniaki,kurczaka,indyka,warzywa i
        owoce :myła zęby w kranówce,piła ich soki(bllee) i nic jej nie
        było .Jedzenia jest bardzo dużo i można wybrać nawet dla alergika.
        Są różne potrawy tradycyjne tunezyjskie ostre a reszta delikatnie
        doprawiona .Ja dla siebie zawsze doprawiałam.
        • ogryzek_07 Re: Tunezja - zabierać jedzenie dla 18mc czy kupi 29.07.10, 22:51
          wzielabym sloiki i pieluchy i wszystko co potrzebuje w polsce -
          alergik reaguje podwojnie na kazda zmiane !
          a bieganie po lekarzach w tunezji tzn na wakacjach nie nalezy do
          najprzyjemniejszych wink milego wypoczynku
    • mama-008 połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 08:34
      dajecie rady bez zastanowienia się
      dziewczyna wyraznie napisała ze syn ALERGIK! to po co odpisujecie
      jej ze WASZE dzieci jadły to co w hotelu podali - skąd kobieta ma
      wiedziec czy w danej potrawie nie ma śladowej ilosci białka mleka na
      przykład? albo coś z mąką (jesli syn bezglutenowiec ?) tak samo ze
      słoiczkami z tamtejszych sklepów - przeciez mozna nie doczytac po
      ang czy niemiecku co dany słoik ma w składzie - po co ryzykować?
      co innego jak jedziemy z dzieckiem wszystko jedzacym a co innego jak
      z alergikiem...

      mój tez alergik na białko i gluten, nigdy bym nie zafudnowała mu
      jedzenia hotelowego czy słoików z tunezyjskiego sklepu - wolałabym
      zapłacic nadbagaz niz meczyc sie cały urlop z chorym dzieckiem (a
      wiadomo ze alergia lubi byc alergią wziewną)
      • nika1310 Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 11:17
        chyba przesadzasz, ziemniaki, marchew, kurczak, ryba na parze, banany, jabłka, brokuły- to normalne menu w hotelach. Ty chyba nigdy w kraju arabskim nie byłaś. Jak tam dodać miałka mleka? Chyba widzisz że jak marchew jest w kawałku czy ziemniak to raczej trudno o białka mleka? Tam się nie robi tłuczonych ziemniaków i schaboszczaków panierowanych w jajku i bułce.
        • mama-008 Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 12:53
          i wg Ciebie dziecko będzie jadło cały boży dzien marchewke ziemniaka
          rybę i owoce?

          a jesli dziecko nie lubi owoców?
          a jesli zechce kanapkę z szyneczką ? albo słoik ze dwoim ulubionym
          deserkiem do ktorego ejst przyzwyczajony w domu? albo kaszkę ?
          wg mnielepiej miec przy sobie cos z domu co dziecko zna i lubi i nie
          polegac na tym ze hotel podaje dobre posiłki dla dzieci bo jak
          dziecko nie zechce tknąc niczego ze stołówki to pozostaje mc donald
          albo inne resturacjewink

          nie bywam w krajach arabskich bo po 1) nie czuję takiej potrzeby aby
          bawić sie tydzien w piachu i syfie a - przepraszam - Tunezja własnie
          kojarzy mi sie z bródem i syfem, a po 2) jak mam jechac z małym
          dzieckiem (do tego alergikiem) na egzotyczne wakacje to wybieram
          kraje bardziej cywilizowane jak Grecja czy Cypr.
          • super-mikunia Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 14:16
            no ale większość osób poleciała jej żeby zabrała ze sobą słoiczki ?!
          • nika1310 Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 16:16
            no jeżeli zechce kanapeczkę z szyneczką to rzeczywiście problem. Bo szyneczki chyba nie polecisz zabrać ze sobą?? W takim przypadku pozostaje tylko nie ruszać się z domu albo jechac gdzieś w Polskę. To w sumie byłoby dziwne, że 1,5 roczne dziecko nie jest przyzwyczajone do normalnych posiłków obiadowych tylko wcina na śniadanie słoiki. Z resztą założycielka wątku wcale tak nie powiedziala i śniadanie nie jest to dla nie problemem, jakaś kanapka z szynką.
            a z Twoim podejsciem i strachem przed wyimaginowanym brudem w miejscach w których nie byłaś- wstrzymałabym się z opiniami. cypr to też w połowie kraj muzułmański o kuchni zbliżonej do tej w całym basenie morza śródziemnego. A jak w ogóle już chcesz mieć super jedzenie- jedne z najlepszych kuchni na śwoecie to jedź do Syrii lub Libanu.
          • aurita Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 17:03
            > i wg Ciebie dziecko będzie jadło cały boży dzien marchewke ziemniaka
            > rybę i owoce?

            a czemu nie?

            > a jesli zechce kanapkę z szyneczką ?
            w krajach arabskich ciezko kupic normalna wieprzowa wedline ale w sloiczku tez
            nie widzialam

            > albo słoik ze dwoim ulubionym deserkiem do ktorego ejst przyzwyczajony w domu?

            powaznie to napisalas? mysle ze jak dwa tygodnie nie zje ulubionego desreku to
            nic zlego mu sie nie stanie. Moze polubi cos innego?

            > kraje bardziej cywilizowane jak Grecja czy Cypr.
            Mieszkalam kilka lat w Tunezji ale to bylo dawno, wiec na temat aktualnego stanu
            sie nie wypowiem, natomiast w zeszlym roku bylam na Korfu: wiekszych leni i
            brudasow nie widzialam ....
      • xkx5 Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 15:26
        Zabrać słoiczki oczywiście można tylko widzę jeden problem. Jeśli z
        tego, co się doczytałem dziecko nie je słoiczkowych dań w domu to,
        jakie jest prawdopodobieństwo, iż zechce je jeść w Tunezji? Moim
        zdaniem jest ono bardzo niewielkie. Wobec tego, po co brać coś, z
        czego się na 99% nie skorzysta? Bo jak znam 18 miesięczniaki to
        przymusić takowego obywatela do zjedzenia tego, czego nie chce jest
        raczej trudną sprawą. Oczywiście pieluchy można zabrać zapewne
        wyjdzie taniej niż kupowanie w kurorcie. Natomiast, co do słoiczków,
        jeśli dziecko ich nie ma zwyczaju jeść nawet w domu to uważam iż
        jest to nieco bez sensu.
        • olatb Re: połowa z was to chyba czytac nie potrafi... 30.07.10, 16:33
          ja bym wzięła, też mam 16-miesięcznego alergika, właśnie wróciliśmy
          z wakacji. Moja w domu słoików nie je, ale na wyjeździe jak głodna,
          to bez zachwytu, ale zje.
          W hotelach to nie wiadomo - marchewka, brokuł mogą być z masłem, w
          wędlinach gluten, kazeina. Ja jestem ostrożna.
          Z owocami tak samo - moja reaguje na chemię - dałam takie z
          hotelowej restauracji i wróciła ze zgięciami kolan całymi w
          liszajach.
          Reasumując - próbowałabym ostrożnie dawać restauracyjne, ale na
          wszelki wypadek miałabym zapas na cały pobyt pewnych słoiczków.
          Zawiń w bąbelkową folię i nic im się nie stanie - nasze latały przez
          Atlantyk z przesiadkami i doleciały bez szwanku.
Pełna wersja