Samolot, konkretne pytania:)

12.08.10, 09:24
Przeczytałam na forum wszystko co było na ten temat. Chciałabym jeszcze dowiedzieć się:
1. Gdzie zaznaczyc ze oddaje wózek przy drzwiach? Tak żeby oddali mi go od razu przy samolocie. Zabrać specjalna torbe na wózek czy nie?
2. Podobno obowiązuje pierwszeństwo dla dzieciatych,(przy odprawie, biletach, wsiadaniu do samolotu). Jak to egzekwować?tongue_out Ludzie przepuszczają? Trzeba sie upominać?
3. Co to znaczy ze mozna zabrać żywność dla dzieci? Tylko na drogę? Czy moge wziąć wiecej?
4. Fotelik nadaje jako bagaż i normalnie za niego płace jak za mój bagaż?
5. Chuste normalnie na legalu moge mieć zamotaną? Nawet jak Młody u Ojca na rękach?
6. Zabawki mogę wziąć w podręcznym?

Może macie jeszcze jakieś konkretne uwagi dotyczące lotu liniami Wizzair.
Dziecko bedzie miało 10 miesięcy.
    • masafiu Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 10:53
      Linii Wizaar nie znam,wiem tylko,ze sa tanie.

      1. Gdzie zaznaczyc ze oddaje wózek przy drzwiach? Tak żeby oddali mi
      go od razu
      > przy samolocie. ZAZNACZ PRZY ODPRAWIE, ONI CI POWIEDZA,ZE MASZ PRZY
      BRAMIE O TYM POWIEDZIEC. CZASAMI SIE ZABIERA DO SAMOLOTU,JAK MAJA
      MIEJSCE A CZASAMI WKLADAJA DO BAGAZY I OD RAZU PO WYLADOWANIU GO
      WYCIAGAJA. JAK NIE MA WOZKA UPOMNIJ SIE I POWINNI CI OD RAZU
      PRZYNIESC.
      Zabrać specjalna torbe na wózek czy nie? WEZ TORBE TAKICH WYMIAROW
      ABY WESZLA DO SCHOWKA BAGAZOWEGO.NIE MA ZNACZENIA CZY JEST SPECJALNA
      NA WOZEK CZY NIE. SPYTAJ W TYCH LINIACH ILE KG PRZYSLUGUJE NA
      DZIECKO.
      > 2. Podobno obowiązuje pierwszeństwo dla dzieciatych,(przy odprawie,
      biletach, w
      > siadaniu do samolotu). Jak to egzekwować?tongue_out Ludzie przepuszczają?
      Trzeba sie up
      > ominać? TRZEBA PODEJSC DO BABKI PRZY BRAMIE I POWIEDZIEC,ZE SIE
      JEST Z NIEMOWLECIEM. LUDZIE NIE MAJA NIC DO GADANIA, NIEMOWLETA Z
      RODZICAMI MAJA PIERWSZENSTWO.
      > 3. Co to znaczy ze mozna zabrać żywność dla dzieci? Tylko na drogę?
      Czy moge wz
      > iąć wiecej? WEZ ILE CHCESZ. JA MIALAM DWA TERMOWSY GORACEJ WODY,
      ROZNE SLOICZKI (CHYBA 5),MIESZANKE, SOCZEK, KLEIK I HERBATNIKI.
      PRZECIEZ NIKT NIE BEDZIE CI WYLICZAL ILE DZIECKO ZJE W PODROZY I CZY
      PRZYPADKIEM BEDZIE MIAL NA POZNIEJ CZY NIE HEHE
      > 4. Fotelik nadaje jako bagaż i normalnie za niego płace jak za mój
      bagaż? NIE WIEM, NAJPROSCIEJ JEST ZADZWONIC DO OBSLUGI KLIENTA smile
      > 5. Chuste normalnie na legalu moge mieć zamotaną? Nawet jak Młody u
      Ojca na ręk
      > ach? NO PEWNIE! JA MIALAM CHUSTE NA SOBIE A CZASAMI W BAGAZNIKU
      WOZKA. MIALAM TEZ PODUSZKE DOSC DUZA JAK DLA DOROSLEGO,BO MOJ SYNEK
      LUBIAL SPAC NA PODUSZCE W SAMOLOCIE smile NIKT MI UWAGI NIE ZWROCIL.
      > 6. Zabawki mogę wziąć w podręcznym? ZABAWKI/UBRANKA/ZARCIE/ITP MA
      SIE ZMIESCIC W BAGAZU PODRECZNYM TWEGO MALUCHA. JA LECIALAM LUFTHANSA
      I MIALAM NA TO 10KG.
    • gazeta_mi_placi Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 10:54
      W Polsce ponoć mają pierwszeństwo,ale w innych krajach już z tym pierwszeństwem
      różnie bywa.
    • 3dzidza Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 11:02
      latałam już chyba z 10razy i nie ma takiej możliwości by oddali ci wózek od
      razu,dostaniesz go razem z bagażem ,a wózek oddaje się przy wejściu do samolotu
      .2 tak to prawda pierwszeństwo masz w siadaniu do samolotu i to obsługa samolotu
      pilnuje!3.tylko na drogę ,możesz zabrac więcej ale w bagażu nadanym 4.Foteli
      jest płatny ma swój cennik.5Co do chusty to nie wiem.6jasne że tak.
      • aga_wer Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 11:50
        3dzidza napisała:

        > latałam już chyba z 10razy i nie ma takiej możliwości by oddali ci wózek od
        > razu,dostaniesz go razem z bagażem

        mi wózek oddali zaraz po wyjściu z samolotu więc chyba nie wszedzie tak jest.
        jeśli chodzi o pierwszeństwo dzieci infanty można (ale nie trzeba, to zależy od
        współpasażerów)przepuścić wcześniej zarówno przy wsiadaniu jak i odprawie np
        • agni-rho Re: Samolot, konkretne pytania:) 13.08.10, 12:54
          Wracałam z synkiem do domu po porodzie (rodziłam w Polsce, mieszkam
          w Grecji) jak miał 7 tygodni. Fotelik wzięła moja mama jako
          podręczny bagaz i razem z wózkiem zostały zabrane na pokład tuż
          przed wejściem i gdy tylko wyszłyśmy wszystko na nas czekało. I tak
          jest za każdym razem. Wszystkie linie odprawiają infanty poza
          kolejnością. To jest standard bez względu na to czy wspólpasażerom
          się to podoba czy nie
    • zablakanaowieczka Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 11:44
      5. Nie wiem jak jest z chustą, ja miałam na sobie Bondolino z dzieckiem w
      środku, przy kontroli bezpieczeństwa (wtedy co bagaż prześwietlają a samemu się
      przechodzi przez bramkę) kazali dziecko wyjąć, a Bondo zdjąć i też je
      prześwietlali.
    • camel_3d Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 12:15
      zalezy od linii..ktorymi lecisz.

      mozna wozek oddac z bagazami. albo w samolocie...zalezy od linii.

      czasem maja dzeiciaci pierszanstw czysem nie..zalezy od linii i obslugi. np
      ryanair jak zaplacisz za pierszenstwo to cie pusci..choc to zalezy od tego kto
      obsluguje..w belrinei mnie puszczali..a w londynie musialem stac.smile

      zywnosc mozesz wziac na droge..i wiecej z bagazem oddac.

      fotelik czasem jest bezplatny..zalezy czym lecisz.

      Chuste musisz odsuplac.


      Zabawki mozesz wziac w podrecznym.
      • cytrusowa Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 13:34
        latam Wizzairem na trasie Kolonia- Gdansk.
        podaje ci miejscowosci, bo wiele zalezy od samego lotniska

        1. o wozku zaznaczasz przy odprawie, i tak ci go oznacza. a potem powiedza dokad
        maksymalnie mozesz dojechac wozkiem

        nawet gdy nadawalam jako inny bagaz, zdarzylo sie dwukrotnie, ze w Gdanksu
        wyjeli od razu i lezal przy samolocie. ale to od niedawna. ponad dwa lata temu
        rzucali na tasme. niestety

        jesli chcesz podjechac jak najblizej, torba nie ma sensu, bo nie bedziesz miala
        czasu na pakowanie, tym bardziej ze chcesz wejsc szybko do samolotu

        a jesli nadajesz, to albo w torbe albo specjalnymi pasami - chodzi o
        zminimalizowanie zniszczenia wozka

        my mamy to za soba, niestety. tragedia z reklamacja byla a ile klopotu dla
        nas....bez wozka blizniaczego, na urlopie...

        2. pierszenstwo obowiazuje i wolaja sami, jak czeka sie na wejscie
        zalezy od lotniska - w durnym Gdanksu uparli sie ze pierszenstwo maja dzieci do
        lat dwoch. na innych lotniskach - rodziny z malymi dziecmi

        idziesz do przodu i czekasz az zaprosza male dzieci z rodzicami

        w praktyce wyglada to tak, ze zanim samolot wyladuje, ludzie tlocza sie juz w
        kolejce. i pozostaje ci przepychanie sie do przodu i nie dyskutowanie z ludzmi -
        masz male dziecko

        3.
        a jak mlode masz dziecko?
        jesli chodzi o zywnosc tzw. twarda, bierze se ile chcesz
        ograniczenia sa tylko w stosunku do napojow - xzasem kaza probowac.
        ale musisz tez zaznaczyc ze to dla dzieci.
        dozwolone jest 100ml w jednym pojemniku
        my w butelkach mielismy, wiecej, powiedzialam ze dla dzieci - zgodnie z prawda

        aha, jesli sloiczki, to czasem kaza probowac - zalezy od lotniska niestety

        4. jesli bierzesz wozek jako bezplatny dodatek, fotelik nadajesz na bagaz i
        placisz ekstra. dwa darmowe bagaze ci nie przysluguja
        i fotelika nie wniesiesz na poklad samolotu w linach Wizzair

        5. a dlaczego nie mzoesz miec zamotanej chusty??? to twoja sprawa co sobie
        motasz, no chyba ze burke czyli chuste na glowe ala Muzulmanki, to mogliby sie
        pogranicznicy przypiac...

        6. zabawki i owszem, mozesz do podrecznego tylko z wlasnego doswiadczenia
        powiem, zebys uwazala na rodzaj zabawek - jesli mocno grajace, zapytaj czy
        mozesz, bo one maja baterie a poza tym pomysl o wspolpasazerach w samolociesmile

        i sie nie stresuj tak bardzo, wszystko zawsze wychodzi w praniu

        wez sobie podklad do przewijania, bo w samolocie przewijak jest w kibelku ale
        bez zadnych podkladow. na fotelu nie wolno przewijac

        2.
        • byakhee Re: Samolot, konkretne pytania:) 13.08.10, 17:22
          cytrusowa napisała:

          > 4. jesli bierzesz wozek jako bezplatny dodatek, fotelik nadajesz
          na bagaz i
          > placisz ekstra. dwa darmowe bagaze ci nie przysluguja
          > i fotelika nie wniesiesz na poklad samolotu w linach Wizzair


          Wlasnie wczoraj kupowalam bilety i w ogole nie znalazlam gdzie mozna
          wykupic przewoz fotelika. Czyzby szedl on pod "sporting equipment"?
    • toya666 Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 13:38
      > 2. Podobno obowiązuje pierwszeństwo dla dzieciatych,(przy odprawie, biletach, w
      > siadaniu do samolotu). Jak to egzekwować?tongue_out Ludzie przepuszczają? Trzeba sie up
      > ominać?

      Niby zasadą jest, że przepuszcza się osoby z dziećmi. Jednakże we Wrocławiu
      byłam świadkiem (lot Ryanair - trzeba mieć wykupione pierwszeństwo), gdy rodzice
      z dziećmi ustawili się w kolejce VIP. Inni pasażerowie nie protestowali.
      Natomiast OBSŁUGA kategorycznie odmówiła ich obsługi jako pierwszych, kazała
      stanąć w kolejce (wtedy już na końcu kolejki, bo reszta się ustawiła). Inni
      pasażerowi zaczęli protestować, że przecież ci są z dziećmi i trzeba ich
      obsłużyć pierwszych. A obsługa na to, że oni mają takie wytyczne i już.

      Ale oczywiście pozostali pasażerowie wpuścili rodziców z dziećmi na początek
      kolejki i było OK.

      Tak więc różnie bywa z tym pierwszeństwem... uncertain
      • readytowear Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 20:43
        Jedna uwaga co do pierwszeństwa. Z moich obserwacji (a latam z młodym - 6-mc,
        dosyć często) wynika, że nie warto wchodzić pierwszym do samolotu. Siedzisz
        potem w dusznym samolocie, czekasz aż wszyscy się usadzą, dziecko się wścieka..
        Ja zawszę czekam na sam koniec tak, żeby wejść do samolotu ostatnia i skrócić
        dziecku siedzenie w duchocie. Lepiej dużej posiedzieć w hali odlotów gdzie masz
        możliwość manewru i pochodzenia sobie "luzem". Ale są różne preferencje -
        niektórzy wolą siedzieć w środku.
        Co do bagażu - ostatnio przepuszczają mnie nawet z mlekiem w proszku w butelce wink.
        • joxanna Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 21:03
          To samo chciałam napisaćsmile. Lepiej nie korzystać z tego przywileju.

          A co do wózka: mnie się raz zdarzyło, że nie dostałam wózka przy wyjściu, nie
          było go na taśmie i po długich poszukiwaniach okazało się, że pojechał na
          specjalną, osobną taśmę z rzeczami o dziwnych kształtach - z serii 'dziwne
          zwyczaje różnych lotnisk'.
          • antyka Re: Samolot, konkretne pytania:) 12.08.10, 22:20
            Na Okeciu moglam miec dziecko zamoane w chuscie, w monachoium za to
            kazali mi wyjac dzieciaka z fotelika i do tego fotelik przeswietlali!
            Co do kolejki - w Polsce, w UK, w Hiszpanii bylam przepuszczana, w
            Niemczech wszyscy czekaja karnie w kolejce.

            Co do wozka - raz korzystalam z tej opcji - wozek oddalam tuz przed
            wejsciem do samolotu, odebralam tuz po wyjsciu.
          • syswia Re: Samolot, konkretne pytania:) 13.08.10, 03:01
            Mam dokladnie te same odczucia, ale ja latalam na trasach
            zdecydowanie dluzszych = wiecej pasazerow do zaladowania.

            Jesli lecisz sama z dzieckiem, to bedzie Ci trudno trzymac dziecko w
            chuscie i zlozyc wozek i nalozyc na niego torbe/opakowanie. Ja
            odpuscilam. W efekcie przy wyjsciu z samolotu wozek mial oderwany
            dzwonek i brakowalo mu spiworka przyczepianego rzepami do siedzenia.

            Nosidlo szmaciane mialam caly czas i w nim dziecko. Nawet w srodku
            samolotu maly tak spal. Stewardessy delikatnie przypinaly mnie i
            malego pasami bez zdejmowania tego ustrojstwa.

            Moje loty trwaly okolo 10 godzin. O wrzatek poprosilam juz po
            odprawie w ktorejs z kawiarenek. Dostalam za darmo i bez fochow.
            Napelnilam dwie butelki. W samolocie troche karmilam piersia, zjadl
            jedna butelke i spal do rana przez siedem godzina kazdym razem.
        • go-jab Re: Samolot, konkretne pytania:) 13.08.10, 04:48
          i ja sie podpisuje pod tym wszystkimi rekami i nogami... latalam w dalekie trasy
          (10h) i w krotsze (2-3h)... z przesiadkami i bez... z jednym i z dwojgiem... w
          przyszlym roku zaryzykujemy lot z trojka (wtedy 5.5roku, 3.5roku, i rok)... i na
          pewno bedziemy jednymi z ostatnich na pokladzie... chyba bym osiwiala do konca
          jakbym miala w samolocie czekac az wszyscy sie laskawie usadowia, bagaze
          poupychaja, pasy pozapinaja, etc... powodzenia i przyjemnego lotu...
          • yadrall Re: Samolot, konkretne pytania:) 13.08.10, 17:46
            Wszystko zalezy od obslugi danego lotniska i to w danym momencie,bo
            w Gdansku raz wozek byl na tasmie,a raz przy samolocie. Zwykle
            obsluga Wizzair (Gdansk-Luton) najpierw wpuszcza rodziny z malymi
            dziecmi (do lat 2),ale pierwszenstwo jest tylko przy wejsciu do
            samolotu,a nie do odprawy.
            Chuste czasem puszcza,a czasem kaza zdejmowac i na nic sie zdaje
            proszenie,ze to 5m materialu i ciezko zamotac...
            To samo z jedzeniem-w Luton ostatnio kazali tylko sprobowac jednej
            butli,a juz w Gdansku mila pani zazyczyla sobie,zebym sprobowala z
            kazdego opakowania-z trudem uprosilam,zeby odpuscila otwieranie
            kartonika z mlekiem (mialam zapasowa butle z woda do ktore wrazie
            potrzebyc chcialam wlac mleko).
            Ni i zarowno w Luton jak i w Gdnsku za kazdym razem musze wozek
            skladac i pakowac na tasme do przeswietlania...
Pełna wersja