Dzieciowe jedzenie we Włoszech

13.08.10, 08:14
Jade na 2 tygodnie do Toskanii. Nie chce targać słoików dla Młodego. Napiszcie proszę jak to jest tam z jedzeniem słoiczkowym? Co mozna kupić tak samo jak w Polsce (firmy) ewentualnie jak tam sprawa wyglada. Są normalnie kaszki? Pampersy też to standart w każdym sklepie? Czy Huggiesy?
    • ola Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 08:24
      2 lata temu byłam z roczniakiem w Radda in Chianti.
      Zjeżdziłam tam wszystkie markety i poza mlekiem dla niemowląt,
      sokami i przecierkami owocowymi nie uświadczyłam ani jednego
      słoiczka z obiadem. Wreszcie zapytałam naszą gospodynię o to, gdzie
      można kupić jedzenie dla dzieci w słoiczkach. Popatrzyła na mnie jak
      na wariatkę i powiedziała, że u nich od kiedy dziecko samo siada,
      sadza się je przy stole z resztą rodziny i podaje to, co je reszta.
      Tyle tylko, że bardziej drobi.
      Tego samego dnia moje dziecko zjadło na kolację potrawkę z królika
      made in gospodyni
    • alba27 Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 08:32
      Opiekowałam się dziećmi we Włoszech przez 3 miesiące, słoiczki
      kuowaliśmy w marketach normalnie tak jak u nas, pampersy też.
      Popytaj gdzie jest jakieś "supermercato" i tam powinnaś dostać.
      • tempera_tura Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 08:51
        A jak z tymi obiadkami? Są?
        • agatina8 Zapomnij... 13.08.10, 10:02
          Oprocz tego, ze sporo czasu tam mieszkalam, bezdzietie, ale bylismy tam na
          wakacjach w tym roku i powem Ci tak: KASZKI NIE USWIADCZYSZ, SLOICZKOW TEZ,
          CHYBA, ZE RZECZYWISCIE ZNAJDZIESZ JAKI HIPERMARKET POTEZNY, BO NAWET TAKI SREDNI
          NIE WYSTARCZY.
          Jedzenie dla dzieci jest tam ograniczone, robia im makaroniki drobne z
          maselkiem, sosem, serkami MIO, albo filecik z kurczaka, rybki, jajka no i
          normalne dorosle jedzenie.
          Gotowce dla dzieci starszych typu TENERONI (taki kawalek szynki okragly to
          zrobienia na "piastrze" jest ochydnie przesolone.
          Do mleka daja im biszkopty PLASMON.Z jedzeniem to troche kicha rzeczywiscie.
          Z pieluchami raczej nie ma problemu.
          Pozdrawiam i milego wypoczynku zycze, jedzenie dla doroslych PYCHAwink
          Aga
          • marianna72 Re: no co ty agatina8. 13.08.10, 13:24
            agatina8 napisała:

            > Oprocz tego, ze sporo czasu tam mieszkalam, bezdzietie, ale
            bylismy tam na
            > wakacjach w tym roku i powem Ci tak: KASZKI NIE USWIADCZYSZ,
            Kaszek owszem nie ma SLOICZKOW TEZ,
            sloiczki w kazdym sklepie mieszkam w malym gorski miasteczku i sa
            nie potrzebne do tego hipermarkety.
            W linku masz marke dosyc popularna ala sa tez inne obwiam sie tylko
            czy maly przyzwyczjany do okreslonych marek bedzie chcial jesc inne
            www.plasmon.it/#/fasce-prodotti.aspx?profile=1
            > CHYBA, ZE RZECZYWISCIE ZNAJDZIESZ JAKI HIPERMARKET POTEZNY, BO
            NAWET TAKI SREDN
            > I
            > NIE WYSTARCZY.
            > Jedzenie dla dzieci jest tam ograniczone, robia im makaroniki
            drobne z
            > maselkiem, sosem, serkami MIO, albo filecik z kurczaka, rybki,
            jajka no i
            > normalne dorosle jedzenie.
            Owszem tak jest jak dzieci maja ok roku ponizej sa zalecenia
            podobnie jak w Polsce .Ja akurat sloiczkow nie uzywalam a dzieci do
            7 miesiaca byly tylko na piersi wiec latwiej mi bylo przejsc pozniej
            na normalne jedzenie

            > Gotowce dla dzieci starszych typu TENERONI (taki kawalek szynki
            okragly to
            > zrobienia na "piastrze" jest ochydnie przesolone.
            Agatina8 ale kto je teneroni ( poczytaj sobie z tylu ile tam jest
            konserwantow i innych swinst)

            > Do mleka daja im biszkopty PLASMON.
            Nie jest to obowiazkiem ja np tego nie robilam
            Z jedzeniem to troche kicha rzeczywiscie.
            > Z pieluchami raczej nie ma problemu.
            > Pozdrawiam i milego wypoczynku zycze, jedzenie dla doroslych
            PYCHAwink
            > Aga
        • agatina8 Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 10:03
          tempera_tura napisała:

          > A jak z tymi obiadkami? Są?

          Tylko w duuzych hipermarketach, w malych miejscowosciach zapomnij...
          • najma78 Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 13:15
            Czyli normalne podejscie maja - podoba mi sie.
    • osa551 Re: Dzieciowe jedzenie we Włoszech 13.08.10, 13:46
      Są słoiczki m.in. Plasmon, tylko trochę mniejszy wybór niż w przeciętnym
      hipermarkecie w PL. Jest osobno mięso/ryba i warzywa, są owoce są całe dania.
      Poza tym bardzo fajny drobny makaron (wróciłam do Polski z zapasem) i biszkopty
      Plasmon.

      Huggies/Pampers można kupić bez problemu. Kaszek nie szukałam, bo moje dziecko
      kaszki nie jadało.
Pełna wersja