Chorwacja i dwulatek

24.08.10, 07:54
Co sądzicie o wyjeździe autem do Chorwacji z dwulatkiem ???
Poczatkowo cieszyłam się na ten wyjazd ale teraz mam obawy sad.
Przeraża mnie podróż samochodem przez tyle godzin z mega energicznym
dwulatkiem, do tego ma chorobę lokomocyjną.
Dodatkowo żywić będziemy się sami, a dziecko jest bardzo wybredne.
Nie mogę zrezygnować z wyjazdu i zamiast się cieszyć to się
zadręczam.
Myślicie, ze wyjazd się uda??
Potrzebuję wsparcia.
    • monikaa13 Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 08:00
      Jechałabym i cieszyłabym się na maksa. Udanej podróży.

      Z 2,5 latką byliśmy autem w Norwegii. Wierz mi, da radę.
    • malgoska182 Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 08:00
      Sama piszesz,ze nie mozesz zrezygnowac.Wiec napewno
      pojedziesz.Znajomi jezdza corocznie do Chorwacji,z tym,ze ich dzieci
      to nastolatki.Pojechali po raz pierwszy z 10- latkiem.Pozdroz jest
      bardzo dluga.To kwestia jak sobie to rozplanowaliscie.Jak czeste i
      dlugie przerwy.Moze byc ciezko,co nie znaczy ,ze musi.Moze dvd w
      samochodzie uratuje na troche sytuacje? Ogladalam zdjecia u moich
      znajomych z Chorwacji, jestem pod wrazeniem i na nastepny rok mamy
      plany wyjazdu z 3-latka.Moja corka uwielbia podroze, podczas jazdy
      samochodem nie sprawia klopotow, przewaznie spi.Po powrocie prosze
      podziel sie wrazeniami jak bylo.Milych wakacji.
    • fajnykotek Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 08:13
      Najlepiej wyjedźcie z domu po obiedzie. Do wieczora już "ujedziecie" trochę,
      nawet z postojami, a na noc synek zaśnie - i wtedy jedziesz "ile fabryka dała"
      po autostradzie, a na rano będziesz na miejscu. Dla mnie taka opcja okazała się
      najlepsza, jak wyjeżdżaliśmy na noc, to rano jeszcze jechaliśmy, a młody dawał w
      d... sad. Też ma chorobę lokomocyjną, muszę podawać aviomarin co 6-7 godzin,
      nawet w nocy. Jak był malutki dawałam pół tabletki.
    • sasqa30 Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 08:15
      Ja w pt jadę do Chorwacji z 1,5 roczniakiem. Wyjazd na noc, żeby mały spał.
      potem z soboty na nd nocleg na trasie. Damy radę. Nie my pierwsi i nie ostatni
      wink Udanego urlopu.
    • camel_3d Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 08:26
      zelyz czy twoej dzeicko lubi jezdzic samochodem czy nie.
      jezel nie to si eniezle umeczycie.

      ja bylem z rocziakiem (14 godzin samochodem) tyle zte rozbite na 1 nocleg po drodze.
      neidlugo jade z miskiem do san remo. tez bedzie noclego po drodze..

      no i muszisz robic co godzina - poltrorej, jakas krotka przerwe..ale to zalezy
      od dzeicka.

      Mozesz jechac tez noca...
    • mamunia_pl Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 09:04
      generalnie mały lubi jeździć autem tylko przeraża mnie ta choroba
      lokomocyjna. Zastanawiam się nad aviomarinem tylko on jest od 6 lat.
      Lokomotiv i plasterki nie działaja sad.
      Poza tym po drodze mamy zaplanowany nocleg.
      Dzięki za wsparcie, trzymajcie kcuki.
      Pozdrawiam.
    • joanka-r Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 11:05
      Byliśmy, przeżyliśmy , lepiej zniósł drogę niż potem gdy miał 4, 5 lat. Noclegi mieliśmy w zależnosci od trasy albo w Austrii, na Węgrzech, albo w rejonie Plitwic już w cro.
    • mw144 Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 11:54
      A czemu nie samolotem? Po pierwsze taniej, po drugie szybciej, po
      trzecie fajniej dla dziecka?
      • free.groszek Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 12:12
        My byliśmy z 11 miesięczniakiem na jachcie. Lecieliśmy samolotem. Było super.
    • tola792 Re: Chorwacja i dwulatek 24.08.10, 12:10
      My byliśmy w Chorwacji w zeszłym roku, synek miał wtedy rok i 7 miesięcy.Ze
      względu na to, że nie przepadał za długa jazdą samochodem wyjechaliśmy pod
      wieczór, więc noc była przespana. Nocleg w Austrii (wyjeżdżaliśmy z trójmiasta).
      Potem wyjechaliśmy rano, co 2 godzinki przerwa. Mieliśmy ze sobą laptopa, więc
      były bajeczki. Miałam kupione 3 nowe zabawki, żeby się czymś nowym zajął, pudło
      starych zabawek.Chrupki, paluszki do chrupania, większość siedziałam z nim z
      tyłu i go zabawiałam.Szerokiej podróży i powodzenia.
Pełna wersja