wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!!

31.03.04, 07:33
Cześć,
wybieramy się z mężem i rocznym synkiem na wakacje nad Morze Śródziemne. I
czym bliżej wyjazdu tym większe mam rozterki: jak zniesie to synek, czy to
nie będzie męczące dla niego, czy sie tam nie roachoruje?? Może ktoś z Was
wyjeżdżał z dzieckiem i może podzielić się ze mną doświadczeniami.
Dzęki
    • gosia.mama.wojtusia Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 31.03.04, 07:55
      przede wszystkim myśl pozytywnie,latalismy z synkeim,lot cały zawsze
      przespał,na miejscu było wszystko ok,zawsze brałam ze sobą
      apteczkę ,najbardziej przydatne leki ale w razie w to przeciez tam też są
      lekarze,bedzie dobbrze,udanego urlopusmile
    • edziecko_gosiah Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 31.03.04, 08:55
      Witaj, ja rok temu wybrałam się z dwójką małych dzieci (1 rok i 3 lata)nad
      gorące morze śródziemne... lot był dla dzieci OGROMNĄ przyjemnośćią, dla mnie
      znaczniej bardziej męczący - ich interesowało wszystko! start i lądowanie bez
      żadnych nieprzyjemności. Co do wyjazdu, to oczywiście wzięłam ze sobą sporo
      różnych leków: najważniejsze to przeciw-biegunkowe i p-odwodnieniowe (nie
      zawsze upilnujesz dziecko, żeby nie wkładało brudnych rączek do buzi, z
      odmienna flora bakteryjna potrafi bardzo dać w kość), oczywiście p-gorączkowe
      także, poza tym jakieś inne mniej istotne... no i okazało się, że dobrze
      zrobiłam, bo starszy synek po dwóch dniach dostał niezłej biegunki, a młodszy
      anginy - mimo, że bardzo pilnowałam tego, żeby nie pili wody z lodówki... z
      biegunką poradziliśmy sobie sami, a do anginy musieliśmy wezwać lekarza -
      skończyło się na antybiotyku, ale po dwóch dniach nie było śladu po chorobie i
      mały już kąpał się w morzu... podobno było to raczej na tle alergicznym - na
      klimatyzację; zresztą obydwaj juz w samolocie (bo też klimatyzowany) dostali
      strasznego gila i właściwie do końca pobytu go mieli...
      trzeba wziac trochę leków na wszelki wypadek, zwłaszcza jeśli chodzi o dziecko
      (zresztą ja nawet jak jedziemy do dziadków biorę ze sobą podstawowy zestaw
      leków dziecięcych), ale jeśli nawet będziesz musiała wezwać lekarza (nasz był
      zresztą badzo miły i dobrze mówił po angielsku), to musisz tylko pamiętać o
      wzięciu rachunku za wizytę i z apteki za leki - potem wysyłasz to do firmy
      ubezpieczającej wasz wyjazd i oni zwracają wam koszty - nie dokładnie tyle
      samo, bo jak zwykle wg dziwnych przeliczników, ale mniej więcej....
      A poza tym bądź dobrej myśli i ciesz się wyjazdem...
      Nie mam pewności, ale wydaje mi się, że mimo iż w trakcie wyjazdu mieli trochę
      problemów zdrowotnych i nie najlepiej znieśli zmianę klimatu, to w sumie bardzo
      dobrze im on zrobił - w trakcie tej jesieni i zimy ANI RAZU mi nie chorowali!!!
      a tak to jeszcze nigdy nie było.... smile
      pozdrawiam serdecznie i życzę miłych wakacji, gosiah
    • malwina18 Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 31.03.04, 18:35
      latałam z córką kilkakrotnie a ma dopiero 11 mies. Pierwszy raz była na
      wakacjach w ciepłych krajach jak miała 4 miesiące. raczej sama przyjemność w
      porówaniu z innymi środlami lokomocji. Poza tym jak jesteś z małym dzieckiem
      (zwłaszcza sama kobieta z małym dzieckiem) to na lotnisku cały personel raczej
      pomaga (nawet panowie bagażowi nosili mi walizki na wózek hi hi).
    • j_aga Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 31.03.04, 19:07
      My lecielismy na wakacje w zeszlym roku jak synek mial 14 m-cy i bylo ok. W
      jedna strone bylo ok, z powrotem bylo opoznienie i musielismy siedziec
      przypieci pasami ponad pol godz (nie wiem po co), troche sie niecierpliwil,ale
      jak potem zasnal, to przespal prawie cala droge.
      Zauwarzylam, ze rodzice piloci dawali swoim dzieciaczkom lizaki coby nie
      plakaly przy strcie i ladowaniu, faktycznie ze inne dziciaczki ciut plakaly. My
      rozwiazalismy sprawe cycem I bylo bez lezki. Mysle, ze trudniej jest ze
      straszymi dziecmi, ktorym trudno usiedziec w miejscu. Nie wiem jakbym znoiosla
      lot z moim synem teraz smile.
      pozdrawiam i udanych wakacji.
      Aga
    • monik18 Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 01.04.04, 16:17
      Bylam z rocznym synkiem w Tunezji. W tamta strone caly lot przespal, w drodze
      powrotnej bylo troche gorzej, bo mial faze chodzenia, a kazali siedziec.
      Polecam wziac duuuuuuuuuzo picia i ksiazeczki do czytania (u mnie sie
      sprawdzily).
      Co do ewentualnej choroby na miejscu - pediatra w Polsce dal mi instukcje jakie
      lekarstwa dobrze jest zabrac. Cale zarcie sloiczkowe tez zabralam ze soba.
      • martinka26 Re: wakcje samolotowe a dziecko - poradźcie!! 03.04.04, 15:12
        My lecieliśmy z córkami na Dominikanę, miały wtedy nieco ponad roczek, lot
        zniosły bardzo dobrze, kilka godzin przespały, a później zajęły się oglądaniem
        wszystkiego co się dało w samolocie i zaczepianiu stewardess i pasażerów
        lecących razem z nami wink Ale ogólnie pozytywnie i bez żadnych nieprzyjemności wink
Pełna wersja