podróż z 16-miesięcznym dzieckiem

04.01.11, 00:01
być może uznacie mnie za wariatkę, ale mam takie pytanie- czy istnieją jakieś słabe leki które pomogłyby mojemu dziecku spokojnie spać? planuję z moją córeczką długą podróż samochodem (OK.1100 KM), chcemy jechać w nocy, ale nie jesteśmy pewni, czy córeczka będzie spała... Proszę o radę.
    • my_valenciana Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 00:03
      I wyaje Ci się, ze ziecko wytrzyma 1100 km w jednej pozycji? Żartujesz chyba.
      • jakw Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 00:20
        Co gorsza, rodzicom wydaje się, że sami wytrzymają te 1100 km jednej nocy...
        PS
        Moje obie spały w samochodzie bez problemów - jak były zmęczone.
      • madziarek2985 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 00:22
        w jednej pozycji napewno nie wytrzyma..ja mam rocznego i czesto latam ale do lotnisk tez musze dojechac i z lotnisk do domu...i jakos wytrzymuje lae zmieniam mu co chwile pozycje jak wiem ze w samolocie bedzie siedzial to wczesniej na lotnisku go klade daje mu sie wychodzic....kiedys w tvn style bylo o tym powinnas co 2 godz stawac na 20 min.ale w nocy to raczej ciezkosmilea sama wez jedz nawet jesli zasnie 1100km na siedzaco-ciekawe jak sie potem bedziesz czula
        • my_valenciana Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 00:45
          No tak, ale kierowca czy pasażer mogą chociaż zmienic półdupek, zgiąć czy wyprostować nogę - dziecko nie ma takiej mozliwości - toż to tortura jest. Nie mówiąc o zmianie pieluchy lub postoju na siku - jeśli odpieluchowane, czy posiłkach.
          Kierowcy jeśli będą się zmieniać, są w stanie na raz przejechać - mam nadzieję, ze to nie chodzi o jednego człowieka, który ma przejechać SAM, całą trasę W NOCY.
          Chociaż, jeśli mama chce dać dziecku środek nasenny, to ja mam wątpliwości.
    • mikams75 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 10:36
      szczerze mowiac, to ja bym sie bala podac tak malemu dziecku jakiegos leku nasennego.
      Polecam zmeczyc dziecko odpowiednio przed podroza i kupic podrozny odtwarzacz dvd.
      Dodatkowo zapakowac pilke i na postojach zganiac dziecko za te pilka. Ja taka mala pileczke bralam na podroze i pol godziny przed wejsciem do samochodu urzadzalam jej porzadna gonitwe za pileczka.
    • halapta Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 12:01
      Jak macie fotelik, w którym oparcie można odchylić do pozycji półleżącej, to powinna ładnie przespać większość nocy. Jeżeli pozycja siedząca to jest ona na maksa niewygodna i dziecko będzie się budzić i marudzić.
      O leki zapytaj swojego pediatrę, może coś Ci poleci. Ja bym się bała swoim dzieciom podawać coś poleconego na forum, przez nieznane mi osoby. Co innego syrop z cebuli, albo Nurofen, co innego tak specyficzne medykamenty.
    • kartoffeln_salat Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 17:40
      My przeżyliśmy z naszym 6 godzinny lot samolotem, bez możliwosci wysiadki smile, gdzie przez 2 godziny były turbulencje i był nakaz zapięcia pasow. Młody dostawał po prostu FURII, ryczał, krzyczał, gryzł i kopał przez bite 2 godziny.
      Żałowałam że takiego czegoś nie mam, bo można dostać fioła, a ludzie szkoda gadać, najchętniej by nas zlinczowali.

      W tym roku chcielismy wybrać sie nad morze, ale dla nas to jakieś 8-9 godzin jazdy autem, a nasz syn w foteliku drze sie i pieni już po 30 minutach, więc raczej odpada.
      • paliwodaj Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 18:46
        moje dzieci lataly po 8-9 godzin bez wysiadki, ale to samolot, troche inna sprawa, bo mozesz wstac, pochodzic, poruszac sie bardziej swobodnie.Z maluchami jest latwiej, bo w nocy z reguly spia. Gorzej z kilkulatkami, te szukaja atrakcji, chca wysiadac, itd
        Nasza najdluzsza podroz samochodem z trojka dzieci (2,5 roku, 5,5 roku i 8,5 roku ) to ponad 2 tys kilometrow w 3 dni ze spaniem w hotelach , zatrzymywaniem sie na spacerki, siku ,ale i tak to koszmar tyle godzin w samochodzie.
        Nie wiem czy dasz rade przejechac nawet zmieniajac sie taki dystans w jedna noc, czlowiek jest jednak istota dzienna, ja wytrzymalam do 3 w nocy za kolkiem, pozniej zjechalam do hotelu bo juz zasypialam prowadzac samochod.
        Co mi kiedys polecala pediatra to benadryl na lepszy sen smile ( w Polsce chyba jest) na alergie, oczywiscie obylo sie bez "usypiaczy"
        Wiadomo musisz skonsultowac podanie czegokolwiek dziecku z pediatra, czasami to moze mniejsze zlo niz kilkugodzinny placz i zdenerwowany kierowca
      • ancymon123 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 05.01.11, 09:59
        Miałam ten sam problem z maluchem, a konkretnie przetransportowaniem go nad morze. 8-mio godzinna jazda, porażka. Dlatego wybrałam morze ciepłe i samolot. 3,5 godzinki lotu, mały ganiał po samolocie (w jedną strone), w druga przespał prawie cału lot. Było super. Jeśli bym wybierała sie nad polskie morze to tez tylko samolotem. Tu wprawdzie nie ma transferu do hotelu jak przy zagranicznych wycieczkach, ale można wziąśc busa, taxi czy nawet PKS. Przy dobrej organizacji całośc to jakies 2 godziny, a nie 8.
    • semi-dolce Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 20:13
      Chcecie to zrobic w jedna noc, w zimę, z malenkim dzieckiem? To kilkanascie godzin jazdy, plus postoje - konieczne z dzieckiem, czy bez. Ja bym rozlozyła podróż na 2 dni lub 2 noce, bo to o czym piszesz to dla mnie jakis koszmar.
    • memphis90 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 20:24
      Moi rodzice, świeżo upieczeni lekarze, wpadli na genialny wręcz pomysł, żeby podać dziecku na czas podróży relanium... Żeby spało. Niestety, moja siostra zareagowała paradoksalnie dużym pobudzeniem i mało im nie rozniosła tego "malucha"... Nauczona tym doświadczeniem ja nie ryzykuję uspokajania czymkolwiek mojego dziecka. No, diphergan raz dostała podczas choroby, kiedy kaszel, zmęczenie i ogólne zdenerwowanie nie pozwalało jej zasnąć.
    • aniasa1 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 22:57
      tyle kilometrow nie przejedziesz przez 1 noc. rozloz to na 2 razy. My w tym roku wlasnie z 16-miesiecznym brzdacem jechalismy jeszcze dalej wiec na 2 noclegi po drodze. U nas sprawdzilo sie: na noc wyjazd (ok19) dotarcie do hotelu ok 1-2 w nocy, spanie, sniadanie, zwiedzenie okoicy, obiad i jak maluch mial spanie poludniowe (ok 3 godzin) to my jechalismy dalej, potem jedzonko bieganie i ok 19 znowu do auta. Wydaje sie to meczące ale wcale tak nie bylo.
      Na sen bym nic nie dawala takiemu maluchowi, a jesli brzdac nie cierpi jezdzic autem to warto rozwazyc inna opcje.
      Widze same negatywy jednonocnej podrozy: jak przejedziesz az tyle to jak potem zajmiesz sie dzieckiem? Wymuszona pozycja az tyle godzin tez jest okropna, z dzieckiem czesciej sie zatrzymujesz (picie, pampers itp)
      ale zycze szerokiej drogi


      ww.zapytajpolozna.pl/cache/3d959562c696878d78e275f97085f28f-03cd2a72f36c0574033b5025420a4abb.png[/img] [/url]
      • agy25 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 04.01.11, 23:44
        Nie radzilabym udawac sie w taka podroz w nocy, a zwlaszcza zima. 1100km da sie przejechac na jeden raz w dzien. Mamy juz na koncie kilkadziesiat tysiecy km przejechanych z malym dzieckiem (zwykle ok 1800km w jedna strone). Radzilabym wyjechac nad ranem (4-5) - jest duza szansa, ze maluch pospi pare godzin. Potem zatrzymac sie na sniadanie, rozprostowanie kosci, obiad (dluzszy postoj), podwieczorek (srednio co 2-3 godziny, chyba, ze maluch spi) i dojechac do celu poznym popoludniem. Wtedy rodzice maja szanse odetchnac i odespac podroz w nocy.
        Jesli chodzi o 'uspokajacze' na droge, wyprobowalam viburcol w czopkach (pomogl jak mala miala 5-6 miesiecy), tez pediatra polecil mi syrop homeopatyczny, ale nie pamietam nazwy. Jednak skuteczniejszy od syropu okazal sie przenosny odtwarzacz dvd z ulubionymi filmami i piosenkamiwink
        Szczesliwej podrozy zycze
        • bari010407 Re: podróż z 16-miesięcznym dzieckiem 05.01.11, 21:11
          Dziękuję wszystkim za rady i sugestie. Oczywiście, że nie podam niczego dziecku bez konsultacji z lekarzem- chciałam tylko zapytać, czy coś takiego właśnie istnieje... Słyszałam o viburcolu, może to?
          na maksa się stresuję przed tą podróżą, moja córeczka nie bardzo lubi podróżować w fotelikusad Dam znać po podróży jak poszło!
Pełna wersja