podróż samolotem

25.01.11, 20:23
Drogie mamy! Czeka nas wielka przeprowadzka do Anglii, mąż już pojechał autem żeby przewieść większość rzeczy. z synkiem,który ma 18 miesięcy mamy w planach dolecieć samolotem pod koniec marca. W związku z tym mam ogrom pytań smile
1. Będziemy lecie liniami wizzair- ile bagaży będziemy mogli mieć? czy tylko jeden mój 20 kg czy dla małego jest też przewidziany w cenie 20 kg?
2. co można wziąć na pokład? jakiś obiadek, picie, czy coś w tym stylu?
3.jeśli będę chciała przewinąć Tymka, to jak to się robi w samolocie? jest jakiś przewijak? no i czy można na pokład wziąć chusteczki mokre?
4. co z zabawkami? mogę jakieś wziąć na pokład?
5. gdzie najlepiej usiąść z dzieckiem? czy wcześniej lepiej zarezerwować miejsce?
bardzo proszę o pomoc i może ktoś wie czegoś o czy tu nie napisałam.
z góry bardzo dziękuje!
    • paliwodaj Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:38
      zebys nie dostala tu roznych opini, bo np cos sie zmienilo w ostaniej chwili proponuje ci zadzwonic do linii lotniczych i zadac te pytania, a widze ze masz juz gotowa liste z pytaniami wiec jaki problem dzwonic do zrodla.
      Jakie zasady sa w Wizzair - nie wiem ,ale z doswiadczenia wiem ze na poklad najlepiej zabierac niezbedne minimum, problem jest z schowkami na bagaz podreczny, bo zawsze sa za male ,a czasami trzena wszytko upchac w te schowki ze wzgledow bezpieczenstwa.
      2 godziny to krociutki lot
      • suchenie Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:42
        oczywiście w planach mam zadzwonić i się dowiedzieć wszystkiego smile ale chciałam zasięgnąć opinii u Was, bo mam stracha małego. zawsze to lepiej słyszeć, że inne mamy dały sobie radę i wiedzą jak to zrobić smile
        • malmoni20 Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:58
          odpowiedzi na większość pytań znajdziesz na stronie internetowej linii Wizzair, ja leciałam z dzieckiem w maju 2010 tymi liniami, na dziecko nie przysługiwał żaden bagaż i chyba nadal tak jest, dziecko leci na kolanach u rodzica, dostajesz specjalne pasy które przypinasz do swoich i zapinasz nimi dziecko, spokojnie możesz mieć mokre chusteczki i pieluchy, przysługuje Ci jeden bagaż podręczny i jeden nadawany dodatkowo płatny,
          możesz mieć dla dziecka jakieś picie i jedzenie, mogą podczas kontroli bezpieczeństwa kazać dziecku spróbować picia (w bagażu podręcznym płyny tylko do 100 ml w osobnym woreczku), w samolocie jest w toalecie przewijak(ale bardzo mały i z 18 miesięcznym dzieckiem może być problem), lepiej przewinąć małego tuż przed rozpoczęciem wpuszczania do samolotu (wpuszczają nie wczesniej niz pol godziny przed planowanym odlotem).
          w tanich liniach miejsce sobie każdy zajmuje sam, nie ma rezerwacji miejsc (kto pierwszy ten lepszy).
          w trakcie startu i lądowania dobrze dać dziecku pić, możesz wziąć jakieś małe zabawki (ogranicza Cię wielkość bagażu),
          i przysługuje Ci dla dziecka do lat 2 bezpłatnie przewóz składanego wózka
          • esofik Re: podróż samolotem 25.01.11, 21:25
            dla dziecka starszego również można bezpłatnie przewieźć wózek
            niektóre linie mają rezerwację, bądź możliwość wykupienia pierwszeństwa wejścia

            oczywiście możesz wziąść zabawki, najlepiej jedną znaną, lubianą i jedną nową, np.książeczkę
            do bagażu podręcznego weż też ubranie na zmianę, nie wiesz co przytrafi się podczas lotu
    • myshha1 Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:53
      Ja leciałam Wizzair w październiku i tak:
      1. Dla Ciebie bagaż to 10 kg podręcznego i 32 kg dodatkowego. Dla synka niestety żaden bagaż się nie należy, ani podręczny ani dodatkowy. Ewentualnie Ty możesz wykupić drugie 32 kg.
      2. Obiadek możesz wziąć, najlepiej aby był "nierozpakowany", napój w butelce który będziesz musiała spróbować.
      3. Jest przewijak, chusteczki, pampersy, wszystko możesz mieć na pokładzie
      4. Możesz
      5. Mały będzie siedział na Twoich kolanach. Gdzie usiąść ? Trudno powiedzieć, ja siedziałam z brzegu właśnie ze względu na toaletę. Komfort lotu jaki proponuje Wizzair nie jest najlepszy, ale 2h szybko Wam miną. Lot rezerwujesz przez net /najczęściej/, opiekunowie z dziećmi do lat 2 są pierwsi w kolejce do odprawy /tej ostatniej/

      Mąż także leci ? Będzie prościej z wózkiem.
      • suchenie Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:59
        no właśnie lecę sama. Mój mąż dostał pracę w centrum Londynu i musiał pojechać właściwie z dnia na dzień. więc jestem zdana na siebie.
        • myshha1 Re: podróż samolotem 25.01.11, 21:23
          Sprawa z wózkiem wygląda tak: przy odprawie masz pierwszeństwo kiedy lecisz z dzieckiem, ale wózek musisz nadać
          a) albo na bagaż przy oddawaniu bagażu głównego, ale dziecko wtedy dźwigasz na rękach
          b) nadajesz tuż przy samolocie i tak: albo czekasz aż ktoś przyjdzie po wózek a w tym czasie inny pasażerowie zajmują miejsca, albo ktoś /czyli pan z obsługi/ od razu weźmie wózek od Ciebie, wtedy szybko zajmujesz miejsce
          Jeśli będziesz chciała coś kupić w samolocie możesz płacić albo gotówką, albo kartą kredytową /zwykłych debetowych nie honorują/.
          Będzie dobrze !
          • ciocia_ala Re: podróż samolotem 26.01.11, 01:42
            Co ty za bzdury tutaj wypisujesz?? Na jakiego pana ma dziewczyna czekac? Wozek zlozony (tzw. polsk aparasolka czy jak to sie mowi) kladziesz kolo schodow wejsciowych do samolotu i tyle. I pakujesz sie na poklad razem z dzieckiem.
            • myshha1 Re: podróż samolotem 26.01.11, 08:14
              Być może zależy na kogo z obsługi trafisz i skąd wylatujesz. Koleżanka ostrzegała mnie przed takim procederem i tak było, więc wiem co piszę. Wszystkie mamy z dziećmi czekały pod samolotem aż ktoś raczył przyjść i zabrać od nich wózki. Bagażu nie wolno pozostawiać samego sobie, tym bardziej w pobliżu samolotu.
          • ancymon123 Re: podróż samolotem 26.01.11, 10:13
            Dziecko ma półtora roku, to chyba nie trzeba go nieść na rekach smile Ja leciałam sama do Egiptu i nawet wózka nie brałam.
            • suchenie Re: podróż samolotem 26.01.11, 13:08
              Dziękuje bardzo za wszelkie info i porady smile pewnie nie będzie tak źle, skoro tyle mam daje rade! smile
        • figa33 Re: podróż samolotem 26.01.11, 09:41
          suchenie napisała:

          > no właśnie lecę sama. Mój mąż dostał pracę w centrum Londynu i musiał pojechać
          > właściwie z dnia na dzień. więc jestem zdana na siebie.


          Dasz radę, to tylko 2 godzinny lot z jednego lotniska na drugie.
          Ja leciałam sama w zeszłym roku z 13 miesięczną wówczas córką do Syrii do babci (mąż pojechał równiez samochodem). Lot był z przesiadką i w sumie w podróży byłyśmy znacznie dłużej bo potem jeszcze z lotniska w Damaszku jechałyśmy 3 godziny samochodem.
          Myślę że na stronie Wizz znajdziesz odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania. Co do miejsca w samolocie, to matkom z infantami (do lat 2) przysługuje pierwszeństwo wejścia do samolotu i chyba nawet w tanich liniach nie musi się go wcale dodatkowo wykupywać. Ale aby tak się stało, powinnaś w autobusie stać jak najbliżej drzwi, czyli do autobusu wejść najlepiej ostatnia. Nie licz na to że pasażerowie Cię przepuszczą, z kulturą u nas różnie bywa.
          My w obie strony siedziałyśmy w przejściu, moim zdaniem szczególnie w przypadku chodzącego juz dziecka jest to lepsza opcja. Dziecko nie będzie się przez całe 2 godziny interesować tym, co się dzieiej za oknem, bo nawet dla dorosłego jest to w pewnym momencie nudne. A tak w każdej chwili można wstać i pochodzić, albo wyjść do toalety.
          Co do przewijania w samolocie, radziłabym Ci to raczej zrobić w ostatniej chwili na lotnisku, przez 2 godziny przecież nie zrobi mega pompy. Te przewijaki w samolotach są raczej dla super niemowlaków, ja moją córkę przewijałam praktycznie w pozycji siedzącej bo się na nim nie mieściła.
          Jesli to Wasz pierwszy lot, a podejrzewam że tak, to koniecznie pamiętaj o podawaniu picia w czasie startu i lądowania (jeśli karmisz, tym lepiej).
    • kaskahh Re: podróż samolotem 25.01.11, 20:59
      miejsca nie rezerwowac, rodzice z dziecmi maja pierszenstwo
      z tym, ze wygladalo to u mnie tak, ze zanim dotarlam z mala do samolotu, to czesc ludzi juz siedzialawink (najpierw oddalam wozek przed schodami - musialam zlozyc jedna reka... corka na moich rekach, a drugim razem nie chciala na rece, tylko isc i tym sposobem bylysmy pozniej)
      ale to nie straszne, miejsca sa
      nieparzyste numery dla dzieci
      siedzialam na brzecgum zeby w razie czego sie nie przeciskac do toalety
      uwazaj na glowe, jak jedzie wozek z napojami, moja sie wginala i gadla z innymi pasazerami




    • fredzia-33 Re: podróż samolotem 25.01.11, 21:21
      Mam nadzieję ,że synek posiada paszport.
      Ja latam praktycznie co 2-3 m-ce z Wrocławia do Londynu z córką odkąd była malutka(latamy do męża-dłużej tam nie wyrabiam) i przynajmniej z Wrocławia lata sie super( ja korzystam z Ryanair-a bo leci na Stansted)ale w WizzAir jest podobno lepiej i milej.
      Jeżeli chodzi o bagaż to jeżeli nie wykupujesz bagażu głównego to należy sie tylko dla Ciebie bagaż podręczny(u mnie zawsze waży 5 kg więcej-ok 15 kg i zawsze przechodzę),do tego osobna torba na manele i jedzenie dziecka(u mnie połowa bagażu podręcznego )do tego wózek ,nie wspominam o kocykach i śpiworkach w wózku i pod wózkiem.
      Ale wracając do rzeczy tel do lini lotniczych kosztuje majątek,chyba ,że się coś zmieniło.Radzę wejść na wizzair.com/?language=PL i poczytać.
      Jedzenie i picie dla dziecka musisz spróbować przy odprawie.Słoiczki najlepie wziąść.
      Zabawki weż te ulubione(wcześnie schowaj na kilka dni- będzie większa radocha)
      Z dziećmi najlepiej siedzi się na przodzie .
      W Ryanair wykupuję zawsze pierwszeństwo wejścia na pokład -czyli te osoby są wpuszczane w pierwszej koloejności i wtedy wybierasz miesjce gdzie chcesz.
      Co do toalety to nigdy nie byłam ,nie musiałam.
      Lot trwa ok 1.5 godz. więc da się przeżyć.
      Maluch siedzi u Ciebie na kolanach. Nalepiej przy oknie jest co oglądać i nie będzie chciał chodzić pomiędzy fotelami.
      Przy starcie daj mu smoka albo coś do ssania podobno zmniejsza ciśnienie .
      Obsługa dla kobiet z dziecmi jest zawsze bardzo miła.Zawsze ktoś Ci pomoże(najczęściej druga Matka Polka).

      jak nie masz daleko na lotnisko to tam najlepszej informacji udzielą.

      Będzie dobrze! Mnóstwo samych kobiet z dziećmi lata ale fakt pierwszy raz to nerwówka.



      • zablakanaowieczka Re: podróż samolotem 25.01.11, 21:31
        A po co paszport? Moj lata na dowodzie i w zupelnosci mu wystarcza.
        • suchenie Re: podróż samolotem 25.01.11, 21:36
          wyrobiliśmy mu paszport. dowód tylko do UE. a nie wiadomo gdzie nas na wakacje poniesie smile lepiej mieć chyba paszport.
    • walasia1 Re: podróż samolotem 26.01.11, 00:05
      Wizzair masz bagaż 32 kg (płatny) plus 10 kg podręcznego.
      Wszelkie rzeczy dla dziecka na pokład możesz zabrać (jedzenie, picie, zabawki, pieluchy itd)
      Na kontroli mogą cię prosić o próbowanie jedzenia. Nie wiem jak w Polsce, ale w UK kazali mi otwierać słoiki i próbować. Nawet serek homo musiałam otworzyć uncertain Potem powiedziałam celniczce, ze ma go wyrzucić.
      Na pokładzie jest przewijak. 7-miesięczniaka przewinęłam, teraz tez bym dała rade, ale moja z tych małych.
      Wózek możesz wziąć pod samolot. Wyjmujesz dziecko, składasz wózek i nie musisz czekać, ładują na pokład. Nie wiem jak w Londynie, ale w Doncaster odbierasz na bagażu. W Polsce dostawałam zawsze przy samolocie.
      Przy wejściu do samolotu dostajesz pas dla dziecka i informacje, ze masz siadać w nieparzystych rzędach oprócz 1 i chyba 13. W jednym rzędzie nie może być dwoje dzieci.
      I tyle.
      Z dzieckiem do lat 2 jest pierwszeństwo przy wpuszczaniu.
    • ciocia_ala Re: podróż samolotem 26.01.11, 01:52
      Ja jeszcze dodam, ze loty sa przewaznie niepelne, tzn. nie ma kompletu pasazerow. Ja siadalam zawsze z mala na kolanach przy oknie, kolo siebie kladlam nasze manele. Rzeczy na siedzeniu obok kladlam rozmyslnie, zeby nikt kolomnie nie chcial usiasc. Bo siedzenie z 18 miesieczniakiem na kolanach przez dwie godziny moze byc meczace. A tak na czas lotu sadzalam mala obok, Ona sie bawila, albo sobie stala, albo co tam jeszcze takie male dzieci lubia.

      Naprawde trzeba siadac w jakis parzystych/nieparzystych rzedach?? Latam z dzieckiem prawie 3 lata i nigdy o tym nie slyszalam. Wiadomo tylko, ze tam gdzie jest wyjscie awaryjne (i wiecej miejsca na nogi) nie mozna z dzieckiem siedziec.
      • kaskahh Re: podróż samolotem 26.01.11, 13:45
        Naprawde trzeba siadac w jakis parzystych/nieparzystych rzedach??

        wizzair trasa HH Gda
        trzeba
        przynajmniej trzeba bylo do tej pory
    • bika_05 Re: podróż samolotem 26.01.11, 13:58
      Dasz sobie rade! Ja latam sama z dziecmi samolotem kilka razy do roku od jakichś 5 lat (najpierw było 1 dziecko, teraz małe mają 6 i 3 lata). Różnymi liniami. Nic nie wiem na temat tego, żeby dzieci siadały wyłącznie w nieparzystych rzędach i do tego, żeby 2 dzieci nie mogło być w jednym rzędzie. Ja latam z dwójką i obie siedzą przy mnie. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.
      Do poniższych porad dodałabym jeszcze zabranie na pokład ubranka do przebrania dla dziecka przede wszystkim, ale jak się uda to również jakiejś bluzki dla Ciebie. Dzieciom w podróży zdarzaja się różne nieprzewidziane historie, które lepiej jednak przewidzieć smile Kiedyś widziałam dzieko, które na sam koniec podróży zwymiotowało prosto na tatusia...
      Niestety, jak piszą poprzedniczki, nie licz na pomoc współpasażerów. O wejście na pokład w pierwszej kolejności musisz zadbać sama. Nie miej żadnych skrupułów.
      pozdrawiam i życzę udanego lotu smile
      • figa33 Re: podróż samolotem 26.01.11, 14:10
        bika_05 napisała:
        > Nic nie wiem na temat tego, żeby dzieci siadały wyłącznie w nieparzystych rzęd
        > ach i do tego, żeby 2 dzieci nie mogło być w jednym rzędzie. Ja latam z dwójką
        > i obie siedzą przy mnie. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.

        No to raczej jest oczywiste, że nie rozsadzą matki z dwójką dzieci, bo kto niby zajmowałby się drugim ? Ale jest to pewnie jedyny wyjątek, że dwójka nie może siedzieć w 1 rzędzie.
        Bo normalnie nie może. Przez pomyłkę zaczekowano do tego samego rzędu mnie z córką i inną matkę z dzieckiem i stewardessa musiała nas rozsadzić. Było to w Austriaku.
        • figa33 Re: podróż samolotem 26.01.11, 14:12
          > bika_05 napisała:
          > > Nic nie wiem na temat tego, żeby dzieci siadały wyłącznie w nieparzystych
          > rzęd
          > > ach i do tego, żeby 2 dzieci nie mogło być w jednym rzędzie. Ja latam z d
          > wójką
          > > i obie siedzą przy mnie. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.

          Aha, ten przepis dotyczy chyba tylko infantów do 2 lat o ile się nie mylę.
    • mikams75 Re: podróż samolotem 26.01.11, 19:51
      lecialam z dzieckiem juz 25, wiec doswiadczenie mamy duze. Generalnie jest ok, obsluga jest pomocna, nie masz czego sie obawiac.
      Z wozkami roznie bywa w zaleznosci od lotniska i typu samolotu jakim lecisz - czasem wymagaja, zeby oddac jak bagaz specjalny, innym razem przy drzwiach samolotu.
      Od siebie dodam, ze lepiej jak dziecko sie zmeczy troche biegajac zanim wejdzie do samolotu, bo jak ci sie wysiedzi w wozku to go energia bedzie rozpierc.
      Kup jakas nowa mala zabawke, dla 1,5 roczniaja fajne sa rozne drobiazgi np. maly kalkulatorek, latarecza itp. - zainteresowanie chyba wieksze niz zabawkami. Nie bierz grajacych zabawek, bo to bedzie wnerwiac innych ludzi.
      W duzych saolotach sa miejca dla matek z dzieckiem - przed soba masz sciane, jest nieco wiecej miejsca i dziecko wiercac sie nie kopie siedzania z przodu. Ale to tylko w duzych samolotach, mozna bezplatnie zarezerwowac - kto pierwszy ten lepszy.
      Przewijak jest w toalecie, ale srednio wygodny, duzy szum, moje dziecko nie lubilo tego bardzo. Wez chusteczki wilgotne, bardzo sie przydaja. Byc moze nie bedziesz musiala przewijac, to krotki lot.
      Jedzenie i picie mozna wziac dla dziecka - przy kontroli musialam probowac picia dziecka. Niestety jako picie dziecka traktowane jest picie w butelce ze smoczkiem albo w typowym niekapku. Picie w butelce z ustnikiem sportowym traktuja jak zakazany plyn mimo ze dla dziecka. Wiec przed wejsciem do samolotu wylewalam resztke wody i bralam pusta butelke. W samolocie prosilam o nalanie wody do tej butelki.
      Jako matka z dzieckiem masz pierwszenstwo przy wejsciu do samolotu. Jednak nie polecam pchac sie jako pierwsza. Ja wsiadam zawsze na samym koncu, bo zanim zapakuja wszystkich ludzi to mija czasem godzina. Wole godzine krocej siedziec w samolocie.
      • paliwodaj co do wozka 26.01.11, 20:11
        powiedzcie mi jak to jest. Bede chciala przywiezc wozek po mojej corce Bebecar pewnie LOT-em, ale ona ma juz 3 lata, a bedziemy leciec ( mam nadzieje ) pod koniec czerwca, bedzie miala 3,5 roku. My juz tego wozka nie uzywamy na codzien, ale siostrze sie przyda , wiec chcialabym go zabrac jako wozek ktory uzywa moja corka
        Moge miec dla niej jeszcze darmowy wozek , czy beda kazali mi doplacic , jezeli tak to nie ma sensu, bo bebecary sa ciezkie, wole paczke wyslac. W sumie na lotnisku ciagle mi sie przyda, bo bedziemy miec jeszcze 2 dzieci
        • mikams75 Re: co do wozka 26.01.11, 20:45
          w sumie co kogo to obchodzi, ze twoja corka jeszcze siedzi w wozku? Nigdzie nie czytalam do jakiego wieku przysluguje wozek.

          Wozek na lotniskuu malo sie przydaje na lotach w dzien. Co innego jak sie leci z przesiadka i sie spedza gdzie na obcym lotnisku pare godzin - wowczas wozek sie przydaje do spania.
          Jak corka byla malutka to tez wolalam ja wsadzic w nosidlo a wozek oddac jako bagaz.
          • ciocia_ala Re: co do wozka 26.01.11, 20:55
            Mam jakies niejasne wrazenie, ze wszysko zalezy od obslugi linii lotniczej. Nigdzie nie jest napisane, ze dziecku po ukonczeniu dwoch lat nie przysluguje wozek, ale mi panienka z Ryanaira kazal zaplacic 86 zlotych (w Poznaniu to bylo). Zapytalam, dlaczego, rzekla, ze takie sa przepisy. Jak lecialam w tamta strone naturalnie nikt sie nie przyczepial. A tu tak mnie pani zaskoczyla, ze nie wiedzialam co powiedziec. Nie zaplacilam, bo inna pani byla na tyle mila, ze mi ten wozek darowala (pani z kasy).

            Widze, ze co lot, co linia, co lotnisko i co obsluga to jakies inne informacje. A wlasciwie dezinformacje.
            • mikams75 Re: co do wozka 27.01.11, 10:03
              dokladnie tak jest - co lot, co linia i co lotnisko to inne zasady. Dodam - co osoba z obslugi.
              Ostatnio lecialam z ponad 2,5 rocznym dzieckiem i wozek mialam - bez doplat i jakichkolwiek problemow. Niedlugo bede leciec z prawie 3-latka i wozek tez zabieram.
              Dlatego zanim sie leci trzeba przeczytac przepisy, zeby w razie czego sie bronic na lotnisku.
              Tak samo z bagazem - maz leciam i bagaz byl ok, wracal dokladnie z tym samym bagazem i nagle bylo za duzo. Inna waga i tyle. Kazali mu doplacac. Jak sie zaczal stawiac, bo doplata czy za 1 kg czy 10 kg jest taka sama, to zaplacil w koncu nieduza kwote, normalnie sie targowal na lotnisku.
    • aleks_199 Re: podróż samolotem 27.01.11, 15:22
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, dodam tylko, ze bagaz podreczny moze wazyc 10kg, ale musisz pamietac, ze mozesz wziac tylko 1 torbe. Nie torebke i jeszcze inna jako bagaz podreczny ale tylko 1 torbe. Dziecku do 2 lat nie przysluguje bagaz podreczny. I nie zapomnij o ubraniach na zmiane dla dziecka, jak w kazdej podrozy. Przy starcie i ladowaniu jezeli nie karmisz a dziecko uzywa jeszcze smoczek, mozesz dac, bo z tym piciem roznie to bywa, moj nie chce pic na zawolanie. Mysle, ze wystarczy jak poczytasz na stronie wizz, tam jest dokladnie wszystko napisane. Ja tez latam wizz, moj syn ma teraz 17m-cy, za miesiac znowu lecimy do Polski, troche krocej, bo z Niemiec.
      Milego lotu i powodzenia!
    • anula56 Re: podróż samolotem 27.01.11, 15:46
      Ostatnio lecąc wizzair (w sobote) mialam i torebke i bagaz podreczny - nikt sie nie czepial - w obie strony. Oczywiscie wiedzialam, ze ryzykuje - czytalam regulamin wizzair. Na Okeciu wozek trzeba sobie zniesc po schodach - w drodze na poklad, albo liczyc na pomoc innych. Jezeli jestes sama z dzieckiem, bedzie to dosc trudne, tym bardziej, ze bedziesz jeszcze miala bagaz podreczny.

      Sporo juz latalam z jednym dzieckiem i teraz z dwojka. Z moich doswiadczen wynika, ze lepiej nadac wozek na bagaz, jezeli dziecko juz dobrze chodzi. Na loniskach sa takie dzieciece wozki zastepcze. Mozna skorzystac i zostawic, kiedy juz nie bedzie potrzebny. Ja przewijam synka w toalecie na stojaco i tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne. Zwykle robie to tuz przed wejsciem do samolotu. Na lotniskach zazwyczaj sa konkretne przewijaki i pokoje dla matki z dzieckiem.

      Kiedy leci sie samemu z dzieckiem, ktoremu nie przysluguje osobne miejsce, nie ma pospiechu z wejsciem do smolotu, bo pojedyncze miejsce znajdzie sie bez problemu i wtedy mozna wsiadac na koncu, dzieki czemu nie ma scisku i mniej sie jest "zapuszkowanym". Inaczej, gdy sie leci cala 4 osobowa rodzina i chce sie siedziec blisko siebie, wtedy jest trudniej.

      Wg moich obserwacji zamiast pchac bagaz podreczny do gornych polek, lepiej dac pod siedzenie przed soba i miec go potem pod reka - niezaleznie od tego, czy trzeba byc zapietym.

      Wszyscy pisza o probowaniu jedzenia dla dziecka, a mi nikt nigdy nie kazal niczego kosztowacsmile Doskonaly jest pomysl z pusta butelka z dziubkiem.

      Teraz lata tyle matek z dziecmi, rodzin itp, ze kazda kobieta, juz na sam ich widok, lecaca pierwszy raz poczuje sie pewniejsza i mniej zestresowanasmile
Pełna wersja