obiad dla prawie 2-latka w samolocie

29.03.11, 22:50
Witam!
Mam takie niecodzienne pytanie. W połowie maja lecimy z gdanska do Antalii, lot ok 3 godz, przypada akurat w porze obiadowej, a biorąc pod uwagę fakt że na lotnisku trzeba być 2 godziny przed odlotem, a potem transfer do hotelu to tez pewnie minimalnie licząc kolejne 2 godziny zastanawiam się co z obiadem dla dziecka?? My z mężem przezyjemy na kanapce w samolocie, ale mała nie je kanapek...obiad dla niej to muszą być ziemniaki, kasza, makaron jakies mięsko, sosik, ew zupa....juz słoiczkowego jedzenia nie lubi...potrzebuje natchnienia jak rozwiązac ten problem...help
    • wtopek Re: obiad dla prawie 2-latka w samolocie 30.03.11, 08:14
      Kupicie coś w restauracji na lotnisku przed odlotem, albo dziecko zje coś innego w samolocie.

      Proste.
    • camel_3d Re: obiad dla prawie 2-latka w samolocie 30.03.11, 08:35
      rozumiem, z eto jakies tynia linie lotnicze i wam nic nie dadza w czasie lotu tak?

      no to na lotnisku zjedzcie przed odlotem i tyle. a do samolotu zabierz jakies krakersy itd...

    • marghe_72 Re: obiad dla prawie 2-latka w samolocie 30.03.11, 10:17
      od biedy możesz przygotować coś w domu i zabrac na pokład - zadzwoń do linii lotniczych i zapytaj czy wolno, różne linie mają rózne obostrzenia
      • camel_3d no nie rob wiochy... 30.03.11, 12:14
        leciallem do Istambulu... i w samolocie bylo polskie malzenstwo, najwyrazniej "zaprawione" w tanich lotach bo sobie pajdy przygotowali... Kiedy roznoszono posilki ppodziekowali..bo nie chcieli za nie placic... tylko ze te posilki byly za darmo.. no jak to w normalnych samolotych smile))

        serio..robienie sobie kanapek do samolotu to niezla wioska.. lepiej na lotnisku cos zjesc... a do samolotu tylko jakies krakersy albo cos.. przeciez nie lecisz pol dnia... i cos do picia
        • ceide.fields Re: no nie rob wiochy... 30.03.11, 17:40
          Dlaczego wioska? Lepsze domowe kanapki od śmierdzącej kartofelsalat, w które celuje ostatnio Lufthansa albo gumowych sandwiczów Aegean.
          • monikaa13 Re: no nie rob wiochy... 30.03.11, 18:27
            Zgadzam się.

            My akurat nie robimy ale rodzice nasi robią i wiecie co...nic tak nie smakuje w samolocie jak taka kanapka smile
            Na podróże autem też zabierają kanapki i na grzyby też i nad jezioro też - ależ muszą wiochę robić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja