1,5 roczniak w samolocie do Grecji

07.05.11, 16:58
Na poczatku czerwca wybieramy sie na urlop z synkiem, pierwszy raz bedzie lecial samolotem. Mam w zwiazku z tym pytanie do rodzicow; ja to w praktyce wyglada? Czy przemieszczacie sie z maluchem w czasie lotu po samolocie? znajac moje dziecko to bez tego sie nie obejdzie sad Gdzie w samolocie mozna przewinac dziecko? No i moze cos jeszcze przyjdzie Wam do glowy o czym powinnam pamietac...wylot pewnie bedzie raczej w srodku dnia wiec drzemka w czasie lotu odpada.
    • pawel_zet Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 07.05.11, 17:34
      Przewijak jest w toalecie.
      Przemieszczanie to ciężka sprawa. Tam jest bardzo mało miejsca. Możesz wziąć go za rączkę i raz czy dwa przejść się korytarzykiem, ale na tym pewnie koniec, bo samolot będzie pewnie pełny. Na szczęście do Grecji lot jest krótki.
      • erykizkrakowa Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 07.05.11, 19:29
        dzieki za odzew, szczegolnie za info o przewijaku w toalecie, jakos wyrylo mi sie w pamieci ze z przewijaniem jest najwiekszy klopot, teraz wiem ze chociaz przewijak jest.
    • mazinka Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 07.05.11, 19:58
      Zabierz jakąś maskotę lub inną zabawkę i książeczkę - przejdzie przez prześwietlenie i zabierzesz do samolotu. Czasem stewardessy zabierają takie maluchy do kabiny pilotów i pokazują im kokpit - to jest wieeeelka frajda dla dzieciaka.
      Ostatnio jak leciałam leciała ze mną mama z raczkującym niemowlęciem, które przez cały lot zasuwało na dwa napędy po samolocie i nikt nie robił żadnych problemów z tego. Kazali młodego zapiąć dopiero przed lądowaniem.
      W siedzeniach sa kolorowe czasopisma - co prawda nie dla dzieci, ale maja kolorowe obrazki, na jakiś czas wystarczą.
      Jak masz jakieś konkretne pytania, to pisz.
      Pozdrawiam,
      M.
      polskadladzieci.pl
      • erykizkrakowa Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 07.05.11, 20:52
        wielkie dzieki smile z kokpitem bomba smile
        • mazinka Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 08.05.11, 19:53
          A, i jeszcze jedno - proponuję zawczasu uodpornić się na wylewność Greków wobec dzieci smile
          Naszą 1-roczną córkę stewardessy zabrały ode mnie przy wejściu i zaniosły pokazać innym (w tym pilotom). Na lotnisku każdy ją zaczepiał, głaskał, dotykal etc (blondynka). Oni tam nie mają takich obaw przed niańczeniem cudzych dzieci, jak jest u nas. Po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić wink
          Pozdrawiam,
          M.
          • e_podmiejska Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 08.05.11, 21:54
            Jak pamietam mój pierwszy lot z takim szkarabem, a było to do Trurcji, więc czasowo podbnie: to nasza mała (bardzo temperamentna) prawie całą podróż spędziła na podłodze między fotelami. Przydał się wtedy mały kocyk i 3 drobne zabawki, które dałam jej pierszy raz dopiero w samolocie. Drogę powrotną przespała, pomimo że lot rozpoczynał się gdzie ok.11,00. Także do przeżycia!!!!smile))))
      • dotkakam Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 13.05.11, 18:37
        na pewno , nikt nie zabierze dziecka do kokpitu. takie są procedury
        • marghe_72 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 13.05.11, 19:35
          dotkakam napisała:

          > na pewno , nikt nie zabierze dziecka do kokpitu. takie są procedury
          No właśnie, to też miałam skomentować.
          Raczej nierealne.
          • mazinka Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 13.05.11, 21:08
            No to widać w "naszym" samolocie obsługa nie znała się na procedurach, bo zabrała moje dziecko do kabiny pilotów tongue_out
            M.
    • joanna_poz Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 09.05.11, 10:20
      nasz do 3 roku zycia, niezależne od pory dnia, zasypiał jak tylko właczali silniki i budzil się juz na ziemismile
      moze i wam się poszczęscismile
      • z-a-g-a-t-k-a Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 09.05.11, 11:22
        I pamietaj o czyms do picia. jak samolot laduje to mogą dziecko boleć uszy i wtedy dobrze jest dac cos do picia - chodzi o przełykanie, żeby wyrównać ciśnienie. Ja pamiętam że moj Antek raz z tego powodu płakał, i nie mogłam go namówić na to żeby się napił. W koncu wmusiłam w niego te dwa łyki wody i sie uspokoil. No i ja zawsze brałam jakąś całkiem nową zabawkę - czasami spokój był i pół godziny.
    • camel_3d Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 09.05.11, 11:41
      raczej sie nie przemieszczam z maluchem..ale moj maluch jakos wytrzymuje 6-12 godzin lotu bez paletania sie po samlocie... czasem wychodzil i stawal kolo siedzenie..robil kilka krokow i wracal.
      przewinac dzeicko mozesz w toalecie
      zabierz dziecku cos do picia i do jedzenia..jakies ciastak i wode....
    • erykizkrakowa Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 10.05.11, 15:52
      Dzieki wszystkim za odpowiedzi i cenne wskazowki. Moze i moj synek usnie zahipnotyzowany dzwiekiem silnikow samolotu, taka mam jednak nadzieje smile
      • levack.levack Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 10.05.11, 20:59
        erykizkrakowa napisała:

        > Dzieki wszystkim za odpowiedzi i cenne wskazowki. Moze i moj synek usnie zahipn
        > otyzowany dzwiekiem silnikow samolotu, taka mam jednak nadzieje smile

        Spróbuj załatwić sobie miejsce w pierwszym rzędzie, tam jest trochę więcej miejsca. Nasze dziecko dostało jeszcze od stewardes dwa koce, poduszkę i zasnęło na podłodze. Było to 10 lat temu i był to jedyny raz, kiedy udało się jej zasnąć w samolocie, stąd pamiętam smile
    • pocholita Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 11.05.11, 11:21
      Ważne jest by dziecko miało drożne uszy, czyli nie może mieć kataru i uszy muszą być czyste. Teraz można kupić w aptekach takie krople do czyszczenia uszu więc nie ma z tym problemu.

      W przypadku kiedy ucho jest zatkane to zmiana ciśnienia w samolocie jest bardzo bolesna, dlatego lekarze nie zalecają latania w trakcie kataru.

      My z tego powodu musieliśmy zrezygnować z urlopu sad
      • sandra00 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 13.05.11, 13:21
        Mój ma ciągle katar więc musielbyśmy nie latać na wczasy jakoś nigdy nie skarżył się na ból podczas lotu !
        • marghe_72 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 13.05.11, 17:51
          sandra00 napisała:

          > Mój ma ciągle katar więc musielbyśmy nie latać na wczasy jakoś nigdy nie skarży
          > ł się na ból podczas lotu !
          Ano.
          Wystarczy wziąć krople do nosa.

          Z tym przemieszczaniem sie po samolocie to bym nie przesadzała.
          Może przeszkadzać współpasażerom ipersonelowi pokładowemu no i być nie do konca bezpieczne. Po coś jednak każą mieć zapięte pasy przez cały czas lotu.

          weź dziecku lizaka (wiem, niezdrowo, ale dwa razy w roku nie zaszkodzismile - niech sobie ssie podczas starru i lądowania.
          Kilka nowych zabawek (byle nie dźwiękowych)
          jakies chrupki do zajęcia rączek
          ulubiony pluszak
          itp
          • kornelka01 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 21.05.11, 09:29
            Ja też polecam lizaki (jak nie chcesz dawać "normalnych" to w sklepach ekologicznych są takie bez sztucznych barwników itp.) - moja córka pierwszego lizaka dostała właśnie w samolocie - była tak przejęta że nie interesowało jej nic innego.
            Ja osobiście jestem przeciwna przemieszczaniu się dziecka po samolocie - nigdy nie przewidzisz kiedy pojawia sie turbulencje. Praktycznie cały czas córka była przypięta do mnie pasem.
            Z takim maluchem warto być na lotnisku wcześniej, wtedy większa szansa na lepsze miejsce z przodu samolotu.
            Co do picia, to dużo zależy od pracowników lotniska i ich podejścia. Raz bez problemu wniosłam dla córki 0,5 litrowa wodę i dwa soki bez otwierania i próbowania, a innym razem wszystko musiałam zostawić.
      • anula56 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 16.05.11, 15:12
        Moje dzieci latały z katarem - bardzo się o to martwiłam, ale nie skarżyły się na ból ucha.
    • b-w-w Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 14.05.11, 22:25
      my pod koniec czerwca tez lecimy do Grecji (na Kos) z naszym wtedy juz 15 miesieczniakiem
      i tak samo jak i Ty - boje sie lotu wink

      planuje napewno wziac jakies nowe, nieoaptrzone zabawki, jakies zakazane slodycze typu lizaki, delicje wink...moze jakos dolecimy....a bedziemy miec 3 fotele wiec miejsca bedziemy mieli sporo

      no to szczesliwej podrozy dla Was i dla nas wink
    • anula56 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 16.05.11, 15:07
      Z płynami nie ma co szaleć, bo przecież nie można ich wnosić na pokład, chyba że po 100ml. Można też kupić coś do picia po odprawie lub w samolocie.
      Warto mieć coś z długim rękawem i długie spodnie, bo klima czasem zbyt chłodzi i jest zimno. Ja biorę nawet dla siebie skarpety.
      Przewijak nadaje się być może dla najmniejszych niemowląt, większe dziecko na pewno się na nim nie położy. Lepiej je na nim postawić i przewinąć na stojąco. Z resztą jeszcze lepiej jest przewinąć jeszcze na lotnisku i potem po przylocie.
      Ktoś polecał miejsce przy wc. Cóż... Jeżeli lubiciewink Dla mnie to bardzo niewygodne, bo obok siedzenia zawsze ktoś stoi i czekna na zwolnienie wc, do tego dochodzi smród.
      Bywa, że osługa nie pozwala dzieciom siedzieć w pierwszym rzędzie - zależy to od rodzaju samolotu.
      Na wejście do kokpitu szanse raczej marne. Moją córkę raz obsługa zaprosiła tam już po wylądowaniu. Była zachwycona.
      Teraz lata tyle rodzin z dziećmi, że można się poczuć raźniejsmile Krótkie (do 5h) loty to mniejsze wyzwanie niż podróż autem, nie ma co brać zbyt wiele rzeczy do samolotu.
      Tylko błagam nie przewijajcie dzieci na siedzeniu w samolocie!!!!
      • marghe_72 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 16.05.11, 21:33
        anula56 napisała:

        Z resztą jeszcze lepiej jest przewinąć jeszcze na lotnisku i potem po przylocie.
        >
        > Tylko błagam nie przewijajcie dzieci na siedzeniu w samolocie!!!!

        Przewijać nalezy wtedy kiedy jest to konieczne..
        Co do przewijania na siedzeniu masz rację
    • kaskahh Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 17.05.11, 08:43
      przemieszczania nie znam, ale moja spokojna. Wstawala czasem i patrzala, co sie dzieje z tylu. Przy starcie i ladowaniu podawaj picie. Zabierz nowa zabawke, ksiazke, cos czyms sie zainteresuje, nie znam dziecka. Kiedys kupilam znikopis, taki maly, mial dlugopis na sznurku praktyczne.

      cos do chrupana, jedzenia. dasz rade. milego urlopu
      • merci77 anula 20.05.11, 18:49
        jesteś w błędzie,dla dziecka można zabrac do picia normalny sok w butelce powyzej 100 ml,my mielismy niezdrowego playka,ale musialam go otworzyc przy odprawie i sama sie z tej butelki napic,wiec nie wprowadzaj ludzi w bląd.
    • akaba0 Re: 1,5 roczniak w samolocie do Grecji 20.05.11, 19:42
      Mazinka opowiada bzdury. Roczniak w kokpicie! To jakiś sen niewyspanej autorki tego pomysłu. Podobnie jak samodzielne łażenie dziecka po samolocie. Pewnie, że może, ale jak samolot się przechyli i maluch rozbije główkę, to mamie będzie raczej kiepsko. No i raczkowanie szalenie ułatwi pracę personelowi, zwłaszcza jak się o niego potknie.
      Upewnij się czy masz osobne miejsce dla dziecka, czy będziesz je trzymać na kolanach.
      Wtedy poproś o miejsce dla infanta – tam jest nieco więcej przestrzeni. Zabierz coś do picia, zabawkę, książeczkę, pieluchę. Tysiące małych dzieci lata i da się przeżyć.
      Mazinka – ty chyba jakaś niezdrowa jesteś… Nie dość, że piszesz głupoty jw., to jeszcze nie poleciałaś z dzieckiem, tylko z małpką do pokazywania jak na jarmarku. Stewardessy najpierw ci ją zabrały przy wejściu, potem do kokpitu, a ty stałaś jak cielątko i czekałaś na pochwały. Jakby ci je zabrały na stałe przed powrotem z Grecji to przestałabyś wypisywać takie bzdety potwierdzające twoją wartość jako matki.
      • mazinka Do Akaby 20.05.11, 23:22
        Zwracam się z uprzejmą prośbą o wyższy poziom kultury wypowiedzi. Moja wypowiedź nie uraziła ani Ciebie, ani nikogo innego. Dlatego nie życzę sobie obrażania mnie inwektywami, nawet, jeśli masz inne zdanie niż moje - do którego masz oczywiście prawo. Nie znamy się i myślę, że Twoja wiedza na mój temat jest zdecydowanie za mała, aby ferować jakiekolwiek opinie na temat mojej osoby, mnie jako matki oraz mojego stanu zdrowia. Nie wspomnę o zdarzeniu, w którym nie brałaś udziału.
        M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja