Dodaj do ulubionych

Jednodniowe wycieczki z dzieckiem z Wrocławia

19.06.11, 23:05
Witam,
do założenia nowego tematu skłoniła mnie chęć do podzielenia się swoimi doświadczeniami jak również możliwość poznania nowych miejsc z opowieści ludzi o podobnym podejściu do mojego. Przeglądając fora o tematyce podróży w celu poznania nowych miejsc do odwiedzenia często napotykałem na podobne tematy i podobne odpowiedzi: "Gdzie w okolicy Wrocławia na jeden dzień? - Polecam Kłodzko, Jaworzynę, Rudawy Janowickie itp." ale brakowało mi bardziej konkretnych informacji zwłaszcza po sprecyzowaniu mojego "parametru wyszukiwania", mianowicie Dziecko.
Ten temat powstał z myślą o młodych (i starszych) ludziach z dziećmi w wieku do 2-3 lat, którym brakuje czasami pomysłu na spędzenie dnia wolnego poza miastem razem z dzieckiem (ciągłe łażenie po zoo czy salach zabaw dla dzieci w końcu może się znudzić). Będę opisywał miejsca w których byłem razem z córką w różnych etapach jej życia z uwzględnieniem szczegółowych informacji potrzebnych na wycieczkę z dzieckiem.

Wyprawy zawsze są jednodniowe we trójkę (ja z żoną i córką) z Wrocławia samochodem. W opisie umieszczę cel wyprawy, punkt startowy, punkt docelowy, miejsca odpoczynku, miejsca warte (wg. mnie) zobaczenia, utrudnienia (np. brak możliwości podgrzana jedzenia dziecku) i orientacyjne czasy (podróży z i do Wrocławia oraz przejścia na miejscu). Koszt wyprawy to prawie zawsze tylko koszt paliwa, ew. jakiś bilet wstępu lub parking.

Wyprawy jednodniowe dotyczą takich miejsc jak: Góry Izerskie (je opiszę pierwsze jako, że to "najświeższa wyprawa"), Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim, Ślęża, Góry Sowie, Rudawy Janowickie, Góry Krucze, Kolorowe Jeziorka, Góry Suche, Borówkowa Góra (wejście od strony Czech z miejscowości Travna), Brumovskie Ściany (Czechy), Góry Stołowe, Karkonosze i wiele innych. W tych wszystkich miejscach byliśmy razem z córką w różnych okresach jej życia począwszy od pierwszego miesiąca. Kwestia noszenia dziecka. Obecnie część drogi pokonuje sama jednak we wcześniejszych etapach była przenoszona w chuście, sporadycznie w nosidełku.

Mam nadzieję, że w ten sposób zachęcę chociaż kilkoro niezdecydowanych rodziców do aktywnego spędzania czasu ze swoimi dziećmi poza miastem. Jednocześnie mam nadzieję, że ktoś również w podobny sposób opisze ciekawe miejsce, które można zobaczyć i będę się mógł tam wybrać.

P.S. Przed urodzeniem się córki znajomi mówili, że dziecko nas ograniczy jeżeli chodzi wypady. Z tego miejsca chciałby ich bardzo pozdrowić i powiedzieć ... dobrze, że nie mieliście racji. smile
Obserwuj wątek
    • martoof Góry Izerskie 19.06.11, 23:10
      Góry Izerskie (Przełęcz Szklarska - Schronisko Orle - Schronisko Chatka Górzystów).

      Celem naszej podróży było poznanie piękna gór izerskich.
      Z Wrocławia wyjechaliśmy chwilę po 7. Jeszcze tylko tankowanie i w drogę. Najszybsza droga do Jakuszyc to autostrada A4 do zjazdu na Strzegom, potem Bolków, Jelenia i Szklarska. W zasadzie idzie nawet sprawnie (jedyna niewielka niedogodność do remont przy wjeździe do jeleniej). Zaparkowaliśmy na "parkingu" zaraz obok stacji kolejowej. Plac duży, o godz. 10 tylko kilka aut. Naprzeciwko zamknięta wypożyczalnia nart (jak to w lecie) i hotel/restauracja (raczej z tych droższych). Ruszyliśmy szlakiem czerwonym w kierunku schroniska Orle. Szlak bardzo malowniczy, niezbyt trudny. W zasadzie cały czas idzie się szeroką szutrową drogą, aż do schroniska. Przy nim tłum rowerzystów (po drodze podczas naszej całej wyprawy co chwilę mijali nas to w jednym, to w drugim kierunku). Do Orla dotarliśmy o 11. W schronisku wrzątek i kulturalne łazienki (co ważne przy dziecku), poza tym szeroki wybór "jadła i napitku" (także "bezalkoholowego") w cenach standardowych uwzględniający trudy właścicieli przy dostarczeniu ich "długą i trudną" drogą z "cywilizacji". Przy schronisku jest kilka szlaków do wyboru. Można przejść na czeska stronę (warto mieć paszport dla dziecka - my wyrabialiśmy w marcu, czeka się kilka dni i nie musi być dziecka ani przy składaniu ani przy odbiorze). My udaliśmy się dalej czerwonym szlakiem w kierunku Hali Izerskiej. Droga początkowo wiedzie między drzewami by w końcu poprowadzić nas ogromnymi łąkami. Do chatki Górzystów docieramy o 12.50 po przejściu smaganej wiatrami hali. Chata umieszczona jest na lekkim wzniesieniu więc widoków nie brakuje. Tutaj również nie zabrakło tłumu rowerzystów, więc i kolejka po "jadło" długa i zniechęcająca. Z Hali wracaliśmy żółtym w kierunku Rozdroża Izerskiego (w większości prowadzącym przez las) by po kilkunastu minutach drogą łącznikową (nieoznakowaną) wbić się na niebieski szlak do Rozdroża pod cichą Równiną na którą dotarliśmy około 14.45 by stamtąd zielonym szlakiem prowadzącym "Górnym Duktem Końskiej Jamy" dotrzeć do miejsca startu - Przełęczy Szklarskiej (15.30). Stamtąd autem do Wrocławia (po drodze zaliczając Wodospad Szklarki).

      Podsumowując: Izery są górami względnie łatwymi przy ładnej pogodzie, na otwartych przestrzeniach wietrznymi, szlaki dobrze utrzymane i oznakowane, chodzące maluchy krótkie odcinki mogą pokonać same.
      Utrudnienia dla dzieci: poza dużą ilością rowerzystów (uwaga na potrącenia - niektórzy jeżdżą szaleńczo zwłaszcza na zjazdach) nie ma żadnych przeciwwskazań.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka