Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć

17.08.11, 23:36
Z przyjemnością informuję, że wstawiłem na naszą rodzinną stronkę ( www.sfinjak.wroclaw.pl ) relację z naszej lipcowej wyprawy do Armenii oraz trochę zdjęć. Mam nadzieję, że wszystko powstawiałem, jak trzeba. Gdyby coś nie "trybiło", dajcie, proszę, znać.
Armenią jestem prawdziwie zachwycony. Są w niej piękne góry, piękne klasztory w pięknych górach, a przede wszystkim piękni ludzie. Dawno nie byłem w kraju, w którym ludzie są tak nieprawdopodobnie życzliwi dla innych, a zwłaszcza dla podróżujących po ich ojczyźnie turystów. Polecam jak najbardziej do podróżowania z dzieckiem, zwłaszcza że to niedaleko, więc lot szybki i względnie tani.
    • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 06:38
      Czesc Pawelsmile Ciesze sie, ze Ci sie podobalo w Armenii! Ja tez jestem nia zachwycona! Nawet mozliwe, ze bylismy tam w tym samym terminie w lipcu, tyle, ze ja sluzbowo wink Czyzbys lecial naszym samolotem? Polecam tez Gruzje, zupelnie inna bajka, ale jeszcze 10 razy bardziej na plus!
      aaa jak Ci sie widzi kuchnia ormianska? Dla mnie bomba smile
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 07:10
        Wylatywał z Warszawy przez Pragę 7.07. A wracałem 24.07 do Pragi.
        Armenia jest rewelacyjna. W Gruzji byliśmy w 2007. Krajobrazy są inne, bo więcej jakby lasów i - wiadomo - Kaukaz Wysoki. Poza tym Gruzini piją wino, a Ormianie wódkę, o czym szybko można się przekonać, bo oba narody są bardzo gościnne. smile O ile jednak po wizycie w Gruzji myślałem, że to Gruzini są najbardziej gościnną nacją na świecie, to teraz myślę sobie, że chyba jednak Ormianom dałbym pierwszeństwo. Nigdzie dotąd nie spotkałem się z czymś takim. W Armenii wystarczy wejść do wioski, by zostać zaproszonym na "kawę", czyli solidny poczęstunek typu "czym chata bogata". Spotkać w Armenii interesownego Ormianina to naprawdę wielka rzadkość.
        Co do kuchni ormiańskiej, to jest faktycznie świetna. Taka mieszanka kuchni tureckiej z perską o kaukaskim charakterze. smile Polecam w tym temacie bloga kulinarnego Małgosi. www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/tags.php?tag=kuchnia ormiańska
        • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 07:25
          O, widzę, że link mi nie wszedł. W każdym razie wystarczy kliknąć po prawej stronie hasło "kuchnia ormiańska", by zobaczyć dokonania kulinarne Małgosi.
        • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 08:44
          Pawel, jaka wodke? Nie mow, ze nie probowales lokalnego wina z granatow??? big_grin To jest najlepsze wino, jakie w zyciu pilam i wszyscy to mowia, ktorych czestuje tu przywiezionymsmile
          Z kuchni najbardziej lubie ormianski chleb- lavash i zawijanie w niego swiezych warzyw i ziol, np fioletowej bazylii- dla mnie rewelacjasmile Kuchnia gruzinska tez ok, ale wole ormianska.
          Generalnie jednak wole krajobraz gruzinski wlasnie za te piekna zielen a nie pomaranczowe gory.
          My latamy do Yerevania i Tbilisi bezposrednio z WAW od ponad rokusmile Z duzym wyprzedzeniem mozna znalezc naprawde dobre taryfy, duze lepsze niz zaplaciles za OK.
          P.S Ja bylam w lipcu 11-14- czyli w tym samym czasie smile
          • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 08:59
            Lokalne wina owocowe są rewelacyjne, ale gdy się pójdzie do kogoś do domu, to najczęściej na stole ląduje jednak wódka. Skądinąd fajnie wyglądają te przydrożne stoiska z winem sprzedawanym w butelkach po coli w okolicach Arpi. smile
            Lawasz w różnych wydaniach jest świetny. Nakręciłem nawet filmik z piekarni w Wanadzorze, gdzie panie go właśnie robią. Wrzucę na stronę. Dla mnie największym odkryciem kulinarnym były jednak gotowanie w syropie zielone orzechy. Coś pysznego. Wziąłem przepis. Będę robił przyszłej wiosny.
            sfinjak.wroclaw.pl/image_agrandir.php?id_image=3848
            Góry Armenii mają swój urok. Przez te półpustynne krajobrazy sprawiają wrażenie bardzo dzikich i niedostępnych.
            Niestety, z urlopami mam zawsze problem. Nie bardzo mogę pozwolić sobie na planowanie podróży z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Niemniej jednak cena za bilety była znośna - 3700 PLN za trzy.
    • camel_3d Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 08:28
      a jak z noclegami?
      • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 08:37
        Pawel pewnie sie wypowie bardziej turystyczniesmile Ja sluzbowo to w hotelach i niestety te sa drogie- 4 gwiazdkowy lokalny w Yerevaniu to wydatek 120$ za jedynke. Nie mowiac juz o marriocie, ktory kosztuje 280$! Paranoja!
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 08:48
        Są, niestety, relatywnie dość drogie jak na tak biedny kraj. Nigdzie jednak nie mieliśmy kłopotów ze znalezieniem noclegu. Spaliśmy raz w hotelu (w Giumri, 10 000 dram za pokój), raz w ośrodku wczasowym nad jeziorem Sewan (20 000 dram za spory domek), poza tym w kwaterach typu „homestay” – tu ceny w granicach 8000-10 000 za osobę, dzieci czasem 50% taniej, czasem za darmo, przy czym w tym przypadku cena obejmowała śniadanie, a raz także obiadokolację. W Erewaniu spaliśmy w hostelu, warunki niezbyt, ale za to jak na Erewań tanio – płaciliśmy 13 000 dram za naszą trójkę.
        Można spać na dziko pod namiotem, w Armenii jest to legalne. Raz tak spaliśmy w górach. Za drugim razem, gdy chcieliśmy stawiać namiot, Ormianie w górskiej wiosce powiedzieli nam, że mają wolny domek (coś w rodzaju naszej bacówki) – spaliśmy tam za free. Klasycznych campingów w rozumieniu Europy Zachodniej czy RPA to tam nie ma.
        Dokładne ceny starałem się podawać w relacji.
        • camel_3d Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 10:54
          to trzeba bylo te ceny jeszcze e € podac..albo wzlotowkach smile)) bo 20.000 brzmi ciekawie smile
          • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 11:03
            Dziel przez 100 i mnóż przez 0,8. smile
            20 000 dramów to mniej więcej 160 złotych.
            Jeśli chodzi o zera, to u nas przecież kiedyś było dużo gorzej - i jakoś z tym żyliśmy. smile
          • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 18.08.11, 11:05
            Prosze:
            1eur = 529amd lub 1usd = 368amd lub 1pln = 126amd
    • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 06:58
      Pawel a czy Yerevan przypomina Ci jakies inne miasto? Ciagle ktos mnie pyta do jakiego miasta jest podobny a ja odpowiadam, ze do zadnego smile

      Ale juz Tbilisi miejscami mozna porownac z Odessa a na niektorych ulicach nawet z Rzymem wink
      BTW byliscie w Mtatsminda Park? IMO jeden z ladnieszych lunaparkow, jakie widzialam. W przyszlym roku zabieram tam dziecko a potem wakacje w Batumismile
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 08:29
        Jeżeli Tbilisi miałoby być Rzymem Kaukazu, to Erewań chyba jego Paryżem. smile Armenia jest dużo bogatszym krajem niż Gruzja, co widać także na ulicach. W Tbilisi nie znajdziemy takich modnych butików, które znajdziemy w Erewaniu. W Erewaniu po ulicach jeździ sporo zachodnich samochodów, nawet moskwicze czy żiguli są w stosunkowo dobrym stanie. W Tbilisi królują bezapelacyjnie przerdzewiałe radzieckie samochody. Erewań jest znacznie bardziej zachodnioeuropejski w kategoriach zagospodarowania przestrzeni publicznej niż Tbilisi. Tbilisi mogłoby być bardzo pięknym miastem, gdyby nie było takie podupadłe.
        Ormianom przyjaźń z Rosją służy, a Gruzini dostają za swoje próby uniezależnienia się od Rosji po głowie.
        Byliśmy w Gruzji w 2007. Mtatsminda Park w tym czasie był właśnie otwierany, o czym nie wiedziałem, gdyż w przewodnikach miejsce to było przedstawiane jako z lekka zapuszczony postradziecki park rozrywki. Dlatego jakoś do głowy mi nie przyszło, by tam się udać, zwłaszcza że mieliśmy dość napięty program.
        Batumi to faktycznie w kategoriach kaukaskich fajny kurort. Dla mnie jednak Gruzja to przede wszystkim góry, skalne miasta, serdeczni ludzie i piękne malowniczo położone kościoły. Same miasta nie rzuciły mnie na kolana. Kiedyś, gdy Kaukaz będzie bogatszy, będą to na pewno prawdziwe perełki, ale na razie są strasznie zapuszczone i w różnych miejscach oszpecone przez radzieckie koszmarki budowlane.
        • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 08:55
          Pawel! To musisz koniecznie udac sie jeszcze raz do Gruzji, widocznie bardzo duzo sie tam zmienilo przez te 4 lata. Zwlaszcza, ze odwiedzilam te kraje jeden po drugim, na biezaco, w odstepie 2 tyg, wiec porownanie mam swietne.
          Dla mnie Armenia to tylko radzieckie samochody i baaardzo malo zachodnich- jezdzilam tam lada niva a w Gruzji same zachodnie. Serio, poruszalam sie najnowasza terenowka subaru. Wiele linnii lotniczych wprowadzilo nawet specjalna taryfe one way dla Gruzinow do krajow niemieckich, ktorzy nalogowo lataja tam kupowac uzywki, ale stosunkowo mlode.
          Mi wlasnie Tbilisi sprawialo wrazenie bogatszego miasta. Butki sa, serio. Sa tez znane zagraniczne marki ze sklepami next, benetton, zara, tommy itp
          No i night life na swiatowym poziomiesmile W Yerevaniu takiego nie widzialam...
          Koniecznie zatem musisz wybrac sie ponownie smile Chyba Ci poszukam tanszego biletuwink
          • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 09:22
            Ciekawe jest to, co napisałaś. Aż mi się wierzyć nie chce, że Gruzja się tak bardzo zmieniła przez cztery lata. Chętnie bym się tam wybrał, bo Kaukaz to wspaniały teren do podróżowania, a nie odwiedziłem wielu ciekawych miejsc w północnym pasie Gruzji, w Swanetii i Tuszetii, ale po pierwsze: urlopy - wyczerpałem już cały tegoroczny ustawowy limit, a nie stać mnie na to, by rzucić pracę i wyjechać w świat; a po drugie: jest tyle innych fascynujących celów podróży. Na przyszły rok planuję na przykład parki narodowe w zachodniej części USA. Jeżeli już wysiliłem się, by zdobyć promesy wizowe, to należałoby je w końcu wykorzystać.
            • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 09:39
              Moge przedstawic fotki na dowod rzeczowywink
              a US koniecznie, sama ostatnio zakochalam sie w NYC, chociaz nigdy wczesniej nie lubilam Ameryki
              I jesli przyroda Cie interesuje to polecam rowniez bardzo dzika Kanadesmile
              • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 19.08.11, 09:49
                Nie no, dowodów nie trzeba. wink Wierzę. Po prostu zdumiewa mnie, jak się ten świat szybko zmienia. Wciąż mam w pamięci rozkraczoną przerdzewiałą wołgę, która złapała dwie gumy pod rząd na jakimś odludziu, gdy wracaliśmy do Achałcyche z Vardzii, a Ty mi o subaru. wink
                Pierwszy i mam nadzieję ostatni raz w życiu jechałem wtedy w samochodzie na samej feldze.
                Do wyjazdu do USA jeszcze trochę czasu, więc spokojnie ułożę sobie plan. Kanada żywicą pachnąca też kiedyś będzie oczywiście, ale jeżeli chodzi o dziką przyrodę, ciągnie mnie jeszcze do Mongolii. Andrzejka już przygotowawczo od kilku miesięcy wożę do stadniny na lekcję jazdy konnej.
    • volta2 Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 21.08.11, 10:46
      właśnie miałam wystąpić z pytaniem, czy wyprawa doszła do skutku?

      moja armenia musi na nas jeszcze poczekać, znów w tym roku wylądowaliśmy w gruzji - tym razem właśnie w wysokim kaukazie.
      swanetia, tuszetia to krainy trudnodostępne, ale warto było, że hej.

      do armenii pewnie w wakacje 2012.
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 21.08.11, 17:15
        Ja też kiedyś bym tam chciał. Gdy byliśmy w Gruzji, mój Andrzejek miał niecałe trzy latka, więc bałem się trochę jechać w takie odludzia.
        • ewa.mila Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 23.08.11, 11:17
          Te relacje, wspominki gruzińsko - armeńskie /relacja pawła jeszcze przede mną/ strasznie zachęcające. Mam nadzieję, że i ja zawitam w tych pięknych rejonach.

          Volta - witaj!! pisałam do Ciebie ....
          • volta2 Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 30.08.11, 20:10
            ewa, tak czułam że ci nie odpisałam, dziś odnalazłam tamtego maila - mamy właśnie ramadan, więc odpiszę jak już dzieci wrócą do szkoły, ok?
    • volta2 Do aniop - pytanie o lunapark 30.08.11, 20:14
      hej,
      tak się zachwycasz tym lunaparkiem w tbilisi, mogłabyś w przybliżeniu chociaż podać na niego namiary?

      czy to chodzi może o ten park na górze, przy wieży telewizyjnej - tam gdzie jest diabelskie koło? czy to zupełnie coś innego? w googlach nic mi nie wyrzuciło

      jestem w tbilisi z dziećmi bardzo często, i prawdę mówiąc oprócz żelaznych punktów programu moglibyśmy zaczepić się gdzieś w nowym miesjcu.

      • aniaop Re: Do aniop - pytanie o lunapark 31.08.11, 10:32
        volta2 napisała:

        >
        > czy to chodzi może o ten park na górze, przy wieży telewizyjnej - tam gdzie jes
        > t diabelskie koło? czy to zupełnie coś innego? w googlach nic mi nie wyrzuciło


        Tak to to smile Na google earth ladnie wyglada- pokazywalam swojej Mlodej. Mi sie bardzo podobalosmile Moze oprocz szaranczywink
        Apropos nart- jezdzicie do Gudauri? Lokalni przyjaciele bardzo mnie namawiaja na zimowy wyjazd tam, ale mam pewne obawy i chyba pozostane przy wloskich Alpach... Czy warunki takie jak w PL czy porownywalne z czyms innym?
        >
        >
        >
        • volta2 Re: Do aniop - pytanie o lunapark 31.08.11, 18:34
          tak, jeździmy do gudauri, choć ja byłam też na 2 łikendach w bakuriani.

          ale gudauri lepsze, bo większe

          warunki do polskich absolutnie nieporównywalne, nie mówię o wysokości gór, tylko o kolejkach i cenach, oraz trasach
          ośrodek ten był ostatnio odnawiany przez austriaków i spełnia prawie austriackie standardy.

          gdybym miała wybór między austrią a gudauri - nie wiem, co bym wybrała, ale z racji odległości wyboru nie mam(no może armenia i iran, nad czym zresztą myślę) to zachwycona jestem właśnie gudauri, moje dzieciaki zresztą też.

          cenowo jest dość drogo - sklepy, restauracje i noclegi, same karnety choć drożeją, dalej są relatywnie tanie, niestety, zniżki dla dzieci się jakoś też skiepściły. 2 lata temu moje jeździły gratis, w tym roku już za obu musiałam płacić.

          samo gudauri jest ośrodkiem sportów pozatrasowych, i po to tu przyjeżdżają ludzie z europy, jest więcej dozwolone niż w austrii, i warunki ponoć wyśmienite do pozatrasówek. sama przykładnie jeżdżę wyznacznonymi trasami stąd się nie wypowiadam jak jest naprawdę.

          ośrodek jest dość nieduży, kameralny i poza łikendem ludzi nie ma prawie wcale, za to w łikend przyjeżdża chyba całe narciarskie tbilisi.

          niestety, czasem brakuje tam śniegu, w styczniu czy lutym nawet, w tym roku dosypało dopiero w marcu. cały sezon byłam gotowa na wyjazd samotny i się nie udało upolować śnieżnego i słonecznego łikendu. wyciągi stały. no i późno otwierają - dopiero na 1 stycznia.

          jeśli lubisz duże ośrodki - trzeba jechać do at, jeśli małe, z dzieckiem, na przykaład to wówczas gudauri jest fajne. ale do max. tygodnia.

          dzięki za ten lunapark, w sumei wiedzieliśmy że coś tam jest, ale nie wnikaliśmy zbytnio co.
          w tbilisi bywamy często ale zwykle tylko przelotem bo albo lecimy z rana na granicę, albo raniutko na narty, więc marszrutkę trzeba łapać, albo śmigamy w góry i też droga daleka.
          ale już mi się stare trasy przejadły i chętnie podjedziemy najbliższym razem, ciekawe, czy zimą to działa? właśnie zastanawaiam się nad złapaniem promocyjnego lotu do warszawy na święta i wówczas miałabym czas na lunapark, choć oczywiście dla nas żelazny punkt programu to łaźnie tureckie. dla dzieci chlapanina, dla mnie leczeniesmile
          • aniaop Re: Do aniop - pytanie o lunapark 31.08.11, 19:59
            Dzieki za obszerne info. To jednak zdecyduje sie na wloskie alpy (autria u nas odpada, bo ja mam polwloskiego meza i rodzinnie kochamy IT). Moja corka jezdzi juz tak, ze w tym roku instruktor powiedzial, ze niczego wiecej jej juz nie nauczy, wiec mamy dosyc nart w PL, gdzie jezdzilismy ostatnie 3 lata, poki Mloda sie uczyla.

            Laznie tureckie w TBS- ja akurat sie nie zdecydowalam no i nie mialam stroju, ale chlopaki poszli i wrocili zachwycenismile
            • volta2 Re: Do aniop - pytanie o lunapark 31.08.11, 21:10
              nie, narty w pl to u mnie odpadały nawet wtedy gdy chłopcy się uczyli (główne szlify mieli na kronplatzu), dlatego rozważam latanie na narty z warszawy do gudauri w przyszłości - przy takim połączeniu jak jest obecnie - będę tam szybciej niż w krynicy-zdroju(a to dla mnie najlepsze w kraju miejsce do śmigania), do tego unikam stresu, że mi wariaci na stoku dzieci pozabijają.

              co do łaźni - strój nie był ci w ogóle potrzebny, wynajmuje się kabinki na godzinę, i jest się tam samemu, znaczy - można na golaska. publiczna dla kobiet to kicha raczej - bo się po prostu stoi pod prysznicem tego ukropu, to nic fajnego.
              faceci - moi nigdy nie byli w męskiej ogólnej, więc nie wiemy dokładnie jak to wygląda, bo zawsze braliśmy kabinkę rodzinną, ostatnio taką ok. 100 metrów kwadratowych, bo tańsze zajęte były.

              łaźnie są super, jak będziesz kolejny raz - warto to przeżyć, choć woda gorąca, ale to pewnie wiesz z relacji kumplismile
              • aniaop Re: Do aniop - pytanie o lunapark 01.09.11, 11:47
                Im sie najbardziej podobalo namydlanie i szorowanie szczotka ryzowa big_grin Ale w publicznej byli.

                Jesli chodzi o Jaworzyne Krynicka to tez uwazam ja za najlepszy osrodek narciarski w PL. Moj ulubionysmile Gorzej z mezem, mial tam wypadek z winy wariata jadacego na kreche, ktory zakonczyl sie leczeniem, operacja i roczna rehabilitacja uncertain
    • anete Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 30.08.11, 20:25
      miłe dla oka zdjęcia z Armenii...chciałabym się tam kiedyś wybrać ze swą córką, ale najpierw chyba własnie jednak Gruzję nawiedzimy wink
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 30.08.11, 22:07
        Polecam oba kraje. Ludzie są w nich bardzo gościnni. Krajobrazy nieco inne, ale w obu przypadkach piękne. Dojazd samolotem szybki i względnie tani.
        Dla dziecka z pewnością dużą atrakcją jest możliwość zabawy nad wodą. W Gruzji jest Batumi nad Morzem Czarnym, w Armenii - Sewan nad jeziorem o tej samej nazwie. Nie są to jakieś wspaniałe kurorty, ale przyjemne miejsca na kilka dni odpoczynku.
        • anete Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 30.08.11, 22:17
          do wyjazdu do Gruzji zachęciła mnie lektura książki Mellerów wink)))
          co do zadowolenia mego dziecka to ona raczej bardziej się będzie cieszyła z gór niż z wody....wolimy góry wink)))
          • volta2 Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 31.08.11, 00:18
            my z batumi uciekliśmy bardzo szybko, po pół dnia - zimna woda i kamienie
            za to w górach w tym roku spędziliśmy cały urlop

            było to miesiąc temu
            w listopadzie mamy kolejne 10 dni wolnego i na pytanie gdzie jedziemy - dzieci oczywiście znów chcą do gruzji.

            a my już nie mamy tam czego zwiedzać, bo znamy raczej wszystko(poza rejonami pod okupacją rosyjską)
            w dodatku trzeci sezon z rzędu wygląda, że spędzimy tam na nartach.

            a dzieci w kółko do gruzji i do gruzjismile

            także my z czystym sumieniem polecamy taki wyjazd. oczywiście góry - to kaukazy dość niebezpieczne, więc za wiele się nie łyknie, szczególnie z dziećmi, ale warto to wszystko co tam jest zobaczyć.

            a książki jeszcze nie czytałam, już reklamację złożyliśmy na plik który nam przysłali do ściągnięcia, i choć reklamacja uznana - to wciąż czekamy. książkę przejrzałam w empiku pobieżnie i wszystkie zdjęcia są nam dobrze znane, jakby z naszych wyprawsmile
          • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 31.08.11, 07:12
            Książkę widziałem, ale jeszcze nie kupiłem. Od kilku lat czytam na okrągło literaturę podróżniczą na zmianę z przewodnikami turystycznymi, ale mam określoną moc przerobową, więc jeszcze nie dotarłem.
            W obu krajach góry są wspanałe. W Gruzji byłem, gdy mój Andrzejek był bardzo mały i jeszcze nie bardzo nadawał się do samodzielnych wędrówek. Dlatego pojechaliśmy do Kazbegi, skąd robiliśmy sobie jednodniowe wycieczki. Krajobrazy przepiękne, ale to popularne miejsce. Oczywiście, nie jest to Zakopane, niemniej jednak na szlakach jest sporo turystów. Myślę, że Volta zna bardziej odludne miejsca. Do wiosek na północny Tuszetii i Swanetii niełatwo dojechać, więc myślę, że turystów dociera tam względnie niewielu.
            W Armenii krajobrazy są trochę inne, bo to jest Kaukaz Niski. Góry trochę niższe, porośnięte trawami, coś jakby nasze Bieszczady. Mam za to wrażenie, że z wyjątkiem Aragatsu bardzo rzadko eksploatowane turystycznie. Pierwotnie miałem zamiar przejść przez Góry Gegamskie - z Gaghardu nad Jezioro Sewan (to dość popularna droga, nawet w "n.m.p." rok temu była relacja z przejścia tym szlakiem), to jednak wymagałoby pewnie przy chodzeniu z dzieckiem jakichś pięciu dni marszu. Ponieważ jeszcze nigdy nie praktykowałem z Andrzejem wcześniej tego typu wędrówki, zdecydowałem się na trzydniową wyprawę na północ od Jegegnadzoru. Okazało się, że Andrzejkowi takie wielodniowe wędrówki bardzo się podobają, więc w przyszłym roku zaplanuję coś dłuższego, żeby wprawiać chłopaka. Co do sameego przejścia, to nie spotkaliśmy w ciągu trzech dni żadnych turystów - z wyjątkiem Ormian w samochodzie terenowym pierwszego dnia, którzy pojechali w góry na grilla, żeby uczcić urodziny jednego z chłopaków. Gdy pytaliśmy w przysiółkach, czy często pojawiają się u nich turyści, słyszeliśmy, że tak - mniej więcej raz na tydzień ktoś przechodzi. wink Myśliwi chyba tam chodzą, bo niedźwiedzie zwiewają na widok człowieka. wink Ormianie supergościnni. Polecam!
            Co do Batumi, gdy byliśmy (we wrześniu), woda była ciepła. Może zdążyła się nagrzać. Plaża faktycznie nieciekawa - kamienista i dość brudna. Niemniej jednak to najlepsze, co możemy znaleźć na gruzińskim wybrzeżu. I tak wolę Batumi od Ustki. smile
            • anete Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 31.08.11, 13:13
              książkę warto naprawdę przeczytać....u nas w domu nurt książki podróżniczej też jest wiodącym wink, wizytę w Gruzji na pewno zamierzamy zacząć od Tbilisi a potem jak się gdzies przemieścimy to raczej w te rejony bardziej turystyczne...dopiero jak poznamy Gruzję to może zaczniemy udawać się w rejony nieturystyczne wink
              • volta2 Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 31.08.11, 19:37
                wszystkie rejony w gruzji mają bardzo wyskokie walory turysytczne - ale te najbardziej trudodostępne są po prostu najpiękniejsze. gdybym poprzestała na tych, które zwiedza się marszrutkami to nawet bym nie wiedziała o istnieniu "innej" gruzji.

                w zeszłym roku przez 10 dni objechaliśmy tę gruzję łatwodostępną, najszerzej znaną, w tym roku kolejne 10 dni w paśmie wysokiego kaukazu. i ta jest powalająca, bo to nie tylko góry, a zresztą, szkoda gadaćsmile
                chociaż do swanetii teraz można już dolecieć samolotem ze stolicy i to nawet w przystępnej cenie.
    • dejmon01 Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 28.09.11, 11:54
      Witam, ponieważ jest to forum o podróżach z dziećmi, mam pytanie, czy doradzalibyście zabranie 3,5 letniego synka na 2 tygodnie od 06.10 do Gruzji. Przelot mamy bezpośredni do Tbilisi.
      Pozdrawiam
      • aniaop Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 28.09.11, 15:27
        Nie widze zadnego problemu smile
      • pawel_zet Re: Armenia 2011 - relacja i trochę zdjęć 28.09.11, 21:39
        Czemu nie? Pamiętaj tylko, że to już jesień, co widać zwłaszcza w górach. Wziąłbym więc odpowiednio dużo ciepłych ubranek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja