pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...???

21.05.12, 09:44
na odkleszczowe wiosenno letnie zapalenie opon?
bije sie z myslami. Mlody, lat 8, spontanicznie zostal harcerzem, i natcyhmiast chce na oboz pod namioty (wyjazd w sobote, u nas ferie "zielonoswiatkowe"). szczepienia nie ma, bo sie nie skladalo: na wiosne ciagle zasmarkany, w lecie wyjazdy (= obawa przed goraczka, opuchlizna etc), na jesieni bez sensu i sie zapomnialo, kleszcze sie go jakos malo imaja (mieszkamy w rejonie wysokiego ryzyka a mial 1, choc buszuje po roznych zaroslach ciagle). no i co? jutro moze dostanie 1 szczepionke, jeszcze malo efektywna.

za to wyjazd do Luxemburga, gdzie o dziwo tego wirusa w zadnym kleszczu nie zanaleziono. jak to mozliwe: wszystkie rejony oscienne zainfekowane, a Luxemburg czysty? moze cholera jakos slabo szukaja? jest tu jakas mama z Luxemburga?
    • tititu Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 10:39
      Daj spokój, już za późno.
      Niech jedzie a jak wróci pokąsany lub z kleszczem to przeleczycie antybiotykami i będzie git.
    • morekac Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 10:59
      Zaopatrz go w jakiś repelent, długie spodnie i koszulę z długim rękawem.
      • pasik Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 11:56
        nie ma sensu bo szczepienia 3- nie zdążycie
        długie spodnie, bluzy z długim rękawem
        kolor czarny bo podobno kleszcze nie czepiają się do tego koloru jak do jaśniejszych barw.
        Codzienne dokładne sprawdzanie.
        Mój od kilku lat harcerzem, obozy & biwaki, ale odpukać nic go nie ugryzło.
        Mnie za to kilkanaście razy tfu żyjęsmile
        • mamusia1999 Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 12:36
          wierzysz, ze sie 8latek na obozie harcerskim - czyli z mloda kadra - dokladnie ogladnie? pod kolanami, za uszami, w malzowinach i np. pepku? albo ze sie porzadnie spryska, 2 razy dziennie?
          moja Mloda pierwszego miala jako 9mies. bobas, za uchem. moj malzon w pepku.
          cholera, mam pietra, a on tak pragnie jechac crying i jestem dumna ze chce, byl raptem na 2 zbiorkach, nikogo tam jeszcze nie zna...moja 10 Mloda przyjacioka tgyodniami namawiala.

          a bedziecie mnie codziennie przez 7 dni podtrzymywac na duchu wink
          • morekac Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 12:47
            Kleszcze przenoszą nie tylko zapalenie opon mózgowych, ale też kilka innych rzeczy. I chyba nie ma lepszej metody niż zapobieganie ukąszeniom - czyli długa odzież, pryskanie się i oglądanie.
            • mamusia1999 Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 13:45
              no wiem, wiem, dlatego m.in. do tej pory nie upilnowalam tego szczepienia tylko spryskiwalam. niestety tak jakos uznalam wlasnie, ze te namioty to wyjatkowo intensywna ekspozycja....
              tez sie raczej sklaniam, zeby pojechal.

              ale wezcie sobie wygooglujcie mape zagrozenia kleszczami i ww zapaleniem: cala europa pomaranczowa i czrewona czyli zagrozenie srednie i duze, a w srodku mala zolta plamka, Luxemburg, zagrozenie male. ????????????????????????????
              • morekac Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 16:47
                W Warszawie też jest znacząco mniejsze zagrożenie kleszczami niż np. w Puszczy Kampinoskiej.
                Kwestia urbanizacji, a Luksemburg jest raczej zurbanizowany. brak jest nosicieli (duże ssaki leśne) - w związku z tym zapewne średnie zakleszczenie jest mniejsze.
                Co nie oznacza, że w luksemburskich krzakach nie ma kleszczy.
          • pasik Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 13:16
            Akurat sytuacja podobna do Twojej..bo syn nie znał praktycznie nikogo, introwertyk. Kilka lat temu Wyjazd był do Danii- wiec zabawa przednia.
            Kadra młoda ( ale im się coś chce)- w naszym przypadku syn jechał z zapaleniem spojówek.
            Musiał mieć kilka razy w ciągu dnia zakraplane oczy. Poradzili sobie, pilnowali każdego. Oni mają taki dryl na obozach.Szczególnie młodsze dzieci, które są czasami zagubione.
            Akurat :podsłuchałam w zeszłym roku sytuację na obozie w lesie-przy kąpieli stał drużynowy przy drzwiach:po kolei mówił pierzemy skarpetki, myjemy to..tamto teraz to.
            Każdy sumiennie mył się- bo oni odczuwają pełne rozluźnienie higieny ..czasamitongue_out

            Wiadomo że zadanie utrudnione, dlatego profilaktyka. Przed wyjściami leśnymi spryskiwanie.
            A swoją drogą o mało co w tym roku nie wyjechali do LUxemburga
    • tijgertje Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 18:23
      Mysle, ze panikujesz. Mieszkam w Holandii, wiec do Luxemburga nie tak daleko, kleszczy chocby w ogrodzie mamy w cholere i troche, ale szczepienia u nas nawet nie ma. u nas ludzie najbardziej boja sie boreliozy, ale z tego, co lekarze mowia, wynika, ze zarazone kleszcze wystepuja na bardzo malych obszarach, wiec mozliwe, ze Luxemburg czystywink zreszta nie lapia i nie badaja wszystkich kleszczy, o chorych kleszczach zazwyczaj wiadomo dopiero jak ktos jakies chorobsko zlapie. Daj dziecku jechac, kup jakies dobre psikadlo i opiekuna przycisnij, zeby podopiecznych sprawdzali (jak ja bylam na obozie harcerskim w bieszczadach wieki temu, to nawet mielismy taki obowiazek). A, i meliske kup na wyjazdowy weekendwink
      • anyx27 Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 21.05.12, 23:11
        KZM to pikuś, ja bym się bardziej boreliozy bała. Na KZM choruje w PL kilkaset osób rocznie, dzieci najczęściej bezobjawowo, śmiertelne przypadki na palcach jednej ręki można policzyć. Co innego z boreliozą... Na nią choruje w Polsce kilkadziesiąt ((kilkaset ???) tys ludzi. Do tego babeszjoza, bartonella, mykoplazmy, erlichioza, jersinioza, chlamydie i pewnie jeszcze mnóstwo innych niepoznanych jeszcze patogenów... Szczepionek brak. Jedyne sensowne działanie, to profilaktyka - odpowiednie zabezpieczenie.
      • mamusia1999 Re: pod namiot do Luxemburga bez szczepienia...?? 22.05.12, 09:07
        z tymi kleszczami to jest jakos tak, ze sie ich wlasnie w celu profilaktyki przesiewowo szuka i bada zainfekowanie. i w Luxemburgu jak na razie nie znaleziono kleszcza-nosiciela FSME (moze im jedzenie nie smakuje? bo juz w osciennym Saarland zagrozenie srednie), borelioze owszem.

        tymczasem Mlody jak na zamowienie pokaszluje i posmarkuje, wiec ze szczepionki pewnikiem i tak nici i nastepny sezon nam minie......

        no wiec pojedzie bez i oby sie pryskal. ja jakos to przezyje pewnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja