Tatry Słowackie z dzieckiem w wózku

23.07.12, 22:30
Witam wszystkich, planuje sie wybrac z rocznym dzieckiem w Tatry Słowackie, a jak wiadomo po gorach z wozkiem nie bardzo jak sie poruszac. Czy znacie wiec jakies miejsca gdzie mozna gdziekolwiek dotrzec wozkiem (jak np w |Polsce asfaltowka do Morskiego Oka?) Mam tez nosidelko i krotkie łagodne podejcsia do schroniska tez wchodza w gre. Jesli znacie jakies latwe szlaki prosze o info..
    • fredka01 Re: Tatry Słowackie z dzieckiem w wózku 24.07.12, 09:01
      Możecie wjechać takim tramwajem, jak na Gubałówkę na Hrebeniok, możecie też pojechać kolejką górską na Łomnicę. Ze szlaków asfaltowych polecam trasę na Popradzkie Pleso ze stacji kolejowej o tej samej nazwie. Nie pamiętam dokładnie, ale z Hrebenioka też chyba jest asfalt.
    • julka451 Re: Tatry Słowackie z dzieckiem w wózku 25.07.12, 19:38

      Z Popradskiego Plesa można wejść asfaltem do podobnego miejsca jak Morskie Oko. Z tymże ludzi jest duuużo mniej. Ze Starego Smokovca można również asfatlem wejść na Hrebiennok albo wjechać kolejką. Jest też kolejk na Łomnicę z Tatrzańskiej Łomnicy. Do wszystkich tych miejcowości łatwo się dostać zarówno smochodem jak i kolejką tzw. elektriczką.
      Ogólnie bardzo polecam te okolice. Miejscowości są bardzo zadbane, jest czysto, bardzo mało straganów z tandetą i dużo mniej turystów niż w Polsce - a takich chodzących po górach w klapkach to właściwie nie widziałam.
    • julka451 Re: Tatry Słowackie z dzieckiem w wózku 25.07.12, 19:38
      Z Popradskiego Plesa można wejść asfaltem do podobnego miejsca jak Morskie Oko. Z tymże ludzi jest duuużo mniej. Ze Starego Smokovca można również asfatlem wejść na Hrebiennok albo wjechać kolejką. Jest też kolejk na Łomnicę z Tatrzańskiej Łomnicy. Do wszystkich tych miejcowości łatwo się dostać zarówno smochodem jak i kolejką tzw. elektriczką.
      Ogólnie bardzo polecam te okolice. Miejscowości są bardzo zadbane, jest czysto, bardzo mało straganów z tandetą i dużo mniej turystów niż w Polsce - a takich chodzących po górach w klapkach to właściwie nie widziałam.
Pełna wersja