Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem

20.08.12, 13:10
Witam,
na początku września lecimy z 11-miesięcznym synkiem do Tunezji, a konkretnie do Sousse.
I w związku z tym mam parę pytań bo wątki w tej sprawie ktore znalazłam w necie są kilkuletnie a może coś się zmieniło.
Po pierwsze i najważniejsze. Czy tamejszą wodę mineralną można bezpiecznie dawać dziecku do picia i czy można butelkę myć w kranówie.
W domu używamy od dawna niegotowanej wody żywiec i dawno też odstawiłam sterylizator ale nadal je mleko 2 x dziennie i jakąś wodę tam będę potrzebować. O ile mały czajnik elektryczny mogłabym wziąć to sterlizator odpada. Pomijając gabaryty i wagę jest do mikrofali.
Po drugie: czy tam można kupić pieluchy i słoiczki znanych firm ( gerber; hipp; pampers ) czy też muszę wszystko taszczyć z PL
Po trzecie: czy można dawać dziecku tamtejsze owoce. Co prawda nigdy nie słyszałam żeby ktoś miał w Tunezji problemu typu klątwa faraona ale to jednak jest małe dziecko. Dodam, że w PL nie ma żadnych problemów trawienno-alergicznych
    • nchyb Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 22.08.12, 10:15
      wodę mineralną z butelki dziecko może pić, wodą z kranu można butelki umyć, ale potem szybko przepłukałabym u malucha mineralką...

      co do reszty nie pomogę smile
      • kornelka01 Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 27.08.12, 09:04
        Klątwę w Tunezji można mieć - ja raz na dwa pobyty miałam.
        Owoce dziecku umyłabym w przegotowanej wodzie, ewentualnie sparzyłabym przed podaniem. Butelki po umyciu wyparzyłabym we wrzątku.
    • pawel_zet Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 27.08.12, 10:06
      Klątwa w Tunezji się zdarza. Dobrze jest wziąć jakiś preparat z liofilizowanymi pałeczkami kwasu mlekowego (Trilac lub coś podobnego). Pytaj w aptece, który można trzymać poza lodówką. Dzieci są mniej wrażliwe na zmianę flory bakteryjnej, więc prawdopodobieństwo klątwy jest mniejsze niż u dorosłego. Woda mineralna jest - o ile wiem - bezpieczna.
    • 2barb Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 29.08.12, 22:30
      Sloiczki w sklepie byly, ale jakis inny sklad i mojemu nie smakowaly.
      Pampersy sa dostepne.
      ZAwsze mam ze soba czajnik /taki najtanszy, ktory nigdy nie wraca.
      Smoczki i butelki zawsze przelewam wrzatkiem.

      Za kazdym razem mam jakies mniejsze lub wieksze problemy z zemsta.




    • alicez Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 30.08.12, 08:37
      Pieluchy są, słoiki też, ale skład słoików odbiega od europejskich standardów i pełno tam zagęszczaczy i innych cudów. I w dodatku nie są dostępne na każdym rogu jak u nas.
      My nigdy nie panikowaliśmy w kwestii jedzenia czy wody. Jadaliśmy w tamtejszych barach jedzenie przygotowywane przez ludzi w warunkach takich, że sanepid padł by na zawał smile Ale za to jakie to było wszystko pyszne. Owoce kupowaliśmy na targu, chlapaliśmy mineralką z butelki i jedliśmy (my mam na myśli tez dzieci, syn pierwszy raz był z nami w Tunezji gdy miał 6 miesięcy). Nigdy żadne dolegliwości nas nie dopadły.
    • camel_3d Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 30.08.12, 09:06
      1. mineralke moze pic, mycie butelek tylko w przegotowanej wodzie.
      2. pielucha sa, a 11 miesieczne dziecko moze jesc normalne jedzenie.
      3. owocow bym nie dawal.. jezel juzto jablka obrane ze skorki wczesniej sparzone wrzatkiem.. zreszta jakiekolwiek owoce nalezy wrzatkiem splukac.
      • alicez Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 31.08.12, 12:26
        Ludzie Tunezja to nie trzeci świat! Nie ma tam cholery ani malarii. Woda z kranu w mieście nadaje się do picia i nie mytych w niej naczyń polewać wrzątkiem. Nikt nie każe Wam pić wody ze studni! A owoce z targu są tak samo niebezpieczna jak te u nas.
        • alicez Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 31.08.12, 12:27
          Woda z kranu w mieście nadaje się do picia i nie mytych w niej naczyń polewać wrzątkiem.

          Uciekł ma kawałek tekstu i miało być:
          Woda z kranu w mieście nadaje się do picia i mytych w niej naczyń nie trzeba polewać wrzątkiem
          • alicez Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 31.08.12, 12:50
            À la fin 2006, l'accès à l'eau potable est presque universel en Tunisie : proche de 100 % dans les zones urbaines et de 90 % dans les zones rurales1.
            Na koniec 2006 roku dostęp do wody pitnej jest w Tunezji w zasadzie powszechny: prawie w 100% miast i na 90% obszarów wiejskich.
            Więcej tu po angielsku:
            www.sonede.com.tn/an/E_P.html
    • mamatin Re: Tunezja z 11-miesięcznym dzieckiem 15.09.12, 02:13
      W Sousse jest normalny Globi (a raczej Chempion), gdzie jest wszystko i mozna zrobic normalne zakupy, jednak nie jest to w dzielnicy popularnej wsrod turystów (pewnie są i inne dobrze zaopatrzone markety). Możesz podjechać taksowką na poczatku urlopu i kupic sobie wszystko co potrzebujesz dla dziecka. I uwaga na leki, tfu, tfu. Tam sa inne normy i serwują leki w konskich dawkach.
      Butelkę płukałabym wrzątkiem, owoce też, nawet jesli miałyby być obierane, np. brzoskwinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja