Chiny z dzieckiem (2,2 lata)

30.10.12, 09:56
Planujemy wybrać się z dzieckiem do Chin na okres 2-3 tygodnie. Jest to nasza pierwsza wyprawa z małym podróżnikiem w dalsze rejony świata i chcielibyśmy was zapytać o poradę:
1. Jak przeżyć 10h podróż samolotem jeśli nasze dziecko niechętnie siedzi w jednym miejscu przez dłuższy okres czasu?
2. Jakie jedzenie mu dawać na miejscu? Słoiczków na cały okres raczej nie zabierzemy a nie wiem czy tam są takie produkty? Co ewentualnie w zamian mu podawać?
3. Czy powinniśmy go dodatkowo na coś zaszczepić?

Z góry dziękuję za porady

    • pawel_zet Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 30.10.12, 12:29
      Zapraszam na moją relację na www.sfinjak.wroclaw.pl
      Chiny wspaniale nadają się na podróż z dzieckiem.
      1. Najlepiej wybierzcie lot nocy, jeżeli to możliwe, bo dziecko śpi i jest jeden problem mniej. Jeśli się nie da, to jest trochę większy problem. Cudownych recept nie ma, a domyślam się, że sami wiecie najlepiej, czym można zająć dziecko. Przykładowo jeśli lubi kreskówki, to kombinujcie tak, by lecieć liniami z dobrym systemem rozrywki pokładowej lub weźcie na pokład jakiś odtwarzacz MPEG4 z nową porcją bajek.
      2. Słoiczków w Chinach raczej nie kupisz. Ale brać też IMO nie ma sensu. Przecież dwulatek to już duże dziecko i pewnie bez większych problemów czymś go nakarmicie. Większość chińskich potraw to w końcu ryż z mięskiem. Tylko na południu bywa ostrzejszy, ale nawet to tylko czasem i nie w takim stopniu jak w Tajlandii czy Malezji. Dużo jest dań typu rosołek. W sklepach są przekąski typu parówki sojowe, które nasz Andrzejek uwielbiał.
      3. Nie. Normalne szczepienia wg kalendarza powinny wystarczyć przy takim pobycie. Domyślam się, że nie planujecie podróży w odludzia graniczące w Laosem, gdzie ewentualnie można by rozważać profilaktykę antymalaryczną.
      • lula_to_ja Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 08.11.12, 18:32
        Była w kilku miejscach z dzieckiem na świecie,szczepiłam na dur brzuszny i na WZW A, lot raczej wybieramy nocny ale i dziennym zdarzyło się lecieć,wzieliśmy wszystko co nowe, nowe kredki, plasteline ,malowanki, DVD, co do jedzenia to zawsze brałam chociaż kilka słoiczków, w Polsce ich nie chciała jeść ale na wyjazdach jadła bo bywały takie dnie że będąc w różnych miejscach wolałam dać coś "bezpiecznego",przed wyjazdem i w czasie probiotyki. W lutym lecimy do Tailandii. Dzieci lepiej niż my znoszą te 10 godz. w samolocie.
        • camel_3d Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 08.11.12, 21:25
          bylem z mlodym w singapurze...mail w samolocie 3 urodziny. nocny lot jest najlepsze..przespal caa noc...zero jet laga...jedzenie w chinach i w singapurze jest podobne...wiec nie sadze, zeby byly problemy.
    • sam_13 Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 17.11.12, 20:57
      Odradzam taką eskapadę z dzieckiem, bo Chiny są ciekawe, ale męczące, zwłaszcza latem, kiedy temperatura jest około 34 przy 100% wilgotności. Dziecko niewiele skorzysta z Zakazanego Miasta czy spaceru po Bundzie. Nie ma tam atrakcji dla dzieci, bo wszelkie parki w dużych miastach są mocno zagęszczone, może tylko jest wyjątek na Wyspie Shamian w Guangzhou. Chyba że wybieracie się na prowincję, np. w góry Yunnanu (np. cudowny Lijang), gdzie jest (stosunkowo) mniejszy ruch. Polecam też park koło Liayuangang w "małpich górach", gdzie jest dużo przestrzeni i czystej (w miarę) zieleni.
      Dzieci na ogół w samolocie śpią, więc z tym problemu nie ma.
      W Pekinie i Szanghaju bez problemu kupisz odżywki dla dzieci w hipermarketach zagranicznych, ale ceny są wysokie. Żywność europejska jest bardzo droga, miejscowa bardzo tania.
      • widelcemprzezswiat Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 21.11.12, 19:17
        my właśnie jesteśmy z 1,5 rocznym synkiem w Tajlandii.. byliśmy 4 dni w Bangkoku, potem samochodem przez kraj na północ, i tam w zasadzie większość tego, co zobaczyć warto smile teraz przesiadka w Bangkoku i uderzamy na południe smile to nasza druga "wielka egzotyczna wyprawa", bo z 7-miesięcznym zaliczyliśmy Meksyk smile

        co do pytań:
        1) z lotem faktycznie lepiej nocą, a tak poza tym też biorę jakieś nowe książeczki, kredki i coś tam do zabawy... mój pije jeszcze kaszki z butelki a to go usypiawink dodatkowo zależnie od linii ekranik w fotelu poprzedzającym, a tam i zabawy i filmy - mój średnio się potrafi skupić, ale pewnie 2,2 l. już lepiej wink plus dla Was, że 2,2 lata ma już swój fotel, bo my do Bangkoku z Helsinek mieliśmy 9.40 h z 10 kg na sobie wink

        2) co do jedzenia, ja również na takie podróże trochę biorę, ale głównie kaszki i owocowe rzeczy, bo mój odmawia już od paru miesięcy słoików uncertain (zazdroszczę, jeśli Wasze je, bo w podróży to wygodne), ale tutaj choć to niejadek nie mamy problemów - ryż z kurczakiem i inne ryżowe rzeczy czy inne kurczakowewink (trochę monotematycznie, ale jak się zajada!wink) czasem makaron w jakiejś tajsko - zachodniej knajpiewink w Chinach repertuar podobny, myślę, że jeszcze wszystkie pierożki DIm Sum itd są OK dla dziecka.. my nie jemy w Tajlandii na ulicy, ale w niewielkich knajpkach, gdzie danie kosztuje 3-5 zł tak i wszystko ok z brzuchem..

        3) co do szczepienia pediatra zalecił WZW A, ale to najlepiej się poradzić np. W Warszawie na Żelaznej co dla takiego malucha jest obowiązkowe / zalecane i samemu rozważyć..smile

        a jak maluch się cieszy w "egzotyce"
        np. widelcemprzezswiat.wordpress.com/2012/11/19/nocny-bazar-pad-thai-budda-yellow-curry-i-z-wizyta-u-plemienia-hmong-czyli-chiang-mai/

        smile pozdrawiam smile
    • luckysun Re: Chiny z dzieckiem (2,2 lata) 22.11.12, 16:06
      Szczerze mówiąc to podziwiam, jeśli chodzi o odległość i cel podróży. Ja przeważnie wybieram, kraje gdzie są przestrzegane "prawa człowieka" smile , no ale wiadomo, że i w Polsce różnie bywa. Szczepienia przeciwko WZW typu A i B, Tężec , Polio, Błonnica, Dur brzuszny, Japońskie zapalenie mózgu no i na wściekliznę - takie są zalecenia dla dzieci i dorosłych. Z tego co się orientuję to dziecko ewentualnie warto by zaszczepić na "dur brzuszny" i tzw. "japońskie zapalenie mózgu" - bo reszta jest w standardowych szczepieniach - > no i pamiętaj o sprawdzeniu czy szczepionki nie mają w swoim składzie rtęci, bo standardowo niestety rtęć służy jako środek konserwujący...
      --
      kurier-wroclaw.prv.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja