martaindie 10.12.12, 10:28 ktos był z takim maluchem ? jak wygladaja szczepienia? jak z jedzeniem , sloiczki ? Macie już takie doświadczenia ? oczywiscie udam sie osobiscie do sanepidu ale narazie chcialabym dowiedziec jakies są wasze doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 12.12.12, 10:07 Tak, ludzie jeździli tam z małymi dziećmi. Jest jakaś relacja na malypodroznik.pl. Pytaj też na forum travelbit.pl. Ja nie polecam. Indie to światowe centrum syfu. Jest wiele innych interesujących krajów, do których można pojechać z małym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jakanu Re: INDIE z rocznym dzieckiem 12.12.12, 21:58 Indie to cudowny kraj - mój ulubiony. Z rocznym dzieckiem to polecam raczej pobyt na Goa. Odpowiedz Link Zgłoś
widelcemprzezswiat Re: INDIE z rocznym dzieckiem 22.12.12, 15:45 Witaj, Ja co prawda nie mam również takich doświadczeń, ale za mną Meksyk z 7 miesięcznym i Tajlandia 1,5 roczniakiem... Co do Indii, byliśmy tam sami wycieczka zorganizowana, ale tylko przewodnik i samochód...mnie Indie zachwyciły, ale faktycznie nie wyobrażam sobie spacerującego roczniaka po tamtejszych ulicach - zależy też na ile dziecko mobilne, jak toleruje wózek, chustę itd... roczniak żywieniowo pewnie może polecieć na słoikach, bo tak jak w Tajlandii nasz żywił się z sukcesem w knajpach, w Indiach nawet my dorośli mieliśmy biegunkę przez tydzień, pomimo, że żywiliśmy się w restauracjach (różnych, ale nie było to jedzenie na ulicy), uważaliśmy w kontekście wody itd... może jednak Indie jak trochę dorośnie, a teraz np. Tajlandia? u nas było tak: widelcemprzezswiat.wordpress.com/2012/12/06/a-jednak-sie-da-czyli-maks-w-tajlandii/ co do Indii, to już dawno i relacji brak, ale jeśli się zdecydujesz chętnie się dowiem jak było z dzieckiem a co do szczepień, my mieliśmy sporo: polio, meningokoki, WZW A, dur brzuszny... z tego też co wiem z doświadczeń przed tajlandią nie wszystko można u 1,5 rocznego dziecka szczepić, więc z rocznym tym bardziej... pozdrawiam i jakby co służę radą co do Tajlandii czy Meksyku i czekam na info jak Indie, bo na pewno planujemy tam wrócić Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: INDIE z rocznym dzieckiem 22.12.12, 20:39 a mze lepiej Afryka? Ja jezdze czesto do Afryki, z roczniamiem RPA, Botswana albo Namibia to wspaniala wyprawa i nie ma tylu zagrozen. Woda czysta, powietrze czyste, piekna przyroda, autostrady no i piekne place campingowe. My jedziemy w lutym. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 23.12.12, 09:39 Zgadzam się z kolegą camelem. Afryka Południowa to świetny cel rodzinnych wyjazdów. Trzeba tylko pamiętać o malarii, bo w niektórych regionach występuje, a to już oznacza konieczność stosowania profilaktyki (na co ja się nie zdecydowałem, póki mój syn nie skończył 4 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: INDIE z rocznym dzieckiem 25.12.12, 23:42 No tylko w polnocno wschodnim regionie... Reczta wolna od malarii irownie ciekawa )) Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 25.12.12, 21:02 bylam w Indiach na Goa ale jeszcze przed dzieckiem. I pamietam swoje spostrezzenia: no z dzieckiem to tu nie przyjedziemy. Dlaczego? Nie ma chodnikow, ruch na ulicy przedziwny, tam nie ma zadnego kodeksu drogowego, fala skuterow lub taxi, zjezdzaja na pobocze sekunde po tym jak zatrabią. Ogolnie tzreba miec oczy dookola glowy jesli chodzi o ulice. O wozku zapomnij. Plaza: piach goracy jak slonce, bosa noga nie przejdziesz, a ja bylam na poczatku sezonu. Ogolnie wylegiwanie sie na lezaczkach pod parasolem ale roczniaka nie przywiążesz, oparzenia stopek gwarantowane, woda ciepla ale dlugo przy wodzie nie posiedzisz nawet z kremem 50. Jedzenie, zazwyczaj ostre, jest kurczak owszem ale wielkiego wyboru nie ma dla dzieci. Nie pamietam sloiczkow, ale tez nie szukalam ich. KOmunikacja absolutnie nie dla dziecka. Rozklekotane autobusy ktore mija sie na zyletki, kazde okno otworzone i oblesny wiatraczek przy nim a i tak zaduch na maxa. Bardziej popularne sa tam skutery. Mozna tez wynajc taksowke - calkiem tanio ale komfort kiepski.My nie chorowalismy ale przyznaje ze codzien odkazalismy przelyk wiec moze dlatego sie udalo. NIe wiem co chcielibyscie robic podczas pobytu. Ja pamietam ze tylko 2 razy zdecydowalismy sie zwiedzac - myslałam ze spłyne. Upał przeokrutny. Dalsze zwiedzanie odbylo sie z pokladu skutera bo zatrzymanie na 3 sekundy powodowalo uczucie smazenia. Ogolnie brud, kurz, smieci wszedzie, brak higieny poza hotelem. Pamietam ze moje jasne spodnie i biale espadryle musialy lądować w koszu bo nawet nie daly sie wyprac po 1 dniu. Glosno, halas, przekrzykiwanie, nawoływanie............. moim zdaniem to udreka z dzieckiem. Zeby poczuc ten klimat i choc odrobine mlasnąc ich kultury trzeba samemu. Jak chcesz to napisz na priv zalinkuje Ci moj album z Indii, cokolwiek sie zorientujesz. Ps. Ja tam wroce bo strasznie mi sie podobalao i mam ogromny niedosyt ale nie z dzieckiem. Poki co zaliczamy aquaparki Odpowiedz Link Zgłoś
inga71 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 26.12.12, 22:21 Ja byłam z 8 latkiem i panicznie bał się ruchu ulicznego,nie chciał wychodzić poza teren hotelu.Jedzenie smaczne ale również nie dla małego dziecka,ogólnie super klimat.Trzeba uwazać na wodę,nie można jej pić jedynie butelkową,nawet zęby w niej myliśmy.A poza tym nie ma takich zemst jak w Egipcie czy Turcji.Ogólnie pobyt fajny,zupełnie inny świat ale dla starszych,z małym dzieckiem nic z tego nie będziesz miała a żeby poleżeć przy basenie to możesz bliżej,nie musisz tłuc się 10 godz.samolotem Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 27.12.12, 08:24 Wątek się rozkręcił, więc dodam jeszcze swoje trzy grosze. Goa to nie Indie. To jest jakaś sztuczna enklawa dla europejskich i izraelskich turystów. Równie dobrze, ale za to znacznie taniej można by było pojechać do Tunezji. Można by tam pojechać na kilka dni, żeby odpocząć na koniec wyprawy po Indiach, ale nie rozumiem, po co jechać do Goa, jeżeli miałby to być główny cel wyjazdu. Zwiedzanie Azji z biurem to moim zdaniem raczej bezsens. Nie dość, że samodzielnie organizowany wyjazd wyjdzie kilkakrotnie taniej, to jeszcze do tego człowiek pozbawia się wielu specyficznych doznań, które można poczuć przemieszczając się miejscowymi środkami transportu i mieszkając w tanich hotelach na mieście. Nie uważam, że do Indii nie można pojechać z dzieckiem, ale jeśli już, to z kilkulatkiem. Maluchy są podatne na choroby, a Indie, jak wcześniej napisałem, to światowe centrum wszelkiego syfu. W trakcie wyjazdu do Indii lub po powrocie wszyscy chorowaliśmy. W przypadku takiego kraju jak Indie należy to po prostu wliczyć w cenę wyjazdu. No chyba że ktoś ma zamiar siedzieć na Goa, ale to nie ma sensu. Ogólnie Indie to piękny kraj. Swoje wrażenia zawarłem w relacji z naszego wyjazdu na www.sfinjak.wroclaw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 01:49 > Goa to nie Indie. To jest jakaś sztuczna enklawa dla europejskich i izraelskich > turystów. tu sie z kolega nie zgodze. Nie widzialam tam zbyt wielu bialych... a przy liczebnosci tubylcow to moge uczciwie powiedziec ze to byl nikly ich procent. > Zwiedzanie Azji z biurem to moim zdaniem raczej bezsens. Zwiedzanie Azji z rocznym dzieckiem to troche bezsens. My owszem pojechalismy z biurem i mielismy hotel jako baze, zwiedzilam duzo, nie lezalam plackiem na plazy, łacznie z kilkudniowym wypadem, jadlam w miejscach gdzie sam wyglad przyprawia o mdlosci i nic. Podwazam zatem ze syf trafia do kazdego żołądka. Z naszej 9-osobowej paczki nikt nie mial problemow gastrcznych. Jadalismy tylko na miesice, i na ulicy. Ps. Z Twojego opisu wnioskuje ze nigdy nie byles na Goa. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 08:56 > tu sie z kolega nie zgodze. Nie widzialam tam zbyt wielu bialych... a przy licz > ebnosci tubylcow to moge uczciwie powiedziec ze to byl nikly ich procent. Cóż, porównując do pozostałej części Indii to naprawdę inny świat. W dużej mierze jest to wynik masowej turystki, z której Goa jest znane, a zapewne także kolonialnej przeszłości. > > Zwiedzanie Azji z biurem to moim zdaniem raczej bezsens. > Zwiedzanie Azji z rocznym dzieckiem to troche bezsens. Nie zgodzę się. Jadąc z tak małym dzieckiem, trzeba jednak właściwie wybrać cel wyjazdu i jego formę. > My owszem pojechalismy z > biurem i mielismy hotel jako baze, zwiedzilam duzo, nie lezalam plackiem na pl > azy, łacznie z kilkudniowym wypadem, jadlam w miejscach gdzie sam wyglad przypr > awia o mdlosci i nic. Podwazam zatem ze syf trafia do kazdego żołądka. Bo nie do każdego. Ale dane epidemiologiczne są nieubłagane. Indie (w tym Goa) należą do ścisłej czołówki krajów, w których występuje biegunka podróżnicza. Znam badania, zgodnie z którymi 54% podróżnych odwiedzających Goa cierpi na biegunkę podróżniczą. Niezależnie od tego wystarczy trochę poszwędać się po świecie i porównać widoki na ulicach Agry, Jaipuru czy innych miast Indii z tym, co się widuje w innych krajach nie należących do światowej czołówki bogactwa. Takiej koncentracji brudów i śmieci, zwierząt domowych biegających na ulicach i tamże załatwiających swoje potrzeby, a także ludzi czyniących to samo nie sposób napotkać gdziekolwiek indziej. W Egipcie czy w Tajlandii nie widuje się biednych rodzin śpiących pokotem na chodniku - w Indiach jest to normalny widok. > Z naszej > 9-osobowej paczki nikt nie mial problemow gastrcznych. Jadalismy tylko na mies > ice, i na ulicy. To znaczy tylko tyle, że mieliście wielkie szczęście. > Ps. Z Twojego opisu wnioskuje ze nigdy nie byles na Goa. Masz rację. Wynika to z tego, że nie ciągnie mnie do tego typu kurortów. Goa to nie Indie, a jadąc do Indii chciałem zobaczyć prawdziwe Indie, a nie Hindusów smażących kiełbaski na plaży dla turystów. Ponieważ jednak jeżdżę po świecie z dzieckiem, a dzeci lubią plażę, odwiedziłem podczas pobytu w Indiach inną dawną kolonię portugalską i kurort (choć raczej dla hinduskich niż europejskich turystów) - wyspę Diu. To naprawdę nie są Indie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 20:34 > Masz rację. Wynika to z tego, że nie ciągnie mnie do tego typu kurortów. Goa to > nie Indie, a jadąc do Indii chciałem zobaczyć prawdziwe Indie, a nie Hindusów > smażących kiełbaski na plaży dla turystów. Nie dajesz sobie wytlumaczyc ze Goa to nie kurort, przynajmiej nie taki jaki nasuwa Ci sie na mysl wymawiajac to slowo. To brud pomieszany z luksusem, syf i bogactwo, krowy na ulicach na plazy, slonie na ulicach na plazy, zebracy i nedza i otoczone murem wille, to takze wiele miesjc kultu, religii i tego wszsytstkiego co widzisz w glebi kraju. Tyle ze wszystko troche jakby mniejsze.... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 23:43 Nie ma chyba sensu prowadzić dalej dyskusji. Może kiedyś odwiedzę Goa. Na razie polegam na opiniach znajomych podróżników oraz swoich doświadczeń z Indii, podczas których miałem okazję porównać tamtejszy kurort z tamtejszym typowym miastem, które nie jest kurortem. Sądzę, że różnica jest zasadnicza. Przy okazji: słonie w Indiach zasadniczo służą tylko jako atrakcja turystyczna. Do wszystkiego innego używa się już raczej maszyn. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 29.12.12, 00:31 > Przy okazji: słonie w Indiach zasadniczo służą tylko jako atrakcja turystyczna. > Do wszystkiego innego używa się już raczej maszyn. Przy okazji podziele sie bowiem widzialam na wlasne oczy jak w owym kurorcie slonie pracowaly..... tak dla mnie to tez dziwny widok byl ze do ciagniecia jakiegos zaladowanego wozu czy czegos na ksztalt wozu zaprzegnieto slonia...... nie twierdze tym samym ze to zacofny kraj, ale ze tak roznorodny, i nieprzewidywalny ze warto go zobaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
ferdynand_007 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 06:35 No musisz się spieszyć, bo czas niestety leci. Póki dziecko ma kilka, kilkanaście miesięcy trzeba dokonać parę wypraw do Gwatemali, Somalii, Salwadoru, Sierra Leone. Jak dziecko dorośnie to takie wyprawy nie będą miały sensu. Zastanawia mnie jaki trzeba mieć error we łbie, żeby właśnie takie małe dziecko targać na daleką podróż. Nie wcześniej, nie później, ale właśnie w tym momencie, kiedy dziecko ma roczek. Chcesz po prostu jechać na wakacje, czy twoje działanie ma jakiś inny sens, a może bezsens. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 08:10 no bo to teraz takie tryndy wozić niemowlaka na drugi koniec świata...im bardziej ekstremalnie tym lepiej, obecnie na topie jest trekking w Syrii )) trzeba jeszcze dorobić ydeologię, że dziecko w podrozy ogóle nie jest problem, napisać, że się z maluchem kilka razy w roku skacze do Afryki i jest git a jakie sprawozdania na fejsie mozna zamieścić )) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 09:03 > No musisz się spieszyć, bo czas niestety leci. Póki dziecko ma kilka, kilkanaśc > ie miesięcy trzeba dokonać parę wypraw do Gwatemali, Somalii, Salwadoru, Sierra > Leone. Somalii i Sierra Leone nie polecam (malaria i ogólnie niebezpiecznie). Gwatemala i Salwador mogą być, choć moim zdaniem Salwador sam w sobie specjalnie ciekawy nie jest. > Zastanawia mnie jaki trzeba mieć error we łbie, żeby właśnie takie małe dziecko > targać na daleką podróż. A mnie wcale nie zastanawia, "jaki trzeba mieć error we łbie", żeby twierdzić, że z dzieckiem nie można odbyć dalszej podróży. Polska to biedny kraj, ludzi od niedawna stać na podróżowanie, a tradycjonalizm każe ludziom myśleć raczej o wakacjach nad Bałtykiem niż nad Morzem Południowochińskim. Postaraj się jednak zrozumieć, że są także ludzie, których stać na dalsze wyjazdy, a nie są tradycjonalistami. Gdy się postarasz, najpewniej zrozumiesz, że nie jest to żaden "error", ale normalny życiowy wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 09:25 między domkiem w Pobierowie, a targaniem niemowlaka na drugi koniec świata do krajów dość wątpliwych pod względem standardów, jest cały wachlarz innych wyborów i nie pisz o kasie w kontekście takich wyjazdów bo zajadów dostane )) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 28.12.12, 11:20 > między domkiem w Pobierowie, a targaniem niemowlaka na drugi koniec świata do k > rajów dość wątpliwych pod względem standardów, jest cały wachlarz innych wyboró > w Tak, to jest prawda. Ja na przykład uważam, że można jechać z niemowlakiem na drugi koniec świata, o ile w danym kraju standardy sanitarne są przyzwoite, a dostęp do opieki medycznej bezproblemowy. Nie uważam wszelako, że mam z tego powodu "error" w głowie. > i nie pisz o kasie w kontekście takich wyjazdów bo zajadów dostane )) Nie bardzo rozumiem, co widzisz zabawnego w fakcie, że wielu Polaków nie stać na bilet lotniczy do Tajlandii. Jeśli jednak tak to Cię bawi, to cóż, pogratulować: uśmiech to zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
ferdynand_007 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 29.12.12, 06:27 Przykro mi, ale ja faktycznie tego nie zrozumiem. Nie zrozumiem, że ktoś nie może poczekać rok, dwa, trzy, cztery i później sobie zrobić większą wyprawę. Czy przerażenie, że taka przerwa w egzotycznych nazwach zrobi poważną wyrwę w (jak ktoś tu określił) fejsbukowych relacjach, bieże górę nad własną wygodą i bezpieczeństwem dziecka? Nie mogę zrozumieć, że ktoś kto ciężko pracuje w roku i nie jest biurowym pierdzistołkiem wakacje, które powinny być odpoczynkiem od stresu, stresuje się jakie szczepionki i przeciwko czemu ma podać swojemu dziecku. Stwierdzasz, że jestem tradycjonalistą. Tak jestem. Uważam, że wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Kiedy byłem kawalerem moje wakacje były inne, kiedy miałem małe dzieci moje wyjazdy też były inne i teraz też są inne. Mimo, że trochę krajów już odwiedziłem, to nigdy nie żałowałem, że wakacje z małymi dziećmi spędziłem w Wiśle ( a tfuuu!!) czy w Karwi ( o błeeee). Przykro mi, ale nie zrozumiem osoby, która pyta na forum jak ma jechać z rocznym dzieckiem do Indii. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: INDIE z rocznym dzieckiem 29.12.12, 08:21 Ludzie są różni i mają różne pomysły na życie i spędzanie czasu wolnego. Są tacy, którzy boją się latać samolotem, i tacy, którzy pracują na pokładzie samolotu. Nie skoczyłbym na bangee w przepaść, bo mam lęk wysokości, mimo że statystycznie nie jest to przecież nic groźnego (przypadki wypadków podczas takich skoków są sporadyczne). Oczywiście to naturalne, że ludzie unikają robienia rzeczy, które wydają im się groźne, jeśli nie ma ku temu istotnych powodów. Dlatego nie ma nic złego w tym, że spędzałeś z dzieckiem urlopy w Wiśle czy w Karwii, skoro bałeś się ruszyć w świat gdzieś dalej. Są jednak osoby, którzy takich wypraw się nie boją, a ich motywacją nie jest często jedynie chęć zdania relacji na fejsbuku (chociaż prawdę mówiąc, nie widzę nic szczególnie złego w tego typu motywacji; jeśli ktoś ma z tego przyjemność, to czemu miałby jej nie czerpać?), ale także pragnienie poznania świata. Co do szczepionek, to nie widzę tutaj powodu do wielkiego stresu, chyba że jesteś jednym z tych rodziców, którzy wierzą w spiski firm farmaceutycznych i rządów, a także różne zdyskredytowane w świecie nauki badania nad szkodliwością szczepionek. W takim przypadku rzeczywiście w pełni rozumiem Twój stres, jednak wiele osób go nie odczuwa. Dla mnie na przykład kwestia wyboru docelowego miejsca wakacji sprowadza się do znalezienia odpowiedniego biletu lotniczego w terminie, w którym mam urlop. Karwia i Wisła wydają mi się miejscami dość nudnymi, zwłaszcza gdy mam do wyboru tyle innych. Miejsce spędzania wakacji wybieram zgodnie z moją wiedzą na temat świata i występujących na nim zagrożeń, także zdrowotnych. Biorąc pod uwagę wielość możliwych do znalezienia źródeł wiedzy na ten temat, nie wydaje mi się to bardzo trudne. Co do idei wyjazdu do Indii z rocznym dzieckiem, to - jak napisałem wcześniej - nie sądzę, by był to dobry pomysł. Z takim maluchem lepiej pojechać np. do Malezji. Odpowiedz Link Zgłoś
martaindie Re: INDIE z rocznym dzieckiem 29.12.12, 16:49 Nie rozumiesz osoby która pyta o wyjazd z rocznym dzieckiem ? Jade bo moj maz jest hindusem, i byłam juz w Indiach 2 lata temu ale wtedy byłam dopiero w ciązy teraz mamy juz roczną córeczkę i cała rodzina chce ją zobaczyc. Indie nie sa mi obce. Dziwi mnie narzekanie na brud i syf. Moze tak jest jak sie zwiedza z plecakiejm. na szczescie mój mąz pochodzi z dobrej kasty i w jego domu moge czuc sie bezpiecznie np filtrowana woda. Pytałam jak sobie ludzie radza z jedzeniem dla takich maluchow bo sama sie zastanawiam jak rozwiaze nie które sprawy. Jesli nie rozumeisz to po cholere interesujesz sie wątkiem. Czekałam na konkretne wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d No ale... 30.12.12, 00:02 > Pytałam jak sobie ludzie radza z jedzeniem dla takich maluchow bo sama sie zast > anawiam jak rozwiaze nie które sprawy. Jesli nie rozumeisz to po cholere intere > sujesz sie wątkiem. Czekałam na konkretne wypowiedzi. No to zapytam tesciow..w sumie wyzywili twojegomeza to i wasza corke wyzywia. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_d Re: No ale... 01.01.13, 13:48 witaj, właśnie jesteśmy od 3 tyg. w Indiach z dwoma chłopakami (2 i 4 lata) mamy zamiar powłóczyć się jeszcze ok 2 miesiące. Jak masz jakieś konkretne pytania to pytaj tutaj albo na maila. Poza tym zapraszam na bloga (link w stopce) Niestety na razie nie mam czasu przeczytać wszystkich wpisów poprzedników ale nasuwa mi się jedna rada. Nie jedz do Azji z dzieckiem, które jeszcze nie chodzi. Noszenie berbecie cały czas na rękach wykańcza. Pozdrawiamy z Jodhpur Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_d Re: No ale... 01.01.13, 14:13 aaa i jeszcze jedno, jest taka super rodzinka, która była też całkiem niedawno z dwójką maluchów w Indiach : buczekmruczek.blogspot.in/ Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: No ale... 01.01.13, 15:17 Od reki mozna poznac polska rodzne ) taka 1 mm, synek 2 mm )) serio to bardzo typowa konstelacja. Fajna wyprawa choc przyznaje, ze indie mnie juz przestaly ciagnac. Jakos wlasnie ten brak organizacji i ogolnie panujacy bazjel mnie troche odstrazsa.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: No ale... 04.01.13, 15:35 myszko mam nadzieje ze dajecie jescze cos innego niz tylko slodycze i czipsy do jedzenia. A swoja droga jestem ciekawa co. bo z tego co pamietam to upodobanie hindusow do strego jest ogromne. Nawet jak prosilam o lagodne to i tak zawsze ziajalam jak smok wawelski pozniej. Owszem jaest kurczak ale ile mozna jesc kurczaka? Miedzy innymi tez dlatego nie widze tam siebie z malym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_d Re: No ale... 06.01.13, 17:48 hej, młodszego musimy stopować w jedzeniu, bo nie ma umiaru i ma lekką nadwagę. Jedzą kurczaka, ale dajemy tylko upieczonego w piecu tandori. Oprócz tego wszelkie makarony ( spaghetti, chow main itp ..) ziemniaki z warzywami, ryż w różnych kombinacjach, zupy itp wachlarz jest naprawde szeroki. Na początku cięzko było obczaić co jest ok a co omijać szerokim łukiem i zdarzało nam się posiłkować w dominos pizza czy KFC ale teraz prawie po miesiącu podróży wiemy co nam smakuje, pozdawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
marmolada99 Re: INDIE z rocznym dzieckiem 09.01.13, 20:53 My byliśmy na jesieni z dwójką, 10-miesięcznym i 3.5 latką nasz blog: buczekmruczek.blogspot.co.uk/search/label/Indie - Słoiczków nie ma, poza kilkoma sklepami w Delhi, ale wyboru brak i drogie, wiec zabierz ze soba, przydadza sie tez kaszki - Szczepienia: podstawowe + zoltaczka, nie wiem czy roczniaka mozna juz szczepic na dur brzuszny? nasz byl za maly - pieluchy i chusteczki sa - przydaje sie zel antybakteryjny do mycia rak - dobry srodek przeciwko komarom z deet Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka_d Re: INDIE z rocznym dzieckiem 10.01.13, 05:57 Ada, już pozwoliłam sobie zalinkować Was kilka postów wyżej a szczepienie na dur brzuszny jest od 2 r. ż. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś