Dodaj do ulubionych

Kiedy do Zakopanego?

12.01.13, 13:12
Witam jestem tu od dawna ale musialam zmienic nicka,a chce zapytac kiedy warto wybrac sie do Zakopanego,mam juz termin i albo koniec sierpnia (pia,sob,niedz,pon) lub poczatek wrzesnia(od pon do piatku)I gdzie mozecie polecic fajny hotel, pensjotat w stylu typowo goralskim na rocznice slubu.
Obserwuj wątek
    • suazi1 Najlepiej nigdy!!! 13.01.13, 15:00
      Byłam raz, trochę z przymusu, i nigdy wiecej. Przereklamowana dziura z nieprzyyzwoicie drogimi knajpami, nic poza tym. Nie rozumiem, co ludzie widzą w Zakopcu.
    • eryk2601 Re: Kiedy do Zakopanego? 13.01.13, 15:10
      Wszystko jedno, czy sierpniu, czy we wrześniu, w tym drugim terminie będzie już po wakacjach.
      Polecam pensjonat Dworek Sichlański w Murzasichlu, 6 km od Zakopanego.Byłam kilka razy zimą i latem.
      Po opiniach takich jak przytoczono wyżej byłam miło zaskoczona cenami w knajpach, kupiłam też synowi w Zakopcu zimowe, markowe buty za śmieszną cenę na przecenach.Po wielu latach nieobecności od 4 lat jeżdżę tam regularnie.Nad morzem to dopiero są ceny.
    • mood_indigo Hyh. 13.01.13, 15:11
      Gdybym już musiała, to początek września. Być może będzie już trochę luźniej.
      Ale generalnie - wszędzie, tylko nie do Zakopanego. Spędzamy tam dzień w drodze na Słowację i za każdym razem mamy takie same odczucia - ma ka bra. Ścisk, tłok, drogo... bez sensu, bo ani to góry ani miasto.
      • eryk2601 Re: Hyh. 13.01.13, 15:18
        Żebyśmy się dobrze zrozumiały, nie jeżdżę tam dla samego Zakopanego tylko dla gór, a Zakopane to tylko dodatek.
        • mood_indigo Re: Hyh. 13.01.13, 15:26
          eryk2601 napisała:
          > Żebyśmy się dobrze zrozumiały, nie jeżdżę tam dla samego Zakopanego tylko dla g
          > ór, a Zakopane to tylko dodatek.

          Dla gór jeździmy na Słowację, wędrujemy po szlakach na których spotykamy kilka/kilkanaście osób w sumie i żadna z nich nie jest w klapkach ani nie niesie na plecach dziecięcego wózka wink

          Co kto lubi, po prostu.
          • aliana81 Re: Hyh. 13.01.13, 16:51
            > Dla gór jeździmy na Słowację, wędrujemy po szlakach na których spotykamy kilka/
            > kilkanaście osób w sumie i żadna z nich nie jest w klapkach ani nie niesie na p
            > lecach dziecięcego wózka wink

            Polskie Tatry to nie tylko Morskie Oko wink Jakoś nigdy nie widziałam na Orlej Perci żeby ktoś szedł w klapkach albo z wózkiem big_grin Wystarczy wyjść rano powyżej schronisk i już jest spokój i normalni turyści, a słowackie Tatry mają swoje minusy - bardzo długie podejścia dolinami na właściwe szlaki na wysokie szczyty (często bez noclegu w schronisku nie da się zrobić pewnych tras) no i te wyłamane hektary lasów, sterczące pniaki, wyschnięta ściółka i krajobraz jak po wybuchu bomby atomowej mnie osobiście przytłaczają, nie mówiąc o kompletnym braku cienia w niektórych najbardziej poszkodowanych kalamitą miejscach (kocham świerki i piękne zielone lasy)
            • thegimel Re: Hyh. 13.01.13, 20:32
              Oj, ja widziałam. Pani na Kasprowy wyjechała i miała plan, żeby wejść na Orlą Perć w klapkach właśnie. Do tego normą było po kilka osób na jednym przęśle łańcucha, osoby skaczące po kamyczkach na skróty zrzucających te kamienie, kij tam, że ktoś niżej może w głowę dostać. I widziałam idiotę (na oko czterdziestoletniego), który nadmuchał balon i go przebił w celu narobienia huku.
              W polskich Tatrach widziałam tylu kretynów, że omijam szerokim łukiem. A kocham góry miłością ogromną.
              • mood_indigo Re: Hyh. 13.01.13, 21:22
                Też różne cuda na szlakach widziałam, nie ma o czym gadać, plus tłumy, tłumy wszędzie. Ja osobiście nie rozumiem podejścia "jeżdżę dla gór, Zakopane to tylko dodatek", bo dla mnie jest to "dodatek" psujący mi całą zabawę, przeczący idei gór. Mówię o Zakopcu - mieście, bo o to, rozumiem, pyta autorka, nie o górskie schroniska, bo to zupełnie inna para kaloszy.

                Powtarzam - każdy lubi co innego, dla mnie Zakopane nie ma racji bytu w kontekście połażenia po górach, odpoczynku.
    • klubgogo Re: Kiedy do Zakopanego? 13.01.13, 20:00
      Moja teoria jest taka, że nigdy, bo bydło jakie tam się przelewa to jedna wielka tragedia. Ale jeśli już masz wybierać, to zdecydowanie początek września, bydła będzie odrobinę mniej niż w sierpniu. Kiedyś jeździłam tam turystycznie kilka razy w roku, ale od paru nie jeżdżę, bo już inwazja pseudoturystów w klapkach jest przerażająca.
      • dorcia1234 Re: Kiedy do Zakopanego? 13.01.13, 20:03
        zdecydowanie we wrześniu, najlepiej już w trakcie roku szkolnego. Chociaż my byliśmy w maju i też było dobrze. Ale tylko dlatego, że główną kwaterę mieliśmy w hotelu Górskim na Kalatówkach. Zanim "turyści" z Zakopanego tam doszli my byliśmy już daleko
    • anek130 Re: Kiedy do Zakopanego? 13.01.13, 20:16
      swego czasu, gdy jeszcze ne mieliśmy dziecka, jeździlismy tam co roku na kilka dni, z opracowanymi wczesniej szlakami, mieszkaliśmy jakies pół godizny drogi od centrum, na Krupówkach byliśmy tylko popołudniami wracając ze szlaku i czym prędzej chciałam się znaleźc z dala od tego zgiełku. Teraz z synem byliśmy moze 3 razy na weekend, ostanio w maju, było mniej ludzi, ale tylko troche mniej, wychodziliśmy jak najwczesniej sie dało na szlak zanim parkingki się zapełniły, i aby dojśc na miejsce i byc tam prawie samemu. Jesli zalezy ci na wedrówkach górskich to polecam pokoje z daleka od centrum, itak na szlaki zawsze trzeba dojechać gdzieś.
    • thegimel Nigdy! 13.01.13, 20:28
      Chyba, że się musi człowiek polansować na Krupówkach wink
      Polecam Bukowinę i inne piękne wioski w okolicy. Czyściej, nieco taniej, ładniej i mniej kretynów na widoku.
      Uwielbiam Tatry, nie cierpię Zakopanego.
      I uważać w knajpach co się je. Najlepiej zawczasu poszukać w necie dobrych miejsc. Ja się w Zakopcu zatrułam trzy razy - raz, bigosem (moja wina, nie wiedziałam jeszcze, że takich rzeczy w tańszych restauracjach się nie jada), dwa razy w przyzwoicie wyglądających wcale nie najtańszych restauracjach.
      • olinka20 Re: Nigdy! 13.01.13, 21:27
        Bukowina i Bialka teraz modne to i ceny poszly w gore. A co do zarcia to chybamam zelazny zoladek bo nigdy sie nie zatrulam. Ale moge polecic kilka fajnych knajp z dobrym jedzeniem-nie kwasnica i zeberka tylkowink
        • thegimel Re: Nigdy! 13.01.13, 21:32
          A co do zatruć to dwa razy miałam to na własne życzenie, bigosu w niesprawdzonych knajpach lepiej nie jeść, gotowanej kukurydzy też już nie jem. Ale raz zatrułam sie polędwiczkami w kurkach w karczmie pod skoczniom. Knajpa wyglądała na przyzwoitą, tanio też nie było,
          • thegimel Re: Nigdy! 13.01.13, 21:34
            Pod skocznią oczywiście. Opędzlowałam prawie całe różowe Carlo Rossi z okazji urodzin, to i ortografia się wyłączyła.
            • olinka20 Re: Nigdy! 13.01.13, 21:41
              Wszystkiego najlepszego!! Pod skocznia to bym sie nie odwazyla jesc, mam kilka miejsc polecanych przez miejscowych, ale ja z powodow roznych musze tam bywac kilka razy do roku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka