aagnes
14.02.13, 11:52
Mozna sie załamać.
w tym roku postawnowilam patriotycznie udac sie nad morze polskie - wynajac na 3 tygodnie jakis podstawowy pokoj dla mnie i corki (lat 5), raczej bez wyżywnienia, ale jak bedzie opcja dostepna to ok. (nie chcialam zorganizowanych wczasow).
wykonalam ze 30 telefonow - wiekszosc osob miala odpisac czy maja miejsce(sms-em, zeby juz na koszty nieszczesnikow nie narazac). nie odpisal nikt. widocznie 3 tygodnie w lipcu (czyli najwyzsza stawka z mozliwych za pokoj) nie jest atrakcyjna dla wlascicieli "pensjonatow". reszta do ktorych sie dodzwonilma twierdzi, ze juz nic nie ma. albo do morza idzie sie jedynie 40 minut, na co nie mam ochoty.
aha i chcialam zapytac czy cena za pokoj z JEDNYM lozkiem (wersalka) 150 zl w jakiejs paździerzastej kwaterze to cena normalna czy ja mam przewrocone w glowie, ze to duzo?
aha i wiekszosc miejsc jest zajeta.
myslalam, ze w lutym jeszcze cos zlapie, ale nie juz na pol roku wczesniej miejsc nie ma.
jedno jest pocieszajace, w branzy turystyki nadmorskiej kryzysu nie ma.