Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką...

24.09.04, 15:52
...i muszę powiedzieć, że spędziłem rewelacyjny urlop. Nie potwierdziły się
żadne czarne scenariusze, które snuli niektórzy ("co Ty robisz - do brudasów
z dzieckiem..."). Wakacje spędziłem w Hammamecie w hotelu El Fell (***).
Jeżeli chodzi o warunki bytowe to było w porządku. Pokoje skromne, ale
czyste, z indywidualną klimatyzacją. Wyżywienie w wersji All Inclusive bardzo
smaczne i w bardzo dużych ilościach. Mała jadła wszystko, łącznie z
miejscowymi warzywami, lodami, etc. Ani u nas, ani u Natalki nie było
żadnego, nawet najmniejszego zatrucia. Jeżeli chodzi o wodę to zarówno my jak
i mała piliśmy wodę butelkowaną, miejscowej produkcji. Zdarzyło się kilka
razy, że mała wypiła napój z dystrybutora (czyli z wody "kranowej") i nic jej
nie było. O piciu wody z basenu nawet nie wspomnę bo w wypadku 2 letniego
dziecka jest to nieuniknione. Temperatura wahała się w granicach 30 - 35
stopni. Mała chodziła cały czas w czapeczce i wysmarowana balsamem z factorem
30 i blockerem. Nie przydażyło się żadne oparzenie słoneczne.
Ogólnie polecam taki wyjazd każdemu. Nigdzie tak blisko od Polski nie ma tak
uroczych plaż, miłej obsługi i korzystnych cen. Jeżeli macie jakieś pytania
piszcie.
Pozdr.
    • magdakra Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 27.09.04, 09:08
      Super, że udały sie Wam wakacje. Bardzo mnie tym uspokoiłaś, bo właśnie w
      czwartek wylatujemy z 10,5 m-ną Hanką do Tunezji. Też wykupiliśmy All inklusiv
      w Hotelu 3* - ponoć po generalnym remoncie. Jednak obawiam się czy nie za mało
      tych gwiazdek.
      Ja również wciąż wysłuchuje, że jestem niepoważna narażając dziecko na zatrucia
      pokarmowe i brud. Z tego wszystkiego tak się denerwuje, że myśle sobie, że
      uspokoję się dopiero jak wrócimy i wszystko bedzie ok. Mój Filip uważa, że
      krytykują nas osoby, które zazdroszczą- może coś w tym jest...
      Może masz jakieś rady co koniecznie należy ze sobą zabrać.
      Pozdrawiam
      • grodek75 Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 27.09.04, 12:10
        Co do rad, których mógłbym udzielić to tak naprawdę wszystko zależy od warunków
        jakie zastaniesz na miejscu. Wiadomo, że dziecku należy dawać wodę butelkowaną.
        Weź na wszelki wypadek leki w rodzaju Smecty, wapna, etc. W razie nagłej awarii
        żołądkowej podobno przydatny jest Nifuroksazyd (miałem, ale nie korzystałem).
        Jeżeli chodzi o zatrucia żołądkowe to trzeba pilnować jednej rzeczy: jeść z
        umiarem i nie mieszać niektórych potraw. Zatruć doświadczają głównie osoby,
        które żrą bez opamiętania. Gdy widziałem niektórych jak jedzą płatki na mleku,
        zagryzają to pomidorami, cebulą, ogórkami i jajecznicą to wcale się nie
        dziwiłem, że mają problemy z żołądkiem. Oczywiście następnego dnia mieli
        pretensje do hotelu "bo jedzenie było nieświeże". Gdybym najadł się pomidorów i
        ogórkow i popił je mlekiem to i w Polsce spędziłbym cały dzień w toalecie.
        Jeżeli chodzi o słońce to smarujcie dziecko kremem z wysokim filtrem i
        blockerem, czapka na głowę i wszystko będzie OK. A tak poza tym to weźcie sobie
        na luz, nie słuchajcie głupich ludzi i wypoczywajcie bezstresowo. Twój mąż ma
        rację co do zazdrośników. Miłych wakacji. Pozdr.
    • magdakra Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 28.09.04, 08:58
      Dzięki za rady- zamierzam zabrać ze sobą wodę dla młodej, poza tym ona wciąż
      jast na piersi wiięc innych napojów nie pije zbyt wiele. Mam jeczszcze jedno
      pytanie- jakie były gniazdka w hotelu- czy pasujące do naszych wtyczek, czy
      muszę zabrać ze sobą "adapter"?, czy w waszym hotelu była możliwość
      wypożyczenia lodówki- chciałabym zabrać ze sobą deserki dla młodej - ale nie
      wiem czy jest sens- w biurze twierdzą, że nie powinno być problemów-ale nie
      wiedzą na pewnosad(
      Pozdrawiam
      magda
      • grodek75 Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 28.09.04, 11:50
        My wody nie zabieraliśmy (poza jedną butelką na drogę) - mała piła butelkowaną,
        tunezyjską. Na początku ją gotowaliśmy, po trzech dniach daliśmy sobie spokój.
        Jeżeli chodzi o gniazdka to my mieliśmy standartowe, europejskie.
        O lodówkę nawet się nie pytałem bo nie była nam potrzebna - mała jadła normalne
        jedzenie, a wodę dostawaliśmy na bieżąco schłodzoną z baru. Natomiast jeżeli
        chodzi o słoiki dla dzieci to w sklepach ich nie zauważyłem. Nie wiem czy była
        to tylko cecha naszej miejscowości (stara część Hammametu), ale lepiej brać pod
        uwagę ewentualność, że nie dostaniecie jedzenia dla dziecka. W okolicach hotelu
        były tylko sklepy z pamiątkami, Colą i chipsami.
        Pozdr.
    • magdakra Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 29.09.04, 08:32
      sorry, że znowu zawracam Ci głowę, ale chciałm jeszcze zapytać o bankomty- czy
      nie ma problemu z wypłacaniem kasy , czy w wielu miejscach można płacić kartą
      Pozdrawiam
      Magda
      • grodek75 Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 29.09.04, 09:18
        Miałem ze sobą karty (tylko "wypukłe"), ale wziąłem je jako rezerwę gdyby
        zdarzyło się coś złego. Na szczęście nie było potrzeby korzystania z nich.
        Korzystałem wyłącznie z gotówki zabranej z Polski. Ja akurat wziąłem dolary,
        ale nie ma też problemu z wymianą Euro. Trzeba natomiast pamiętać by wymieniać
        stosunkowo małe kwoty, na bieżące wydatki. Jeżeli zostaniesz z dinarami to z
        wymianą na EUR lub USD są kłopoty, a wywieźć ich (dinarów) nie można.
        W Hammamecie znalazłem dwa bankomaty i obydwa działały. Natomiast otrzegano
        mnie przed płaceniem kartą w małych sklepach, gdyż PODOBNO zdarzają się
        podwójne obciążenia, etc. Nie sprawdziłem tego na własnej skórze, więc nie mogę
        nic konkretnego powiedzieć. Natomiast większość ludzi korzystała z gotówki,
        więc może coś w tym jest. Jeżeli masz jeszcze pytania, nie krępuj się - pisz. I
        odezwij się po powrocie jak było.
        Mój mail: grodek75@gazeta.pl
    • magdakra Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 20.10.04, 15:00
      Hej
      wróciliśmy z Tunezjii, Wszystko było ok, 11 miesięczna Hania zniosła podróż
      super.
      Byliśmy w 3* hotelu i to w zupełności wystarczyło, najważniejsze, że hotel z
      własną plażą...
      Szkoda, że tak szybko minęło
      Teraz pozostaje tylko planować wakacje w roku przyszłym
    • grodek75 Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 22.10.04, 16:19
      Cieszę się, że urlop się udał. Utwierdziłem się jedynie w przekonaniu, że nie
      należy zbyt mocno wierzyć w to co ludzie gadają. Malkontentów nie brakuje...
      Pozdr.
    • ewa9923 Re: Wróciłem z Tunezji z 2-letnią córeczką... 26.11.04, 19:36
      Jesli jeszcze tu zagladacie, napiszcie z jakich biur podrózy jechaliscie.
      dziekuje
Pełna wersja