wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać

04.05.05, 16:49
Ale sie cieszę! Jedziemy! Pierwszy raz od urodzenia Wiki!
Mam tez mnostwo obaw. Jedziemy na tydzień ale co zabrać dla takiego malucha,
a co jesli sie czyms struje (to sie zdarza), co z załatwianiem potrzeb
fizjologicznych na wycieczce i na plaży (chodzi już bez pieluchy) - do hotelu
za daleko a inaczej zbankrutujemy wink).
Mamy wykupione tez 2 posiłaki, ale planuję zabrac kilka słoiczków z obiadkami
oraz owocami. Wika przynajmniej 2 razy dziennie pija mleko - chyba zabiorę w
proszka i mam nadzieję że pozwolą mi do hotelu wnieść wodę mineralną
butelkowaną - jak myslicie?

Możecie coś poradzić, podpowiedzieć?
Co na ew. komary i zatrucie?
Może mozecie podzielić sie z niedoświadczoną mama radami?

A może jestem przewrażliwiona?
    • marghe_72 Re: wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać 04.05.05, 19:13
      Ja na Twoim miejscu przeszłabym sie do pediatry i poprosiła o "zelazny
      zestaw" smile leków wakacyjnych
      Powinnas mieć przy sobie takie specyfiki jak Smecta lub Enterol.. no i ew.
      Nifuroksazyd (na receptę), coś przeciwgorączkowego itp
      koniecznie krem z filtrem


      Dzieci róznie reagują na zmianę wody (dorosli też wink)

      co do wnoszenie wasnego pozywienia / napojów.. bardzo często jest to źle
      widziane

      wziełabym kilka pieluch na wszelki wielki..
    • lalusia2 Re: wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać 04.05.05, 23:29
      Witam!
      Po pierwsz doubezpieczcie się, to nie są duże koszty tutaj na miejscu,
      natomiast w Turcji opieka lekarska jest bardzo droga i nie zawsze starcza
      zwykłe ubezpieczenie zakupione razem z wycieczką. Wiem co mówię bo w podróż
      poślubną polecieliśmy do Turcji. Mój mąż wylądował w szpitalu. 40*C, wymioty,
      biegunka - zatrucie pokarmowe. Na szczęście nasze ubezpieczenie nam starczyło
      na pobyt jego i mój jako osoby towarzyszącej. Trafiliśmy do prywatnego szpitala
      i takich warunków to ja w Polsce nie widziałam (a "leżakowałam" wiele razy)-
      super, i warunki i obsługa. Pewna Niemka zapłaciła 150 marek ( to było tuż
      przed wprowadzeniem euro) tylko za opatrzenie ręki i zastrzyk przeciwtężcowy.
      Dwa dni pobytu w szpitalu wystarczyły. Teoretycznie jedliśmy i piliśmy to samo,
      najbardziej podejrzany był sok ze swierzo wyciśniętych owoców. Radzę więc pić
      tylko to co zostało przegotowane lub jest zabutelkowane. To nie tak że Turcy
      nie dbają o higienę tylko my jesteśmy przyzwyczajeni do innej mikroflory.
      Zabierz porcję lacidu itp dla całej rodziny, smectę, wapno, sól fizjologiczna w
      plastykowych ampułkach, termometr ( jak go brałam to małżonek rechotał później
      mu było nie do śmiechu), fenistil ( lub coś odpowiedniego dla małych dzieci),
      coś przeciwgorączkowego/przeciwbólowego i oczywiście pasterki, woda utleniona
      itp. My mieszkaliśmy w 3*** apartamencie z aneksem kuchennym.Nasi znajomi w
      4**** i nawet wodę z lodówki im zabierano. My kupowaliśmy wodę firmową do
      picia, natomiast 5 litrowe baniaki "ichniej" firmy po przegotowaniu do mycia
      zębów i mycia owoców (lepiej późno niź w wcale). Radzę zabrać zetaw jedzonka
      dla córci, mioże jej nie spasować kuchnia a nie wiem czy maja tam wszędzie
      danonki i gerbery smile. Lepiej od razu poprosić rezydenta by wstawił się za Wami
      byście mogli wnosić i trzymać jedzonko i wodę dla dzidzi w lodwce jeśli to
      wbrew zasadom hotelu. Turcy to bardzo uprzejmy naród pod warunkiem że nie
      próbujesz ich przechytrzyć. Zapytani wprost na pewno nie odmówią jeśli chodzi o
      dziecko. Zabierz herbatę!!! jeśli pijesz, oni maja ohydę sad albo przesłodzoną
      owocową. My kupowaliśmy wodę nestle lub danone więc te koncerny są tam na rynku
      lepiej jednak weź kaszki i mleko z Polski trochę tego będzie ale lepiej wozić
      nisz się prosić. Aha! przy starcie samolotem podaj małej coś do picia, niech
      przy wznoszeniu ciągnie z niekapka. Są przeciązenia a picie czyli przełykanie
      pomaga. Komary- problem taki jak w Polsce, my mieliśmy świećzkę z Polskismile).
      Mam nadzieję że Cię nie postraszyłam. Mimo "wpadki" urlop mieliśmy udany i
      wróciliśmy zadowoleni. Chętnie byśmy znów polecieli ale nasza córcia ma 14mc.
      Jedzenie + pampersy, miśki to już nadbagaż smile. Poza tym nie usiedziałaby 2 godz
      w samolocie. No i powrót... hotel musieliśmyopuścić
      • lalusia2 Re: wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać 04.05.05, 23:36
        cd.
        hotel opuszczaliśmy o 2 w nocy. Godzina jazdy autokarem na lotnisko. Tam
        spędziliśmy prawie trzy, w Polsce lądowaliśmy o 9 rano. Jako bagaż podręczy
        zabierz wózek parasolkę najlepiej rozkładaną do spania/drzemki.
        Życzę udanego urlopu.
        Ps
        My byliśmy w Side.
        • akmka Re: wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać 05.05.05, 09:24
          Lalusiu2 oraz inne Mamy - BARDZO DZIĘKUJĘ za wiele przydatnych informacji. Na
          pewno skorzystam. Napisze jak było po powrocie.
          • wadera77 Re: wakacje w Turcji z 2,5 latką - co zabrać 06.05.05, 00:18
            My tez bylismy w Side smile w zeszlym roku z naszym wtedy 3,5 m-cznym synem. Nie
            bylo wiekszych problemow, bo karmilam piersia i nie musialam sie martwic i
            kaszki, mleczka i sloiczki... Wode kupowalismy w sklepie CHYBA nalezacym do
            hotelu - ceny byly takie jak w miescie - normalne - trzymalismy przez caly
            tydzien zawsze kilka butelek wody i nie bylo nigdy problemu. Tak jak wspomniala
            poprzedniczka - jesli chodzi o dzieci Turcy zgodza sie na wszystko smile Oni bardzo
            je kochaja, tak swoje jak i cudze ! Sama sie o tym przekonasz! Tez myslimy o
            wyjezdzie tym razem do Grecji, ale jakos nie moge tym razem sobie wyobrazic
            naszego ponad rocznego syna siedzacego chociaz 2 minuty w miejscu!
Pełna wersja