wróciłam z dwulatkiem z Turcji

30.05.05, 10:53
hej,
miałam mnóstwo obaw, ale wróciliśmy cali i zdrowi
w samolocie w pierwszą stronę super, gorzej w powrotniej - ale chyba dlatego,
że wylatywaliśmy w nocy i trochę był zdezorientowany czy ma spać czy nie...
upały mu nie przeszkadzały, najchętniej nie wychodziłby z basenu
tylko z jedzeniem były potworne problemy - jadł niewiele za to dużo pił
ogólnie - było świetnie!!
    • niusia1803 Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 30.05.05, 11:42
      Mam prośbę. W czerwcu lecę z 10 miesięcznym bobasem do Turcji. Napisz proszę co
      zabrać ze sobą jeśli chodzi o leki i inne niezbędne rzeczy.Ola
      • ada_zie Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 30.05.05, 11:57
        z moich patentów to koniecznie takie małe pojemniczki na jedzenie - ja
        pakowałam w nie jakeiś ciasteczka, rodzynki - synek podjadał kiedy miał ochotę
        mieliśmy opcję AI - ale z plaży czy jakiejś wycieczki brzegiem morza trudno
        biec po coś do jedzenia
        filtr - to oczywiste - my mieliśmy z faktorem 69, do tego kilka czapeczek i
        koszuli takie żeby można było moczyć
        w naszym przypadku sprawdzał się też plecak - dosyć spory - pakowaliśmy w niego
        wszystkie rzeczy - idac na basen lub plażę - typu zabawki, kosmetyki, ubranka,
        pieluszki...
        co do leków to wklejam listę tego co miałam -na szczęście nawet nie otwierałam
        pudła smile))

        - PANADOL
        - NIFUROKSAZYD, SMECTA, LAKCID
        - DROSETUX (kaszel suchy)
        - MUCOSOLWAN (kaszel mokry)
        - EURESPAL
        - CLARITINE (syrop przeciwalergiczny)
        - CALCIUM
        - FENISTIL ŻEL
        - sól fizjologiczna
        - materiały opatrunkowe
        - woda utleniona
        - termometr
        - off
        Pozdrawiam!!!
        • antidotumm Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 30.05.05, 12:33
          U mnie tez: torba z lekami i kosmetykami 'na wszelki wypadek' byla duuuzo
          wieksza od tej z ciuchami (tego zabieram minimum)
          • aj74 Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 30.05.05, 15:13
            Hejka! Tu Agnieszka. Wybieram się w czerwcu na Kretę z dwulatką.
            Powiedz jak zabawiłaś dziecko podczas podróży? Czy filtr 69 stosowałaś u
            dziecka cały czas, tzn. czy nie używałaś później mniejszego faktora? Czy nie
            było kłopotów z żołądkiem dziecka?
            Pozdrawiam,
            AJ
            • ada_zie Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 31.05.05, 07:34
              Agnieszko!
              - Synek dostał od odsługi samolotu kredki i książeczkę do kolorowania - to
              wystarczyło na start, później był nowy samochodzik, gazeta motoryzacyjna i
              teatrzyk z kredkami w roli głównej wink) wszystko zależy od Twojej inwencji... po
              rozdaniu posiłków syn spacerował po samolocie - nikomu to nie przeszkadzało -
              chyba ludzie na urlopie są bardziej przyjaźni
              - My używaliśmy faktora 69 prze cały pobyt, raz po południu posmarowałam go 30
              żeby złapał trochę złotej opalenizny - dzięki temu unikneliśmy poparzeń
              słonecznych
              - Mały nie miał kompletnie żadnych problemów żołądkowych - ale może dlatego, ze
              niewiele jadł. Byłam na Krecie i wiem, ze tamtejsze jedzenie jest europejskie
              więc nie martw się na zapas.
              Pozdrawiam i życze udanych wakacji!! Ja Kretę wspominam wspaniale...
              • aj74 Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 31.05.05, 07:45
                Dziekuję za miłe słowa, Ado.
                Przyznam, że już kupiłam na drogę książeczkę do malowania plus kredki,
                książeczkę do czytania (o ukochanym Kreciku)oraz lalę z grzebykiem i spinkami.
                Będę wyjmować w miarę potrzeby nie zdradając się wcześniej, że coś takiego
                posiadamsmilePoproszę też oczywiście o miejsce przy oknie.
                Również udanych wakacji,
                AJ
        • niusia1803 Jeszcze jedno - woda? 31.05.05, 13:24
          Pamiętam z Turcji, że woda z kranu nie jest zdatna do picia W związku z tym jak
          z myciem różnych rzeczy uzywanych do karmienia malucha np. łyżeczki, butelki?
          Czy wszystko należy myc w wodzie mineralnej? Troche to zagmatwane. Też mam
          opcje ALl inclusive i mam nadzieję, że z wodą nie będzie problemów, ale czy
          jest taka konieczność?
          • aaniaaa Re: Jeszcze jedno - woda? 31.05.05, 13:34
            Napisz do jakiego hotelu jedziesz?
            Ja niecały tydzień temu wróciłam z 10-miesieczniakiem z Riva delta i problem z
            wodą zupełnie odpadał. Przez cały czas do dyspozycji były dystrybutory z
            wrzątkiem ( na herbatę np.) i z zimną wodą postawione w kilku miejscach. Do
            dyspozycji była także mikrofalowa kuchenka smileWoda z kranu była o.k. tzn myłam
            nią łyżeczkę czy miseczki i było w porządeczku smile
            • ada_zie Re: Jeszcze jedno - woda? 31.05.05, 13:42
              co do mycia naczyń to ja też myłam w pokoju hotelowym a później kilka razy
              dziennie płukałam wrzątkiem
              na terenie hotelu stały dystrybutory z gorącą i zimną wodą
              ja tego nie zrobiłam ale można zabrać niewielką ilość płynu do naczyń
            • niusia1803 Re: Jeszcze jedno - woda? 31.05.05, 14:24
              Jadę do Oludeniz, hotel Aymera z biura Itaka. Mam nadzieję, że tez będzie woda
              do dyspozycji.
              • sabulka Re: Jeszcze jedno - woda? 31.05.05, 22:52
                ada - w jakim mieście byliście (jaki rejon Turcji), czy miałaś możliwość też
                coś zwiedzić czy połazić po mieście z małym , jakie były temperatury w ciągu
                dnia? pozdrawiam - sabulka
                • ada_zie Re: Jeszcze jedno - woda? 01.06.05, 07:17
                  Sabulko,
                  byliśmy w Alani - to nie był najszczęśliwszy wybór - długi transfer z lotniska,
                  plaża piaszczysto - żwirowa - ale i tak podtyrzymuję, żę urlop należał do
                  udanych smile))
                  Byliśmy na jednej, krótkiej wycieczce - Manawgat - rejs statkiem i zwiedzanie
                  miasta /tak naprawdę to ciąganie nas po bazarach/. Synek bardzo dobrze zniósł
                  ten wypad - była to jakaś odmiana w planie dnia - plaża, basen, plaża...
                  Co do temperatur to nie oglądałam termometrów - ale sądzę, że w południe było
                  sporo powyżej 30 stopni - tylko, że tam jakoś lepiej znosi się takie upały.
                  Chodzisz rozebrany, w każdej chwili można się ochłodzić w basenie lub morzu.
                  Pozdrawiam
            • szypkasia Re: Jeszcze jedno - woda? 09.06.05, 20:53
              Planuję lecieć z 9 miesięczna córeczka do Turcji w czerwcu. Napisz prosze jak
              upały bo boję się że tego nie wytrzyma. Ogólnie jestem pełna obaw bo to moje
              pierwsze dziecko i nie wiem co moze się wydarzyć. Jest tam opieka medyczna? Mam
              leciec z Alfa Star. Nie wiem sama czy lepiej wziać małą ze sobą czy zostawic z
              babcią. Prosze o rade bo sama nie wiem co mam zrobić.
      • edillas Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 01.06.05, 15:28
        A czy to dobry pomysł żeby brać ze sobą czajnik elektryczny, lecimy z 3 latkiem
        do Fetie hotel Cenk Bey, najbardziej obawiam się basenów, że właśnie tam opije
        się wody z bakteriami i rozwolnienie gotowe, czy tak właśnie jest? Ktoś miał
        może jakieś doświadczenie z samochodami?
        Edi
        • karolka_1 Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 02.06.05, 14:58
          Witaj,
          mam pytanko, jak wygląda sprawa zakupu pieluch na miejscu?? Czy sa one ogólnie
          dostępne i jakościowo takie jak u nas, czy lepiej zabrać ze sobą zapas z Polski??
          Pozdrawiam
          • ada_zie Re: wróciłam z dwulatkiem z Turcji 06.06.05, 07:39
            karolko,
            ja jechałam na tydzień - więc pieluchy zabrałam ze sobą - połowę wróciło z
            nami - wiadomo synek prawie przez cały dzień biegał bez pieluchy
            na plaży w kąpielówkach, na basenie niejkiedy zakładałam mu kąpieluszki -
            chociaż był chyba jedynym dzieckiem w takim stroju wink)) reszta maluszków kąpała
            się na golaska albo w kąpielówkach
            nasz hotel leżał na peryferiach miasta - ale jak byliśmy na wycieczce w każdym
            markecie widać papmersy - poznaliśmy je po opakowaniach bo nazwa jakaś inna...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja