z dzieckiem w samolocie-prosba o rady

14.07.05, 14:28
Nasz 4 latek pierwszy raz poleci samolotem.Prosze w związku z tym o rady w
jaki sposób mu tę podróż ułatwić,na co zwrócić uwagę.Pozdrawiam
Ola
    • mariola31 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 14.07.05, 19:22
      Moja starsza córka miała 2,5 roku jak pierwszy raz leciała samolotem. Lot trwał
      5 godzin. Zaraz po starcie zasypiała i spała prawie połowę lotu. Miała ze sobą
      książeczki i coś do rysowania, więc trochę malowała, trochę czytaliśmy. W
      drodze powrotnej puszczali jakieś bajki. Marudziła oczywiście trochę bo miejsca
      mało i biegać nie wolno, ale ogólnie można powiedzieć że było OK

      Pozdrawiam

      Mariola i Smerfetki
      • j_aga Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 15.07.05, 09:22
        Moja rada to : lizak na start i lądowanie. Dzięki lizaniu nie zatkają się uszy.
        Sprawdzone. Zresztą podpatrzone przy naszym pierszym locie, kidy Eryk ssał
        pierś w czasie lądowania i startu. Obok leciało kilka rodzin pilotów z
        dzieciakami i dawali maluchom lizaki. U nas się sprawdziło.
        • pebe30 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 15.07.05, 09:46
          z lizakiem pomysłowe, trzeba zapamiętać smile
          jak nie ma lizaka to może być sok przez rurkę

          podczas check-in poproś o dobre miejsce.. to zależy od samolotu ale czasem w
          pierwszym rzędzie albo przy wyjściu awaryjnym na wysokości skrzydeł jest trochę
          więcej miejsca na nogi. wtedy 4-latkowi będzie łatwiej się wiercić smile

          pozdr.
          • tojaola2 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 15.07.05, 10:34
            Dziewczyny,bardzo ,bardzo dziękuję!I trzymajcie kciuki,zebysmy cało
            dolecieli.Pozdrawiam
            Ola
            • pebe30 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 15.07.05, 12:24
              ja sobie wypraszam, jakie dziewczyny!

              wink))
              • tojaola2 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 15.07.05, 12:27
                Oj przepraszam.Fajnie,ze mężczyźni też są życzliwi i tak szybko odpowiadająsmile))
                • ewanka Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 18.07.05, 14:06
                  Przy oknach awaryjnych na skrzydłach, gdzie jest więcej miejsca dzieci siedzieć
                  nie mogą. Zabraniają tego przepisy bezpieczeństwa, bo osoby tam siedzące mogą
                  być poproszone (w skrajnej sytuacji - tzn ladowanie awaryjne) o pomoc w
                  ewakuacji. Raczej matka/ojciec z dzieckiem nie nadają się do takich działań.
                  Poza tym nie można na czas startu i lądowania mieć tam nic pod nogami i na
                  kolanach (też względy bezpieczeństwa tylko w tym przypadku ewakuacji podczas
                  przerwanego startu)
                  Reasumując - miejsce przy oknie awaryjnym ma moze więcej miejsca na nogi, ale
                  dzieci siadać tam nie powinny (nie mówiąc o tym , ze nieraz tam wieje)

                  Jeśli dziecku zatykają się uszy to można poprosić stewardesę, aby podała 2
                  szklanki plastikowe z kawałkiem materiału w środku (np chusteczki) nasączonej
                  gorącą wodą. Nakłada się to dziecku na uszy i trzyma w czasie
                  wznoszenia/schodzenia. Stewardesy powinny wiedzieć o co chodzi.
                  Pozdrawiam i życzę udanego lotu!
                  • grodek75 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 18.07.05, 16:34
                    Wieje przy wyjściach ewakuacyjnych????!!!!
                    Pewnie ktoś ich nie domknął i szparami dmucha... smile
                    • ewanka Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 19.07.05, 09:43
                      Wieje niestety nawet gdy są domknięte.
                      Pozdrawiam
                      E.
    • malgosia.mucha Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 19.07.05, 21:40
      Lecialam 11 godzin z przesiadka z 2-latkiem. Mielismy strasznego pietra, ale
      bylo fantastycznie. Po pierwsze wazne jest by dziecku nie pokazac ze moze sobie
      spacerowac w te i spowrotem. Gdybysmy w ten sposob chcieli dziecko zabawiac
      pewnie lazilibysmy tak 11 godzin, a prosze sobie wyobrazic ze siedzac w
      srodkowym pasie samolotu (cztery fotele) ja z mezem i dzieckiem zajmowalismy
      srodkowe fotele, a na zew. fotelach po meza i mojej stronie siedzialy dwie
      starsze kobiety Amerykanki i kazda z nich miala zlamana noge, jak je zobaczylam
      to sie prawie rozplakalam. Od jakiegos czasu zbieralismy wszystkie zabaweczki,
      figurki z czekoladowych jajek niespodzianek. Uzbieralo sie tego sporo inasze
      dziecko mialo pelny malenki przezroczysty plecaczek takich gadzetow. Siedziala
      na ziemi i sie bawila. Gdy sie znudzila siedziala na mna kolanach ogladalismy
      ksiazeczki, a po chwili znow zajmowala sie inna zabawka z plecaczka.
      • tojaola2 Re: z dzieckiem w samolocie-prosba o rady 19.07.05, 21:45
        dziękuję,dziękuję bardzo za rady!Oby jeszcze lot i przylot były szczęśliwe i
        bedzie OK.Życze wszystkim udanych wakacji,pozdrawiam
        Ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja