Hvar- plaże przyjazne dzieciom

28.07.05, 23:38
Niestety - mimo szczerych chęci nie uda nam sie nigdzie "sprzedać" dzieci na
wakacje i jadą z nami. Chcielibyśmy jechać na Hvar - to nasz 3 wyjazd do
Chorwacji a na wyspie jeszcze nie bylismy.Pytanie tylko w jakie okolice
jechać aby znaleźć plażę kamienistą ( nie betonową czy skalistą) z w miarę
łagodnym zejściem do morza . Starsza 7 letnia córa wprawdzie umie pływać .
ale w grę wchodzi jeszcze 2 letni ruchliwy babel. W zeszłym roku byliśmy w
okolicach Omisia ( kierunek wybraliśmy własnie dzieki doświadczeniom i
wskazówkom Forumowaiczów) na plaży były otoczaki, również kilka metrów w
głąb morza dzięki czemu było bezpiecznie. Proszę o jakieś wskazówki -
będziemy jechać w ciemno , ale chcielibysmy chociaż wstepnie okreslić sobie
w jaką cześć wyspy warto się udać .
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Ika
    • franaga Re: Hvar- plaże przyjazne dzieciom 29.07.05, 09:14
      Hvar nie jest taki duży jak się wydaje. My z dwuletnim synkiem mieszkaliśmy na
      samym początku wyspy i każdego dnia jeździliśmy na inną plaże. Na Hvarze sa
      nawet plaże piaszczyste. Polecam ten sposób wypoczynku. W ten sposób nie jest
      nudno.
    • annia.t Re: Hvar- plaże przyjazne dzieciom 30.07.05, 08:46
      Na wyspie Hvar w miasteczku Hvar jest badzo ladna plaza- biale kamienie,
      lagoddne zejscie do wody. Jest oddalona od centrum i raczej z dziecmi trzeba
      podjechac samochodem. We wrzesniu na tej plazy jest malo ludzi i spokoj ale w
      sezonie to pewnie jest tam ciasno.
    • 19ika72 Re: Hvar- plaże przyjazne dzieciom 31.07.05, 23:22
      A jak wygląda sprawa np. z placami zabaw - czy można napotkać takowe podczas
      zwiedzania wyspy?
    • jusytka Re: Hvar- plaże przyjazne dzieciom 01.08.05, 10:10
      Uważasz, ze twoje dzieci nie zasługują na wakacje tak jak ty? Ja nie wyobrażam
      sobie wakacji bez moich dzieci ...
      • 19ika72 Re: Hvar- plaże przyjazne dzieciom 01.08.05, 19:25
        Zasługują też na wakacje w górach ( my mieszkamy nad morzem), u kochających
        dziadków mieszkajacych w ogromnym domu z pieknym ogrodem , gdzie mogłyby się
        wyszaleć itp, itd
        A ja po 2 latach siedzenia z dzieciakami przez 365 dni w roku i 24 godz na dobe
        chciałam trochę "świętego spokoju" i mam odwagę do tego się przyznać. To z
        jednej strony. Z drugiej strony gdy ostatecznie okazało się, ze z różnych
        powodów dziadkowie nie mogą zająć się wnukami przez tydzień - odetchnęłam z
        ulgą, że nie będę musiała się z nimi rozstawać i martwić czy wszystko znimi OK.
        Więc chyba tak do końca nie jestem wyrodną matką.....
        A może coś w kwestii Hvaru - bo w końcu tego dotyczyło pytanie.
Pełna wersja