Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem

29.03.06, 09:49
    • joannanb Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 29.03.06, 09:51
      Przepraszam kliknęłam nie to co trzeba.
      Jedziemy w maju na 2 tyg do apartamentu w Marmaris czy znajdę tam jedzenie
      dla niemowląt(słoiczki)?Dodam, że syn ma alergie na mleko,które często jest
      w składzie takich zupek.Nie bardzo widzi mi się zabiernie słoików dla 2
      (bliźnięta) na taką ilość dni bo zajmie to całą walizkę.Oczywiście wezmę ze
      sobą mleko i kasze.
      Interesuje mnie także jak jest z pieluchami.W Tunezji niby były ale okazało
      się,że tylko 1 rozmiar i to za mały.Nie chciałabym się więc rozczarować.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi.

      • kiti5 Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 29.03.06, 12:34
        Wejdż na forum Turcja.Niedawno o tym czytałam.Pozdrawiam
      • oliviena Re: Dobra Rada 07.04.06, 10:27
        Marmaris to mała miejscowosć turystyczna i raczej nie licz na wybór słoiczków i
        peluch w każdym rozmiarze.
        Byłam tam dwa lata temu, ale pewnie nie wiele się zmieniło.
        Oto co zrobilismy my (bylismy z dzieckiem w apartamentach)
        Pierwszego dnia zarezerwowalismy samochód i nastepnego dnia pojechalismy do
        IZMIRU (duże pobliskie miasto).
        Tam wystarczy pojechać do dużego centrum handlowego i masz wszystko.
        Oprócz tego warto się trochę rozejrzeć, bo to naprawdę ładne miasto.

        zyczę miłego pobytu.

        Ważne: Pieluchy i jedzenie dla małych są również w niektórych aptekach
        Tak wogóle to normalny kraj i naprawdę nie ma się czego obawiać.
    • joannanb Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 03.04.06, 23:08
      Czy naprawdę nikt z tego forum nie był w Turcji i nie potrafi mi odpowiedzieć
      na pytanie?
      Na forum o Turcji sprawdzałam i znalazłam 1 post ale to mnie jakoś nie
      przekonuje tym bardziej,że nie dotyczył on tej samej miejscowości.
      • agadzie1 Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 03.04.06, 23:16
        byłam w turcji ale nie zwracałam wtedy uwagi na takie rzeczy
        jednak na Twoim miejscu zabrałambym wszystko ze sobą. w miejscowości do kt.
        jedziesz znajdziesz mnóstwo sklepów z przyprawami, dywanami, skórami, złotem,
        itp. są oczywiście spożywcze, ale w nich przeważają typowe artykuły
        nawet jeśli znajdziesz coś dla dzieci będą to raczej rzeczy dla dzieci
        tureckich, które jedzą i mają przyzwyczajenia inne niż nasze (coś na zasadzie
        podawania 5 mies Farncuzom serów pelśniowych), nie ryzykuj
        te uwagi to tylko moja opinnia, min. dlatego wstrzymuję się z wyjazdem do
        turcji do czasu kiedy mój synek będzie gotowy na przetrawienie tureckiego
        jedzonka
    • omni4 Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 07.04.06, 18:23
      Bylam z 10 miesiacznym synem w Turcji w 2003.Pieluchy odradzam bo sa drozsze i
      do tego fatalne(niby pampers ale kicha straszna).Sloiczki mialam ze soba i
      nawet nie patrzylam,ale mysle ze nie powinno byc problemu.
    • kiranna Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 10.04.06, 19:22
      widzialam twoj post na turcji, ale nie zdazylam odpowiedziec, wiec odpowiem tu.
      zreszta, oliviena napisala chyba wszystko na interesujacy cie temat.

      mieszkam w stambule i tutaj na pewno wybor jest wiekszy w sklepach niz w
      marmaris, ale bez przesady. w najblizszym hipermarkecie migros znajdziesz
      pampersy, ktore odkad stanialy faktycznie zrobily sie kiepskie i huggiesy
      (wlasnie weszly na rynek) jest tez sporo miejscowych niezlych firm (polecam np
      canbebe lub molfix). brak jest pieluch do plywania. ceny porownywalne do
      polskich. wykaz migrosow w okolicach marmaris jest tutaj:
      www.migros.com.tr/magazalar_migros_sonuc.asp?id=33
      ze sloiczkow wybor jest mniejszy niz w polsce, brak tez soczkow typowo dla
      niemowlat. tutaj soki zazwyczaj wyciska sie dzieciom swieze z owocow, a soku z
      marchwii turcy prawie nie znaja.
      sloiczkow miesnych nie ma, ale jest rybka i rozne mieszanki warzywne oraz
      owocowe, w dodatku te nutricii produkowane sa w polsce na rynek turecki, tylko
      nazywaja sie inaczej wink jak sobie przypomne to ci napisze, moje dziecko juz
      wyroslo ze sloiczkow i od dawna ich nie kupuje.
      jest spory wybor kaszek, fajna jest np. warzywna, wiekszosc z dodatkiem mleka w
      proszku. sa tez specjalne (nie modyfikowane) mleka w kartonie dla dzieci do 3
      lat. sa danonki do picia i serki.
      w aptekach rowniez znajdziesz kaszki i sloiczki, ale sa bardzo drogie, poniewaz
      sa to oryginalne produkty sprowadzane z europy zach, najczesciej dla alergikow.
      • kiranna Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 10.04.06, 19:32
        hm, dopiero teraz doczytalam, ze twoj maluch jest alergikiem. w migrosie
        znajdziesz mleko sojowe, niestety bardzo drogie. sa tez jajka przepiorcze i
        jesli twoje dziecko jest uczulone na jajka kurze, to polecam. maja tez
        specjalne herbatniki i sucharki dla niemowlat, ktore mozna rozpuscic w soku,
        wodzie lub mleku i robi sie z nich slodkie danko.
        • joannanb Re: Turcja-pieluchy i słoiki z jedzeniem 11.04.06, 12:13
          Dziewczyny wielkie dzięki za odpowiedź.Kaszki wezmę ze sobą,bo nie tak łatwo
          znaleźć,taką która nie zawiera mleka,zresztą aż tak duzo miejsca nie
          zajmują.Mleko muszę wziąść ze sobą bo oboje są na nutramigenie(5 puszek!) no i
          pieluchy do pływania.Resztę jakoś zdobędę na miejscu w supermarkecie.A co do
          jedzenia w ostateczności mogę im coś ugotować(jedziemy do
          apartamentu).Pozdrawiam
          • joannanb Do kiranna 11.04.06, 18:46
            Mam jeszcze ostatnie pytanie.Zastanawiamy się nad wynajęciem samochodu na
            miejscu.Czy wypożyczalnie udostępniaja również foteliki samochodowe?My niestety
            potrzebujemy aż 2 i 1 siedziska dla starszej córki.Ciągnięcie ich ze soba to
            murowany nadbagaż.Czy Turcy sa naprawdę takimi złymi kierowcami jak się mówi?
            • kiranna Re: Do kiranna 12.04.06, 00:15
              z fotelikami moze byc trudno, bo nie sa jeszcze zbyt popularne w turcji. co
              prawda, nie wyobrazam sobie wozenia mojego syna bez fotelika, bo by mi chyba
              wszedl na glowe w czasie jazdy wink ale tradycyjna rodzina turecka, szczegolnie
              na wsiach, to rodzina wielodzietna, a samochod maja najczesciej zwykly,
              osobowy, wypakowany na maksa pasazerami.
              chociaz, kiedys obilo mi sie o uszy, ze w miejscowosciach turystycznych, gdzie
              jest duzo cudzoziemcow, niektore firmy rent-a-car wypozyczaja rowniez foteliki
              za dodatkowa oplata. czy tak bedzie w marmaris, trudno mi powiedziec. jesli
              chcesz, dla wlasnego spokoju wez foteliki, ale jesli ich nie bedziesz miec,
              mandatu nie zaplacisz.
              turcy sa nie tyle zlymi kierowcami, ile brawurowymi wink jezdza szybko i
              wyprzedzaja na trzeciego, kompletnie nie zwazajac na zakazy, zajezdzaja droge,
              zdarza sie, ze jezdza pod prad, jesli im tak wygodniej, ale z drugiej strony -
              spodziewaja sie tego samego po innych kierowcach, wiec sa dosc przewidujacy na
              drodze.
              radze uwazac na tiry, ciezarowki i autobusy - ci naprawde uwazaja sie za panow
              szos.
              mala uwaga - mrygniecie dlugimi swiatlami nie oznacza tego samego co u nas,
              czyli "jedz", a wrecz odwrotnie "uwazaj, bo ja jade" albo "zjedz z mojego pasa"
              przy wyprzedzaniu. duzo jest wypadkow z tego powodu w okresie wakacji, gdy
              cudzoziemcy blednie interpretuja ten sygnal.
              poza tym spoko, to sa bardzo zyczliwi i niekonfliktowi ludzie, zwlaszcza wobec
              gosci.
Pełna wersja