wróciłam z Tunezji z 2 latkiem

25.09.06, 13:44
    • kate761 Re: wróciłam z Tunezji z 2 latkiem 25.09.06, 14:19
      peosze o szczegóły, na co zwrócić uwagę przy pakowaniu, jaka p[ogoda, co
      koniecznie zabrać?
      • madzesa Re: wróciłam z Tunezji z 2 latkiem 25.09.06, 15:49
        ja wróciłam z 4 latką z Imperial Parku - mieliśmy HB (wodę Safia ok 450 milimów
        kupywaliśmy i ichniejszy sok w kartonie za 1,300 TD nasza coli nie lubi za to
        my litrami piliśmy-cena ok 1,200 TD - 1 DT-2,4 zł)dziecko nie miało żadnych
        dolegliwości poza atakiem kaszlu od alergii na kurz ale podałam wziewne leki i
        przeszło po 3 minutach. Pogoda była cudowna 21-23 w nocy w dzień przyjemne
        ciepełko ok 32-34 Na wieczory radzę zabrać coś w rodzaju bluzy czy polara, ale
        moja córcia po kolacji miała dość i szła spać po całym dniu wrażeń więc nie
        byliśmy na wieczornych animacjach... jak masz jakieś inne szczegółowe pytania
        to służę pomocą...
        • kate761 Re: wróciłam z Tunezji z 2 latkiem 26.09.06, 10:28
          Witam, a jak z wózkiem?mam problem, specjalnie na ta okazję kupiłam wózek typu
          parasolka, tylko, że wylatujemy o 3 nad ranem i nasze dziecko bedzie miało
          niewygodnie i chcemy wziąść większy wózek,z rozkładanym oparciem tylko czy nie
          ma problemu z nim przy wsiadaniu do samolotu( mogę chyba z nim podjechać pod
          same schody samolotu)?
          • madzesa Re: wróciłam z Tunezji z 2 latkiem 27.09.06, 13:03
            Nie wiem jak z wózkiem ale widziałam jak bez problemu ludzie mieli normalne
            wózki jako podręczny bagaż. Ja leciałam z Wrocławia ale nie leciało z nami tak
            małe dziecko z wózkiem i dokładnie nie wiem jak to jest.
            • 2barb Re: wróciłam z Tunezji z 2 latkiem 02.10.06, 15:18
              1) wózek - spacerówkę nie trzeba oddawać na bagaż; na Rębiechowie została ona
              zważona razem z bagażem i oddali ją nam z powrotem; mogliśmy nią podjechać do
              samych schodków samolotu; w Monastirze nawet nie była ważona, gdyż spało w niej
              dziecko i kazali nam ją oddać pod samolotem. W jednym i dugim przypadku
              odbieraliśmy wózek na taśmie ze wszystkimi bagażami. Dodam, że nie mam typowej
              parasolki (chicco Pony XS). Mało kto miał taką malutką parasolkę i nikt nie
              robił żadnego problemu - a szczególnie w Tunezji.

              2) wyżywienie - jechałam z alegikiem, więc jedzenie miał ze sobą i to była
              dobra decyzja, gdyż znalazłam tylko 2 rodzaje słoiczków (tylko deserki) w
              aptece - cena 1 szt. 3 dinary (około 7,50 PLN), w hotelu mieliśmy All
              inclusive, ale małemu to jedzenie średnio pasowało. Dodam, że cierpieliśmy na
              brak owoców (w Port el Kantoi w supersamie jeden banan kosztuje około 2 dinarów)

              3) pieluchy - zwykłe pampersy są ogólnie dostępne; mają produkty nivea,
              johnsona; natomiast nie zauważyłam pieluch do basenu

              4) polecam zabrać ze sobą:
              - antybiotyk (!!!) który dobrze jest tolerowany ze względu na częste infekcje z
              powodu nadużywania klimatyzacji,
              - coś na problemy żołądkowe (Smecta, Lakcid i inne)
              - koniecznie czapkę,
              - filtr dla dziecka min. 30
              - panthenol
              - grzałkę (wątpię, aby ktoś z obsługi solidnie i czysto przygrzał zupkę lub
              wodę na mleko),
              - dużżżżżo drobnych

              5) opieka medyczna
              Wycieczka była wykupiona w Exim-Travel i korzystaliśmy z wizyty lekarkiej.
              Lekarz był w ciągu 20 minut i nic za nią nie zapłaciliśmy (exim ma podpisane
              umowy z lekarzami).
              Popularne drugstore czyli apteki, które są zawsze w hotelach w Tunezji to
              sklepy z klapkami, kremami i pamiątkami. Prawdziwe apteki są raczej w miastach
              typu Sousse, Monastir.

              6) Przy zakupie wycieczki polecam zapytać się o konkretny czas transferu z
              lotniska do hotelu. Nasza odegłość wynosiła ok. 30 km, a jechaliśmy około 1,5
              godziny, a głównie odległością od lotniska sugerowaliśmy się przy wyborze
              wycieczki. Męczące, szczególnie dla głodnych dzieci.

              Na zakończenie: Było fajnie i tunezyjscy piloci fantasycznie lądują (wbrew
              jakimś tam dziwnym opiniom), choć samoloty mają mocno wysłużone.
Pełna wersja