sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry pomysl?

11.10.06, 09:38
hej! doradźcie czy spędzanie sylwestra i kilku dni "okołosylwestrowych" z
rocznym maluchem w Zakopanem to dobry pomysl? Mamy okazję jechać z gronem
znajomych(wszyscy bez dzieci)i troche przy okazji pochasać na stoku. Mam parę
wątpliwości... Co prawda latem byliśmy w podobnym składzie na wyjeździe nad
morzem no ale to co innego, ciepło, itd.
Zastanawiam się czy więcej na tym wyjeździe skorzystamy czy się umęczymy...?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami!
    • des4 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 11.10.06, 13:18
      Sylwester z dzieckiem????
    • adudi Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 11.10.06, 13:33
      no coz troche cienko to widzesmile
      ale.... to zalezy od dziecka i znajomych!!!
      po pierwsze czy dziecko jest zywotne. w wakacje bylas z nim, ale sylwester to
      dziecko juz bedzie miec z pol roku wiecej, zacznie moze chodzic i jesc samo,
      wiec mozesz przygotowac sie na to, ze bedziesz musiala biegac za nim, karmic w
      restauracji, anie bedzie czegos chcialo jesc, lub wybrzydzalo, moze czasem
      wlozy Ci reke do talerzasmile ale zastrzegam, to zalezy od dziecka!! no i czy to
      Ci nie przeszkadza....
      inna sprawa, czy wypoczniesz lub uzyjesz sobie...
      no i na koniec.... czy Twoi znajomi zaakceptuja dziecko czy nie....
      slyszalam od koleznaki, ktora pojechala ze znajomymi na wakacje, ona nie ma
      dziecka i tylko jedna para miala. starsze juz niz Twoje, ale z opowiadan
      wynikalo, ze to byla pomylka. z dzieckiem trzeba spelniac pare warunkow: nie
      pojdzie sie na cala noc poszalec, nie bedziesz siedziec w barze, gdzie wszedzie
      jest tylko dym z papierosow itp... rodzinom, ktore nie maja dzieci czasem to
      przeszkadza i oczekauja czegos innego... po tym jak sie ma wlasne, czesto
      zmieniaja sie priorytetysmile
      ale to Ty zansz swoje dziecko i znajomych....
      jak pojedziesz, to napisz jak bylo!
      pozdrawiam
    • jagasz Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 12.10.06, 11:25
      My bylismy z rocznym dzieckiem z Zakopanem na sylwestra i bardzo miło to
      wspominam.
      Mieszkaliśmy bardzo blisko Krupówek, dziecko o 21.00 poszło spać, przed północą
      mogliśmy sobie wyjść w okolice Krupówek i przywitać nowy rok.
      A 1 stycznia pobudka o 8.00 rano nosidło na plecy i na Gubałówkęwink
      Dla mnie bardzo miłe wspomnienia
      aga
      • kiti5 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 12.10.06, 14:33
        jagasz napisała:

        > My bylismy z rocznym dzieckiem z Zakopanem na sylwestra i bardzo miło to
        > wspominam.
        > Mieszkaliśmy bardzo blisko Krupówek, dziecko o 21.00 poszło spać, przed
        północą
        >
        > mogliśmy sobie wyjść w okolice Krupówek i przywitać nowy rok.
        > A 1 stycznia pobudka o 8.00 rano nosidło na plecy i na Gubałówkęwink
        > Dla mnie bardzo miłe wspomnienia
        > aga
        Jak to poszło spać?Samo zastało??
        • jagasz Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 12.10.06, 14:39
          No tak.... pisząc to wiedziałam, że zaraz ktoś mi to wytknie.
          Otóż wyjaśniam, chciaż nie wiem dlaczego.
          Staliśmy pod domem (bardzo blisko Krupówek), dziecko spało w pokoju w łóżeczku
          turystycznym. Co 10-15 min. wchodziłam na górę sprawdzać czy dziecko śpi. Wbrew
          moim obawom, dziecka nie obudziły nawet petardy.
          "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do wymazania i
          na cale życie"
          • des4 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 13.10.06, 07:51
            jagasz napisała:

            > No tak.... pisząc to wiedziałam, że zaraz ktoś mi to wytknie.
            > Otóż wyjaśniam, chciaż nie wiem dlaczego.
            > Staliśmy pod domem (bardzo blisko Krupówek), dziecko spało w pokoju w
            łóżeczku
            > turystycznym. Co 10-15 min. wchodziłam na górę sprawdzać czy dziecko śpi.
            Wbrew
            >
            > moim obawom, dziecka nie obudziły nawet petardy.
            > "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do wymazania
            i
            >
            > na cale życie"

            No to co to był za sylwester? Tak balować to można codziennie we wlasnym
            domu....
            • jagasz Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 13.10.06, 10:40
              Na szczęście - każdy z nas lubi co innego...
              • malwinette do jagasz 13.10.06, 11:19
                Nie przejmuj się zazdrośnikami. Sposób spędzania czasu w Zakopanem często nie
                ma znaczenia: wystarczy tam po prostu być!Sto razy wolałabym tak spedzić
                Sylwestra jak Wy niż w swym własnym domu upić się i tańczyć do rana...gratuluję
                sposobu życiasmile
                • gringo68 Re: do jagasz 13.10.06, 12:02
                  malwinette napisała:

                  > Nie przejmuj się zazdrośnikami. Sposób spędzania czasu w Zakopanem często nie
                  > ma znaczenia: wystarczy tam po prostu być!Sto razy wolałabym tak spedzić
                  > Sylwestra jak Wy niż w swym własnym domu upić się i tańczyć do
                  rana...gratuluję
                  >
                  > sposobu życiasmile

                  Zgadza się niektórym wystarczy być. Na Krupówkach w 100-tysięcznym tłumie. Przy
                  kilometrowych kolejkach do wyciągów, niebotycznych cenach, tłumie szpanerów
                  obnoszących najnowszy sprzęt i kreacje, warszawkich dresach i ich plastikowych
                  barbie. Racja jest czego zazdrościć, no bo ubaw był z takim maluchem że hej...

                  Dla niektórych bal sylwestrowy jest równoznaczny jak widzę z upiciem się.
                  Wspólczuję srodowiska...
                  • malwinette Re: do jagasz 13.10.06, 12:22
                    Nie wiem czy zwróciłeś/aś uwagę na to, że jagasz pisała o przepięknym nowym
                    roku na Gubałówce o poranku.Dla mnie Zakopane ma bardzo indywidualne znaczenie,
                    mimo tłumów i tego wszystkiego o czym piszesz.Uwagę na temat mojego pijackiego
                    środowiskawink pominę uśmiechem. Dla całego obrazu powyższych wypowiedzi jego
                    kształt raczej nie ma znaczenia..
    • intuicja77 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 30.10.06, 14:11
      odradzam:
      -okropny tlok.wszędzie-kawiarnie , bary , sklepy , restauracje
      -zakopianka-horror , kilka lat temu ludzie wracali po 20 godzin do krakowa!
      -ceny, ceny , ceny
      -zapełnione stoki , kolejki przy wyciągach
      • des4 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 30.10.06, 14:23
        ale ona to lubi...
        • intuicja77 Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 30.10.06, 19:43
          chyba że tak wink
          to polecam!
    • aniapatryk Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 30.10.06, 20:31
      Ja jade wlasnie do Zakopca,ale w 3 rodzinki i 6 dzieci w podobnym wieku,wiec
      wszyscy wiemy na co sie porywamy,tzn.zero imprez sylwestrowych.Z rodzinami bez
      dzieci napewno nie pojechalabym .Zreszta my bardziej nastawiamy sie na Swieta
      tam niz na Sylwester.Coby uniknąc korków 1 styczen zerwiemy sie z samego rana
      coby korków uniknąć ,wiec jedno z nas zero picia w noc sylwestrową,ale nam to
      pasuje smile
      • jagasz Re: sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry po 31.10.06, 10:08
        Ania, dokładnie wiesz o czym myslałam pisząc posta.

        aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja