Austria - Narty - Dzieci - jak?

18.10.06, 15:02
Witam!
Proszę o porady i przykładysmile
Planuję wyjazd na narty do austrii, zdaje się, że wybarałam już miejsce, ale
dzieci są jeszcze małe(2 i 4 lata), nie jeżdżą na nartach i nawet za małe na
naukę, no może ten starszy...
Co robiłyście z dziećmi, jak organizowałyście im opiekę?

Zostawiałyście w przedszkolu(niemiecko,włosko języcznym?) na kilka godzin(ale
ile to kosztuje?), zabierałyście mamę/teśiową/etatową opiekunkę?(jeśli tak to
jakie były warunki lokalowe?)

Jak z dojazdem, przecież trzeba przyjechać w sobotę ok.16-18 jeśli to
apartamenty, jak dojechać w wawy, żeby się nie spóźnić, jak podróż zniosły
dzieciaki(zima w pełni)

Bez sensu dla nas jest jechać tak daleko i za spore w sumie pieniądze, by
jeździć na nartach na zmianę(z mężem). Jak to zrobić, by pojechać i pojeździć
na nartach jednocześnie?
Patyk, to pytania głównie do Ciebie, wiem że masz doświadczenie, podpowiesz,
jak wy to robicie?
    • maugosia1 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 18.10.06, 16:17
      My zaczelismy jezdzic jak synek mial 3,5 roku - dwulatek na pewno nie bedzie w
      stanie jezdzic, czterolatkowi nauka zajmie kilka dni, ale potem i tak nie
      powinien jezdzic wiecej niz 2 godziny dziennie.
      Ja namowilabym druga rodzine z dziecmi w podobnym wieku i jezdzila/bawila sie z
      kompletem dzieci na zmiane (ewentualnie ktos do opieki i wynajela wiekszy
      apartament - mozna zanalezc dwypokojowe juz w okolicach 70 Euro/dobe).
      Nauka dla czterolatka wchodzi w gre, ale tygodniowa szkolka kosztuje, o ile sie
      nie myle ok 150-200 Euro, pojedyncze godziny z instruktorem ok.40 Euro (plus
      problemy jezykowe). Opiekunka do dziecka w Wiedniu kosztuje 8-10Euro/godzine, w
      kurortach narciarskich - nie wiem.
      Przedszkole - moze w prywatnym sie zgodza - nie wiem... Przedszkole w Wiedniu
      kosztuje ok. 250-300 Euro/miesiac. Ale to szok jezykowy i generalnie klopot dla
      opiekunow, moze byc problem ze znalezieniem przedszkola, ktore sie zgodzi.
      My jezdzilismy jedynie w Tauplitz i uczciwie mowie, ze nie wiem, jak znalezc
      opieke dla dziecka.
      Podroz - z Warszawy do granicy w zimie moze zajac nawet 7-8 godzin (jesli beda
      sniezyce), normalnie ok.5,5 godziny. Ja zwykle nocuje w Wisle, tam prowadze
      dzieci na nauke jazdy do instruktora (12 Euro/godzine - uczy kazde dziecko w 3
      godziny smile, chetnym moge podac namiary), po czym jade do Wiednia kolejne 4-5
      godzin. W Alpy jedzie sie kolejne 3-6 godzin - nie wyobrazam sobie przejechania
      tego na 1 raz, w dodatku w zimie i z dziecmi. To w sumie ponad 1000 km, ok 15
      godzin jazdy - wiec albo nocleg przed granica, albo gdzies w Czechach (acha -
      droga przez Slowacje jest gorsza, jedzie sie dluzej).
      Jesli masz jakies pytania, pisz
      pozdrawiam
      • volta2 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 18.10.06, 23:55
        Dzięki za informacje!
        Ja głównie interesuję się tym, jak zorganizować dzieciom opiekę, bo o nauczeniu
        dwulatka to nawet nie myślę i zresztą nie widzę powodu, dla którego miałabym
        wywalać dużą kasę za godzinę nauki, uczyć to się mogą na polskich stokachsmile i z
        polskim instruktorem.
        Poza tym to tej lekcji jest godzina a co zrobić z dziećmi w pozostałym czasie?

        Opieka na godziny w kurortach to koszt ok. 10E/godz, więc podobnie jak w
        wiedniu. Już sprawdziłam, zresztą ten wariant raczej odpada - za drogo i
        bariera językowa.

        O przedszkolu narciarskim myślę ale to też kwestia języka, może zostawiał ktoś
        takie maluchy?

        Znajomi - to temat zamknięty niestety, nikt nie jeździ na nartach a jak już, to
        kasy brak, nawet na wyjazd w polskie góry, a co dopiero w alpy? Oj, dużo bym
        dała za posiadanie takich narciarskich znajomychsmile

        Najlepszym wyjściem będzie chyba jednak targanie opieki z polski, tak bym
        chciała wziąć babcię, nawet teściową, niestety- głową muru nie przebijęsmile

        Będziemy jechać raczej na noc, tylko dokąd dojedziemy za jednym rzutem?
        Może uda się do granicy austriackiej?

        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedzi, a o tego instruktora dla dzieci w wiśle to
        poproszę za jakieś 2 latasmile
      • dorotamj do maugosi 24.10.06, 23:28
        Małgosiu,
        czy mogłabyś mi podać namiary na instruktora dla dzieci w Wiśle?
        Pozdrawiam
        Dorota
        tuznik@interia.pl
        • maugosia1 Re: Instruktor narciarski dla dzieci 25.10.06, 13:33
          Uczyl zarowno moja corke (wtedy 8-letnia - po jednej, pierwszej (sic!) godzinie
          zjezdzala z duzego, doroslego wyciagu) i mojego synka (wtedy 3,3 letniego - dwie
          lekcje i jezdzil z nami na kijku, a na Wielkanoc (mial 3,5 roku), po jeszcze
          jednej lekcji sam wjezdzal i zjezdzal na malym wyciagu - dla nas to bylo cos
          niesamowitego smile Czlowiek ma bardzo fajny kontakt z ludzmi (sam ma corke),
          znamy go przez wspolnych znajomych, wiec mielismy pelne zaufanie, placilismy w
          zeszlym roku 50 zl/h.
          Namiary: Jerzy Pilch, Wisla, Nowa Osada (mozna tez umawiac sie w Malince lub
          Szczyrku), tel. 0 605 30 65 73. Uczy takze jego zona, jesli jakies dziecko woli
          uczyc sie z kobieta.
          • dorotamj Re: Instruktor narciarski dla dzieci 26.10.06, 21:29
            Bardzo dziękuję
            Dorota
    • patyk.od.zosi Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 19.10.06, 13:45
      hello volta,

      chyba rozczaruje cie moja odpowiedzia wink

      my wlasnie "jezdzimy daleko i za spore w sumie pieniadze", po to zeby pojezdzic na zmiane
      w tym roku tez nie pojezdzimy razem, bo mlodsze jeszcze za male na narty

      jak bylismy z jednym dzieckiem to mozna bylo naprawde sie najezdzic
      jeden rodzic jezdzi 8-12 drugi 12-16 i przez 4 h godz. mozna sie zmeczyc jesli sie jezdzi non stop, a
      nie gada ze znajomymi, oglada gory czy pije gruehwein wink

      dla nas odpoczynkiem jest pojechanie bez opiekunki czy dziadkow - dlatego taki przyjmujemy wariant
      wakacyjny

      co do podrozy to jedziemy z noclegiem
      w zaleznosci od tego ile przejedziemy 1 dnia - nocujemy albo w cieszynie albo w mikulowie

      kiedy jedziecie? i dokad? moze sie spotkamy?
      ________________
      pozdrawiam,
      Patyk, mama 2x
      • volta2 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 19.10.06, 14:12
        Patyk, ale ja wiem, że można jeździć na zmianę, ale kurcze, jaka to przyjemność?
        Czy jeździliście ze znajomymi? Bo wtedy to sobie wyobrażam jazdę na zmianę, ale
        jakoś tak samotnie na szlakach to trudno mi sobie siebie wyobrazić?

        Ale faktycznie jest to jakiś pomysł, nawet nienajgorszy, jak tak dłużej nad
        nim podumam.(my jeszcze nigdy nie byliśmy na żadnym wyjeździe z dziadkami, ani
        z opiekunką, więc ten wariant też nie testowany)

        jeśli pojedziemy z opiekunką, to musimy się dostosować do jej przerwy
        semestralnej(a to niestety luty, i jakoś tak najdrożej w austrii wtedy), jeśli
        z moją kuzynką to wtedy po sezonie, koniec lutego?
        jeśli sami? to pewnie nie pojedziemy, chociaż jeszcze to przemyślę i
        przedyskutuję z moim hasbendemsmile

        po przeglądzie różnych terenów w austrii i to tych bliższych z uwagi na jazdę z
        dziećmi padło na rejon Bad Gastein(choć ja tradycyjnie najchętniej pojechałabym
        do saalbach)

        A wy planujecie jakiś wyjazd? jak duże masz dzieciaki, zosia to ma już pewnie z
        5,5 a to młodsze?

        Dzięki za odpowiedź!
        Nie ukrywam, że wniosła sporo nowego, bo o tym wariancie który podajesz to
        nawet nie myślałam!
        czy ustalacie każego dnia, kto rano wstaje na narty, czy masz w parze etatowego
        śpiocha, który zawsze woli iść o 12?
        czy wykorzystujesz ten sam karnet, czy każe z was ma jednak oddzielny?
        • patyk.od.zosi Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 19.10.06, 14:19

          odpisze ci wieczorem na priva smile
          ________________
          pozdrawiam,
          Patyk, mama 2x
        • fasolka99 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 27.10.06, 10:41
          Czesc, my jezdzilismy ze znajomymi, poki bylo 1 dziecko. Kazda rodzina miala
          swoj apartament, jezdzilismy na zmiane, parami mieszanymi lub malzenskimi smile
          Co do samej podrozy - to samochodem bez noclegu (okolice Salzburga) -
          wyjezdzamy na noc (dziecie spi w foteliku), rano przerwa i dalej jazda juz
          powoli z przerwami, docieramy na popoludnie. Raz polecialysmy z kolezanka z
          dziecmi samolotem, a panowie z gratami pojechali jednym samochodem. Ta opcja
          byla bardzo ok.
          Jak sie pojawilo drugie dziecko, zaczelismy jezdzic do Bukowiny - uczyc starsza
          jazdy na nartach. W sumie mozna tez bylo pojechac w w/w wariancie za granice,
          ale stwierdzilismy, ze to juz zbyt kosztowne i ze robimy przerwe pare lat na
          nauczenie potomstwa jazdy na nartach w Polsce z polskim instruktorem.
          Teraz jest trzecie dziecko, srodkowe (4.5 niecale) bedzie drugi sezon sie uczyc
          na Bukowinie, wiec jeszcze ten sezon dla nas mniej atrakcyjny narciarsko, ale
          juz w przyszlym roku jedziemy gdzies w Alpy. Opcja - jedzie z nami nasza
          opiekunka, bedzie sie zajmowac najmlodszym i reszta, jesli znudza im sie narty.
          Pojechalibysmy w tej opcji juz w tym roku, ale akurat czasowo nam sie nie
          sklada.
          Tak wiec polecam opcje - jechac ze znajomymi lub opiekunka z Polski, jesli
          chcecie duzo pojezdzic. I razem, dla mnie jazda osobno to tez mala atrakcja sad
          • volta2 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 28.10.06, 02:17
            Zazdroszczę znajomychsmile
            O takiej opcji z samolotem to nawet nie przyszłoby mi do głowy, a myślałam że
            jestem mistrzem logistykismile
            W tym roku jedziemy z opiekunką, to chyba najlepsza opcja, a za rok, dwa też
            będziemy pauzować, czyli w bukowine będziemy uczyć nasze pociechy.
    • marina_diana Jak znalezc fajny apartament w Austrii narty? 27.10.06, 21:41
      Poradzcie prosze.Jak szukacie?W necie?W biurze?
      Pozdrawiam i dzikeuje!
      • volta2 Re: Jak znalezc fajny apartament w Austrii narty? 28.10.06, 02:14
        Zależy jaki rejon cię interesuje?
        Ja piszę do chłopaka z forum narty, to polak, pomógł mi znaleźć coś w kaprun,
        ale nie skorzystam w tym roku raczej, bo wybieram się w inny rejon.
        Apartament, który ja znalazłam w tym roku, wybrałam w biurze interhome.pl,
        niestety bezpośrednio mi się nie udało, bo jakiś masakryczny termin musiałam
        sobie wybrać, i wszystko już zajęte.
        Ale w innym termnie byloby raczej bez problemu bezpośrednio i jednak sporo
        taniej.
        • fasolka99 Re: Jak znalezc fajny apartament w Austrii narty? 31.10.06, 11:23
          Hi hi, jestesmy chyba podobne smile) My tez z Interhome - Austria, Francja.
          Aczkolwiek w Val Thorens zalatwialam raz bezposrednio u tamtejszego posrednika
          (przez internet), ale to jak juz raz tam bylismy i wiedzialam, jak tam jest i
          czego chce smile
          moi znajomi zawsze Austrie zalatwiali sobie bezposrednio - wprzyszlym roku jak
          ruszymy znowu na podboj Alp, to sie zainteresuje jak to robia. Ztego co wiem,
          to po prostu przekopuja internet smile
      • mefjan1 Re: Jak znalezc fajny apartament w Austrii narty? 16.11.06, 11:04
        Witaj, możesz poszukać na stronie limba.aratravel.net, dostępne ceny smile
        wybierz po prostu Austrię z menu i tyle smile Jest również mapka Austrii jesli
        interesuje cię konkretny region.
    • paulanna Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 07.12.06, 14:40
      Podlączę się pod wątek żeby nie dublować i z nadzieją że jeszcze odezwą się
      inne mamy jeżdżące do Austriismile.
      Proszę o podpowiedż - chcemy z jeżdżącym mężem ( ja niestety nie sad ) i z
      dwójką maluchów (20 mies. i 4 lata) jechać możliwie najbliżej od polskiej
      granicy w rejon gdzie jest dużo latwych tras, sprawdzona szkólka dla
      przedszkolaków i miejsca spacerowe dla mnie i dla malucha w wózku smile+ chętnie
      też trasy saneczkowe dla dzieci. Do jakiej miejscowości polecacie ? Jaki hotel
      z wyżywieniem ( + menu dla dzieci) Jakie biuro ma taką ofertę?
      Pozdrawiam.
      P.
      • jj09 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 11.02.07, 14:32
        Ja byłam ale jeszcze bez dziecka w KAprun.
        Było to w weekend majowy. Do 14-ej jeżdziliśmy
        na nartach, a po obiedzie na rowerach, albo na basen
        z ciepłą wodę w cenie karnetu.Na dole było
        ciepło i zielono czyli w sam raz na spacerki.
        Niedaleko jest Zeel am See, jezioro, dużo tras
        rowerowo-spacerowych.
        Mieszkaliśmy w apatramentach.
        Jeżeli wybiorę się w końcu z moja dwulatką to
        chyba właśnie tam.
        Zobacz jak tam ładniesmile))))

        www.kitzsteinhorn.at/de/panorama/index.htm
        www.kaprun.at/
        Byłam jeszcze na Stubai i Hintertux, ale tam odpada.
    • anndelumester Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 11.02.07, 10:34
      Podbijam.
      Prosze, podzielcie sie waszymi doświadczeniami z tego sezonu,
      my planujemy wyjazd w marcu, o ile mąż dostanie urlop uncertain
      • volta2 Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 12.02.07, 14:14
        jak tylko wrócę, to zdam relację, na razie jestem po krótkiej nauce jazdy
        czteroletniego synka, wydaje się, że idzie mu nieźle i zastanawiamy się nad
        wykupieniem dla niego jakiejś szkółki na miejscu( a nie było tego w planach, bo
        to nam znacznie podniesie koszty wyjazdu - a już i tak bierzemy opiekunkę)
        • volta2 Re: Zdaję relację! 26.02.07, 12:20
          jak w temacie, właśnie wróciliśmy z wyjazdu

          udało się wyjechać! i to już pierwszy sukces, bo dzieci się rozchorowały,
          wiozłam 2 dzieci z gorączką - i dzięki temu jakoś dojechaliśmy w 12 godzin, z
          godzinną przerwą na śniadanie. wyjazd o 3.30, przyjazd o 15.30 na miejsce.
          apartament bardzo ok, mogę polecić każdemu, czyściutko, z fajnym widokiem i
          placykiem zabaw przed domem.

          dzieci leżały w łóżku od soboty do środy, w czwartek starszy miał dopiero
          pierwszy raz narty na nogach, obyło się bez szkółki, uczył go tata, w piątek
          powtórka(raptem 1,5 godziny jazdy na nartach),

          a dla dorosłych: wychodziliśmy z domu o 9 -10, wracaliśmy o 15-16, w zależności
          od dnia. jazda na maxa, żeby nie tracić czasu, do bólusmile

          pogoda przepiękna, warunki jak na taką zimę znakomite, ludzi niewyobrażalnie
          dużo bo to wysoki sezon w austrii, ale kolejek dużych nie było
          opiekunka była ok, zresztą gdyby nie ona to raczej nie pojeździlibyśmy za
          dużo,a na pewno nie razem.

          wyżywienie było we własnym zakresie, w kuchni w apartamencie było wszystko co
          do życia niezbędne, budżet udało się więc utrzymać. z dziećmi nie szaleliśmy,
          bo nie wychodziły z domku - choresad

          powrót do polski podzielony na dwa etapy, bo po drodze nocowaliśmy u naszej
          gaździny w bukowinie i jeszcze niedzielne przedpołudnie ze zdrowym już synkiem
          na nartach - tu po raz pierwszy wjechał na górę orczykiem, i generalnie dobrze
          mu szło.

          za rok mam nadzieję obu nauczyć już z instruktorem - ale ze względu na koszty
          raczej na alpy się nie zdecydujmy. dopiero jak dzieciaki nauczą się lepiej
          jeździć.
          strasznie to chaotyczne, ale jestem jeszcze na świeżo i wszystko jeszcze takie
          pełne emocji, że opisać trudno.

          jeśli będą pytania to chętnie odpowiem i podzielę się doświadczeniemsmile
          • michalamama Re: Zdaję relację! 26.02.07, 14:06
            Przeczytałam od początku wątek ale nie znalazłam info o miejscu gdzie byliście.
            Czy mogłabyś napisać? Mam nieśmiałe plany na wyjazd i zbieram argumenty "za" smile
            Nasz starszy próbował w ubiegłym sezonie więc może by juz pojeździł. Pozdrawiam
            Agnieszka
            • volta2 Re: Zdaję relację! 27.02.07, 08:04
              byliśmy w rejonie bad gastein(ski amade), mieszkaliśmy w bad hofgastein.
      • patyk.od.zosi Re: Austria - Narty - Dzieci - jak? 12.02.07, 14:42
        my tez jeszcze przed
        szkolka bedzie na pewno
        narazie jestesmy po paru szusach na okolicznych gorkach w w-wie
        _______
        pozdr.,
        patyk
Pełna wersja