Gość edziecko: EmA
IP: *.*
07.11.02, 11:03
Za tydzień wybieramy się na opóźnione wakacje. Zdecydowaliśmy że będzie to Gwadelupa czyli koniec świata

Wylot z Warszawy do Paryża czyli około dwie godzinki to nie problem, ale .... tam przesiadka i 11 godzin lotu. Jestem przerażona ponieważ mój kochany synek to okropny wiercipięta i nie usiedzi w miejscu dłużej niż parę minut. Wprawdzie wylot jest około północy czyli nadzieja na kilka godzin snu to jednak cała reszta... Jeśli któraś z Was ma doświadczenie jak zorganizować czas w samolocie takiemu maluchowi to błagam o podpowiedź.Pozdrawiam

Edyta mama Alexa