A ja bym pojechała na Krym..........

IP: *.* 28.01.03, 09:20
Wakacje tuż tuż ;) i zrodził nam się w głowach szalony plan - wyprawa do Odessy i dalej, na Krym. I w związku z tym mam 1000000000000 pytań. Podstawowe - czy ktoś z Was tam był??? Czy jest tam bezpiecznie? Czym lepiej- samochodem czy samolotem? Czym taniej? Jakie ceny? Itp., itd. Na myśl o wodzie i zabytkach aż mnie skręca....Najwyżej pojedziemy jeszcze raz na Chorwację, tam ani jednego, ani drugiego nie brakuje. Ale ta Odessa.....
    • Gość edziecko: joannaz Re: A ja bym pojechała na Krym.......... IP: *.* 31.01.03, 16:13
      Ja byłam. Było to co prawda w 1981 r. ale było super. Luksus hoteli, kempingów a i obfitośc jedzenia, taniośc restauracji, malutkie torty orzechowe (pycha) które starczały akurat na jeden wieczór. Sliczna pogoda. Cudowna roślinnośc. Bary z drinkami na plaży. Jak jest teraz nie wiem. Zapytam taty, który w zeszłym roku był w Soczi (służbowo). pozdrawiamJoannaz
    • Gość edziecko: asia.d.d Re: A ja bym pojechała na Krym.......... IP: *.* 01.02.03, 18:49
      ja bylam w 1999- tzw. wyjazd niskobudżetowyjechaliśmy pociągiem, zwiedziliśmy całe południe i część reszty- tam jest bosko :love:służę informacjami, jak chcesz to pisz na priva (adres w profilu):hello:
    • Gość edziecko: MonikaM Re: A ja bym pojechała na Krym.......... IP: *.* 02.02.03, 11:10
      Hej!Moj znajomy byl z dziewczyna w wakacje w tamtych stronach, Oto cytat z jego e-maila (chyba sie nie obrazi, ze to czynie):"A w wakacje pojechalismy na Krym - zupelnie "na dziko", bez zadnychrezerwacji. Przez 2 tygodnie mieszkalismy w Jalcie, wracajac zatrzymalismysie jeszcze na 4 dni w Odessie.Piekne widoki, wspaniale krajobrazy, palace, gory........ Codzienniejezdzilismy na wycieczki (oczywiscie transportem lokalnym - nie uznajemytzw. "turystyki zorganizowanej"). Odleglosci ogromne - z Odessy do Jalty(644 km, prawie jak z Krakowa do Gdanska) autobus jechal 15 godzin. Nadplaze poszlismy 1 (jeden) raz - bo nie lubimy sie wylegiwac na plazy, gdywokolicy tyle do zwiedzania, zrobilismy mase zdjec. Troszke to wszystkobylomeczace, ale warto bylo tam jechac."Moze chcesz nawiazac z nim kontakt?Moni
      • Gość edziecko: burek Re: A ja bym pojechała na Krym.......... IP: *.* 03.02.03, 00:32
        Hej!Nie wiem czy pomogę , ale co tam. Znajomi jeżdżą tam dość często( ona- Żanka stamtąd pochodzi). Oni wybrali pociąg. Raz jeden byli samochodem i ciągle mieli z tego powodu problemy. Raz, ze drogi jeszcze gorsze niż u nas, a dwa, że niestety miejscowa policja lubi zatrzymywać cudzoziemców i bez łapówek się daleko nie pojedzie.:( A pociąg to sam smak. Jedzie się strasznie długo, ale za to ludzie, których się tam spotyka to jest czysty folklor. Oni byli zachwyceni. Ludzie są bardzo gościnni. Nawet we wspomnianym pociągu częstowali ich różnymi rzeczami. I nie można odmówić bo się obrażają. Ceny głównie w dolarach, ale oni mieszkali u rodziny, więc nie wiem dokładnie czy wysokie czy nie. Ogólnie ich wrażenia bardzo pozytywne. Szczególnie tego kolegi bo on jest Polakiem i patrzył jakby z boku.Pozdrawiam. Ania
Pełna wersja