Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie?

08.05.03, 14:00
No wlasnie, takie mam pytanie. Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie, a jeszcze
lepiej w Odessie? Wybieram sie tam na kilka dni z rocznym dzieckiem i
chcialabym sie czegos dowiedziec, bo przyznam, ze troche sie boje. Nie wiem,
czego moge spodziewac sie po sklepach i co musze koniecznie zabrac dla
dziecka, a co tam bez problemu kupie. Z gory dziekuje za wszelkie informacje
i pozdrawiam.
    • edz.anna Re: Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie? 11.05.03, 19:58
      BYłam na Ukrainie 2 razy, ostatnim razem ok. rok temu. Niestety najdalej
      zapuściłam się do Kołomyji a to jeszcze są tereny bardzo biedne! Odessa to
      zupełnie inny świat! Ogólnie w małych misateczkach- wsiach w sklepach jest
      pusto (jabłka i wódka) w większych jak Kołomyja praktycznie wszystko można
      kupić (ceny jak w Polsce).
      Ogólnienie jest bezpiecznie i tylko bardzo, bardzo biednie!
      zazdroszczę Ci ze tam będziesz.....ja starciłam kompletnie głowę dla tego
      pieknego kraju!
      POzdrawiam i zyczę udanej wycieczkismile
      Ania
      • sagnesa Re: Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie? 12.05.03, 09:39
        Też się wybieram zwiedzać Krym.
        Byłaś samochodem? Jak tam dojechać?
        Chciałam dolecieć samolotem, a potem wynająć samochód albo jechać pociągiem,
        ale nie wiem właśnie czy jest bezpiecznie i czy znajdę jakiekolwiek zaplecze
        dla rocznego dziecka (lekarz w razie czego, jedzenie, itd.)
        • aniaop Re: Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie? 12.05.03, 14:14
          My lecimy samolotem do Odessy. I nigdzie juz dalej nie jedziemy (poza plaza na
          obrzezach miasta). Na Krym z Odessy jest 600km, wiec ja nie ryzykuje juz takiej
          dlugiej podrozy samochodem. Jesli chodzi o sklepy, to dowiedzialam sie, ze jak
          sie ma pieniadze, w sklepach jest wszystko. Ceny takie jak u nas. Sa tez
          supermarkety. Jogurty i serki dla malej podobno kupie bez problemu, a zupki w
          sloikach i ulubione pieluchy zabieram ze soba. Choroby ew troche sie boje, ale
          moj maz pociesza mnie, ze lekarze tam sa lepiej wyksztalceni niz w Polsce, a na
          pewno jakies prywatne kliniki tez maja. Na wszelki wypadek zabiore podstawowe
          leki, zwlaszcza czopki na spadek temperatury i w razie czego od razu uciekamy
          do domu- samloty nie lataja tylko w 2 dni w tygodniu.
    • trombita Re: Czy ktos byl ostatnio na Ukrainie? 12.05.03, 23:39
      Pan Zbigniew Ciuksza (mam nadzieję, że dobrze pamiętam nazwisko), od lat
      organizuje wyjazdy na Krym, zawsze jego ogłoszenie wisi gdzieś na Uniwersytecie
      q Warszawie, można się go podpytać.
      Ja byłam za Tarnopolem, ale to zupełnie co innego. Tam na pewno bym nie
      pojechała z małym dzieckiem. Może lekarze są dobrze wykształceni, nawet kiedyś
      u jednego mieszkałam, ale lekarstw nie mają w ogóle.
      Ale przypuszczam, że Odessa to co innego. A poza tym zawsze polecam szukanie
      tam pomocy i informacji przy kościele. Jaki by nie był.
Pełna wersja