Orzechowe Wzgórze - NIE z dzieckiem

07.05.07, 11:49
Niestety bardzo źle wspominamy pobyt w gospodarstwie
agroturystycznym „Orzechowe Wzgórze” (www.orzechowo.warmia.pl). Tym bardziej
szkoda, że okolica jest bardzo piękna, a i samo gospodarstwo urocze,
oryginalne i zadbane, a gospodarze starali się być pomocni np.
dostaliśmy „farelkę”, aby dodatkowo ogrzać pokój czy zaproponowano nam pomoc
przy przenoszeniu rzeczy. Natomiast:
1. Wbrew temu, co napisano na stronie internetowej gospodarstwa POKOJE
przeznaczone do wynajmu są BEZ ŁAZIENEK. (Cytaty ze strony: „Zakwaterowanie:
stylowe pokoje 2,3,4 osobowe z łazienkami”, „Każdy pokój gościnny wyposażony
jest wg europejskich standardów. Posiada łazienkę z prysznicem, z ciepłą wodą
dostępną całą dobę, WC i umywalkę”wink. Jest jedna łazienka na dwa pokoje - w
sumie cztery pokoje i dwie łazienki. Przy czym dwa z tych pokoi znajdują się
na strychu, a łazienka jest piętro niżej przy otwartej przestrzeni socjalnej
(świetlicy), więc nie ma mowy o prywatności plus z łazienki tej korzystają
także goście, którzy akurat spędzają czas w świetlicy. Ponadto chociaż
łazienkę zastaliśmy czystą, to w trakcie naszego pobytu nie była ona
sprzątana.

2. Pomimo, że mówiliśmy, że przyjedziemy z małym dzieckiem zakwaterowano
nas właśnie na strychu, na który prowadzą bardzo strome schody, porównywalne
do przystawionej drabiny tyle że o szerszych stopniach. Są one tym bardziej
uciążliwe, że trzeba je pokonywać za każdym razem, gdy chce się skorzystać z
łazienki. Generalnie miejsce nie jest specjalnie przyjazne dzieciom – także
schody z parteru na piętro są bardzo strome (chociaż nieco mniej niż te na
strych) i mają bardzo wysokie stopnie. W domu w wielu miejscach (także tych
łatwo dostępnych dla dzieci) porozstawiane są kaktusy. Świetlica, choć
podobnie jak i łazienka odkurzona na początku, nie była sprzątana w trakcie
naszego pobytu (w każdym razie nie w ciągu pierwszych czterech dni, kiedy
pogoda nie dopisywała i siłą rzeczy spędzało się tam sporo czasu). Podczas
bardzo nieprzyjemnej rozmowy poprzedzającej nasz wyjazd do domu m. in. na
temat niepunktualnych posiłków, usłyszałam od gospodarza: „my tu dzieci nie
żywimy”, co było nie tylko niegrzeczne, ale także jest niezgodne z informacją
na stronie: „50% ZNIŻKI DLA DZIECI DO 6 LAT, DZIECI DO LAT 2 – GRATIS”, z
czego można wnioskować, że jednak ten, kto tworzył stronę założył, że dzieci,
podobnie jak dorośli, jedzą.

3. Inne cytaty ze strony internetowej mijające się z prawdą:
„Naszym Gościom oferujemy luksusowe warunki mieszkaniowe” – pokoje są
oryginalne i stylowe, ale na pewno nie luksusowe. Łóżka (w każdym razie w
naszym pokoju) były bardzo niewygodne – materace położone nie na deszczułkach
tylko na bardzo uginających się sprężynach. Leżąc na łóżku, miało się
wrażenie, że materac jest ułożony w hamaku, więc zwyczajnie nie dałoby się
tak spać (przełożyliśmy materace na podłogę). Nie było też gdzie schować
rzeczy – w pokoju znajdowały się trzy łóżka i zaledwie jedna niska szafka
(chyba 80 cm) z jedną półką w środku i trzema małymi szufladkami oraz dwie
szafki bodajże z trzema półkami każda – przy krótkim wyjeździe nie ma to
wielkiego znaczenia, bo można się nie rozpakowywać, ale przy dłuższym jest
kłopotliwe.
„Udostępniamy odpłatnie pocztę elektroniczną i Internet” – nie było takiej
możliwości, bo po prostu nie ma połączenia z Internetem.
„Cisza nocna obowiązuje od 22.00 do 6.00 rano.” – kilkakrotnie w ciągu
naszego krótkiego pobytu byliśmy budzeni (za każdym razem grubo po północy)
głośnymi rozmowami, krzykami, śmiechem i zabawą podchmielonych gości i
jednego z gospodarzy.
„W gospodarstwie goście mogą skorzystać z sauny i zadbać o tężyznę fizyczna
na siłowni” – ani my, ani druga para, z którą o tym rozmawialiśmy nie
widziała żadnego z tych miejsc, ale być może są tylko gospodarze o nich nie
mówili, dopóki ktoś nie spytał.
„W przypadku pobytu tygodniowego i dwutygodniowego oraz grup stosujemy
odpowiednie rabaty.” – pomimo, że spełnialiśmy w/w warunki otrzymaliśmy rabat
wyłącznie dlatego, że się o niego upomnieliśmy i nie bez komentarzy.

4. Posiłki choć smaczne to niepunktualne – choć gospodarze spytali nas,
o której chcemy jeść posiłki i zaakceptowali podane pory, to przez nasz
tygodniowy pobyt spóźnienia 15-30 minutowe były standardem, a bez mała
godzinne też się zdarzały. Prośba o większą punktualność niczego nie
zmieniła. Gospodarze uważali, że nie ma problemu, bo „my tu nie żyjemy według
zegarka”, „przecież są wakacje”, „musimy zająć się gospodarstwem”.

Zdecydowanie odradzamy to miejsce, szczególnie rodzinom z dziećmi oraz
osobom, które chcą wypocząć także w nocy, a nie słuchać zaprawionych
alkoholem imprez.
    • a4774 przykra sprawa 07.05.07, 12:08
      współczuję schrzanionych wakacji

      wszystko można przeżyć, nawet tą łazienkę do której trzeba schodzić zawinięty/a
      w szlafrok - za wyjątkiem wrzasków w środku nocy. Tym bardziej, że pewnie pili
      za Twoje pieniądze i na okoliczność zarobku.

      nigdy nie korzystałem z polskiej agroturystyki, ale mam zamiar i po takich
      postach jak Twój widzę, że trzeba być szczególnie ostrożnym. W zasadzie
      względny spokój zapewnia chyba tylko osobny dom - który oczywiście trzeba
      wynająć w całości, bo inaczej jest 75% szansy, że to inni goście nie dadzą ci
      spać.
      • zetelbuli Re: przykra sprawa 24.05.07, 13:28
        Przypadkiem napotkałam treść waszej wymiany spostrzeżeń dotyczącyh gospodartwa
        Orzechowe Wzgórze wracając do tego miejsca wirtualnie żeby powspominać super
        wyjazd i jeszcze raz popatrzeć na to urokliwe miejsce.
        Tak się kłada że byliśmy wraz z córką gośćmi w tym samym czasie długiego
        weekendu majowego i obserwowalismy niezadowoloną parę z małym dzieckiem. Bardzo
        współczuliśmy cudownym gospodarzom tego obiektu a w szczególności gospodyni -
        świetnej kucharce konieczności goszczenia tej wspomnianej pary. Z tak dużą
        arogancją i niewdzięcznością, brakiem szacunku dla starszych wspomnianej pary
        gości dawno się nie spotkalismy. Ta nieprzyjazna dla otoczenia para psuła
        nastroje wszystkim gościom już w chwili pojawienia się i emanowała złą aura na
        kilometr. Współczucia szczere dla malżonka w tej parze!!!!!!!! Po wyjeźdźe pary
        WSZYSCY: GOSPODARZE I GOŚCIE ODETCHNĘLI Z ULGĄ.
        Zeby nie ta para to wszystko było cudowne, zawsze tam będziemy wracać i
        polecamy innym ,szczególnie z dziećmi. Chętnie ostzregłabym innych właścicieli
        podobnych obiektów agroturystycznych przed takimi gośćmi.
        Beata
        • jagasz Re: przykra sprawa 24.05.07, 16:50
          To chyba wlascicielka napisala?
          a jezeli nie to przepraszam pojechalas tam obserwowac gosci czy odpoczywac?

          Wspolczuje nieudanego wyjazdu.
          Niestety a raczej stety takie informacje szybko ida w eter i jezeli wlasciciele
          sie nie zmienia to duuuuuuuuuuuuuuuzo straca.
      • zetelbuli Re: przykra sprawa 24.05.07, 13:29
        a4774 napisała:

        > współczuję schrzanionych wakacji
        >
        > wszystko można przeżyć, nawet tą łazienkę do której trzeba schodzić
        zawinięty/a
        >
        > w szlafrok - za wyjątkiem wrzasków w środku nocy. Tym bardziej, że pewnie
        pili
        > za Twoje pieniądze i na okoliczność zarobku.
        >
        > nigdy nie korzystałem z polskiej agroturystyki, ale mam zamiar i po takich
        > postach jak Twój widzę, że trzeba być szczególnie ostrożnym. W zasadzie
        > względny spokój zapewnia chyba tylko osobny dom - który oczywiście trzeba
        > wynająć w całości, bo inaczej jest 75% szansy, że to inni goście nie dadzą ci
        > spać.
    • alex996 Re: Orzechowe Wzgórze - NIE z dzieckiem 24.05.07, 17:21
      Dobrze, że napisałas.
      Też się boję polskiej agroturystyki, tacy ludzie wyciągają tylko pieniądze.
      Moze warto napisać skargę do Izby Turystyki, slyszałam, że po iluś
      interwencjach potrafią zabrać licencje, albo przynajmnie zrobić kontrole w
      takim gospodarstwie.
      • m_bovary Re: Orzechowe Wzgórze - NIE z dzieckiem 24.05.07, 22:23
        Dzieki za ostrzeżenie.
        A pani Zetelbuli rozśmieszyła mnie do łez, swoją szarżą obronną i kamuflażemsmile
    • mimamo Re: Orzechowe Wzgórze - NIE z dzieckiem 25.05.07, 11:56
      mi to się w głowie nie mieści, żeby ktoś w ofercie pisał, że pokoje z
      łazienkami, a okazuje się, że bez łazienek. Ja bym od razu wyjechała (nie wiem
      czy płaciliście zaliczkę), zażądałabym zwrotu zaliczki, a jak nie, to awantura i
      zgłoszenie do jakiejś izby turyst.
      Jak oglądam ofertę i pisze, że pokój z łazienką, to jak dzwonię to pytam o inne
      rzeczy, a do głowy by mi nie przyszło spytać, czy pokoje NA PEWNO są z
      łazienkami. Jak widać niektórzy jeszcze stosują kłamliwe metody na wabika, ale
      kłamstwo ma krótkie nogi. Dobrze, że o tym piszesz, dobrze by było podnieść ten
      wątek do góry co jakiś czas.
      • ag_sil Re: Orzechowe Wzgórze - NIE z dzieckiem 28.05.07, 22:53
        zawsze jezdze po gospodarstwach z rodziną bo taniej i zawsze było super. ale w
        tym roku nad soliną to tragedia NIGDY wiecej. Kobieta nas tak oszukała ze strach
        zamawiałam dwa pokoje dla nas i synka. a dostałam brudny pokój z łóżkiem ~1-
        przecież "możecie spac z dzieckiem na jednym" usłyszeliśmy. Też na stronie
        internetowej było wszystko ok. ale tę babę klnę do teh pory
Pełna wersja