mąż nie chce jechac z dziecmi ....

23.05.07, 09:35
Witam wszystkie mamy!!!
Moj malzonek nie wyobraza sobie wakacji z naszymi dziecmi. Uwaza, ze sie
tylko umeczymy przy dzieciach. Syn ma 4 lata corka 14 miesiecy. Ja chce
pojechac na wczasy do domkow nad morzem. Oczywiscie z oplaconym wyzywieniem.
Maz uwaza, ze dzieci mamy za male na taki wyjazd i powinnysmy jeszcze
poczekac kilka lat jak dzieci podrosna. Zwlaszcza corka. Jak go przekonac ....
    • jusytka Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 10:14
      Ja bym uzyła takich argumentów:
      1 Wakacje należą sie wszystkim członkom rodziny, zwłascza tak atrakcyjny dla
      dzieci pobyt nad morzem
      2 Zmiana klimatu jest bezcenna dla zdrowia naszych dzieci
      3 Dzieciom tak naprawdę wystarczy woda i piasek do szczęścia, wiec na plaży
      wcale nie musicie się tak umęczyć, jeśli weźmiecie ze sobą niezbędny spręt
      plażowy oraz znajdziecie bardziej ustronne miejsce.
    • klakier81 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 10:26
      Cześć
      sorki niechce krytykować twojego męża ale co to za ojciec który niechce jechać
      z własną rodziną na wakacje żeby sie nie przemęczył ...!!!
      a jeszcze jak mówisz że macie zapewnione posiłki !!!
      Ja mam dieci w tym samym wieku co ty i mąż sobie nie wyobraża wakacji bez
      dzieci fakt że niewiem czy wogóle gdzieś razem pojedziemy bo ma taką prace
      żerozkręca biznes z tatą ale mam przynajmniej nadzieję że chociaż parę dni mu
      się uda wygospodarować!

      ps. my z naszym synem pierwszy raz byliśmy nad morzem jak miał 1,3 mieś i było
      super

      rano chodziłismy na plaże schodziłiśmy koło 1130 i póżniej koło 16

      pozdrawiam
      Monika
      • sasia7 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 11:00
        Może spróbujecie wyjazdu zorganizowanego, gdzie ktoś zajmie się dziećmi i
        bedziecie mieli troche czasu dla siebie. W zime byłam na takim wyjeździe z
        Rozwiń skrzydła ( www.rozwinskrzydla.com )i było super. W lato też robią ciekawy
        wyjazd dla rodzin. Polecam

        Asia
        • tymianek21 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 12:50
          A moze pokaz mu tą strone i przeczytajcie to motto zaraz na poczatku!
          www.malypodroznik.pl/
          Wiesz ja z moimi rodzicami +siostra jezdzilismy na wczasy co roku. Pierwszy raz
          weszłam -lub mnie poniesli na Snieżke jak nie mialam jeszcze 3 lat!!!(moja
          siostra wtedy 5 lat). A rodzice zaczeli jezdzic z nami jak bylysmy jeszcze
          mlodsze!Oczywiscie nie pamietam tego no ale mamy fotografie jak ucze sie
          raczkowac nad jakimś jeziorem. A może mezowi nie chodzi o to ze dzieci sa za
          małe tylko chciałby pobyc tylko z Tobą??? Ale to 14 mies. maleństwo nie
          wytrzyma bez ciebie i chyba nie da sie tego pogodzić w tym roku!Moi znajomi
          jada teraz do Swinoujscia z 12 mies. synkiem, ale biora ze soba teściowa -
          wlasnie po to zeby wieczory móc spędzac razem! My jedziemy teraz z 19 mies. na
          Krete i moj maz tez był bardzo żle nastawiony do tego "ze to niebezpieczne"
          itp. ale codziennie poruszałam ten temat -pokazałam"malego podrożnika" na i
          jakos powoli zaczął sie cieszyc. Choc najpierw byl przerazony! Pozdrawiam
          • jusytka Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 13:05
            He he, a mój synuś był na Śnieżce w wieku 4 miesiące smile
            Dla nas od początku dzieci nie były problemem, jednak autorka wątku pyta jak ma
            przekonać męża ...
            • tymianek21 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 13:52
              Wlasnie dlatego zaproponowalam pokazanie tej strony mały podróznik! A może twoj
              mąz jest troche wystraszony wizją ze bedzie musiał spedzic az tyle czasu z
              maluchami! teraz pewnie jest w pracy a z dziecmi jest wieczorem, weekendy
              szybko mijają...Moj maz uwielbia małego, ale kiedys wyliczylam ze po przyjsciu
              z pracy jest z nim max.2 godz-bo mały o 9 juz spi- a tu wizja wakacji non-stop
              z dzieckiem(u mnie Kreta -u ciebie gdzieś tutaj)!I o to chyba chodzi naszym
              małżonkom a nie o niebezpieczeństwa czychajace na wakacjach! Mój mi kiedys
              powiedział ze w pracy smiali sie że "przy dzieciach to niezła harowa a w pracy
              odpoczywają!". Moze powiedz ze :na pewno poznacie innych ludzi z dziecmi(czyli
              starsze bedzie z innymi sie bawic), i że "Kochanie!też bym chciała spedzic czas
              tylko z toba ale nasze malutkie jest jeszcze za male , ale za rok zostawimy je
              babci i pojedziemy na weekend we dwoje" To moje pomysły
              • mal_art Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 14:53
                To musi być ból... Przyznaję, że wakacje, nawet nad morzem, z dziećmi mogą być
                harówą - tylko że wiele tu może zależeć od programu, jaki sobie założycie. Jeśli
                ktoś nienawidzi lezenia na plaży, a zmusza się do tego "dla dobra dziecka" to na
                pewno będzie niezadowolony. Podobnie ktoś niechętnie ruszający się z miejsca nie
                będzie miał ochoty na dłuższe wypady i zwiedzanie okolicznych atrakcji
                turystycznych. To Ty znasz swojego męża i możesz wiedzieć, do której kategorii
                można go zaliczyć.
                Jeśli ma obiekcje tylko typu, że się namęczycie, to można podsuwać mu jakieś
                gotowe rozwiązania, typu niania, babcia, ciocia z Wami, czy wyjazd ze znajomymi,
                którzy też mają dzieci (coś takiego może sprawdzić się lepiej, niż najlepsza
                niańka, dzieciaki zajmują się sobą i macie "kłopot" z głowy). No ale tu też
                zależy jakich kto ma znajomych i jakie te znajomi mają dzieci, bo obie rodziny
                na czas wyjazdu maszą się do siebie nieco dostosować... A nie polecam urlopów w
                niemiłym towarzystwie "nieznośnych bachorów" i ich równie nieznośnych rodziców.
                Nad morzem łatwo też o nowe znajomości, wspólne zabawy w piasku dzieci zbliżają
                do siebie ich rodziców i można kogoś sympatycznego poznać.
                Może jednak problem polega na tym, że któreś Wasze dziecko, zdaniem męża, źle
                znosi podróże, miewa bóle brzucha i inne atrakcje, czy jest zwyczajnie chorowite
                i troskliwy tatuś boi się spędzić urlop w poszukiwaniu apteki... Zmiana klimatu
                wywiera, owszem, dobroczynne skutki, jod itd, ale tylko jeśli wyjazd jest na
                dłużej, 2-3 tygodnie.
                Cierpliwości i wytrwałości życzę, kropla drąży skałę. Jakoś go przekonasz i oby
                wszystko Wam sie udało.
                A skoro polecacie małego podróżnika, to ja się też polecę, jeżdżę z dzieciakami
                po świecie od małego, i w dalekie kraje i nad polskie morze, więc uzbierało się
                trochę doświadczeń... www.flaczynski.republika.pl
                Ale męża do podróży przekonywać nie musiałam!
                Pozdrawiam M
            • jagasz Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 12:03
              To tak jak mojwink)))
              Tez na Śnieżce - 5-cywink))
    • luna1000 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 16:36
      No tak,
      ja juz sie nauczylam, ze jak sie ma dzieci w takim wieku,
      to obowiazuja żelazne zasady, aby zminimalizowac ilosc awantur i afer, ktore
      normalnie zdarzaja sie co 30 minut(i ktorych boi sie twoj mąż):
      1. Dzieci, zwłaszcza starsze musza miec towarzystwo rowiesnikow.
      2. Fajnie jest, kiedy można jeżdzić na rowerach z mlodym w siodelku
      3. Place zabaw.
      4. mozna wziac babcie

      Pierwsze 3 pkty masz z glowy, bo pewnie taki osrodek wybralas. Jak sie wyhasaja
      i odpoczna od siebie nawzajem, to beda grzeczniejsze podczas wspolnych
      wycieczek. Moze to pocieszy Twojego meza
    • a-nulla Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 20:08
      A ja bym mu powiedziała, że czas pędzi jak szalony i za chwilę już nie będzie
      miał okazji cieszenia się tak małymi dziećmi. I że przecież obserwowanie
      szczęśliwych maluszków to wielka przyjemność. A tam gdzie plaża, morze i inne
      maluchy wszystkie dzieciaczki są szczęśliwe.

      My z mężem szczerze nienawidzimy wakacji na plaży i postanowiliśmy w zeszłym
      roku, że nad morze (do Chorwacji) z synkiem jedziemy tylko raz, bo był jeszcze
      za mały (10 miesięcy), żeby go zabrać gdzie indziej. I... cały wyjazd byliśmy
      zachwyceni, bo Mikołajowi bardzo się podobało, co w uroczy sposób okazywał. A w
      tym roku w sumie wyszło na to samo, bo nasze windsurfingowe egipskie wakacje
      przed tygodniem też się z braku wiatru zmieniły w wakacje na plaży. I...znowu
      byliśmy superzadowoleni, bo całą dobę byliśmy z naszym baaardzo szczęśliwym
      maluszkiem. Byłoby nam bardzo głupio, gdybyśmy go ze sobą nie zabrali.

      Z tego co piszesz, wybraliście miejsce, gdzie będzie Wam dobrze. Na pewno 14-
      miesięczne dziecko nie jest za małe na mieszkanie w domkach. Nasz 10-miesięczny
      Mikołaj mieszkał na kempingu, kąpał się w misce, spał często pod gołym niebem i
      wszystko było ok. A co do umęczenia - jak sobie to wszystko logicznie
      zorganizujecie, nie macie moim zdaniem szans się umęczyć.

      A jeśli mężowi zalezy na wyjeździe tylko z Tobą, to może niezależnie od wakacji
      uda Wam się zostawić kiedyś w domu dzieci na weekend i zorganizować jakiś
      krótki, miły wyjazd tylko we dwoje?

      Miłych wakacji życzęsmile
    • misiador123 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 23.05.07, 22:08
      Moje dziecko miało 14 miesięcy gdy mój(jeszcze wtedy)mąż oświadczył że nie
      pojedzie z nami na wczasy i wymienił mi tysiąc powodów dlaczego.Każdy z nich
      był po prostu głupi.Zabrałam dziecko i pojechałam bez męża.I wtedy pierwszy raz
      do mnie dotarło że właściwie nie jest mi on potrzebny!!!
      • agnieszkalew Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 11:17
        Misiador - i jak Ci jest teraz ? Właśnie jestem na etapie decyzji o wyjeździe z
        dwójką dzieci, oczywiście bez męża. Zaplanowany był wyjazd tygodniowy z tatą na
        weekendy (zwiezie nas i przyjedzie po nas) W ten sposób spędzilibyśmy trochę
        czasu wszyscy razem. 3 dni temu usłyszałam, że On nie pojedzie, bo musi
        pojechać po drewno do kominka ( zapas mamy na 4 lata). Już mi się nie chce
        walczyć. Spróbuję "samotnego" wyjazdu, choć trochę się boję, szcz. podróży, ale
        kto wie jak się skończy to samodzielna próba.
        • buhara76 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 11:26
          Mój mąż też nigdy nie chce jechać z nami nad morze (bo nie lubi morza) wiec
          jezdzilam zawsze z synem i kolezanką i jej dzieckiem. A w tym roku tak sie
          zlozyło, że chyba pojade sama z dwójką dzieci (7 lat i 1 rok) i specjalnie się
          tym nie przejmuje. Wszystko to kwestia organizacji. Najgorsze co możesz zrobić
          to prosic męża, żeby z Wami pojechał. Jeżeli normalne argumenty do niego nie
          trafiają to niech nie jedzie. Poradzisz sobie bez jego łaski. Pozdrawiam.
    • agnieszkalew Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 11:47
      Ojej ! wiem , że sobie poradzę, to taka codzienność. Boję się, utwierdzę się w
      przekonaniu, że już nie jest mi potrzebny. tylko tu nie chodzi tylko o mnie,
      przecież dzieci ( 3 lata i 15 miesięcy) tak potrzebują taty. Miała być to
      okazja to bycia razem bez codziennego pośpiechu, gotowania, zakupów,
      sprzątania - taki czas dla nas. Widocznie ONi inaczej to widzą.
      • pawel_zet Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 12:43
        Pracuję ciężko i czasami przez miesiąc czy dwa w domu jestem tylko w weekendy.
        Czasem jest, co prawda, lepiej, ale generalnie uważam, że gdybym nie pojechał z
        żoną i dzieckiem na urlop, to byłby to z mojej strony okropny egoizm. W końcu
        moja rola w rodzinie to rola nie tylko dostarczyciela pieniędzy, ale także męża
        i ojca. Nie bardzo rozumiem facetów, którzy nie rozumieją takich spraw.
        • misa283 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.05.07, 01:37
          Ale czemu sie tak ciskacie na tego męża?
          a może oni przechodzą kryzys?
          Przestańcie grzmiec jak Radio Maryja!!
          Co ojciec powinien a czego nie.
          Dziewczyna prosi o rade a nie o to, zeby ją dołować.
    • marghe_72 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 12:03
      Za małe dzieci?
      Kiepski argument
      Smiem twierdfzić,ze nie o wiek dzieci chodzi a o ew. obowiązki..
      A szkoda, im wczesniej dzieci nauczą się wyjeżdzać, zwiedzac tym lepiej..
      • yeti39 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 12:08
        A ja uważam że to zwykły egoizm i wygoda ze strony męża. Przecież naszym
        dzieciakom też się coś należy. Ciekawe co mu powie za 2-3 lata jak zapyta a Ty
        tata co robiłeś jak my byliśmy nad morzem. Odpowiedź: "Kochanie musiałem
        odpocząć od Ciebie i mamy". Nic dodać nic ująć!!!!!!
        • algadak Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 22:46
          ja pojechałabym sama z dziećmi nad morze i wcale się nie przejmowała że egoista
          i tatuś weekendowy nie chce jechać! starszy jest napewno trochę samodzielny a
          meleństwem zajmiesz się sama z większą radością jak nikt nie będzie pokazywał
          jaki jest nieszczęśliwy że musiał tu przyjechać. mąż sam za parę lat będzie
          żałował. mojke najcudowniejsze wspomnienia to właśnie z wakacji z rodzicami
          kiedy byli tylko dla mniesmile mój mąż jeźdźił z dziadkami i po 30 latach wypomina
          to rodzicom odkąd poznał cudowny smak wakacji z rodziną. żal mi Cię bardzo bo
          to nienajlepiej świadczy o tatusiu...
          • foczusia85 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 29.06.07, 17:44
            A moze Twoj Maz chcialby spedzic chwile tylko we dwoje? Jestescie przede
            wszystkim malzenstwem, w drugiej kolejnosci Rodzicami. Czasem potrzeba pobyc
            tylko we dwoje. Ja bardzo bym chciala wyjechac sama z Mezem (mamy 9-
            miesiecznego synka) i jestesmy w trakcie planowania wyjazdu. Porozmawiaj z
            Mezem. Spytaj o jego powody niecheci do wyjazdu, czy to na pewno jest tylko
            obawa o niedostosowanie wypoczynku do wieku dzieci. Przedstwaw mu dowody, ze
            ludzie wyjezdzaja z dziecmi, nawet za granice, ze to bardzo rozwija dzieci,
            pozwala nabyc doswiadczen, itd.
    • misa283 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 24.05.07, 23:25
      No to jedz bez niego, jesli ty chcesz a on nie.
      On odpocznie, wy nie bedziecie go musieli ogladac.
      Moze mu przejdzie kiedys a moze nie. Wtedy pomyslisz, co z nim dalej.
      Whatever.
    • mw144 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.05.07, 08:34
      Zostaw męża w domu i jedź z dziećmi. Po co będziesz biedaka męczyć;P
    • agagregpin Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.05.07, 08:47
      Witam musisz przekanać męża że pobyt nad morzem Wam wszystkim dobrze zrobi a
      zwłaszcza dzieciom, zmiana klimatu, otoczenia. Ja też się wybieram nad morze do
      Jastrzębiej Góry z Krakowa odległość 680 km z synkiem 16 miesięcznym. W
      dzisiejszym zawale pracy, pogoni za kasą czasem dobrze odpocząć z całą rodzinką
      przecież nam Wszystkim coś się należy od życia.Pozdrawiam Grzegorz z rodzinką
    • volta2 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.05.07, 22:58
      Ja pojechałam sama z dziećmi młodszymi od twoich, nad morze oczywiście. Był to
      dla mnie fajny czas, choć z racji odległości od morza mocno męczący. w
      tegoroczne wakacje też się wybiorę - też sama.

      Ale dla mnie to był komplementarny wyjazd, nie główny urlop. (ja miałam czas na
      wyjazd a mąż już nie miał urlopu) Na główny pojechaliśmy wszyscy - i prawdę
      mówiąc, nie wyobrażam sobie inaczej.

      Może zaproponuj kompromis - część wakacji razem, część bez taty?
    • agagregpin Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.06.07, 14:44
      Witam
      Jedź sama z dziećmi męża zostaw w domu niech się kisi w czterech kątach ja
      byłem z 16 miesięcznym synkiem i żoną zero kłopotów odpoczynek super pozdrawiam
      Grzegorz
    • bemm1 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 25.06.07, 19:48
      za kilka lat to dzieci nie beda chcialy z wami jechac tylko z rowiesnikami i
      wtedy tata bedzie załował... chyba to dobry argument co??? i sama prawda...
      niech sobie tatus to przemysli bo tak bedzie na 100%!!!!!!!!
    • est3 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 26.06.07, 11:47
      A mój nie wyobraża sobie wakacji bez dzieci - obecnie mamy za sobą prawie
      miesięczny pobyt w górach stołowych, w 3 różnych miejscach, w tamtym roku 3
      tyg. w jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Obecnie dzieci mają 2 i 4 lata. Nigdy
      tyle nie zwiedziłam co podczas wakacji z dziećmi. Co prawda dużo czasu spędzały
      na naszych plecach po prostu, ale nad morzem problem znika. Ja mieszkam nad
      morzem, więc spędzam z nimi na plaży sporo czasu - Żaden problem czy męczarnia -
      dzieciakom wystarczy trochę piachu i wody, kolorowe czapki i majtki i potem
      tylko mieć na oku, żeby za daleko nie odeszły. Bawią się same świetnie.
      Wakacje z dziećmi to moje najbardziej wyczerpujące wakacje (w końcu nosiś na
      plecach 15 kg po górach, to nie leżenie na plaży), ale nigdy bym ich nie
      wymieniła na inne.
      A najbardziej przeciw wspólnym naszym wakacjom protestowali dziadkowie,
      przetaczając argumenty Twojego męża.
      Ja spędzam z dziećmi cały czas, jestem na wych. i nie mam nikogo do pomocy. Ale
      mąż pracuje, więc dla niego wakacje to najlepszy czas do zżycia się z nimi. I
      to jest największy argument. A dziecięce cieszenie się z byle czego wynagrodzi
      mu wszystkie niewygody.
      Pozdrawiam. Kaśka.
    • jolapol2 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 26.06.07, 20:00
      z 17-miesieczna corka bylismy na cyprze!targalismy wszystko-sloiczki z
      jedzeniem,soczki,pampersy,wozek... i wszedzie i wszyscy ulatwiali nam i podróż
      i pobyt i wycieczki... a może twoij maż jest zmeczony?jedzcie na kilka dni sami
      ,a potem np.na tydzień z dziecmi. im tez nalezy sie odpoczynyk i wyluzowani rodzice
      • agnieszkallo Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 27.06.07, 18:22
        a u mnie jest inaczej...to mąz chce jechać ze mną i naszym 7-miesięcznym
        synkiem nad morze i to on musiał mnie przekonywać(udało mu się)-bo ja
        uważałam,że to nie jest dobry pomysł,że Kacper jest za mały,bedziemy daleko od
        domu..itd.
    • ratel Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 29.06.07, 11:30
      Haniu,
      Z tego co piszesz wywnioskowałam, że nie jeździcie na wakacje zbyt często. CZy
      to prawda?
      Przede wszystkim więc musisz męża przekonać o tym, że takie wakacje to podstawa
      jeżeli chce się z optymizmem przeżyć kolejny rok. Ja nie wyobrażam sobie, że
      mogłabym nie pojechać na wakacje. Coroczne wypoczynek to jedyna okazja, aby się
      oderwać od codziennych obowiązków, aby nabrać perspektywy do wielu spraw, aby
      spojrzeć na swoje życie z pewnej odległości, móc przemyśleć, coś poprawić coś
      zmienić itp. itd.
      Rozumiem obawy Twojego meża, który myśli, że taki wyjazd to będzie dla niego
      zamiast relaksu tylko obowiązek i wielki trud. Trzeba przecież to wszystko
      zaplanować i się spakować, a na miejscu zmieni się w zasadzie tylko sceneria a
      z całą resztą będzie jak w domu, a może nawet gorzej, bo w nieznanym miejscu.
      Musisz więc jakoś rozwiać te wątpliwości. On najwyraźniej boi się
      nieoczekiwanych zmian i myśli, że może być tylko trudniej. Myli się oczywiście.
      Ale jak tu przekonać faceta?
      Musisz też, Haniu, obstawać przy swoim, bo argument że dzieci są za małe
      będziesz słyszała co roku. Jestem o tym święcie przekonana.

      A co zrobić, żeby wakacje z maluchami były znośne? Najfajniej jest wtedy gdy
      można wybrać się gdzieś ze swoimi dzieciatymi znajomymi. Opieka nad dziećmi
      jest wtedy łatwiejsza, bo dzieci się bawią razem, a do nadzoru ekspediuje się
      jednego dorosłego,reszta może się bawić smile Jeśli nie macie takich znajomych to
      można zabrać babcie (my tak robimy), która zajmie się od czasu do czasu
      dzieciakami, albo chociaż popilnuje jak będą spały a Wy w tym czasie macie
      wolne.
      Warto sobie w wakacje pozwolić egoistycznie na jakieś zajęcie dla siebie np.
      kurs windsurfingowy, albo jazda konna itp itd. Może to go przekona do wyjazdu.
      Wtedy masz zapewnione, że w następnym roku Twój mąż sam wynajdzie coś ciekawego.
      My zawsze dzielimy wakacje na dwie części. Pierwsze dla malucha, drugi dla nas.
      Dla dziecka co roku jeździmy nad Bałtyk, tam głównie bawimy się w piasku, jest
      fajnie, bo w sumie czas nam leci powoli, nigdzie się nie spieszymy, poddajemy
      się rytmowi dnia. MOj chłopak chłonie świeże morskie powietrze, bawi się i jest
      bardzo szczęśliwy przesiadując w tej ogromnej piaskownicy. Jeździmy sobie do
      pobliskich miejsowości. W każdym razie ten czas to czas wielkiego
      nicnierobienia.
      Jednak jeśli miałyby to być dla mnie jedyna forma wypoczynku w roku to byłoby
      ze mną kiepsko. Zanim się mały urodził jeździliśmy po górach, nosiło nas w
      rózne miejsca. Teraz trochę przystopowaliśmy, ale nie zrezygnowaliśmy całkiem,
      więc jeździmy na drugie wakacje, troszkę bardziej dla nas (to z dzieckiem),
      albo zupełnie dla nas (to bez dziecka, ale co najwyżej na kilka dni).
      psychicznego i fizycznego rodziny to MUS i kropka. Poza tym wakacje można
      podzielić na dwie części: raz dla rodziców, raz dla dzieci, my tak robimy i to
      się sprawdza. Co roku jeździmy nad Bałtyk (pierwszy raz jak mały miał 5
      miesięcy) ale robimy też sobie kilkudniowe wypady sami (mały pod opieką babci),
      albo jedziemy gdzieś coś pozwiedzać zabierając małego ze sobą.
      Na wakacje nad morze jeździmy z babcią, właśnie po to żeby móc odpocząć od
      naszej pociechy. Wieczorami możemy sobie wyjść sami, albo ja wychodzę z mamą,
      mamy wówczas więcej luzu.
      Dobrym pomysłem jest też wybrać się z jakąś zaprzyjaźnioną rodziną z dziećmi.
      Wtedy to jest prawdziwa frajda.
      Zyczę Ci udanych wyników perswazji!
    • orija Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 30.06.07, 16:39
      Pierwszy raz nad morzem byliśmy jak mlody miał 1 i 3 mieś, jak miał 3 lata
      byliśy w Chorwacji w 2 samochody i był też jego rówieśnik z rodzicami
      (mieszkaliśmy w jednym apartamencie), rok póżniej na Rodos-zero problemu. Nie
      chcę za bardzo krytykować Twojego męża, ale chyba za bardzo myśli o sobie.
      Skoro zdecydował się na tworzenie rodziny to niech będzie konsekwentny. My
      uwielbiamy wspólne wyjazdy i nie wyobrażam sobie pozbawiać swoje dziecko takiej
      atrakcji mimo że miałabym u kogo Go zostawić...
    • milka215 Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 02.07.07, 23:50
      Też polecam mężowi tą stronę www.malypodroznik.pl albo moją ulubioną
      eturystyka.org/content/section/25/101/
      Naprawdę dziwi mnie takie podejście i zastanowiłabym się nad przyczynami. Do
      wszystkiego można się przygotować.
      Straszna szkoda tych chwil spędzonych razem. Za kilka lat mąż będzie marzył,
      żeby jego dziecko ceniło sobie jego towarzystwo. Ale niestety wtedy chęć wyjazdu
      z rówieśnikami będzie dużo większa.
      • ciaociaoo Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 10.07.07, 00:05
        Pewnie ze szkoda marnowac szanse na zaprzyjaznienie sie z wlasnym dzieckiem i
        pokazanie mu kawalka swiata.
    • olusia_mala Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 03.07.07, 12:07
      A ja na twoim miejscu pokazałabym mu teraz ten wątek - moze jak poczyta to
      sobie coś uświadomi. Na pewno będzie mu trochę głupio. My własnie planujemy
      wyjazd do Grecji z naszą córcią, która będzie miała rok w momencie wyjazdu. Z
      jednej strony chcielibyśmy od niej trochę odpocząć, pobyć we dwoje, nacieszyć
      się sobą, ale z drugiej strony co wieczór myślałabym o niej - co robi? czy śpi?
      no i że to nie ja ją utulam do snu, a kto inny (teściowa np.). Byłoby smutno
      bez Małej...no i jedziemy we troje na pewno.
      • 3xmama Re: mąż nie chce jechac z dziecmi .... 03.07.07, 15:31
        Dokładnie tak zrób, jak pisze poprzedniczka. Posadź go przed kompem i pokaż
        forum wakacje. Nie masz innego wyjścia.
Pełna wersja