Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie

25.05.07, 13:07
cześć! nie wiedziałam jaki dac tytuł ale mam pytanie. Poczytałam sobie kilka
wpisów na temat unikniecia kłopotow brzuszkowych na wakacjach i wymieniacie
trilac. Wiem ze używa sie go przy antybiotykach, przeciwbiegunkowo ale czy
dawałyście go wczesniej dzieciom-juz przed wyjazdem a jak zadziała w druga
strone i czy powoduje zatwardzenie jak weżmie je zdrowy maluch? Niektóre
dziewczyny piszą też zeby nie dawac zadnych owoców, warzyw których sie samemu
nie umyje-no ale jak nasz mały zobaczy coś zielonego na naszym talerzu lub
owoce na stołach to bedzie chcial je zjeśc! Czy mam isc z własnym ogórkiem i
jabłkiem na stołówke???-wiem że to brzmi smiesznie, ale mój jest owoco-
warzywo żercą a ilosc gwiazdek w hotelu nie gwarantuje ze zielenina bedzie
umyta! Te pytania to na serio choc wiem ze to nie forum medyczne! Bardzo
dziekuje za porady i pozdrawiam!
    • mw144 Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 13:31
      Trilac nie spowoduje zatwardzenia, jego działanie polega na utrzymaniu
      właściwej flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym, więc może go łykać również
      zdrowy człowiek. Nie wiem do jakiego kraju się wybierasz, ale np w afrykańskich
      nie ryzykowałabym podania owocu. Są myte w lokalnej wodzie, w której są
      bakterie wywołujące sensacje żołądkowe u przyjezdnych z Europywink No ale zawsze
      możesz przekroić owoc i dać dziecku tylko to co w środku (jeśli charakter owoca
      na to pozwala).
      • tymianek21 Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 13:35
        dziekuję za odp. Jadziemy na Krete-wiem ze w porownaniu z innymi nie ma co sie
        bać, ale jak poczytałam sobie niektóre wpisy( o myciu owoców w nadmanganie
        potasu) to sie wystraszylam...A ten trilac warto dawac wcześniej przed
        wyjazdem???
        • pawel_zet Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 14:32
          Mogę napisać Ci parę słów na ten temat, aczkolwiek nie jestem specjalistą i
          może nie do końca wszystko jest tak dokładnie, jak napisałem, ale ogólną ideę
          mniej więcej znam.
          Trilac to jeden z preparatów zawierających liofilizowane pałeczki kwasu
          mlekowego. Zawsze braliśmy na wyjazdy tego rodzaju preparaty. Ich działanie
          polega na przeciwdziałaniu tzw. biegunce podróżniczej, która polega na tym, że
          miejscowe szczepy bakterii jelitowych wypierają z przewodu pokarmowego szczepy
          przywiezione z Polski. Jemy "dobre", nieszkodliwe dla nas bakterie, które nam
          się rozmnażają w naszym przewodzie pokarmowym i nie dopuszczają do nadmiernego
          namnażania się czegoś z zewnątrz, co niekoniecznie byłoby dla nas dobre.
          Pałeczki kwasu mlekowego są w stanie naturalnym zawarte w kefirach i jogurtach.
          Dlatego też łykanie Trilacu i tego rodzaju preparatów ma podobny sens jak
          jedzenie jogurtów i kefirów - oczywiście bez dodatkowych wrażeń smakowych i bez
          wartości kalorycznej.
          Łykanie Trilacu zatem nie prowadzi do zatwardzenia, bo nie o to w tym chodzi.
          I jeszcze jedna sprawa: wiele preparatów tego typu trzeba trzymać w lodówca,
          ale nie wszystkie. Nie pamiętam, jak jest z Trilakiem. Lepiej to sprawdzić. W
          razie czego pewnie aptekarz poleci Ci inny preparat. Mogę też sprawdzić w domu,
          co my wozimy, ale w tej chwili jestem poza miejscem swojego zamieszkania.
          • adudi Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 14:57
            wlasnie o trilacu wszyscy pisza, bo chyba jedyny taki preparat, ktorego nie
            trzeba trzymac w lodowce. Tak jak czopkow przeciwkgoraczowych eferalgal (czy
            jakos tak). inne trzeba.
            Ja zaczelam dawac 2 dni przed wyjazdem i codziennie w czasie wyjazdu. Moj
            acorka miala prawie dwa lata. Pojechalam do Egiptu.
            Obieralam pomidora na stolowce, ale np. groszek jadla, jak i winogrono - w
            calosci. Nic jej nie bylo. Gruszki np. mylam i dawalam obrane.
            Ale co do Twojego przypadku.... jedziesz na Krete, wiec nie ma czym sie
            martwic. Po prostu stosoj takie same srodki bezpieczenstwa jak bys byla u nas
            nad morze. Owoce musisz myc i u nas. I u nas na stolowce jakby ktos Ci podal
            owoc, to raczej nie jest myty. Bierzesz do pokoju i myjesz, albo masz mokre
            chusteczki, wycierasz i obierasz i tyle.
            Trilacu przed wyajzdem do Krety chyba bym nie brala. Turcja, Tunezja, Egipt -
            tak.
            • pawel_zet Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 23:32
              Miałem chwilkę czasu więc zajrzałem na stronę jakiejś apteki internetowej.
              Wygląda na to, że Trilac faktycznie nie wymaga lodówki,ale jakąś tam
              konkurencję ma, np. Acidolac
              www.polpharma.pl/u235/navi/33805
        • pawel_zet Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 14:35
          Nadmanganian potasu to zdecydowanie środek potrzebny w indyjskich slamsach. W
          Grecji owoce są tak samo zdatne do jedzenia, jak u nas.
          • mal_art Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 25.05.07, 19:11
            To ja chyba wywołałam tego ducha nadmanganianu... Owszem, przydaje się, ale
            tylko w prawdziwych tropikach. Jeśli bardzo boisz się sensacji żoładkowych na
            wyjeżdzie, to możesz podawać dziecku owoce umyte w wodzie butelkowanej albo
            przegotowanej, albo sparzać je wrzątkiem (te w grubszej skórce) - ale nie
            przesadzałabym z takimi ostrożnościami, w końcu jedziesz do Europy, tak daleko
            to nie jest. Flora bakteryjna nie powinna być znowu tak bardzo odmienna, uważaj
            zwłaszcza na początku wyjazdu, potem powinniście się wszyscy przyzwyczaić, więc
            nie ma raczej powodu do obaw.
            Nadmanganian przydaje się jeszcze w jednym przypadku: jeśli dziecko dostanie
            jakiegoś uczulenia, wysypki itp. Wtedy można je wykąpać w roztworze (kilka
            kryształków na wanienkę!), trochę wysusza i dezynfekuje. To sposób mojej
            położnej środowiskowej, stosowaliśmy go wiele razy. Również na wyjazdach.
            A Trilac jest bezpieczny, i z tego co pamiętam, nie trzeba go trzymać w lodówce.
            Ale lepiej spytać w aptece przed wyjazdem.
            Pozdrawiam M
            • tymianek21 Re: Owoce, warzywa i trilac- na wyprawie 28.05.07, 18:52
              bardzo dziekuje wam za rady i pozdrawiam!
              • wiktoriaa Re: 29.05.07, 01:00
                super ze powstał ten post ja jade i do Grecji- tu sie az tak nie obawiałam...
                ale wczesniej do Turcji i tu juz wiem ze trzeba sie troszke "przygotowac"
                • kama1978k Re: 29.05.07, 09:11
                  Za tydzień wyjeżdżamy do Turcji i juz teraz zaczałam podawać Filipowi Trilac
                  ( profilaktycznie raz dziennie ) i zamimerzam to rózwnież robić przez cały
                  pobyt. Pozdrawiam
                  • wiktoriaa Re: 29.05.07, 09:51
                    no własnie ja tez juz przed wyjazdem chce małego "wspomagac" smile napisałam CI
                    kama1978k priv...pozdrówka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja