Właśnie wróciłem z Gruzji

23.09.07, 13:06
Dwie godziny temu wylądowaliśmy we Wrocławiu. Zwiedziliśmy całą
cywilizowaną część Gruzji. Odpadły mniej cywilizowane miejsca, ale
taki jest koszt podróżowania z dzieckiem. Andrzejkowi wszystko
bardzo się podobało, a najbardziej chyba bieganie po kaukaskich
łączkach i fale na plaży w Batumi. Tacie trochę mniej podobało się
wnoszenie 15 kilogramów na grzbiecie na niemałe przecież górki. wink
Gruzja jest do podróżowania z dzieckiem rewelacyjna, ale to chyba
już w przyszłym sezonie, bo teraz lada chwila zrobi się tam zimno.
    • mal_art Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 24.09.07, 12:36
      ZAZDROSZCZĘ, ZAZDROSZCZĘ, ZAZDROSZCZĘ!
      Już bym nawet te 15 kg więcej chętnie ponosiła na własnych plecach!
      Kościółki zwiedzaliście? Na jakie górki wchodziliście?
      Nie mogę doczekać się relacji!
      PS Ostatnio kumpel wrócił z Gruzji i powiada, że miał kiepską pogodę, mam
      nadzieję, że mieliście więcej szczęścia! M
      • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 24.09.07, 14:48
        Kościołów nazwiedzaliśmy się całe mnóstwo, obejrzeliśmy wszystkie
        trzy słynne kompleksy wykutych w skale budowli, tzn. Upliscyche,
        Vardzię, Dawid-Gareja. W sumie udało nam się zrealizować cały
        program zwiedzania, który wymyśliliśmy w Polsce bez większych zmian -
        było kilka i to na plus.
        Jeśli chodzi o wyższe góry (zważywszy, że Gruzja jako taka jest
        piekielnie górzysta, to po jakichś tam górach łaziliśmy przez cały
        czas naszego pobytu), to darowaliśmy sobie Swanetię, Tuszetię itp. -
        dla mnie to za duże wyzwanie podróżować z dzieckiem do miejsc, w
        których nie ma gwarancji dotarcia w ciągu kilku godzin do lekarza.
        Pojechaliśmy do Kazbegi i połaziliśmy po okolicy.
        Pogodę mieliśmy świetną, tzn. przez 17 dni pobytu tylko 3 były dość
        chłodne i deszczowe (niestety, dwa dni z tych trzech deszczowych
        zaliczyliśmy nad morzem - taki już nasz pech, ale ponieważ nad
        morzem byliśmy w sumie 4 dni, to i tak mieliśmy 2 dni plażowania).
        Przez pozostały czas było słoneczko, a kilka dni było wręcz
        piekielnie upalnych. Największe upały były wtedy, gdy byliśmy w
        Kazbegi, więc nas chłodziło górskie powietrze.
        Program mieliśmy mniej więcej takie Tbilisi (Mccheta)-Kazbegi-Gori
        (Uplicyche, Ateni Sioni)-Achałcyche (Vardzia)-Kutaisi (Gelati,
        Motsameta)-Batumi-Signagi (Bodbe, Dawid-Goreja)-Telavi (Shuamta,
        Ikalto, Alaverdi, Gremi).
        Chciałem trochę odpocząć przed rozpoczęciem twórczości, ale relację
        zacznę pisać chyba jeszcze dzisiaj.
        • mal_art Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 24.09.07, 17:57
          JESTEŚCIE WIELCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          I niech moc będzie z Tobą (w trakcie pisania relacji wink)
    • volta2 Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 25.09.07, 16:03
      A mój mąż miał propozycję pracy w gruzji na 2 lata z rodzinką
      oczywiście i bał się wyjazdu. zanim go namówiłam to już oferta była
      nieaktualna - ale widzę, że jest czego żałowaćsmile
      • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 25.09.07, 22:14
        Zazdroszczę takiej możliwości. My bardzo chętnie wynieślibyśmy się z
        tej naszej klimatycznie beznadziejnej Polski do jakiegoś
        cieplejszego kraju. Ostatnio lato trwa u nas góra 2 miesiąca, a
        pozostałe 10 miesięcy roku to zimnica i mrozy. W Gruzji z pewnością
        czulibyśmy się doskonale. To piękny kraj wspaniałych ludzi.
        W dwóch guesthouse'ach, w których nocowaliśmy, mówiono nam, że
        nocowała u nich wcześniej para Polaków z 10-miesięcznym Lestkiem.
        Podobno właśnie byli na kontrakcie w Gruzji.
        Mi na razie trafiła się tylko raz propozycja relokacji w cieplejsze
        klimaty, ale ponieważ chodziło o Bangalore, a ja jestem do Indii
        uprzedzony, bo trochę poczytałem sobie o tamtejszych zagrożeniach
        epidemiologiczych, dałem sobie spokój.
        • volta2 Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 26.09.07, 19:09
          no w indiach był ostatnie pół roku mój kuzyn na praktykach - w
          weekendy zwiedzał ile tylko się dało - i wrócił zachwycony.

          • mal_art Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 27.09.07, 10:33
            Ale jednak jechać do Indii z dzieckiem - i to niedużym, jak Andrzejek - to
            byłoby chyba jednak ryzykowne... No chyba, że tylko na Goa itp, ale co to za
            przyjemność? Tzn jak już tam jechać, to zobaczyć jak najwięcej!
            Pawle, w tym samym czasie co Wy w Gruzji był nasz kolega. Jest on zdania -
            cytuję - że "Gruzja jednak nie jest normalnym krajem" (chociaż i Gruzini, i
            turyści chcieliby, żeby tak było), i że on swoich córek (10 i 4 lata) raczej tam
            nie zabierze. Nie do końca rozumiem przyczyny takiej jego wypowiedzi, chyba
            najważniejsza jest taka, że on z żoną kiedyś sporo łaził po naprawdę dużych
            górkach, które faktycznie nie są najodpowiedniejszym miejscem na wakacje z
            dzieciakami, i może jadąc znowu do Gruzji chciałby trochę bardziej makserski
            plan wykonać... Ale trochę się dziwię. Koledze, nie Wam!
            A relacja już jest na Sfinjaku, czy jeszcze nie?
            • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 27.09.07, 12:42
              Hmmm, dla mnie Gruzja to najnormalniejszy w świecie kraj. Nie bardzo
              rozumiem, na czym by miala polegać jego nienormalność. Co prawda,
              ludzie żyją tam dość biednie, ale nikt nie przymiera głodem, a
              struktury państwowe (łącznie z policją czy służbą zdrowia) działają
              normalnie. Jestem bardzo ostrożnym człowiekiem i nie pozwoliłbym
              sobie na narażenie bezpieczeństwa mojego dziecka. Z tego powodu
              jeszcze nie wybrałem się na Sri Lankę, mimo że regularnie latają tam
              TUI i inne Neckermany - nie wytrzymałbym siedzenia na wybrzeżu, a w
              środku wyspy niestety jest malaria. Dlatego też rozumiem, że można
              nie chcieć jechać do Gruzji bez możliwości zapuszczenia się w jakieś
              odludzia na Kaukazie czy wejścia na Mount Kazbek, ale dla większości
              normalnych turystów pozostaje i tak całe mnóstwo atrakcji
              turystycznych.
              Przy moim tepie pracy pewnie będę trochę modził relację. Dam znać,
              kiedy skończę.
              • mal_art Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 28.09.07, 14:31
                Nienormalność Gruzji polega - zdaniem kolegi - na obecności w jej granicach
                zbuntowanych Osetii i Abchazji. Nie bardzo rozumiem, czy jego zdaniem te
                "prowincje" zagrażają bezpieczeństwu turystów poruszających się po spokojnych
                terenach i w czym mogą przejawiać się te zagrożenia... Bo przecież chyba nikt
                się do Osetii z dziećmi wypoczynkowo nie pcha...
                Ponadto ma tam występować demoniczny wpływ Rosji. Nie wiem, studnie zatruwają
                czy coś? Trochę się ubawiłam tymi niebezpieczeństwami - oceniam je raczej jako
                urojki kolegi. Tzn są to na pewno realne problemy Gruzji jako państwa. Ale chyba
                raczej nie dotykają podróżujących tam turystów...?
                • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 28.09.07, 17:36
                  Jeśli chodzi o Abchazję, to prowincja ta właściwie oderwała się od
                  Gruzji. Dla turystyki efekt tego jest taki, że rząd oddał
                  uciekinierom z Abchazji do dyspozycji hotele, w związku z czym wiele
                  ze starych hoteli przestało pełnić swoje funkcje. Ale pojawiają się
                  nowe hotele i można mieszkać u ludzi, co zresztą jest całkiem dobrym
                  rozwiązaniem. Dzięki niemu poznaliśmy nieźle gruzińską kuchnię w
                  wydaniu domowym, stołując się przy jednym stole z rodzinami
                  gruzińskimi.
                  Do Abchazji nie można zresztą wjechać z terenu Gruzji i z Abchazji
                  wjazd do Gruzji jest niemożliwy. Niebezpiecznie jest tam może na
                  terenach przygranicznych, bo niekiedy dochodzi do potyczek, ale w te
                  rejony nikt przecież o zdrowych zmysłach nie jeździ turystycznie.
                  Jeśli chodzi o Południową Osetię, to jest pewne napięcie między
                  rządem centralnym a władzą lokalną, ale konfliktu jako takiego nie
                  ma, z pewnością zaś nie ma żadnych incydentów zbrojnych itp. Można
                  wjeżdżać i wyjeżdżać swobodnie do i z tej prowincji, jeżdżą normalne
                  autobusy i środki transportu, sami Gruzini mówią nam, że jest tam
                  całkiem bezpiecznie. Nie byliśmy tam tylko dlatego, że to wcale nie
                  jest specjalnie turystyczny rejon, tzn. nie ma tam zbyt wielu
                  atrakcji w porównaniu z innymi prowincjami.
                  Wpływ Rosji jest głównie taki, że Rosja prowadzi wobec Gruzji
                  nieprzyjazną imperialistyczną politykę - rozpoczęła wojnę handlową,
                  blokując wwóz do Rosji dóbr wyprodukowanych w Gruzji, zamknęła
                  granice lądowe, zlikwidowała połączenia lotnicze, a czasem rosyjskie
                  samoloty wojskowe prowokacyjnie naruszają przestrzeń powietrzną
                  Gruzji. Nie jest to jednak nic niezwykłego, jeśli chodzi o Rosję,
                  ani groźnego dla turysty. Będąc w Gruzji, po prostu łatwiej się
                  przekonać, że Rosja od ZSRR tak naprawdę niewiele się różni - jeśli
                  chodzi o politykę międzynarodową. Z pewnością jednak Gruzji nie
                  grozi interwencja zbrojna Rosji, więc nie ma się o co martwić.
                  • misztalek Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 08.10.07, 22:23
                    Witaj
                    Właśnie o czymś takim myślę i zacząłem sie do tego przygotowywać. W planach mam
                    nie tylko Gruzję. Czy można do Ciebie napisać na priv w celu uzyskania bliższych
                    informacji?
                    pozdrawiam
                    Stef
                    • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 09.10.07, 17:07
                      Jasne, chętnie udzielam porad i informacji. Tylko że w pracy mam
                      teraz zawrót głowy, więc niekoniecznie będę odpowiadał szybko.
                      • kama1628 Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 13.10.07, 20:13
                        Podziwiam!!!
                        Sama marzę o takiej wyprawie, myślę prawdopodobnie o przyszłym roku -
                        pojedziemy z córką(8 lat). Interesuje mnie przede wszystkim to,
                        gdzie spaliście? Czy może w Tbilisi (ew. okolicach) - gdzie? Na
                        kwaterach (jak to np. na Ukrainie bywa?), a nad morzem gdzie? Nie
                        chodzi mi o dokładny adres,oczywiście smile Jak tam dojechaliście? Ja
                        myślę o samolocie Kijów-Tbilisi, a do Kijowa pociągiem.
                        Mogę poczekać na odp. smile
                        • pawel_zet Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 14.10.07, 08:28
                          Rzecz jasna napiszę relację jak zwykle. Tylko że biorąc pod uwagę
                          ilość obowiazków zawodowych i domowych, trochę to potrwa. Nie
                          spieszę się zresztą zbytnio, bo i tak jest po sezonie. Będzie pewnie
                          u Ani na stronie małego podróżnika i na stronie żony
                          (www.sfinjak.wroclaw.pl).
                          Lecieliśmy samolotem Lufthasy prosto z Wrocławia, gdzie mieszkamy.
                          Wiem, że są tańsze opcje, ale mniej dla nas wygodne. Zresztą bilety
                          nie były strasznie drogie. Za naszą trójkę zapłaciliśmy 4200.
                          Samolot ląduje o 3 nad ranem. Więc jeszcze w Polsce znalazłem w
                          Internecie hotel (Georgian House) w Tbilisi, zrobiłem u nich
                          rezerwację i zamówiłem transfer z lotniska, żeby uniknąć komplikacji
                          w środku nocy. Hotel - bardzo przyzwoity - kosztował 50 USD,
                          transfer 20 USD. Tbilisi jest drogie, jak to ze stolicami bywa.
                          W Gruzji infrastruktura turystyczna jest rozwinięta słabo. Hotele
                          zajęli uchodźcy z Abchazji. Te, które zostały, są na ogół marne.
                          Dlatego mieszkaliśmy najczęściej u ludzi. W przewodnikach (najlepszy
                          jest IMO przewodnik wydawnictwa Bradt) są namiary, ale skorzystałem
                          z nich tylko raz, w Kutaisi. Dwa razy polecili nam kwatery
                          taksówkarze, raz gość, którego zaczepiłem na ulicy. W hotelach
                          mieszkaliśmy w Tbilisi, Gori (Inturist - z lekka zapyziały, ale da
                          się przeżyć), Achałcyche (bardzo porządny i tani) i Batumi (tam
                          nawet w dwóch hotelach: pierwszy luksus, ale dość drogi, drugi
                          taniocha, ale standard podstawowy; generalnie w Batumi jest bardzo
                          dużo hoteli i jest w czym wybierać). U ludzi w Kazbegi, Kutaisi,
                          Sighnagi i Telavi.
                          • kama1628 Re: Właśnie wróciłem z Gruzji 14.10.07, 19:47
                            Dzięki za odp.!
                            Poczytam sobie Waszą relację, jak będzie.
                            Pozdrawiam!!!
Pełna wersja