Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty

21.11.07, 16:29
Cześć
Napiszcie proszę ile miesięcy lub lat miało albo miały wasze
pociechy jak wybraliście sie po raz pierwszy na narty całą rodziną.
Jeździmy z mężem na nartach i tak się zastanawiam kiedy by sie
wybrać.
Jakie wrażenia?
Pozdrawiam
    • krasulas Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 21.11.07, 21:17
      witaj
      Też jestem ciekawa opinii. My już 12tego do Zakopca jedziemy z
      prawie 4latką (luty). Narty 80-tki mamy pożyczone, buty własne i
      kasksmile
      Nasza córa jest asekurantką, nie należy do odważnych, ale...
      Nie zamierzam jej samej orczykiem wysyłać, ale ... żeby cokolwiek
      liznęła (i oby nie śnieg lub lódsmile).
      pzdr
    • kamka1 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 22.11.07, 13:46
      Witam,
      mamy 2 dzieci (6 i 2,5 roku). Nina zaczynała jak miała 3 lata, Kajek zaczął w
      tym roku. To wszystko zależy od rozwoju dziecka i warunków. My mamy ten luksus,
      że do wyciągów mamy 15 km i mozemy wyskoczyć na 2 godziny. Maluch jak się zmęczy
      to kończymy i spadamy do domu. Jeździmy zawsze razem z dziećmi. Nina w zeszłym
      roku zaczęła sama jeździć na wyciągu, młody "w nogach". Córka jeździ już sama, a
      syna asekurujemy jadąc tyłem. On ma wyciągnięte rączki, opiera je na naszych
      dłoniach. Narty 80cm. Wrażenia świetne, ale jesli dorosły chce się wyjeździć to
      musi coś innego wymyśleć. My wtedy wołamy nianię i jedziemy na nocną jazdę, no
      ale tak jak pisałam mamy bliskosmile)
      • karlowice1 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 05.12.07, 07:23
        Witam mam do wynajecia domek z kominkiem okolice Szklarskiej Poreby Swieradowa Zdroj domek jest nowy na 7 osob parking na miejscu teren ogrodzony cicha okolica piekne widoki na gory i Jezioro Zlotnickie zapraszam 607585293
    • volta2 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 22.11.07, 23:35
      ja odkąd nauczyłam się jeździć na nartach to nie zmarnowałam żadnego
      sezonusmile
      nawet jak rodziłam dzieci to jakoś tak się to układało, że jeździłam
      w początkach ciąży, a potem zabierałam ze sobą niemowlaki.

      pierwszy raz pojechaliśmy we trójkę, gdy mały miał prawie 6 m-cy i
      kończył się mój macierzyński. najeździłam się wtedy ostro, bo nie
      było kolejek do wyciągu, a mały spał na spacerze z ciocią od 12 do
      15 bez budzenia sięsmile

      drugi raz pojechaliśmy we czwórkę, gdy ten młodszy miał 2,5 m-ca a
      starszy 2 lata. i wtedy też sobie pojeździłam, bo ten młodszy spał
      na spacerach od 11 do 14- tej. na spacerach byli chłopcy wówczas z
      opiekunkąsmile

      w tym roku przed nami prawdziwy rodzinny wyjazd narciarski, bo
      jedziemy do austrii, już bez wspomagaczy typu niania, ciocia, babcia.
      dzieci mają lat 3 i 5. i zakładam, że nie będą z nami jeździły,tylko
      ładnie będą się bawić w przedszkolu przy stokusmile

      a za jakieś 2 lata będzie już najprawdziwszy wyjazd rodzinno-
      narciarski, bo dzieci już będą mogły z nami jeździć po każdej
      trasie, z wyj. czarnej.
    • cesarus Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 26.11.07, 09:38
      moje dziecko dokładnie w swoje czwarte urodziny pojechało pierwszy raz na narty.
      Pierwszy dzień był horrorem, bo mały należy do dzieci bojaźliwych. Jednak
      instruktorka zaczęła od super zabawy na śniegu, od nauki upadania i wstawania na
      nartach i gdy mały poczuł, że zawsze może usiąść na śniegu i nic mu się nie
      stanie - przestał się bać. Po tygodniowym wyjeździe całkiem radził sobie sam, na
      wyciągu jechaliśmy jednak z nim, chociaż były dzieci w jego grupie, które
      próbowały same. W tym roku był już na nartach, co prawda jakby trochę zapomniał,
      ale będziemy teraz jeździć częściej.
    • kaa9 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 26.11.07, 09:57
      W zasadzie tylko sezon, w którym urodziła się córka mogę uznać
      za "stracony" wink. Pierwszy wyjazd, gdy córka skończyła rok - marzec
      lodowiec w Austrii. My na nartach, a córka pod troskliwą opieką
      babci. W kolejnym roku, podobnie. Gdy skończyła 3-latka i zaczęła
      stawiać pierwsze kroki na nartach, rozpoczęły się już wyjazdy bez
      wsparcia babci, oczywiście kosztem intensywnego "najeżdżenia się"
      rodziców. W zeszłym roku zdecydowaliśmy się na tzw. wyjazd rodziny.
      Dziecko w szkółce pod opieką instruktora, a rodzice w tym czasie
      mają wolną rękę. W naszym przypadku ta formuła się sprawdziła - my
      znowu mogliśmy poszaleć, a córka w grupie rówieśników podszlifowała
      swoje umiejętności - wskazówki i rady obcej osoby zdecydowanie
      łatwiej są przyswajane niż porady rodziców sad.
    • wiktorka99 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 26.11.07, 18:51
      Moja mala od malego z nami jezdzila , oczywiscie pod opieka niani a
      jak tylko dobrze zaczela chodzic, uczyla sie pod okiem
      instruktora.Teraz ma 3 latka i jazda na nartach to dla niej super
      zabawa. Glownie jezdzimy do wloch i szwajcarii do hoteli gdzie sa
      rodzinne przedszkola , wtedy my mozemy pozjezdzac a mala z niania
      siedza w przedszkolu.Zawsze po poludniu wychodzimy na saneczki bo
      tego chyba nic nie zastapi
      • malwinette Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 26.11.07, 20:49
        Syn miał 7 miesięcy:fajnie było:podróz przespał(800 km w jedna
        stronę), na miejscu spacerował sobie z nianią,albo bawili sie
        w "apartamencie" jak my jeździliśmy..naprawdę odpoczęłam,dla
        kontrastu powiem, że dwa tyg temu wróciliśmy z wycieczki nie
        narciarskiej i bez nianiowej (syn ma dzis prawie 1,5 roku)i była to
        prawdziwa szkoła przetrwania..jednym
        słowem:niemowlę+narty+koniecznie niania to super sprawa!!
    • violik Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 04.12.07, 22:26
      Co roku spędzamy co najmniej 2 tygodnie w górach na nartach - dzieci od zawsze -
      2 ciąże spacerkiem po stoku, raczkowanie po stoku, sanki, potem narty - obie
      córki w wieku niecałych 3 lat zaczęły jeździć. Teraz są w podstawówce. Wszyscy
      jeździmy na nartach.
    • sasia74 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 17.12.07, 11:41
      jeśli masz malucha to od 3lat można już próbować. Fajna opcja to zorganizowany
      wyjazd rodzinny - o nic nie trzeba się martwić, i dzieckiem na stoku też ma się
      kto zająć. w zeszłym sezonie byliśmy z rozwiń skrzydła, a teraz polecamy ich
      znajomym, bo sprawdziliśmy i na prawdę podobało nam się. komfortowy ośrodek,
      super jedzenie, że nie wspomnę o instruktorach. nasze maluchy się przekonały i
      już śmigają. link do nich: www.rozwinskrzydla.com/
      • johana7611 Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 03.01.08, 22:10
        Witam serdecznie, czy mogłabyś mi powiedziec w którym ośrodku
        byliście "u szostaków" czy "ANgelika". Też zamierzam się wybrac z
        synem 6 lat i nie wiem tylko na który się zdecydowac. W drugim jest
        basen. Mam pytanie również czy jest to wszystko zorganizowane czy
        lepiej wykupic sobie sam pobyt(spanie+wyżywienie) i wziasc
        instruktora. Tyle że w grupie są dzieci . W ofercie jest jeszcze
        kulig, czy rzeczywiście tak było? Czy płacąc za dziecko 1150 zł jest
        tten wyjazd tego warty?.Pozdrawiam i czekam na odpowiedź Johana
    • piastka Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 17.12.07, 15:10
      Najstarsza córka miała 5 lat - bez problemu nauczyła się jeździć w
      szkółce austriackiej. Ze średnią już nam tak dobrze nie poszło - w
      wieku niecałych 4 lat tak strasznie się bała instruktora (wysoki i
      chudy Austriak), że cały pierwszy dzień (tj 3 godziny) przepłakała.
      Na szczęście na drugi dzień "dostała" instruktorkę Polkę. Po trzech
      dniach szusowała ku naszemu zdumieniu po czerwonych trasach w Bad
      Hof Gastein (oczywiście po "pingwinkowemu").
      Za miesiąc zobaczymy jakie będą początki naszej najmłodszej (3 latka
      i 3 miesiące). Ma dość trudny charakterek i problemem może być brak
      kontaktu językowego z instruktorami w szkółce. Mam cichą nadzieję,
      że może w Livigno jest trochę Polaków-instruktorów i trafimy na
      kogoś z nich.
      Problemem będzie z pewnością jeszcze dłuuuga podróż do Włoch (z
      Wybrzeża to min. 16 godzin); nawet jeśli wyjedziemy w nocy - to i
      tak cały dzień trzeba będzie ją zabawiać w samochodzie.
    • olgakw Re: Wasz pierwszy rodzinny wyjazd na narty 04.01.08, 18:14
      nasz starszy syn zaczal jezdzic w wieku 4 lat, przez pierwsze 2 dni
      mial oplaconego instruktora, potem poszlo juz jak z platka. Teraz
      jezdzi lepiej niz ja (wstyd sie przyznac), w wieku 5 lat jezdzil juz
      sam na niektorych wyciagach lub z nami " na kolanie ". Dwa sezony
      mamy przerwy- moja druga ciaza i teraz niemowlak, ale za rok
      pojedziemy wszyscy na pewno z niania albo babcia, zeby wszyscy z
      wyjazdu skorzystali. Polecamy Male Ciche, bo maja fajne osle laczki
      dla poczatkujacych, ladna trase dla "sredniakow" i niedaleko
      Zakopane dla zaawansowanych. Poza tym jest to wyjatkowo urokliwa
      gorska wioseczka bez totalnego szpanu typowego dla kurortow.
      Pozdrawiam i juz zazdroszcze bialego szalenstwa
Pełna wersja