mitkak1 16.12.07, 11:46 Proszę o rady wybieramy się na wakację z 1,5 rocznym dzieckiem, czy można z talik maluchem jechać do Turcji, co z jedziem i florą bakteryjną> Prosze o Wasze porady. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ewcia1980 Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 16.12.07, 13:26 ja byłam w czerwcu tego roku w Turcji z córka, ktora miała wtedy 8 miesiecy. nie było zadnego problemu.jedyne na co zwracałam uwage to aby myc owoce przed jedzeniem i pic tylko gotowana wode mineralna. poza tym wakacje były na maksa udane polecam Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 16.12.07, 21:38 Dzieci rzadko kiedy ragują negatywnie na zmianę flory bakteryjnej, bo mają w przeciwieństwie do dorosłych bardzo elastyczny przewód pokarmowy. W Turcji nie byłem z dzieckiem, ale byliśmy tam jeszcze w podróży poślubnej i jest to całkiem cywilizowany kraj. Nie różni się bardzo istotnie od Polski - przynajmniej tam, gdzie docierają turyści. BTW: z 10-miesięcznym byłem w Egipcie, z 1,5-roczniakiem w Chinach, z 2 -latkiem w Malezji i w Tajlandii, a z 2,5-latkiem w Gruzji. Nie trzeba bać się podróżować z dzieckiem przy zachowaniu elementarnych zasad bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 do Pawła_zet! 18.12.07, 11:52 napisz proszę o swoich podróżach z tak malutkim dzieckiem!!! sama zawsze planowałam, ze dziecko wsadzimy w plecak i w drogę, ale teraz nie wiem jak się do tego zabrać czy to wyjazdy zorganizowane czy na własną rękę (ja preferuję samodzielne)? jak dziecko znosi trudy zwiedzania?? jeśli nie chcesz pisać tu to napisz prosze na jutka7@gazeta.pl pozdrawiam serdecznie, J. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: do Pawła_zet! 18.12.07, 23:33 Oczywiście nie przeszkadza mi publiczne pisanie. Prawdę mówiąc, chciałbym zachęcać ludzi do takiego podróżowania, bo szkoda gnuśnieć w domu, a podróżowanie z biurem też jest z lekka nudne. Wspomnienia z naszych podróż są na stronie mojej żony: www.sfinjak.wroclaw.pl Poza tym są też publikowane (razem ze wspomnieniami innych rodzin podróżujących z dziećmi) na stronie: www.malypodroznik.pl Na tej drugiej jest ponadto sporo przydatnych informacji. Miłej lektury. Opisywania podróży po Gruzji jeszcze nie skończyłem - zawsze mi to zabiera trochę czasu, bo intensywnie pracuję. Ale biorąc pod uwagę, że własnie zmieniam pracę i w starej zostałem praktycznie odstrzelony od wszystkich tematów, którymi się zajmowałem, mam teraz sporo czasu i mam nadzieję, że skończę Gruzję najdalej między Świętami a Nowym Rokiem. Dziecko zawsze dotąd nosiłem w nosidle na plecach. Nasz chłopak bardzo dobrze znosi takie atrakcje - pod warunkiem, że się go czasem wyciągnie na dziesięć czy piętnaście minut, żeby mógł sobie pobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 17.12.07, 13:55 my byliśmy z 2-latkiem. bez najmniejszych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 17.12.07, 14:13 A dokąd chcesz jechać? Na wybrzeże czy np. do Kurdystanu? O ile pierwsza opcja jest łatwiutka i jak najbardziej wykonalna z małym dzieckiem, o tyle Kurdystan jest możliwy - ale może nie dla każdego, tzn jednak mocno oddalony od powszechnie przyjętych wyobrażeń o wakacjach z dzieckiem. Jedzenie tylko świeże, woda tylko przegotowana lub butelkowana, mycie zębów na wszelki wypadek też butelkowaną lub przegotowaną (ryzyko ameby w kranówce) i będzie dobrze. Udanego wyjazdu! Odpowiedz Link Zgłoś
kama1978k Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 21.12.07, 14:12 Byłam z 1,5 roczniakiem. Bez problemu. Wybierz tylko dobry hotel i nie jedź w pełni sezonu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maramelka Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 08.01.08, 16:02 Byłam w Turcji 1 14- miesięczną córeczką i 7 letnim synkiem w ubiegłym roku. na 3 tyg przed wyjazdem braliśmy Acidolac- probiotyk, dzięki któremu przypuszczam uchroniliśmy się od sensacji żołądkowych, wakacje były cudowne, tylko bardzo cieeeepło. Odpowiedz Link Zgłoś
marshia Re: czy można z 1,5 rocznym dzieckiem jechać do T 11.01.08, 12:02 Czesc, nie bylismy z dzieckiem w Turcji, ale i tak przed wyjazdem raczono nas niezbyt milymi opowiesciami o problemach zoladkowych i braku czystosci. Wzielam ze soba nawet domestos )))). Na szczescie okazal sie zupelnie niepotrzebny. W hotelu i na jego terenie bylo bardzo czysto. Jedzenie jak dla mnie ok, jadlam mase owocow i wszystkie dostepne w naszym hotelu specjaly tureckie. Woda pilam tylko mineralna, ale bez gotowania. Do zebow normalna kranowka. Ja i maz, nie mielismy zadnych sensacji. A byli ludzie, ktorzy gotowali mineralna i niestety nie ustrzegli sie biegunki. Wiec wszystko zalezy od organizmu. Ja natomiast wrocilam chora (klimtyzacja). milego wypoczynku, pozdr Odpowiedz Link Zgłoś