w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak?

04.01.08, 12:13
Za 3 tygodnie lece z moja Mala do Izraela (3 godziny lotu) i zastanawiam sie
jak siebie i ja do tego przygotowac. Zastanawiam sie jaki bagaz podreczny
lepszy - czy plecak, czy mala walizka? Wolalabym walizke, bo wydaje mi sie ze
latwiej mi bedzie, ale z drugiej strony bede jeszcze miala wozek, wiec nie
wiem. Zastanawiam sie tez co zrobic, zeby Mala nie odczula za bardzo zmiany
cisnienia - mnie zawsze bardzo bola uszy. Podpowiedzcie cos, prosze
    • mw144 Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 04.01.08, 12:30
      Wzięłabym plecak, bo po pierwsze nie zajmuje rąk, po drugie łatwiej
      jest nim manewrować jeśli w samolocie nie ma zbyt wiele miejsca do
      fotela przed Wami. Weź pod uwagę, że dziecko będziesz miała na
      kolanach, więc i tak będziecie mieli ciasno. Zmiany ciśnienia -
      pomaga podanie dziecku czegoś do picia lub ssania na czas startu i
      podejścia do lądowania, czasem też obsługa podaje jednorazowe kubki
      ze zwilżoną gorącą wodą watą w środku, które nakłada się na uszy
      dziecku i podobno pomaga.
    • tata.zbiggy Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 04.01.08, 12:33
      er77 napisała:
      > z drugiej strony bede jeszcze miala wozek, wiec nie
      > wiem.

      wozka nie bedziesz miala bo zabiora na plycie lotniska i oddadza po wyladowaniu
      na docelowym lotnisku
    • loola_kr Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 04.01.08, 13:15
      Lepszy plecak chyba. Wózek możesz nadać razem z bagażem albo przy
      wejściu do samolotu, ja Ci będzie wygodniej. Przygotuj może jakieś
      zabawki czy coś... no i coś do picia, u nas to był koszmar z 17-
      miesięcznym do Turcji (2 godziny lotu)
      Powodzenia, będzie dobrze!
      • neonatka Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 04.01.08, 15:03
        Nie przejmuj się. My z 18-miesięczną córeczką lecieliśmy na Teneryfę
        (6 godzin). Mała zniosła lot wspaniale - nie było żadnego problemu
        przy starcie i lądowaniu, no może poza koniecznością zapięcia pasów,
        co się małej nie spodobało. Przez całą drogę skakała nam po
        kolanach, biegała po samolocie i podrywała stewardów. Zabraliśmy
        kilka ulubionych zabawek - hitem okazał się znikopis i naklejki
        elektrostatyczne (wielkokrotnego naklejania). Mała tak była przejęta
        lotem, że nawet nie zasnęła, mimo że wypadała w czasie lotu jej pora
        drzemki. Głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
      • ania_kasia06 Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 07.01.08, 14:38
        czesc,moja coreczka leciala pierwszy raz samolontem jak miala 6
        miesiecy,nastepnie 9.i nigdy nie mialam z nia problemu,zawsze albo spala,albo
        sie bawila podczas startow i londowan.Ale napewno przyda sie smoczek lub
        butelka,ssanie bardzo pomaga przy zmianie cisnienia,potem juz powinno byc
        dobrze.Zaopatrz sie w zabawke,ktora dziecko najbardziej lubi i cos co je
        zainteresuje na czas lotu.
      • ania_kasia06 Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 07.01.08, 14:40
        a co do bagazu...to lepszy chyba plecak lub torba ktora mozna przewiesic przez
        ramie.Tak abys miala wolne rece,a wozek(przynajmniej dla mnie)wygodniej oddac
        dopiero przed samym wejsciem do samolotu
    • gosiaczekr Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 04.01.08, 18:33
      Latałam kilka razy z córka która teraz ma 18 miesiecy. Najdłuższa
      podróż trwała 14 godzin. Dzieci bardzo często nie reaguja na zmiane
      ciśnienia tak jak dorośli. Najlepiej podczas startu i ladowania
      podac dziecku cos do picia.
      Ja zawsze zabierałam ze soba mała torbe (nie walizke) jako bagaz
      podręczny. Dobrze jest tez popakowac sobie jedzenie, pieluchy,
      chusteczki jednorazowe, coś do przebrania dla dziecka w oddzielne
      woreczki. Mysle ze warto kupic tez dziecku nowa zabawke. U nas tez
      bardzo sprawdził sie znikopis, kredki i kupiłam jej zwykłe karty do
      gry dla dzieci, które przez ok 30 min wyciągała i wkładała do
      pudełka. smile Życze udanej podrózy.
    • leigif Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 07.01.08, 14:27
      wez ubranie na zmiane dla dziecka i siebie bo moze zwymiotowacsad
      • er77 Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 07.01.08, 15:05
        dzieki za wszystkie podpowiedzi
    • ewkapl Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 07.01.08, 22:16
      ja wlasnie wrocilam z podrozy do Polski, mieszkamy w Stanach
      bylam przerazona bo lecialam tylko z corka (15 miesiecy) a podroz
      jest bardzo dluga (z Polski do Chicago z opoznieniem 11 godzin)
      ale naprawde Mala byla bardzo dzielna, zero placzu czy marudzenia,
      przy starcie i ladowaniu miala smoka, bo lekarz mnie straszyla bolem
      uszu, niec takiego sie nie wydarzylo, w obie strony zasnela przy
      starcie
      ja mialam plecak i torbe wyladowana po brzegi smile uzywalysmy kilku
      zabawek i ksiazeczki, Mala duzo pila i biegala po samolocie, ale
      zarowno obsluga jak i pasazerowie byli przemili i jakos zlecialo
      wbrew naszym obawom dzieci sa bardzo dizelne!
      • mala300 ewkapl 07.01.08, 22:27
        mam pytanie, czy mialas osobne miejscie dla corki? jesli tak to czy
        mialas fotelik samochodowy? czytalam na stronach amercian airlines,
        ze musi byc.

        dziekuje za informacje
        • er77 Re: ewkapl 08.01.08, 12:46
          ja chcialam sie jeszcze dopytac czy ta torbe i plecak mialas jako podreczny czy
          torbe nadalas? z mialas wozek?
        • justyna.bia Re: ewkapl 08.01.08, 14:36
          Pierwszy raz słyszę o foteliku samochodowym w samolocie. Wyobrażasz
          sobie jeszcze taki dodatkowy bagaż, dodam, że ja mam bliźniaków. To
          by była masakra. Do dwóch lat dziecko leci za darmo ale też nie ma
          miejsca osobnego w samolocie, tylko siedzi na kolanach rodziców
          (chyba, że są dodatkowe miejsca). Po skończeniu 2 lat siedzi na
          swoim miejscu, ale juz cos tam płaci.
          Pozdrawiam!
          • gosiaczekr Re: ewkapl 08.01.08, 19:54
            Wiekszosc linii lotniczych nie robi problemu z fotelikiem
            samochodowym w samolocie, oczywiscie kiedy ma sie wykupione miejsce
            dla dziecka. Nam bardzo ułatwiło to życie, bo Lena spała sobie
            spokojnie w foteliku. Leciałam Lufthansa i LOT - em. W Locie
            poproszona nas tylko aby fotelik był zamontowany na miejscu przy
            oknie.
            W AA, Lufthansie i LOT moze zabrac wózek do samolotu i tuz przed
            wejsciem na poklad oddaje sie go stewardessie.

            • iwonia2 Re: ewkapl 08.01.08, 19:59
              Latalam kilkanasie razy,ale jeszcze nigdy nie spotkalam sie z fotelikiem w
              samolocie do 2 lat dziecko mialam na kolanach!!!!!!!!!!!!!
              • mala300 Re: ewkapl 08.01.08, 21:42
                a jak dlugo lecialas? nie wyobrazam sobie dwulatka na kolanach przez
                9 godzin lotu...dlatego wykupuje miejsce i wlasnie potrzebny jest
                fotelik.

                no i faktycznie to dodatkowy bagaz. ech.
                • ewkapl Re: ewkapl 08.01.08, 21:55
                  zanim zdecydowalam sie na lot wypytalam znajomych jak to jest i czy
                  warto wykupic miejsce dla dziecka, wszystko zalezy od dziecka, moja
                  Tosia za nic nie posiedzialaby dluzej niz 15 minut na swoim miejscu
                  w foteliku wiec nie wykupilam jej osobnego miejsca
                  w obie strony mialam miejsce 5A (tuz za biznes) i tak sie
                  szczesliwie zlozylo, ze 5B bylo wolne, dostalam materacyk, kolderke
                  i podusie i Mala spala na podlodze przez okolo 4 godziny, troche u
                  mnie na rekach
                  fotelika nie mialam bo Tosia jest za duza, ale lecieli ze mna ludzie
                  z kilkumiesiecznym chlopcem i mieli fotelik, poza tym maluchy (chyba
                  do roku) dostaja kolyske i ten chlopczyk co nieco tam polegiwal
                  co do torby i plecaka to byly to moje bagaze podreczne, mialam tez
                  wozek (oddaje sie go tuz przed wejsciem do samolotu) ale Mala nie
                  chciala siedziec w wozku i raczej sluzyl do wozenia bagazu wink
    • mamusinka2 Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 08.01.08, 21:53
      Zdecydowanie plecak. Z waliską i dzieckiem po schodach do samolotu
      to samobójstwo. Wózek zabiorą ci na płycie. Przy starcie i lądowaniu
      daj dziecku butelkę z jej ulubionym piciem (lub pierś jeżeli
      karmisz) unikniesz bólu w uszach. Uważaj na stewardesy, dają dziecku
      w dobrej wierze różne smakołyki. Moja córka otrzymała czekoladę po
      raz pierwszy właśnie w samolocie i natychmiast obsmarowała nią wózek
      do rozwożenia jedzenia i gazetę którą biznesmen siedzący obok zdążył
      zasłonić swoją biała kozule.
      • plefa Re: w samolocie z 16-miesieczna corcia - jak? 15.03.08, 15:29
        czytam z ciekawoscia ten watek bo wlasnie w sierpniu lecimy z 18miesieczna
        coreczka do australii - czesto odbywam ten lot wiec ponad 22godz w samolocie to
        mnie nie przeraza - natomiast przeraza mnie lot z dzieckiem na kolanach.

        Chcialabym sie was zapytac czy mialyscie kiedys problem z wozkiem poniszczonym
        przez linie lotnicze? Wiem, ze sie nadaje go tuz przy boarding, ale widzialam
        jak inne rzeczy traktuja i nie wiem jak to sie odbije na wozku. Czy lepiej miec
        dodatkowy wozek wlasnie na podroze? (mamy Pliko P3 wiec nie jest az taki ciezki,
        wiec jesli tylko chodzi o ciezar to wozek ma swoja torbe i nie narzekam -pozatym
        maz bedzie nosil jesli cossmile))
Pełna wersja