Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek"

23.01.08, 21:39
We wrześniu wybieramy się z córkami (2,5 i 9 lat)do Tunezji.
Muszę przyznać że bardzo obawiamy się kłopotów żołądkowych.Słyszałam że dobrze
jest podawać dzieciom przed wyjazdem lakcid.Jak jeszcze można zabezpieczyć
maluchy-tak by wakacje były dla nich radością,zabawą i odpoczynkiem a nie
kojarzyły się z bólem brzuszka?
    • coronella Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 23.01.08, 22:38
      Jeśli sie przestrzega zasad chigieny, to nie ma sie czego obawiać! Nie kupujcie nic na ulicy, jedzcie tylko w hotelu. Czy jedziecie do dobrego hotelu? Wiem, że dzieciom nie podają zbyt wielu owoców ani warzyw. Byłam w Tunezji chyba ze 20 razy, najdłużej przez 5 miesięcy, i ani razu nie miałam żadnych problemów. I tez o tym nie słyszałam tak czesto. W Egipcie już szybciej.

      • kasiapro1 Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 24.01.08, 08:24
        Lactid lub trilac 2 tyg. przed wylotem zlagodza skutki ale nie
        uchronia.I nie jedzenie na zewnatrz i tak was nie
        uratuje.Owoce,warzywa plukane sa w ich wodzie,herbate,kawet rzekomo
        robia z baniakow,ale ja im nie wierze,dlatego dla dzieci tylko
        butelkowa i dla nas.
        Wez srodki na recepte od lekarza na biegunke,wymioty i tylko czekac.
        • mal_art Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 24.01.08, 11:18
          Zęby myjcie butelkowaną lub przegotowaną wodą. Owoce kupujcie lepiej sami i sami
          myjcie, a jeśli się boisz - wyparzajcie. Lakcid lub inny trilac - możecie brać
          nie tylko przed wyjazdem ale i w trakcie. Zabierzcie węgiel, smectę na wszelki
          wypadek. Będzie dobrze! Udanego wyjazdu!
    • yetixxx Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 24.01.08, 22:51
      No właśnie trochę się obawiam hotelu.Wybraliśmy 3*Sol Club Selima.
      Przyznam że skusiła nas atrakcyjna cena(oferta rodzinna 2+2).Hotel nie ma
      jakichś przerażająco niskich ocen wśród internautów ale to jednak tylko 3*.
      • pawel_zet Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 25.01.08, 22:43
        Ja w tym hotelu nie byłem, ale byłem widziałem różne tunezyjskie hotele
        trójgwiazdkowe i mieszkałem w takowych i wszystkie były naprawdę przyzwoite. Jak
        ktoś ma niewłaściwe nastawienie, to przeszkadza mu i rąbek u spódnicy.
        A co do kłopotów żołądkowych, to faktycznie preparaty z liofilizowanymi
        pałeczkami kwasu mlekowego są najbardziej odpowiednie. Preparatów tego typu jest
        mnóstwo, najlepiej iść do apteki i poprosić aptekarza o taki, który można
        przechowywać w temperaturze pokojowej.
        Na biegunkę podróżniczą najlepiej pomaga Loperamid.
        • yetixxx Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 25.01.08, 23:15
          Nam wcale nie przeszkadza mała ilość gwiazdek.Do tej pory sporo
          zwiedziliśmy.Sypialiśmy w luksusowych hotelach,prywatnych kwaterach, na
          campingach(również z małymi dziećmi).I właśnie te wakacje z noclegami w
          namiotach,co kilka dni rozbijanymi w innym miejscu wspominamy najmilej.Najwięcej
          wówczas zwiedziliśmy,podejrzeliśmy życie w maleńkich wioseczkach,karmiąc kozy i
          żywiąc się w miejscowych knajpkach, które niczym nie różniły się od naszych
          wiejskich barów.Gdyby nie to,że nasza młodsza córeczka (delikatnie mówiąc)nie
          przepada za samochodowymi podróżami na pewno znów wrzucilibyśmy namiot do
          bagażnika i wyruszyli w świat-dokąd decydując dopiero w dniu wyjazdu.Mam jednak
          kompletnego bzika na punkcie zdrowia moich dzieci.Dlatego tak panikuję.Oliwy do
          ognia dolewają też przerażające opowieści znajomych.W "gwiazdkach"szukam
          bezpieczeństwa a nie splendoru i luksusu.Moim dziewczyną chcę pokazać jak piękny
          jest świat.Dlatego zabieram je do Tunezji-w innym przypadku wykupiłabym im
          nocleg np w Sheratonie.
          • pawel_zet Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 26.01.08, 00:34
            Świetnie rozumiem ten strach. Mój chłopak jako maluszek bardzo chorował, dwa razy był w szpitalu. Choroba potrafi takiego małego człowieka błyskawicznie rozłożyć. Gdy miał 10-miesięcy i pierwszy raz pojechaliśmy za granicę, też byłem spanikowany. Ale warto się przełamać. Ja lubię takie niezorganizowane wyjazdy w świat i prawdziwe zetknięcie z egzotyką, a nie takie przez szyby autokaru, dlatego najczęściej jeżdżę po świecie bez biura (w Polsce klimat jest zbyt niepewny). Kupuję ubezpieczenie, jeżdżę do krajów, w których funkcjonuje zgodnie z opisami nienajgorsza służba zdrowia i w których nie ma paskudnych chorób, i czuję się w miarę bezpiecznie.
            Gwiazdki w hotelu niewiele Ci pomogą, jeśli chodzi o kwestie zdrowotne. One mówią raczej o standardzie obsługi, wyposażeniu (więcej/lepsze baseny, większe pokoje, więcej luksusów w pokoju). Kuchnia potrafi być marna i w hotelu 5-gwiazdkowym, zresztą nie zaglądasz na zaplecze i nie wiesz, co tam robi kucharz. Poza tym biegunka podczas podróży bierze się na ogół nie z braku higieny w hotelu, ale z powodu zmiany flory bakteryjnej - bo jesz owoce i warzywa myte w tamtejszej wodzie. Możesz próbować jeść z dziećmi wyłącznie gotowane rzeczy (w tropikach pije się zawsze wodę butelkowaną, więc o tej oczywistości nie ma nawet co mówić), ale to wydaje mi się trochę bez sensu, bo po to się tam jeździ, by m.in. móc jeść pyszne melony. Dlatego lepiej brać te pałeczki kwasu mlekowego i mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
            Nie wiem, czy masz ubezpiecznie zwrotu kosztów leczenia w pakiecie - jeśli nie, to warto je wykupić.
            A gwiazdkami naprawdę nie ma co się przejmować.
    • grodek75 Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 26.01.08, 22:03
      Niczym się nie przejmować i nie słuchać głupot o selektywnym
      jedzeniu i myciu zębów w butelkowanej wodzie. Trzykrotnie
      spędziliśmy wakacje w Tunezji, córka miała 2,3 i 4 lata gdy tam
      jeździliśmy. Jadła i piła wszystko (oczywiście w granicach zdrowego
      rozsądku). Nie broniliśmy jej picia napjów z automatów, jedzenia
      lodów serwowanych w hoteu. I co? I nic. W Tunezji chorują głównie
      ci, którzy żrą i chleją (przeprzaszam że tak obcesowo, ale tak to
      trzeba nazwać) bez opamiętania (dotyczy to w szczególności opcji all
      inclusive). Jedyne czego nie ruszaliśmy to potrawy z majonezem.
      Co roku powtarzam to samo: jeżeli ktoś właduje sobie na talerz
      jajecznicę, pomidory, cebulę, zeżre jogurt i poprawi płatkami na
      mleku, kawą i napojem gazowanym to dostanie rozwolnienia również w
      Polsce. A zapewniam (z własnych obserwacji) że wyżej opisane widoki
      nie są rzadkie. Wracając do dzieci: co z tego, że zabronisz dziecku
      pić napoje i będziesz myć zęby w wodzie z butelki jeżeli przy każdej
      kąpieli w basenie czy morzu opije się ono wody po uszy? Sam złapałem
      moją córkę gdy pod naszą nieuwagę rozkosznie popijała wodę z
      brodzika...
      Moja rada: jechać, bawić się dobrze, jeść i pić z rozsądkiem - to
      ostatnie najważniejsze.
    • amklodek Re: Tunezja-jak uchronić"mały brzuszek" 28.01.08, 14:39
      pić pepsi colę codziennie, polecone przez znajomego lekarza,
      przetestowaliśmy w Tunezji i Egipcie, nie jeść jedzenia, w którym
      nie widać z czego było robione tzn. dzwinych mieszanek. lepiej
      proste potrawy.
Pełna wersja