Uwaga niebezpieczne dziecko!

15.02.08, 00:05
Pierwszy raz planujemy zorganizowane wczasy w Tunezji.Lecimy z dwójką
dzieci(2,5 i 8 lat).Do tej pory obawiałam się tylko o zdrowie moich
córek-teraz kiedy nieco poczytałam na forum przeraża mnie znacznie
więcej.Okazuje się,że moje córki mogą popsuć urlop tym "co płacą i żądają".Mam
wrażenie że bezdzietna część społeczeństwa utworzyłaby dla tych z dziećmi coś
w rodzaju getta.A jeszcze lepiej zabroniła nam podróżować dopóki dzieciaki nie
osiągną odpowiedniego wg nich wieku.Często motywując to tym ,że wakacje dla
małego dziecka to męczarnia.Zastanawiam się skąd o tym wiedzą.Moja córa do tej
pory wracała z wakacji wypoczęta ,szczęśliwa i roześmiana.Ale podróżowaliśmy
autem,po drodze dobierając hotele i kwatery.Moja córka nigdy nikomu nie
przeszkadzała wprost przeciwnie była rozpieszczana i obdarowywana
słodyczami.Teraz dowiaduje się ,że "bachor może rzygać w samolocie".Niestety
nie wiem jak moje córy zareagują na lot-to będzie ich pierwsza podróż
samolotem.No ale ona będzie "rzygać",podczas gdy ten "żądający" nie najlepiej
zniesie podróż....W autokarze ośmieli się za głośno roześmiać,na plaży
niechcący ochlapie wodą.O ile w pełni rozumię i popieram uwagi dotyczące
niegrzecznego zachowania(zgadzam się że zdarzają dzieci którym nikt d o r o s
ł y nie wytłumaczył co wolno a czego nie )o tyle nigdy nie zrozumie jak można
mieć pretensje do chorującego dziecka.Gdyby nie to że moja córka całymi dniami
marzy o wielbłądach,zastanawia się jaki jest w dotyku piasek na pustyni,pyta
czy podczas ramadanu będzie musiała jeść w ukryciu żeby tym co nie jedzą nie
było przykro....to chyba zamieniłabym Tunezje na dobrą ,poczciwą
Chorwację,hotel na namiot,"żądającego"na miłą właścicielkę pensjonatu z rękami
pełnymi "bombonów"(słodyczy)dla dzieci.Pojawiają się nawet sugestie że
taszczymy dzieci na zagraniczne wojaże by się nimi pochwalić,że dużo lepiej
będzie im na wakacjach z babcią w Polsce,z którą zresztą i tak spędzą większą
część lata bo utęskniona mamusia ma dwa tygodnie urlopu(myślę że moja córka
byłaby zachwycona wiadomością że dla jej dobra mama pojedzie do Tunezji sama
bo piasek i ciepłe morze będzie dla niej zbyt męczące) Czytam te wszystkie
komentarze i sięgam po telefon żeby odwołać rezerwacje.I wtedy wpada moja córa
i woła "Mamusiu to ile jeszcze czasu do tych wakacji?"I tak sobie myślę ,że
może lepiej Ci, którym tak przeszkadzamy niech staną w swoim salonie ,przed
lustrem-cisza ,spokój i tyle piękna wokół...
    • 3xmama Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 08:11
      Ja lecę z trójką dzieci. Też lecą po raz pierwszy i spodziewam się,
      że okrzyków radości i zdziwienia będzie całe mnóstwo. Kazdy leciał
      kiedys po raz pierwszy, każdy był dzieckiem i szkoda, że nie każdy o
      tym pamięta. Trochę to mam po prostu w nosie, co inni na to
      powiedzą, że moje dzieci będą chlapać na plaży. Oczywiście będę
      czuwać, by nie zatruły życia innym wypoczywającym, ale bez
      przesady.....Dorosły jadący bez dzieci jedzie, by sie bawić i nie
      zwraca uwagi, że wracając po nocnych eskapadach hałasuje w hotelowym
      korytarzu, więc dlaczego dzieciaki nia miałyby poszaleć na plaży??
      Tez miałam wiele obiekcji, co do wyjazdu zagranicznego.... W każdym
      razie za dzieci tez płacę i wymagamwink)))Aha! Przeciez sa hotele
      przystosowane do potrzeb rodzin z dziećmi takie, które na pobyty
      wybieraja głównie osoby jadace bez dzieci. Trzeba tylko dobrze
      poszukać.
    • kruszynka301 Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 09:11
      Czy Wy powariowałyscie???? Latam z dziećmi od lat, i tylko raz widziałam reację ludzi na dziecko - a właściwie nie dziecko, tylko nawiedzoną matkę, która wszystkie matki wokoło raczyła pouczać, jak należy postępować z dzieckiem (na mnie np wyskoczyła, że jest październik, a moja córeczka nie nosi zimowej czapki -tylko to sie działo w Egipcie przy 30 stopniach). Jej dziecko non stop płakało, i naprawdę, żal było na nie patrzeć.

      Ale pomijając tak drastyczne przypadki, dzieci na wakacjach są uwielbiane, przez obsługę i innych turystów. Trzeba tylko wybierać odpowiednie hotele, przeznaczone dla rodzin z dziećmi.

      Naprawdę, nie jest tak źlewink.
    • joanna_poz Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 10:48
      >Okazuje się,że moje córki mogą popsuć urlop tym "co płacą i
      >żądają".Mam wrażenie że bezdzietna część społeczeństwa utworzyłaby
      >dla tych z dziećmi coś w rodzaju getta.A jeszcze lepiej zabroniła
      >nam podróżować dopóki dzieciaki nie osiągną odpowiedniego wg nich
      wieku.

      fxe, wyluzuj, Ty i Twoje córki też płacicie i wymagaciesmile za darmo w
      końcu nikt Wam tym wakacji nie dałsmile
      Bezdzietna częśc społeczenstwa niech nie wybiera hoteli
      rekomendowanych dla rodzin z dziećmi, niech wybiera np. hotele tylko
      dla wieku 18+ (są taki i w ofertach polskich biur podrózy).
      No a jesli podróżuje publicznym srodkiem lokomocji jakim jest
      samolot czarterowy... no cóz.... musi jakoś znieść innych towarzyszy
      współpodrózy. Zawsze mozna wyczarterowac samolot na własny uzytek...
      Zresztą ja nie wiem co gorsze - płaczace dziecko czy chlejący wódkę
      panowie i panie, w oparach alkoholu i z "rozkosznym" pijackim
      rechotem...

      > Często motywując to tym ,że wakacje dla
      > małego dziecka to męczarnia

      tak, to najczestszy argument tych, którzy nie ośmielają się ruszyć
      poza własny dom...
      moj 3,5 latek już pyta od 2 miesięcy kiedy pojedziemy samolotem na
      wakacje pokąpac się w morzusmilebo kojarzy mu się to z fajną zabawą i
      atrakcjamismile


      Jedź do tej Tunezji i nie przejmuj się "miłymi" współziomkami.
      Nam co prawda też sie zdarzało, że prawie nas tratowano z wózkiem
      przy odprawie bagażowej (jakby miejsca w samolocie były limitowane)
      i ludzie udawali, że prawie nie słyszą komunkatu, że rodziny z
      dziecmi mają pierwszeństwo przy odprawie - na szczęscie personel
      lotniska, linii lotniczych, hoteli i restautacji za granica jest
      bardzo przyjazny dzieciom i rodzicom z dziećmismile

      Miłych wakacji.
    • agni71 Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 13:48
      fxe, wyluzuj, ja pierwszy raz w tym roku pojadę za granice z
      dziećmi, mam nadzieje, że nie zatruja wszystkim wokolo podrózy i
      pobytu, i mam tez nadzieję, że i inni będą mieli wzglad na moje
      dzieci smile
      Co do rzygania - nie lubie jak własne dzieci na mnie (czy na siebie)
      to robią, wiec tym bardziej nie oczekuję, ze inni będą tym
      zachwyceni.
    • fxe Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 19:29
      Nie mówię ,że widok wymiotującego dziecka to przyjemność,nie oczekuję też by
      wszyscy patrzyli na moje dzieci z uwielbieniem.Rozumiem że nie wszyscy muszą
      lubić towarzystwo dzieci.Nie oczekuję cudów,tylko odrobiny zrozumienia.Wychowuję
      swoje dzieci w poszanowaniu dla drugiego człowieka i chciałabym żeby inni
      szanowali te małe ludzkie istoty,w większości miłe i grzeczne,niedoceniane i
      traktowane jak męczący dodatek,który ma siedzieć cicho i nie
      przeszkadzać.Przerażają mnie wypowiedzi dorosłego faceta ,który stwierdza że w
      zemście za złe zachowanie matki na odprawie miażdży siedzące z tyłu na jej
      kolanach dziecko(nie płaciło to niech cierpi).Dzisiejsze dzieci są bardzo
      mądre,potrafią wiele osiągnąć i zrozumieć także to że w samolocie siedzi się
      grzecznie i nie przeszkadza innym.Mamy wpływ na ich zachowanie ale nie na
      zdrowie.Przecież to oczywiste że jeżeli moje córki będą się źle czuły w
      samolocie to będę się starała jak najbardziej ograniczyć dyskomfort im i
      współpasażerom.Oczywiście dwulatkowi trudno wytłumaczyć,że teraz nie może
      płakać bo przeszkadza,ale po to pakuję tony książeczek,kredek,układanek by samo
      przetrwało podróż i nie zatruło lotu innym.Proszę mi wierzyć że,to właśnie
      rodzice doskonale zdają sobie sprawę z tego że dzieci mogą być bardzo
      męczące...Hotel wybrałam przystosowany dla rodzin z dziećmi.Nie mam zamiaru
      pozbawiać dzieci radości z wakacji,oczywiście że lecimy do Tunezji-bo wakacje
      dla dziecka to zawsze mnóstwo radości.Moja młodsza córka do dzisiaj śpiewa i
      opowiada o morzu i piasku-nie pamięta jak długo tam jechała ale pamięta że była
      mama,tata,słoneczko,rybki,okręty i często ubiera czapkę ze stwierdzeniem "idę
      pływać".Żadna matka nie naraziłaby dziecka
      na wakacje gdyby wiązało się to z cierpieniem- więc proszę mi nie wmawiać że
      robię krzywdę dziecku podróżując.Moja córka zrezygnowała z pampersa gdy miała 13
      miesięcy,dość płynnie mówiła mając 15 miesięcy -może dlatego , że na szczęście
      nie znalazł się obok niej nikt kto próbowałby jej wmówić ,że to za
      wcześnie(teraz wyjdzie że się chwalę a chodzi mi o to że najlepiej o tym czy
      dziecko może podróżować czy nie najlepiej wie jego mama)
      • pawel_zet Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 20:52
        Gratuluję ekspresowo rozwijającego się dziecka.
        A co do Polaków - mają często postawę roszczeniową, dziecko płacze, wierci się -
        no przecież oni nie po to płacili 1500 złotych, żeby znosić coś takiego. Dlatego
        też unikam zorganizowanych wyjazdów, do czego też wszystkich zachęcam.
    • machiatto Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 15.02.08, 23:38
      Nie mam nic przeciwko dzieciom i podróżom z dziećmi. Są specjalne
      ośrodki, hotele gdzie jest wręcz zaznaczone że to ośrodek dla rodzin
      z dziećmi itp. Nie jest problemem pojecieć do Grecji, Turcji czy
      Tunezji gdzie lot trwa około 3 godzin obok dzieci. Niektórych to
      denerwuje, ludzie się irytują ale to na tyle krótki lot że da się
      wytrzymać.
      W grudniu leciałem do Bankoku z Frankfurtu, lot trwał ponad 12
      godzin. Zanim doleciałem z Warszawy do Franfurtu, odczekałem na swój
      lot minęło 6 godzin. Po tym czasie czekało mnie ponad 12 godzin
      lotu. Pech chciał, że trafiłem na miejsce koło toalet. Pomyślałem że
      będzie OK, bo będę mial wiecej miejsca na nogi, ale okazalo sie ze
      tam generalnie lokuja rodziny z bardzo malymi dziecmi. Wokol mnie
      byla jedna, ale wystarczylo to zebym i ja i ludzie za mna nie
      przespali sie nawet przez 10 minut. W zasadzie moglbym miec
      pretensje do linii lotniczych, bo gdyby mnie posadzili 2-3 rzedy
      dalej to nie mialbym tego problemu...
    • pawel_zet Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 16.02.08, 00:42
      Tu jest taka ciekawa dyskusja:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=711&w=57900701
      Aż się boję odzywać. Tym niemniej uważam, że większość osób, która tam się wypowiada, robi z igły widły. Rozumiem, że dziecko przeszkadzające pasażerom przez 12 godzin lotu transkontynentalnego (sam przeżyłem też coś takiego) może zdenerwować, zwłaszcza jeśli rodzice nie reagują. Ale niektórzy ludzie chcieliby w ogóle zakazać dzieciom latać samolotem, bo im przeszkadza marudzenie dziecka na trasie Warszawa-Sztokholm.
    • kol.3 Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 16.02.08, 15:53
      Nie bylam w Tunezji ale od bywałej rodziny słyszałam coś o 45
      stopniach C. Plaża od godziny 16.00.Czy to jest klimat dla dzieci?
      • 3xmama do kol.3 16.02.08, 16:30
        A jaki Twoim zdaniem jest klimat odpowiedni dla dzieci? Bez
        przesady...uncertain
        • kruszynka301 Re: do kol.3 16.02.08, 22:09
          3xmama napisała:

          > A jaki Twoim zdaniem jest klimat odpowiedni dla dzieci? Bez
          > przesady...uncertain

          No jak to jaki??? 30 stopni powietrze, 6 stopni woda, jak nad naszym rodzimym Bałtykiemwink
          • pawel_zet Re: do kol.3 17.02.08, 00:57
            30 stopni powietrza nad Bałtykiem? To upał niesłychany! Jak jest 27 to jest
            wielki upał. Przy 23 ludzie wskakują do wody. Ale najczęściej i tak jest 20.
            Temperatura oscyluje przez większą część roku około 16-17 stopni, ale zależy, w
            którym miejscu wybrzeża. Prawdziwy barszczyk. wink
            Wolę nie kłóćić się z osobami, dla których wyjazd do Egiptu jest możliwy tylko w
            listopadzie. bo to nie ma sensu. Ludzie różnie reagują na klimat. Może ktoś lubi
            jeździć nad polskie morze, ja nie lubię. Choćby dlatego, że można trafić na 2
            tygodnie deszczu, a ja nie po to mam dłuższy urlop raz w roku, żeby grać w
            piłkarzyki w jakiejś świetlicy.
        • kol.3 Re: do kol.3 17.02.08, 10:02
          Moje pytanie miało charakter czysto techniczny. Parę lat temu
          rodzina była w Tunezji, do godziny 16 plaża ponoć była niemożliwa, z
          uwagi na temperaturę do 45 st.C. Pytanie jak dzieci beda znosily
          taki upal i co mozna z nimi zrobic do godziny 16 tej.
          • kruszynka301 Re: do kol.3 17.02.08, 10:42
            kol.3 - odpowiadam technicznie. Istnieje coś takiego jak pory roku i sezonowe róznice temperatur. W miesiącach letnich (lipiec, sierpień) każdemu odradzałabym Afrykę, chociaż są nieliczne osoby, które wytrzymują takie temperatury.
            Jeździ się więc tam wtedy, kiedy temperatura powietrza nie jest tak duża, a temperatura wody wysoka. Dla mnie np ideałem jest Egipt we wrzęśniu/październiku - powietrze 35 st, woda 28 st. - chociaż byłam jeszcze w innych miesiącach.
            • pawel_zet Re: do kol.3 17.02.08, 14:21
              Dla mnie Afryka Północna latem jest bardzo przyjemnym miejscem. Temperatura nad wodą zbliża się do 40 stopni, czyli jest przyjemnie ciepło. Żeby nie dostać poparzeń słonecznych i tak przez większość czasu leży się pod parasolem czy za jakimś parawanem, a dla ochłody od czasu do czasu człowiek wskakuje do też cieplutkiego morza. 45 stopni na plaży to raczej nie chce mi się wierzyć, pewnie znajomi przesadzają - w głębi lądu, np. na Saharze jest to oczywiście możliwe.
              • kruszynka301 Re: do kol.3 17.02.08, 15:24
                No widzisz, a dla mnie jest za gorąco - ostatnio byłam w Egipcie w pierwszej połowie czerwca, i z powodu upałów nie wystawiliśmy nosa z hotelu i łodzi nurkowej. Dziewczynki tylko przejechaly się po plaży na wielbłądzie (mieliśmy w planie megasafari, a mąż quady).
                Już o wiele lepiej się czułam w styczniu, bo mogłam normalnie funkcjonować (czyli zwiedzać). W styczniu natomiast, ze względu na zimną wodę w morzu (21 st) mąż nawet się nie zamoczył, nurkował jedynie w piance 10 mmwink.
                Jednym słowem, trzeba wybierać taki sezon, w którym temperatury są dla każdego optymalne - w Afryce, czy w basenie Morza Śródziemnego na szczęście jest to przewidywalne.
                Natomiast Bałtyk dla nas jest o każdej porze roku za zimny, nieprzewidywalny - i za drogiwink.
                • pawel_zet Re: do kol.3 17.02.08, 19:28
                  Coś Ci się nie skończyło. wink
                  Dlatego właśnie uważam, że dyskusje wokół pytania w rodzaju: "czy w lipcu w
                  Egipcie nie będzie za ciepło dla mojego dziecka?" mają raczej niewiele sensu.
                  Dla jednego w lipcu jest za ciepło, dla innego nie jest. To chyba kwestia
                  nawykowa, może i trochę genetyczna. Nam z żoną upały generalnie niezbyt
                  przeszkadzają (a zatem naszemu dziecku również nie). Od października do maja
                  wokół Morza Śródziemnego jest już dla nas za zimno. Raz próbowaliśmy pojechać w
                  listopadzie do Egiptu (niby nad Morzem Czerwonym jest cieplej) i się
                  zawiedliśmy. W tym okresie roku jeździmy w okolice równika, pewnie można też
                  polecieć na drugą półkulę.
                  W szczycie sezonu rzadko wyjeżdżamy, bo za dużo turystów i za drogo, ale raz
                  wyjechaliśmy do Tunezji i sierpniu i było naprawdę tam bardzo przyjemnie. Innym
                  razem też w sierpniu byliśmy w Turcji i było nieco mniej przyjemnie - bo też
                  duży upał, a wilgotność powietrza znacznie większa, ale też dało się wytrzymać.
    • marcysia51 Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 18.02.08, 12:55
      My w maju lecimy z dwójka dzieci do Turcji (6 miesi. i 4 lata) i tak
      na dobra sprawe to mam naprawde gdzieś co kto pomyslo o moich
      dzieciach.Nie jeden dorosły zachowuje sie jak debil wiec kazdy niech
      patrzy na siebie.
      a to,że moje dziecko bedzie przeszkadzało jakiemus skacowanemu i nie
      wysoanemu po całonocnej balandze gosciowi to naprawde niewiele mnie
      to interesuje.
      • 2barb Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 19.02.08, 17:08
        Też lecę z dzieckiem do Turcji w maju (i to nie pierwszy raz). Młody
        ma teraz 3,5 roku.
        Chciałam tylko dodać, że to raczej nie dzieci zachowują się
        skandalicznie w samolocie żygając na wszystko dookoła.

        Najlepiej olać te wszystkie durne komentarze, bo tacy ludzie, co
        najwięcej gadają tak szczerze, to chcieliby wybrać się na prawdziwe
        wakacje z rodzinąwink
        • mal_art Re: Uwaga niebezpieczne dziecko! 20.02.08, 10:36
          Zgadzam się. Tzn na pewno część tych opowieści o strasznych dzieciach w
          samolocie jest prawdziwa (mało to mamuś zapatrzonych w kolorową gazetkę na placu
          zabaw albo plotkujących zawzięcie, gdy ich dzieci np. właśnie spadają z
          huśtawki, biją inne dzieci czy spychają inne dzieci ze zjeżdżalni?) Każdy chyba
          spotkał takich rodziców z dzieckiem, z którymi lecieć samolotem by nie chciał.
          Ale chyba najważniejsze, to samemu zachowywać się tak, żeby innym pasażerom nie
          przeszkadzać. I do tego samego nakłaniać dziecko. Chyba każdy, nawet nielubiący
          dzieci człowiek inaczej traktuje dziecko, które krzyczy całą drogę i ma na to
          przyzwolenie rodziców, a inaczej takie, które rodzice starają się uspokoić...
          Tak więc robić swoje. A ewentualnymi komentarzami (jeśli nie są trafne) się nie
          przejmować, po co sobie psuć tym wakacje?
Pełna wersja