chicoria
06.03.08, 11:11
Kochani, mamy z mezem z planie podroz z coreczka do Ameryki Poludniowej (skad
pochodzi moj malzonek) Nie byl juz w kraju bardzo dawno, do tego dziadkowie
chca poznac wnuczke. Rozmawialam juz o tym z pediatra, trzeba bedzie wykonac
szereg szczepien itp. Ale ja i tak strasznie sie boje tego wyjazdu. Corcia
bedzie wtedy miala ok rok i 4 m-ce. Boje sie, czy szczepienia np na zolta
febre czy dur brzuszny nie sa zbyt obciazajace, czy 20 godzinna podroz dwoma
samolotami w inna strefe klimatyczna jej nie zaszkodzi. I te tlumy ludzi na
lotniskach, i ten zupelnie inny klimat i inne zarazki fruwajace w powietrzu.
Czy ja mam paranoje jakas i przesadzam? Moze ktos z Was jezdzil z dzieckiem w
jakies tropiki i mnie podbuduje? Albo ostrzeze zeby jednak jeszcze poczekac?....