podroz samolotem - poradzcie prosze

13.03.08, 03:35
Witam, Wybieram sie w podroz samolotem z moim 16-cy synkiem. Bedzie
to lot ok. 9-ciu godzin. Wylot o godz 19 lub 24 do wyboru. Bardzo
prosze o rady od mam, ktore lataly z malymi szkrabkami. Co mozna
zabrac do jedzenia, picia; ktora pora lepsza; jak to wyglada jesli
chodzi o miejsce dla maluszka, bo chyba osobnego nie ma czy to
oznacza "na raczkach" 9 godzin? Jakie macie doswiadczenia. Dziekuje
serdecznie.
    • magaretka Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 13.03.08, 05:13


      ...byl juz podobny temat,podaje ci link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=76540202&v=2&s=0
      dodam,ze dziecko nie ma osobnego miejsca,a wiec jesli samolot bedzie
      przepelniony to dziecko musi siedziec na twoich kolanach,w odwrotnym
      przypadku najprawdopodobniej poprosza kogos kto siedzi obok ciebie o
      zmiane miejsca -czego ci zycze,bo na rekach sie umeczysz,
      Jak nie bylo miejsca scielilam swojemu dziecku kolderke i kocyk
      (samolotowy) na podlodze i tak spalo.
      Co do jedzonka,wez swoje,ciepla przegotowana wode zawsze dostaniesz,
      i koniecznie ubranko na zmiane - ja preferuje dresik -jest
      miekki,wygodny i zawsze mozna go zdjac,jak jest za goraco,czy za
      zimno i dla siebie t-shirt.
      ja latam od 10 lat co roku,najpierw z 1,teraz z 2 dzieci - naprawde
      nie ma problemu,pewnie,ze nie jest latwo,ale da sie przezyc.
      Rada - nie pakuj sie dzien przed wylotem ,tylko idz spac,zebys miala
      sile w samolocie.
      powodzenia,a skad dokad lecisz?
      • martaikubus Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 13.03.08, 16:08
        Dziekuje ci bardzo z informacje. Pozdrawiam
      • martaikubus Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 13.03.08, 16:14
        Lece z Newark do Warszawy. Jesli mozesz to napisz prosze jak dziecko
        sie przestawia na inny czas to 6 godz. roznicy. Dziekuje
        • gosiaczekr Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 13.03.08, 18:48
          Leciałam z 9 - miesieczna córka z Dallas do Krakowa. 7 godz różnicy.
          Nie miała problemów z przestawieniem sie na nowy czas. Pierwsza noc
          w Polsce była cięzka, ale mysle ze przyczyną było ogromne zmęczenie
          (w samolocie spała ok 3 h)i nadmiar wrażeń. Kolejny dzień wygladał
          juz jak zwykle.
          • cameltravel Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 13.03.08, 21:37
            wiele zalezy od tego jakimi liniami polecicie
            sa linie które słoiczki podają podgrzane zamiast posiłku. Sa linie w których
            masz przewijak w toalecie i pieluszki.
            a sa linie że nic nie ma
            na pokład nie wniesiesz nic swojego kupionego poza bezcłówką - jeśli już to
            drobne ilośći.
            do 150ml
            Ale moze uda ci sie wnieśc wiecej - wielu sie udaje
            Ewa
            • zonkaasia Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 15.03.08, 16:01
              Ja z synkiem latamy dosyć często z racji tego ze mieszkamy w Dublinie, to lot ok
              2 godziny, Ryanairem leciałam 4 godziny. Z doświadczenie mogę powiedzieć ze
              synek lepiej zachowywał sie na pokładzie w dzień. Miejsce nie miało znaczenia.
              Na nocnym loci dostał szału, chciał spać a na pokładzie było jasne światło,
              płakał krzyczał, aż robił sie czerwony. Synek źle znosi loty i lekarz zalecił
              podanie przed lotem tabletki. Dostaje Luminalum w małej dawce jest trochę
              spokojniejszy, po ok 30 min zasypia i jest już zdecydowanie lepiej.
            • pyza_uk Re: podroz samolotem - poradzcie prosze 15.03.08, 19:52
              Ja ostatnio lecialam 25 godz. plus 3 godz. miedzyladowania. Corka miala 2.5
              roku, wiec leciala na wlasnym bilecie i miala wlasne miejsce.
              Zadzwon wczesniej do lini lotniczych i spytaj sie, czy maja specjalne menu dla
              dzieci i czy mozesz sobie cos wczesniej wybrac (ja moglam). jesli chodzi o
              wnoszenie jedzenia na poklad to teoretycznie dla malego dziecka mozna zabrac
              pokarm, ale niewykluczone, ze beda ci kazali otworzyc i zjesc troche w celu
              przetestowania czy to nie bomba smile. Zalezy to od lotniska - na Heathrow w
              Londynie musialam zostawic malenkie jogurty i wode rowniez, w Sydney zobaczyli
              tylko na ekranie, ze mam butelki w bagazu i spytali czy lece z dzieckiem -
              niczego nie musialam wyjmowac, pokazywac itp. Wiec wszystko w rekach celnikow.
              Jesli chodzi o miejsca w samolocie, to my rowniec dzwonilismy wczesniej do linii
              lotniczych i bookowalismy (i cale szczescie, bo samolot byl pelen i w momencie
              check in na lotnisku nie mielibysmy juz miejsc kolo siebie, lecialo nas w sumie
              4 szt.)
              Tak wiec generalnie polecam tel. do przewoznika i wypytanie sie o wszystko -
              moze beda mogli ci dac lozeczko dla dziecka? - nie wiem do jakiego wieku
              przysluguje, ale zapytaj.
              U nas przestawianie sie na inna strefe czasowa bylo koszmarne i trwalo 2 tyg. z
              okladem, ale to duzo wieksza roznica niz 7 godz.
              Powodzenia, taka podroz da sie przezyc! Wez duzo ksiazeczek, zabawek itp. a dla
              siebie jakis krem/sztyft nawilzajacy (maly sloiczek bo inaczej bedziesz musiala
              zostawic u celnika), bo mi klima w samolocie strasznie wysuszyla sluzowki, i
              corce tez...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja