Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką

14.05.08, 11:04
Mam pytanie odnośnie - na początek lotu smile - jak radzyły sobie mamy
w samolocie, które mają żywiołowe dzieci? Moja mała ma 21 miesicy,
jest żywiołowa, weszła w okres buntu dwulatka..jak sobie radzić w
samolocie, cieżko jej usiedziec w jednym miesjcu, a na Krete lot
dług - 3 godziny sad wylatujemy w tą niedzielę, może jakieś Wasze
dośiwadczenia? i drugie pytanie -czy ktoś była hotelu imperial
belvedere z ecco holiday w Hersonissos?
pzd
    • pawel_zet Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 14.05.08, 11:42
      Cześć,
      Nasz Andrzejek to diabeł wcielony. Dopiero teraz (a ma już ponad 3
      latka) zaczyna być bardziej grzeczny. Latanie samolotem wspominam w
      sumie nie najgorzej. Wybierałem raczej loty wieczorno-nocne, żeby
      dziecko głównie spało, ale nie zawsze było to możliwe. A lataliśmy
      głównie transkontynentalnie, więc w samolocie musieliśmy spędzać
      dużo czasu. Wybieraliśmy więc z tego powodu raczej te lepsze linie,
      w których są panele LCD i można dziecku puścić kreskówkę.
      Ale to teoria. W Twoim przypadku nie masz już możliwości wyboru pory
      lotu, a na Kretę latają czartery, gdzie wyposażenie samolotu jest
      skromne.
      A zatem ważną sprawą jest to, by dostać dobre miejsca. Dziecko w
      wieku do 2 lat teoretycznie podróżuje na kolanach, ale jeśli
      zgłosicie się odpowiednio wcześnie na odlot, możecie poprosić
      obsługę wydającą karty pokładowe, by przydzieliła Wam jakieś lepsze
      miejsca. Lepsze – czyli tam, gdzie jest więcej miejsca. Być może np.
      samolot nie będzie nabity do ostatniego miejsca, więc dadzą Wam trzy
      miejsca zamiast przysługujących Wam dwóch. W samolotach (różnie w
      różnych typach) występują też rzędy siedzeń, w których jest większa
      przestrzeń przed fotelami. Jeśli dziecko nie będzie chciało siedzieć
      na kolanach, możecie pozwolić mu bawić się na podłodze, ale tylko
      wtedy, gdy będziecie siedzieli w takim właśnie rzędzie. Takich
      miejsc w samolocie nie jest wiele, więc warto zgłosić się wcześnie
      do odprawy.
      Poza tym warto wziąć dla dziecka jakieś ulubione czy nowe zabawki.
      Nasze dziecko szybko nudzi się zabawkami, więc kupowaliśmy mu przed
      wylotem coś nowego i atrakcyjnego.
    • agawlodara Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 14.05.08, 14:19
      hej, ja tez mam malego lobuza w domu(2 lata), w miejscu nie wysiedzi
      sekundy. podrozowalismy z nim od niemowlaka i nigdy nie bylo duzego
      problemu.nasz najdluzsza lot trwal 13 godzin gdzie maly spal max 3
      godziny!zadne luksusy ale przezylismywink)Moj tips to jakas nowa
      zabawka, ksiazka, rysowanka itp. poza tym dobrze miec jakies male co
      nie co do jedzenia typu chrupki, rodzynki itp.
      Tak poza tym tez sie na Krete wybieramy za 3 tygodniesmile)
    • mw144 Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 14.05.08, 15:01
      Godzinę wylotu macie kiepską, nie ma szans żeby Młoda poszła spaćsad
      Mojego zajmują na dłuższy czas nowe książeczki, w których można coś
      przesuwać, chować itp. chociaż ostatnio hitem były dwa plastikowe
      kubki, które dostał od obsługi samolotusurprised Poproście miejsca na
      początku samolotu, tam się więcej dzieje i można pozaczepiać załogę
      jak już się znudzą zabawkiwink
    • agni71 Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 14.05.08, 22:38
      Po powrocie napisz jak bylo. tez będę leciec na Krete z 22 mies.
      córeczką (a oprócz tego z 4 i 6 latką), więc zapowiada sie wesoło....
    • joanna_poz Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 15.05.08, 10:39
      może Ci zaśnie w samolocie i problem z głowy.

      mój synek na 6 lotów wakacyjnych 5 przespał. zasypiał zaraz po
      wejściu do samolotu, bo był juz padnięty po 2 godzinnym przebywaniu
      na lotnisku przed wylotem.

      my tez zabieralismy jakies nowe zabawki, ksiązeczki.
      poza tym dodam, że dla dziecka samolot sam w sobie jest atrakcją.
      można do znudzenia składać i rozkładać stoliczek, podnosić i składać
      podłokietnik, zasuwac i podnosić zaslonkę na okniesmile roznoszenie
      jedzenia i picia to atrakcjasmile spacer do WCsmile no i dzieci często
      bawią się po prostu z innymi dziećmi w przejściu samolotusmile
      • cota Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 15.05.08, 11:37
        mam takie pietra przed tym lotem, że chyba sama założe sobie
        pampersa na droge...smile) nie dość, ze ja sie boje potwornie latac -
        przezyłam na początek awarie samolotu w powietrzu, potem alarm
        przeciwbombowy zaraz po lądowaniu na lotnisku (to było trzy lata
        temu, od tego czasu moja noga nie weszła na pokład, teraz durna
        dałam sie namówić..) to jeszcze z małym dzieckiem, które jest po
        porstu żywioł, tajfun, mało co go interesuje..dziecko jakby co to
        śpi na kolanach, rękach tak? żałuje że sie zdecydowałam, było mi
        jechać w Bieszczady..
        • mw144 Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 15.05.08, 11:53
          Nasze śpią jeszcze na kolanach niestety, chyba że nie będzie
          kompletu pasażerów i namówisz współpasażera z Twojego rzędu, żeby
          się gdzieś przesiadł.
        • pawel_zet Re: Kreta z rozbrykaną 1,5 r. dziewczynką 15.05.08, 17:28
          Nie martw się. Ludzie latają regularnie, a samoloty raczej nie
          spadają. wink Jak już napisałem, może dziecko też jest wielkim
          rozrabiaką, a lataliśmy już mnóstwo razy i jakoś przeżyliśmy.
          Jeśli zgłosisz się wcześnie na odprawę, pewnie uda Ci się, jak wyżej
          napisałem, wytargować jakieś lepsze miejsca. W samolocie są też
          łóżeczka przyczepiane do ściany dla niemowląt, ale to tylko do
          pewnej wagi (np. 12 kg), więc nie wiem, czy Twój maluch się na to
          łóżeczko załapie.
Pełna wersja