co na Krete do jedzenia dla dziecka?

04.06.08, 15:04
witam!jutro wylatujemy na Krete z mężem i 3,5 letnia córeczka.bedziemy 2
tygodnie w hotelu z opcja all inclusive.mała należy do niejadkow i obawiam sie
ze moze nie smakowac jej tamtejsze jedzenie.jak myslicie co mozna zabrac z
polski i w jakich ilosciach zeby mała nie chodziła glodna?i jak to jest z
wyżywieniem tam,co serwuja itp?a moze nie brac nic bo tam wszystko bedzie?
    • joanna_poz Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 04.06.08, 15:58
      eddies napisała:

      > witam!jutro wylatujemy na Krete z mężem i 3,5 letnia
      córeczka.bedziemy 2
      > tygodnie w hotelu z opcja all inclusive.mała należy do niejadkow i
      obawiam sie
      > ze moze nie smakowac jej tamtejsze jedzenie.jak myslicie co mozna
      zabrac z
      > polski i w jakich ilosciach zeby mała nie chodziła glodna?

      no jedzenia na 2 tygodnie to chyba musiałabys zabrać baaardzo duzo...

      jedzenie w Grecji nie jest aż tak specyficzne zeby nie dało sie nic
      z niego wybrać nawet dla wybrednego niejadka... szczególnie 3,5
      letniego.

      > a moze nie brac nic bo tam wszystko bedzie?

      oczywiscie że nie bierz.



      • agni71 Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 04.06.08, 20:42
        Może to będzie okazja do zmiany zwyczajów dziecka? Nawet jak dzien-
        dwa zje mało, to w koncu głód przyciśnie!
        Ja jadę z trójką, najstarsza ma prawie 6 lat, najmłodsza prawie 2 -
        i żadnego jedzenia nie biorę, poza mlekiem modyfikowanym dla
        najmlodszej.
        • cota Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 05.06.08, 10:56
          ja byłam 2 tygondie temu z moją niejadką 2 letnia - tez all
          iclusive - masa jedzenia..i był problem, zeby coś jej
          wcisnąć..np.zupy są do kolacji,a ona była przyzywczajona do jadania
          zup w porze odbiadowej. W czasie lunchu - ok. 13-14 to jadała
          makaron, troche jakimś sosem polałam (gdyż mięsa jak na razie nie
          jada..). Ale miałam też słoiczki i pare zupek jej wcisnęłam plus
          spgethii hippa. Były tez naleśniki, które jej bardzo smakowały i to
          jeszcze jadła. W supermarketach są słoiczki nestle - inne niz u nas
          po pk, 1,5 euro za sztuke
          • eddies Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 05.06.08, 12:08
            dzieki!w takim razie nie zabieram jedzenia,może jakos przezyjemywink
    • zzzytkaaa Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 05.06.08, 15:07
      my nie mamy all inclisive, wiec biore kilka sloiczkow z zupkami.
      reszte dokupie na miejscu albo bedzie jadla cos z nami-zawsze cos
      tam sie jej wynajdziesmile
      • bonnyk Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 05.06.08, 15:13
        Ja też lecę na Kretę z moim 1,5 rocznym maluchem. Też jest
        wybredny... i nie je zbyt dużo. Ale myślę, że nie zabiorę mu
        niczego, bo przecież to Unia Europejska i w sklepach podobne
        jedzenie. Mam nadzieję, że opcja All nam wystarczy.

        Pozdrowienia mamuśki, które lecą na Kretę!
        • dorkor33 Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 26.06.08, 22:26
          my lecimy na Kretę z dwuletnią alergiczką i też sie zastanawiam co będzie jadła,
          bo wybredna... a mamy tylko opcję HB, więc muszę jej jakiś obiad w połowie dnia
          wykombinować.
          Ale inne moje pytanie - jak dzieciaki znoszą taki upał - lecimy na poczatku
          lipca (nie ma innej możliwości), a ponoć żar się wtedy leje z nieba -
          podpowiedzcie, co robić, co ze sobą zabrać, czego się wystrzegać, żeby sobie
          biedy nie napytać...
          • kama1978k Re: co na Krete do jedzenia dla dziecka? 27.06.08, 08:23
            Ja jestem po kilku takich wyjazdach wakacyjnych z niejadkiem. Na Krecie akurat
            byliśmy ja synek miał 10 miesięcy - więc rzeczywiście zabierałam słoiczki z
            Polski. Najgorsze są pierwsze dni - bo od nadmiary wrażeń dzieckiem nie ma
            kompletnie apetytu. Natomiast później wcina aż miło. Oczywiście nie jakieś
            kosmiczne ilości bo z reguły na wakacjach dziecko nie ma czasu na jedzenie.
            Ale zawsze coś skubnie. Początkowo się stresowałam - potem odpuszczałam : zjadł
            dobrze - nie zjadł- trudno. Wierzcie mi - zawsze znajdzie się coś do jedzenia.
            Nawet jeśli to miałaby być sucha bułeczka na śniadanie, czy jakiś rogalik.
            Filip od pobytu w Turcji stał się smakoszem makaronów. Tak wiec nie martwię
            się teraz bo makarony są zawsze. Dzieci lubią tez mięska grillowane- których na
            krecie jest w bród. Noi owoce. W Turcji moje dziecko przez kilka dni leciało na
            arbuzie i frytkach ( takie miał połączenie ). Mój 2,5 latek obecnie nie zjadł
            by słoiczka - wiec w tym roku nic z tych rzeczy nie biorę.
            Możecie zabrać coś co dziecko lubi jeść. Ja np na pewno zabiorę - rogaliki
            7-days, Filip uwielbia.

            Nastawcie sie pozytywnie. Ja na wakacjach odpuszczam totalnie mojemu
            niejadkowi. I jakoś problemów większych nie ma.

            A co do upału. Jest rzeczywiście i to już teraz. Koleżanka w środę wróciła z
            Chani - miejscami do 40 stopni. Przede wszystkim wysoki filtr i nakrycia głowy.
            Radzę chronić się przez słońcem w tych najgorszych godzinach. Ale to chyba
            zrozumiałe. Pozdrawiam i życzę miłego odpoczynku.
Pełna wersja